| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Ratujmy Lina  

Lin to osobliwa ryba nazywana tłuściochem w aksamitnym ubranku, zamieszkująca stosunkowo płytkie wody z dnem mulistym, ale dość silnie porośniętym. Jest ostrożna i dość płochliwa, żeruje krótko najczęściej nad ranem i w porze wieczorowej, nie należąc do żarłoków. Mimo tego, że lin przebywa w trudno dostępnych zarośniętych partiach wody i jest rybą ostrożną w pobieraniu pokarmu, nie uniknął losu wielu atrakcyjnych gatunków ryb.

Lin ma smaczne mięso i znajduje wielu jego amatorów. Jest więc masowo poławiany przez rybaków i to szczególnie polują oni na większe sztuki, gdyż małe pochodzą ze stawowych hodowli i nie stanowią cenowej wartości. Również kłusownictwo stanowi tu problem. Wędkarze też rzadko wypuszczają duże egzemplarze. Potrafimy wypuścić ładnego karpia, ale nie potrafimy wypuścić ładnego lina. Jakoś tak po macoszemu je traktujemy. W efekcie populacja lina osiągającego wymiary powyżej pół kilograma zniknęła całkowicie z większości jezior, a tam gdzie on występuje jest poddany olbrzymiej presji wędkarskiej i rybackiej, co nieuchronnie prowadzi do wyniszczania okazów. W niektórych jeziorach widać efekty tego w sposób nader szokujący w postaci gwałtownego zmniejszenia się ilości w ogóle tego gatunku.

Wolny wzrost lina pozwala w szybkim tempie ogołocić akwen z dużych egzemplarzy. Wprawdzie można zarybiać wody tym gatunkiem, ale są to małe sztuki najczęściej ledwo wymiarowe lub wielkości palca. Zanim dorośnie zostaje przetrzebiony przez drapieżniki, a resztę dzieła dokonuje człowiek. I choć gatunek ten jako taki nie jest zagrożony bytem ze względu na sztuczne rozmnażanie i umiejętność hodowli stawowej, to jego zniknięcie do ilości szczątkowych w jeziorach jest całkiem już realne i w wielu miejscach już widoczne. Dodatkowym niesprzyjającym aspektem dla lina jest ciągłe zarybianie akwenów gatunkami będącymi pokarmowymi konkurentami lina. Mowa tu przede wszystkim o bezmyślnym wprowadzaniu do jezior typu linowo-szczupakowego, karpia i japońca (karaś srebrzysty). Całkowicie natomiast szkodliwe jest wpuszczanie do takich wód amura, który niszczy naturalne środowisko linów. To częsta polityka prowadzona na małych i dość porośniętych jeziorach. Należy tu zauważyć, iż jest to bezkarne łamanie i lekceważenie prawa przez właścicieli wód i uprawnionych do rybactwa, bowiem na wprowadzanie obcych gatunków do środowiska wodnego trzeba mieć zgodę ministra.

Tak więc głupota zarybieniowa, presja powodująca przełowienie naszych wód i beztroska wędkarzy przedkładających swój egoizm nad dobro rybostanu, mają znaczący wpływ na zagrożenie, a właściwie wyginięcie dużego lina. Odnoszę wrażenie, że gdyby nie płochliwość i ostrożność lina zniechęcająca wielu wędkarzy do jego łowienia, mielibyśmy dziś już całkowitą pustynię linową.

Uważam, że jakiekolwiek wprowadzanie dolnego wymiaru ochronnego to tylko uspokojenie sumień, a nie działania mające przynieść efektywne działania. Co z tego, że wprowadzimy ten wymiar jak w małym jeziorku wędkarze są w stanie w ciągu jednego roku ogołocić rybostan z dorosłych linów, a po dwóch latach zostaną już tylko podrostki. Potem następuje tylko zdziwienie - co się stało, bo rok temu łowiłem piękne liny, a w tym roku nie mogę złowić ani jednego? Nic się nie stało, po prostu nie ma już ładnych linów. To efekt przełowienia.

Lin wyraźnie wymaga naszego zastanowienia się i znacznie lepszej ochrony niż dotychczas. Ta ryba nie może występować tylko w hodowlanych wymiarach sztucznych stawów. To jedna z perełek naszego hobby i jedna z najpiękniejszych ryb naszych wód.

Jeśli chcemy takich linów w naszych wodach,

to musimy przedsięwziąć poważne kroki dla ich ochrony. Przede wszystkim należy ograniczyć zabieranie z wody dużych linów i w dużych ilościach. Powinniśmy również chronić lina w okresie ochronnym by w miarę możliwości jego populacja w jeziorach pochodziła z naturalnego tarła, co daje wiele pozytywów.

