| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Rybi ból  

Czy i jak ryby odczuwają ból? Na ile są realne i w jakim zakresie, cierpienia ryb w trakcie wędkowania? To pytania nurtujące wielu z nas.

Ponieważ sprawą bólu ryb interesowałem się w momencie wydania słynnego ukazu Kalinowskiego, to pozwoliłem sobie na parę słów w tym temacie. Przy dzisiejszym stanie wiedzy, trudności z nim mają również neurolodzy, a co dopiero ichtiolodzy. Trudno nam się oprzeć myśleniu, że inne kręgowce mogą inaczej odczuwać ból niż my, ludzie. Spróbuję rozważyć to zagadnienie na tyle, na ile moja skromna osoba coś tu może wnieść. Zajmę się jednak stroną techniczną, nie mającą wiele wspólnego z moralnością postępowania ze stworzeniami.

Najpierw chciałbym rozdzielić czucie od doznań bólowych. Czucie jest doznaniem nie zaliczanym do nieprzyjemnych, a w niektórych sytuacjach wręcz do pożądanie przyjemnych. Może również pełnić rolę ostrzegawczą i wywoływać stres, ale nie wywołuje bólu nawet u człowieka. Ból, rozumiany ludzkimi odczuciami, kojarzy się z nieprzyjemnym doznaniem psychicznym. Gdy mówimy o bólu, właśnie to doznanie mamy na myśli. Ból jednak ma dwa oblicza: jako uczucie zranienia, uszkodzenia ciała i jako emocjonalne, objawiające się nieprzyjemnym doznaniem psychicznym. To drugie nieprzyjemne oblicze bólu nie zawsze występuje nawet u ludzi. Czasami się skaleczymy i to nawet dość znacznie, a odczucia bólu w sferze jego nieprzyjemnego doznania nie ma. Jest natomiast odczuwanie zranienia, uszkodzenia tkanek. Drugim przykładem na podwójną złożoność bólu może być jego odczuwanie w momencie uderzenia młotkiem - gdy nie trafimy np. w gwóźdź, czy mesel. Najpierw odczuwamy przez krótką chwilę odczucie poranienia, a dopiero w moment później doznajemy nieprzyjemny aspekt tego zdarzenia, odczuwany psychicznie i nazywany potocznie bólem. Jednak reakcja organizmu następuje już w momencie pierwszego doznania i efektem jest cofnięcie dłoni.

Według moich obserwacji ryby nie odczuwają sfery emocjonalnej bólu. Na poparcie mojej tezy podam znane mi pięć przykładów.

 • Znajomy złowił szczupaka, który w gardle miał spory rdzewiejący hak. Po wyjęciu przynęty i haczyka rybę wypuszczono w pełnej kondycji.
 • Złowiłem szczupaka, który zerwał się koledze 15 min. wcześniej. W podniebieniu miał jego jiga. Postąpiono identycznie wypuszczając rybę.
 • Złowiłem karpia z żyłką w pysku. Rybę przeniesiono do olbrzymiego sadza klatki. Żył dalej w pełnej kondycji jeszcze kilka dni, po czym go uśmiercono i oprawiono. W żołądku miał haczyk.
 • Nad Bugiem złowiono szczupaka z czterema blachami w pysku. Obciął się na piątej.
 • Mój Ojciec w latach czterdziestych złowił w W-wie w Jeziorze Wilanowskim 2kg szczupaka, który na boku miał przetokę. Poza tym ryba nie wykazywała żadnych oznak chorobowych. Postanowił wziąć ją jednak ze sobą. Po wypatroszeniu okazało się, iż szczupak czyścił sobie poprzez przetokę żołądek. Tam był wbity już całkiem spróchniały hak.

