Trochę Turystyki cz.II
Kolejne jeziorka, które odwiedziłem tego samego dnia, to Święte, Glinki i Lipieniec. Święte jest niedużym jeziorkiem (6ha). Nieznacznie oddalone od Białego, otoczone z jednej strony lasem a z drugiej gospodarstwami. Już tutaj znajdziemy odrobinę ciszy i spokoju, bowiem nie ma tu ośrodków.


Przy jeziorze jest kawałek miejsca na rozbicie namiotu i nieduża plaża.

Obozowisko nad J.Świętym
Można tu również powędkować. Występują tu ryby z rodziny karpiowatych, a także drapieżniki.
Z ryb drapieżnych duża populacja sumika karłowatego.
Jadąc dalej leśną drogą dojedziemy do J. Glinki.

Droga do J.Glinki
To jeziorko opisałem w jednym z moich poprzednich artykułów. Od wschodu otoczone lasem, od północy zabudowa domków letniskowych. Namiot najlepiej rozbić w lesie, gdzie znajdziemy dużo cienia.

Domki nad J.Glinki

W porównaniu do Białego jest tu zdecydowanie ciszej i spokojniej. Co do wędkowania, to nałowimy się małego leszcza a także płoci? Występują tu również duże okazy, które trzeba zwabić, nęcąc uprzednio wybrane miejsce.

Jezioro Lipieniec leży przy drodze biegnącej z Okuninki do Włodawy. To kropelka w ziemi, bowiem jest najmniejsze z dostępnych jezior w tym rejonie (4 ha). Ale bardzo urocze.


Było niegdyś jeziorkiem bardzo rybnym, zasobnym w ryby karpiowate jak i drapieżne. Nie znaczy to, że dzisiaj nie trafimy tu na porządną sztukę. Przy jeziorze można rozbić namiot. Znajdziemy tu upragnioną ciszę. Co do noclegów, to warto popytać u gospodarzy.
Dla amatorów karpia polecam niewielki staw, gdzie można samemu złowić rybę z przeznaczeniem na obiad lub kolację.
Staw leży za jeziorkiem Lipieniec jadąc w stronę Włodawy.
Za 1 godzinę wędkowania amatorzy szybkiego mięsa płacą 2,50zł. Jeden kg karpia kosztuje 8,50zł.
Sławomir "Puzio" Bałka
– Komentarze –