Osobiście zgadzam się z dolnym wymiarem ochronnym 25cm, co umożliwia linowi odbycie tarła. Jednak dopiero samica lina osiągająca 0,5kg składa sporo ikry (około 300tys. jaj). I tu wprowadziłbym wymiar ochronny dla zachowania tych egzemplarzy, jak również dla ratowania okazów. Czyli proponuję wymiar ochronny do 25cm i od 35cm. Jednocześnie ograniczyłbym limit ilościowy do dwóch linów dziennie.

Lin odbywa tarło w kilkukrotnych cyklach składania ikry. Składanie ikry odbywa się w czasie od połowy czerwca do końca lipca. Jestem za wyznaczeniem okresu ochronnego od 1 czerwca co dałoby czas i spokój w okresie przygotowań do tarła. Proponuję aby okres ochronny trwał do 10 sierpnia tak by po tarle trwającym do końca lipca, ryba mogła odpocząć. Te pierwsze dni sierpnia to okres intensywnego żerowania dla uzupełnienia straconych na tarle składników. Z tym również jest związana nadmierna konkurencja pokarmowa wywołana przez w/w gatunki. Dlatego bezwzględnie i bez najmniejszej pobłażliwości egzekwowałbym przepisy odnoszące się do zakazów zarybień obcymi gatunkami.

Co zaś tyczy się rybaków, to wprowadziłbym całkowity zakaz odłowu tej ryby. Nie ma uzasadnienia, dla wyniszczania jezior, gdy można lina uzyskiwać dla celów handlowych w stawach hodowlanych. Zarybienia wydają się pomocne, ale powinno się to odbywać przy udziale nie tylko ichtiologów, ale również instytutów genetyki ryb, tak aby narybek był rodzimego pochodzenia dla danego środowiska.

Wiem, że wielu to się nie spodoba, ale również wiem, iż wielu zdaje sobie sprawę z konieczności dość radykalnych działań. Musimy bowiem dać sobie odpowiedź, co uważamy za ważniejsze, dobro ryb, które tak kochamy, czy nasza zachłanność? Ja już odpowiedziałem sobie dawno i dla mnie takie ograniczenia nie stanowią problemu, a wręcz przeciwnie jestem gotów na większe rygory.

Reasumując proponuję:

okres ochronny: wszędzie od 1 czerwca do 10 sierpnia
wymiar ochronny w cm: 0 ÷ 25 i od 35—>max
limit: - 2 szt. dziennie

Mam nadzieję, że wielu przekonałem do swoich tez dotyczących ochrony lina i konieczności wprowadzenia tych ograniczeń.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski


– Komentarze –

autor - Grzegorz
napisał:
zgadzam się z Tobą że trzeba ograniczyć połow lina w minionym sezonie złapałem kilka linów nigdy nie udało się mi złapać więcej niż 1 do 3 linów w ciągu jednego dnia.Zmorą jezior w moich stronach są klusownicy z prądem , rybacy którzy zraz po zejściu lodu obstawiają tarliska siatkami i żakami i zupelnym brakiem strażników. Przez cały sezon nie widziałem nawet jednego strażnika.

January 1, 2006 6:20 pm

217.97.213.2


autor - kamil
napisał:
Potrzebuje przebieg rozrodu Lina oraz wszystko o wylęgu. Pozdrawiam

February 28, 2006 7:37 pm

80.54.157.245


autor - paweł
napisał:
Ja sie prawie zgadzam, tylko mam małe \"ale\" co do okresu ochronnego. Co z linami łowionymi przed tarłem w maju kiedy często idzie na wędke jak głupi. Kto sprawdził tabele rekordowe ryby zauważy że większość ryb to ryby majowe kiedy są pełne ikry. łowienie lina w lipcu po trle czy w sierpniu to nie problem problem to maj i opiewane do dziś w wielu pismach wędkarskich \"cudowne majowe zasiadki na lina\" może i cudowne ale zgubne dla tej ryby. Ja osobiście z premedytacją zasadzam się na lina zwykle po 15 lipca i wypuszczam sztuki powyzej 40 cm. Ale złowiony lin powyżej 40 cm to już wędkarska nobilitacja i przeciętnemu wędkarzowi rzadko sie trafia.