Czy ktoś może sobie wyobrazić, aby w podobnej sytuacji śniadał człowiek. Właśnie emocjonalna sfera bólu, objawiająca się przykrym psychicznym doznaniem, uniemożliwiłaby normalne funkcjonowanie. Dlatego osobiście skłaniam się do twierdzenia, że ryby nie doznają emocjonalnej części bólu. A co w tej mierze mówią naukowcy? Tu niestety mogę się posłużyć tylko cytatami cudzych wypowiedzi. Obrońcy zwierząt powołują się w głównej mierze na raport Medwaya z 1980r. Czego on dotyczy? Cyt.
"sporządziło go kilku naukowców pracujących pod kierownictwem lorda Medwaya, a dotyczy on nie tylko wędkarstwa, ale również myślistwa. Raport ten nie dostarczył jednak dowodów, że ryby czują ból, zawiera tylko pewne przesłanki, że tak być może. Jego autorzy skupili się bowiem na substancjach związanych z przenoszeniem bodźców bólowych, które odkryto u ssaków i ryb, a także na podobieństwie dróg nerwowych przewodzących te bodźce."

Jednak raport nie mówi o wywoływaniu doznań psychicznych w tych bodźcach. Dalej w tej samej publikacji autor powołuje się na słowa neurobiologa prof. Jamesa D. Rose za publikacją z czasopisma In-Fisherman (12-01/1999-2000).
"Ból przejawia się na dwa sposoby: jako czucie i jako emocja. Pierwszy daje organizmowi informację, że jego tkanki zostały uszkodzone, drugi wywołuje cierpienie. ...U ryb i ludzi (a także innych kręgowców) bodźce bólowe docierają do rdzenia kręgowego i części mózgu zwanej rdzeniem przedłużonym. Właśnie tam rodzi się reakcja organizmu na zranienie lub inne uszkodzenie ciała. U ludzi jednak świadomość wrażeń, emocji, a także bólu zależy od tzw. kory nowej i ogromnie rozwiniętych półkul mózgowych, gdzie powstaje przykry emocjonalny aspekt bólu. U ryb, w przeciwieństwie do człowieka, półkule mózgowe są bardzo małe, a kory nowej brak im zupełnie. Mózg ryby jest więc zbyt mało rozwinięty, by mogła ona doświadczać bólu."
Cytaty tu zamieszczone pochodzą z artykułu Waldemara Borysa zamieszczonego w Wędkarzu Polskim (3/2002).

Do mnie bardzo przemawiająca jest argumentacja prof. Rose, którą w swej części tylko potwierdza, a nie zaprzecza jej raport Medwaya. Z dotychczas przytoczonych argumentów, jednoznacznie wynika, że ryby nie odczuwają bólu w części odczuwania psychicznych aspektów objawiających się z tego powodu cierpieniem. Tak więc wychodzi na to, że cała ta wrzawa wokół niesamowitych i niezliczonych cierpień doznawanych w trakcie zranienia ryby, jest burzą w szklance wody. Ale mimo to należy zdawać sobie sprawę, że wszyscy dowodzą, iż jednak ryby doznają tę część bólu, która pozwala na odczuwanie zranienia, uszkodzenia ciała jak również uczucie bycia na uwięzi i niemożności ucieczki. Na marginesie dodam, że korę nową posiadają ssaki i ptaki. Te z pewnością odczuwają nieprzyjemny psychiczny aspekt bólu.

Żywiec na początku rusza się na wszystkie możliwe strony, chcąc uciec w kryjówkę. Jednak już wkrótce zdaje sobie sprawę z sytuacji i pływa spokojnie, przemieszczając się niewiele. Ktoś może powiedzieć, że dzieje się tak wskutek zmęczenia. Ale tu mam jeszcze jeden argument. Najczęściej gdy zbliża się drapieżnik, żywiec staje jakby nieruchomo i tylko szybko porusza płetwami. Daje się to zaobserwować na spławiku. Staje nieruchomo. Dobry obserwator już wie, że za chwilę nastąpi atak drapieżcy. Żywiec po prostu zdaje sobie sprawę ze swojego położenia na uwięzi, bo odczuwa zarówno wbity haczyk jak i linkę ograniczającą jego wolność.

