Trochę Turystyki cz.I
2 i 3 sierpnia pojechałem w plener popatrzeć, co się dzieje. Pierwszego dnia wybrałem skupisko jezior we wsi turystycznej Okuninka na południe od Włodawy. Jezioro Białe przyciąga, co roku liczną rzeszę turystów. Jest ono z tego kompleksu jezior największe (106 ha i 33m głębokości) i najbardziej zagospodarowane, aż za nadto.



Osobiście nie lubię tu przyjeżdżać w sezonie, bowiem zbyt mocno cenię sobie spokój i ciszę. Jezioro jest bardzo atrakcyjne a jego wody są czyste aż do bólu. Najlepiej spokojnie wędkować można tu wczesną wiosną lub po zakończeniu wakacji.
Jezioro obfituje w ryby takie jak: leszcz (duży) płoć (gruntowa) karp mały i duży i wiele innych gatunków. Eksperymentalnie wpuszczono do jeziora troć jeziorową, która znalazła tu doskonałe warunki rozwoju. Łowcy drapieżnika mogą tu liczyć na metrowe szczupaki oraz na sumy.

Wokół jeziora pobudowano liczne ośrodki wypoczynkowe oraz domki letniskowe(prywatne) Jest tu rozbudowana sieć pubów i restauracji. Niestety tak jak wspomniałem brak tu wymarzonej ciszy. Wieczorami miasteczko ożywa. Rozbrzmiewa tu i ówdzie muzyka. Jest bardzo głośno, a ruch jak na Marszałkowskiej, bowiem w okresie wakacji przebywa nad Białym kilka tysięcy osób.
Ci, co plackiem leżeli na plażach potrzebują zmiany. Dyskoteki są wtedy przepełnione, a w pubach pełno jest miłośników złotego napoju, który tutaj osiągną cenę warszawską. Za szklankę 0,5 L żywca zapłacimy nawet do 5 zł.

Żarcie też na miarę Warszawy nie wspomnę o kwaterach, które w sezonie wakacyjnym są prawie nie osiągalne (trzeba wcześniej rezerwować) Jedynie pozostaje nam pole namiotowe, na którym również nie zawsze jest miejsce.
A więc tak jak wspomniałem, spokój ciszę i dobre warunki do łowienia osiągniemy przed lub po wakacjach, a i o kwaterę łatwiej.
Sławomir "Puzio" Bałka
– Komentarze –