April 24, 2006 9:16 pm

83.15.160.50


autor - Łukasz
napisał:
Mam kilka ale co do artykułu. 1. W pełni zgadzam się z Pawłem, który pisze o okresie ochronnym. Według mnie i wędkarze i rybacy największe spustoszenie wśród linów robią właśnie w maju ewentualnie na początku czerwca !!!!! Zatem okres ochronny powinien być wyznaczony od 1 maja!!!! Jeśli chodzi o ilość to ok, niewiele jest wypraw z których wraca się z wiecej niż 2 dorodnymi linami, jeśli jest ich wiecej oczywiście należy je wypuścić!!!! 2. Jeśli chodzi o zarybianie Nie wiem jak u was ale w moich stronach już od bardzo bardzo dawna nie zarybia się amurem wód otwartych, karaś jesli jest wprowadzany do zbiorników ale tylko przez wędkarzy, którzy po łapaniu na żywca szczupaka wypuszczają je i \"darują im łaskawie życie\". Wiem, że na pewno jest dużo pomysłów \"jak powstrzymać\" takich wędkarzy, jednak znając życie miejscowi wędkarze i tak będą łapać na karasia Teoretycznie też takie karasie są wspaniałą wyżerka dla szczupaków. Znam stawy, gdzie karasia było wbród, nie można było się opędzić od nich łapiąc liny, jednak po wpuszczeniu szczupaków cudownie zniknęły Co najgorsze razem z linami !!!! I to wcale nie wpuszczanie karasia ani karpia nie jest tu największym problemem. Teoretycznie też to właśnie węgorz, którego jest coraz mniej w naszych wodach jest najwiekszym zagrożeniem dla lina.... A więc to nie w tym rzezc, chyba jednak na mój nos to gospodarka jest prowadzona nieprawidłowo. Jeszcze całkiem niedawno mimo intensywnej gospodarki rybackiej linów było wbród, a teraz.... Tak, właśnie to ta gospodarka jest temu winna. Może i łapano intensywnie sieciami ale.... zarybiano róweniż i to nie małymi ilościami, a teraz??? Czy ktoś słyszał, aby na ich wodach PZW zarybiało linem? PGR-y to robiły, a PZW? To samo dzieje się u nas ze szczupakiem, jak jezioro było PGR-ów i zarybiało się intensywnie, mimo połowów rybackich było to eldorado, a teraz? Nie poławia się sieciami a szczupaków nie ma? I co?? A jest to jezioro lobeliowe, a więc nikt mi nie wmówi, że to zanieczyszczenia mają tu zdecydowanie największe znaczenie. Przede wszystkim poprawna gospodarka i rozumne zarybianie!!!! Wtedy możemy liczyć na efekty, niestety ze zwzględu na tempo wzrostu lina nie nastąpi to ani za rok ani za dwa, oj przyjdzie nam na to poczekać......

June 12, 2006 3:16 pm

83.14.213.130


autor - ozo
napisał:
ja uwazam że lin jest bardzo nieufną rybą

February 9, 2007 9:53 am

195.116.102.1


autor - frugo
napisał:
lin jest fajny zawsze co jezdzilem z kumplami na ryby to lapalismy po 5 sztuk ale byla jazda juz sie maja nie moge doczekac jak zacznie zerowac

February 26, 2007 10:06 pm

83.2.12.7


autor - BOBI
napisał:
jestem wielbicielem lina lin jest bardzo fajny najbardziej lubie go wyciagac poszukuje przynety na niego jak jade to wyciągam po 4-5sztuk

July 3, 2007 10:23 am

83.168.89.179


autor - Cezary
napisał:
Ja do tej pory złapałem tylko jednego lina u nas na jeziorku bioro tylko bardzo wczesnie rano .U nas terz jest bardzo durzo kłusowników lecz organizujemy kontrole co jakis czas

September 2, 2007 9:29 pm

83.13.92.122


autor - leszczyk
napisał:
W tamtym roku łapałem 2 liny na dzień, a w tym roku nie złapałem ani jednego!

November 27, 2007 4:24 pm

85.198.213.237


autor - Piotrek
napisał:
Po części mogę się zgodzić z tymi poglądami co do lina ALE są miejsca w których lina jest pełno i w takich miejscach on karłowacieje. Osobiście znam kilka miejsc w powiecie staszowskimn gdzie złowienie lina 15-2 kg jest kwestja 30 min. Jak ktoś chce info to SMS-y 513439141. Only SMS. I jak co to się podpisac.

December 20, 2007 6:03 pm

195.187.251.114



Dopisz swój komentarz
w razie potrzeby możesz skorzystać z pomocy i objaśnień

autor :
email :
Wpisz komentarz:


Jeżeli chcesz zrezygnować, jeszcze możesz.

Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<


Wędkoholik
POLECA









Ratujmy Szczupaka

Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu. Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC. Nie bądźcie obojętni na sprawę


Ratujmy Ryby

W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.


Karpiowanie

W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.


Nowości na stronie

Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie, zajrzyj tu.


Lake Fishing Club

We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski. Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >


Dziś mamy
Copyright © 2003  Bolesław"Wędkoholik" Michalski