Należy sobie zdać sprawę, że ryba odczuwając zranienie i uwięź żyłki, doznaje stresu, a jej organizm wydziela spore ilości enzymów powodujących ucieczkę ryby oraz wyzwolenie w niej uruchomienie olbrzymich sił do walki o wolność i życie. Badania dowodzą iż długotrwały stres holowanej ryby może doprowadzić do ciężkich powikłań kończących się czasem śmiercią (niekoniecznie z powodu zakwasów). Naukowcy również twierdzą, że krótkotrwały stres wywołany szybkim holem jest w swym wymiarze równy przeżyciom ataku drapieżnika i walką o byt zakończoną powodzeniem.

Musimy przemóc w sobie i przyjąć wyniki badań za fakt, a za tym to, iż ryby nie odczuwają emocjonalnej części bólu wywołującej psychiczne doznawanie go w rozumieniu tych odczuć przez ludzi. Jest to taki sam fakt jak ten, że ryby słyszą linią boczną i pęcherzem pławnym i jest to słuch wspaniały, ale nie ma co szukać u nich uszu. Rozwinę myśl bólu. Robak brany na hak też odczuwa ból? Już słyszę śmiech. Tu wszyscy są wstanie zrozumieć i przyjąć odczuwanie uszkodzenia ciała bez doznań nieprzyjemnego aspektu bólu psychicznego.

Niemniej nie narażajmy ryb na niepotrzebne zranienia. Bierzmy pod uwagę, że są kręgowcami, a więc stworzeniami o dość wysokim stopniu rozwoju i na pewno odczucie zranienia nie należy dla nich do przyjemnych. Całość się sprowadza do moralności wędkarza, czy traktuje rybę jak martwe mięso, czy stworzenie godne szacunku i umiłowania, którego nie należy narażać na niepotrzebne stresy i męczarnie.

I choć chcąc być wędkarzem, przemagamy w sobie i godzimy się z poczuciem sadyzmu i egoizmu w imię własnych przyjemności i przyjemnych doznań, to jednocześnie nic nas nie upoważnia do złego traktowania tych stworzeń. Pamiętajmy, że ryba nie walczy dla przyjemności, a walczy w jej mniemaniu o przetrwanie, a to jest jeden z podstawowych nakazów życiowych. Od niego jest już tylko silniejszy nakaz reprodukcyjny, czyli rozmnażanie. Wywołany, więc stres u holowanego i odhaczanego zwierzęcia jest olbrzymi. Wyrywanie siłą haczyka z wnętrzności, lub pyska, kopanie po lądzie, rzucanie na lód żywego stworzenia, trzymanie żywcem bez wody, a nawet rzucanie jak niepotrzebnym śmieciem czy dyskiem wypuszczanych ryb i inne ich maltretowanie, jest przejawem okrucieństwa i barbarzyństwa nie mającego nic wspólnego z wędkarstwem.

Szanuj swego przeciwnika, bo ryba to też człowiek.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski


– Komentarze –

Dopisz swój komentarz

autor - BartekP
napisał:
jestem pod wrażeniem...

November 18, 2005 11:23 am

212.76.37.156


autor - kasia ganszczyk
napisał:
ja tez jestem pod wrażeniem... skrajnej niewiedzy autora i jego poruszania się po temacie zupełnie po omacku. Nie będę komentować artykułu zdanie po zdaniu przytocze tylko jeden fundamentalny przykład. Autor stwierdza:\"Żywiec po prostu zdaje sobie sprawę ze swojego położenia na uwięzi, bo odczuwa zarówno wbity haczyk jak i linkę ograniczającą jego wolność.\". Aby zdawać sobie sprawę ryba musi mięc reprezentacje umusłową siebie samej, a to oznacz ni mniej ni więcej jak tylko posiadanie samoświadomości. Nie rozumiem jak w takim razie rybie posiadającej świadomość samej siebie autor odmówić może swiadomych przeżyć bólu! gdzie tu logika Panie Bolesławie...

