Trochę Turystyki cz.III
Dzisiejsze wojaże zakończyłem na Jeziorze Czarnym Włodawskim. Powierzchnia 24 ha. Jezioro o podłożu torfowym, wolno zarastające trzciną, brzegi niedostępne. Od strony południowo - zachodniej otoczone lasem. Jezioro ma kilku właścicieli i jest całkowicie prywatne.


Ja odwiedziłem jednego z nich, który od wielu lat prowadzi nad jeziorem działalność gastronomiczną.


Mój obiad, w końcu mi się należał po takim dniu

Konsumpcja na powietrzu

Widok z pomostu na bar
Oprócz dobrego jedzenia, można tu wynająć pokoje gościnne...

W tych budynkach są pokoje gościnne
... a także skorzystać z kąpieli borowinowych.

Tu się bierze kąpiele borowinowe
Jezioro Czarne leży w sąsiedztwie Jeziora Białego. Po drugiej stronie szosy łączącej Włodawę z Chełmem. Ale jest zupełnie inne.
Można tu odpocząć. Jest to coś innego w porównaniu z zatłoczonym, J. Białym.

pomost
Pokoje gościnne w sezonie trzeba wcześniej rezerwować u właściciela, bowiem napływ turystów jest dosyć znaczny. Można tu sobie powędkować. Na Jeziorze nie liczmy na okazy, bowiem właścicieli jest kilku i sami wiecie? Ale zdarza się tu złowić piękne ryby takie jak: karasie, liny i karpie.

Jeden z amatorów ryb

koluszek

linek
Ponadto do jeziora przylega niewielki staw, do którego gospodarz zapuścił trochę okazów. Sam widziałem zmagania wędkarzy z ponad 10 kg. karpiami.

Warto też wspomnieć o kuchni, która obfituje w potrawy z ryb od pstrąga po halibuta.
Ceny niestety wysokie tak jak na Białym.
Ale warto tu zamówić, cokolwiek żeby usiąść i troszkę odpocząć i popatrzeć na wodę. Bo jest, na co.
Sławomir "Puzio" Bałka
– Komentarze –