March 26, 2007 8:49 am

82.143.161.191


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
I to jest przykład max ignorancji. Każdy organizm posiadający układ nerwowy (choćby najprymitywniejszy) z zakończeniami czuciowymi, posiada czucie uszkodzenia ciała. Ryba stoi na pewnym dość wysokim poziomie i to czucie posiada. Będąc na uwięzi, po kilku próbach odpłynięcia, zaczyna kojarzyć brak możliwości oddalenia się i ograniczenia swobody, Jedyne co może zrobić gdy zbliża się drapieżnik to znieruchomieć i liczyć, że ją nie dostrzeże. Czy ten poziom reagowania na otaczającą żywca sytuację, chcesz Kasiu odmówić rybie? Chyba nie, bo jest naturalne, że każdy organizm żywy posiadający mózg ma instynk samozachowaczy i pewien poziom inteligencji - czasem bardzo prymitywny - by orientować się w sytuacji w jakiej stworzenie się znalazło. To jednak wcale nie oznacza, że moze i odczuwa ból w rozumieniu ludzkim, czyli tzw. psychiczne (emocjonalne) jego odczuwanie. Do tego mózg musi być na poziomie posiadania kory nowej. Taki element mózgu posiadają tylko ptaki i ssaki. Niestety wielu ludziom trudno to zrozumieć, bo trudno sobie wyobrazić brak bólu emocjonalnego, najbardziej dla nas odczuwalnego. Inteligencja zwierząt nie zależy od posiadania kory nowej. Opisałem całą swerę powstawania obu elementów bólowych w dostateczny i jasny sposób i posiadanie minimum inteligencji, nie może być jednocześnie wiązane z odczuwaniem obu frakcji bólowych. Jak dziwne jest nie uznawanie prostych prawd. Z jednej strony odmawia się zwierzętom nawet prymitywnej inteligencji i doznać emocjonalnych (strach), a z drugiej strony trudno przyjąć proste prawdy o podziale odczuwania doznań bólowych. Nie znam Kasi, więc nie mogę absolutnie mówić pod jej adresem, ale co zadziwia, to najczęściej takie podstawowe błędy w przyjmowaniu prawd o działaniu mózgu i układu nerwowego w całości, popewłniają "zieloni" Jest to oczywiście wygodne i ułatwia działania pseudo obrony zwierząt. Jeżeli dalej Kasiu chesz się wypowiadać w tej tematyce, proponuję przyjąć merytoryczny ton, zamiast przemieśmiewczego, a wypowiedzi poparte argumentami.

March 29, 2007 7:37 am

62.121.110.8


autor - prezes
napisał:
jestem pod wrazeniem... tego jakim jestes ingnorantem. powiem krotko - co mozesz wiedziec o tym, co naprawde czuly te ryby ? \"w pełnej kondycji\": co mialy wg ciebie zrobic - zglosic sie do lekarza po zwolnienie ? popracuj nad swoim mozgiem pacanie.

February 9, 2008 7:37 pm

85.231.127.6


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Wykazałem Ci presesie od strony naukowej jak to wygląda. Mogę tylko podać Ci przykład, ze analogicznie wygląda to u ludzi z uszkodzeniem w obrębie nowej kory i mózgu. Poczytaj sobie na ten temat, a potem spróbuj napisać coś konstruktywnego podpartego argumentami, a nie inwektywami obrażającymi ludzi. Bardzo proszę o zrównoważone psychicznie wypowiedzi, oparte na faktach badań medycznych, a nie oparte o własne wyobrażenie wiary.

March 16, 2008 11:13 am

62.121.110.8


Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<


Wędkoholik
POLECA









Ratujmy Szczupaka

Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu. Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC. Nie bądźcie obojętni na sprawę


Ratujmy Ryby

W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.


Karpiowanie

W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.


Nowości na stronie

Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie, zajrzyj tu.


Lake Fishing Club

We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski. Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >


Dziś mamy
Copyright © 2003  Bolesław"Wędkoholik" Michalski