| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Dla dobra polskich wód  

Jak większości wiadomo, Lake Fishing Club od lipca koresponduje z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Minister zauważa konieczność wielokierunkowych działań dla ratowania tragicznej sytuacji naszych wód. Niestety część działań nie wchodzi w zakres kompetencji Min Rolu, co rozprasza działania i wymaga negocjacji między resortowych, a czasem wręcz rządowych. Jednak nie bacząc na te trudności i zagrożenia płynące i wynikające ze strony, gdzie nie mamy bezpośredniego wpływu i udziału jako wędkarze i rybacy, powinniśmy się zająć sprawami, które zależą bardzo od naszych poczynań. Powiem więcej, Minister aż w trzech wątkach wyraźnie odnosi się do naszej działalności dając wyraźnie do zrozumienia, że powinniśmy się włączyć do działań na rzecz poprawy sytuacji. W związku z tym postanowiliśmy aktywnie uczestniczyć w tych działań. Zdajemy sobie sprawę, że oprócz naszych poczynań są również propozycje innych organizacji i grup wędkarskich. Jednak nasza propozycja jest chyba najdalej idącą. Wyszliśmy z założenia, że w obecnej sytuacji nie można stosować półśrodków, ani kosmetycznych zmian, ale „wrzód” już tak narósł, że należy go przeciąć i oczyścić, by rana mogła zacząć się goić. W przeciwnym wypadku organizmowi jakim jest gospodarka wędkarsko rybacka poważnie zagrozi gangrena, której znaczne symptomy już widać. Wszystkie strony zauważają, że trzeba coś zaradzić, bo życie związane ze środowiskiem wodnym jest naszym wspólnym polskim bogactwem, które nie może być niszczone i degradowane.

Nastąpił chyba najwyższy czas aby zacząć rozsądne korzystanie z zasobów wód, a nie jak dotychczas ich wykorzystywanie. Dlatego w naszej propozycji również mówimy o korzystaniu. Całkowicie zgadzamy się z Panem ministrem, że wielkości odłowów muszą być rejestrowane, by można było prowadzić planową, racjonalną i rozsądną gospodarkę rybacką i wędkarską. Nie narzucamy jak ma wyglądać rejestr, ale powinien on odzwierciedlać stan faktyczny i spełniać wymogi, o których mowa w rozporządzeniach.

Aby wyrugować jakiekolwiek manipulacje i kombinacje dla czerpania w sposób niezgodny z zasadami równowagi biologicznej naszych wód, wyraźnie podkreślamy i określamy kto stanowi uprawnionego do rybactwa, a właściwie do korzystania z pożytków wód. Obejmujemy wszystkich użytkowników bez względu na ich prawny status własnościowy i prawny. Jednocześnie znacznie wyraziściej precyzujemy pojęcie „racjonalnej gospodarki rybackiej” i obowiązki z tym związane, co też nie jest bez znaczenia, bo mocniej podkreśla zasady w gospodarowaniu i korzystaniu z zasobów rybnych.

Próbujemy również uszczelnić zamknięcie różnego rodzaju furtek luzujących zasady ogólnie przyjęte, aby mogły być stosowane faktycznie tylko w słusznych celach, dla których są stworzone. Nie godzimy się z propozycjami w art. 18, a w obecnie obowiązującej ustawie w art. 17, na dopisek o szczególnej sytuacji jaką są zawody sportowe. Już sama taka propozycja wysuwana przez niektóre grupy wędkarskie, jest mętna nie określając o jakie zawody chodzi. Nie można dopuścić, aby zawody odbywały się na terenach ochronnych, do tego zwalniając tam praktycznie wszelkie ograniczenia przepisów. Na to naszej zgody nie ma. Wręcz przeciwnie takie luzowanie przepisów musi służyć tylko dobru rybostanu i musi być zezwalane w wyjątkowych sytuacjach.

Również jesteśmy przeciwni polowaniom z kuszą. Jest to trzebienie ryb w ich najlepszym okresie możliwości rozrodczych i prokreacyjnych. Do tego pomyłkowo trafiona ryba w okresie ochronnym, czy o wymiarach ochronnych nie może już być uwolniona do środowiska, co można wykonać w rybactwie i wędkarstwie. Dla ścisłości również w naszych zapisach znalazł się tak na wyrost zapis zakazujący łucznictwa w amatorskich połowach. Do lat dziewięćdziesiątych, sporty te były zakazane, gdyż wyżej stawiano dobro środowiska i ryb od przyjemności wyniszczającej wody. Tłumaczenie, że mogą sobie łowić na jakiś tam wodach, byleby nie na tych co my wędkujemy, samo za siebie mówi i chyba nie jest do przyjęcia jako argumentacja. PZW zauważa szkodliwość tego hobby i wprowadziła zakaz łowienia kuszą na wodach przez siebie zagospodarowanych, więc zauważmy je kompleksowo..

Proponujemy rzeki w Polsce przeznaczyć tylko dla celów wędkarskich. Wbrew pozorom znacznie łatwiej jest kontrolować odłowy wędkarskie, niż rybackie. Wody płynące praktycznie trudno kontrolować pod wpływem ubytków, ponieważ szybko napływają ryby z innych części rzek. Takie rozwiązanie przyjęło wiele Państw i jak się okazuje dobrze na tym wychodzą. Ogólnie dziś nie ma potrzeby sieciowania wszystkich wód, gdyż skutecznie rybactwo jest uzupełniane na rynku pozyskiwaniem ryb ze sztucznych hodowli. Proponujemy również ukrócić odłowy rybackie przez organizacje wędkarskie. Nie może być tak, iż organizacje powołane dla działalności wędkarskiej jako główne zajęcie mają rybactwo. Albo rybka, albo ... wędkarstwo. Dajemy również uprawnienia dla wojewodów, pozwalające im na wprowadzanie ograniczeń na niektórych wodach z przeznaczeniem na tylko wędkarskie korzystanie z wód. W sumie to poważny krok do ograniczeń połowów i w połączeniu z odpowiednimi zapisami w rozporządzeniu, powinien przynieść pozytywne zmiany jakościowe.

Oprócz tego celujemy w patologie, niestety obecnie bardzo już szkodliwe. Likwidujemy ukryte dotacje w formie szybko i lekko zdawanych egzaminów na karty wędkarskie za składki członkowskie dla towarzystw uprawnionych do przeprowadzania egzaminów. Zwiększamy zdecydowanie dotkliwość kar za wykroczenia i przestępstwa. Jednocześnie część bardzo szkodliwych działań, będących obecnie wykroczeniami, przesuwamy do przestępstw i wprowadzamy zapisy mające na celu utrudnić działania niezgodne z prawem. Jest to linia zbieżna z zamysłami Ministra, a więc powinna być przyjęta ze pełnym zrozumieniem.

Jak można było się dowiedzieć z listu ministerialnego, obecne umocowanie PSR, praktycznie uniemożliwia jej sprawne i pożądane działanie. Ma to oczywiście wpływ na bezkarność kłusowniczą, bo aby kara była dotkliwa, musi być przede wszystkich nieuchronna. W naszych propozycjach proponujemy wzmocnienie PSR przez umocowanie go bezpośrednio pod jurysdykcję ministra administracji jak jest to obecnie z Policją i innymi jednostkami tej wagi. Jednocześnie wskazujemy dodatkowe formy finansowania straży, a także konieczność szybkiej zmiany straży społecznych w zawodową o pełnych uprawnieniach. Zwiększamy również uprawnienia kontrolne dla uprawnionych do rybactwa, co nie tylko wypełni spodziewaną przez niektórych lukę po SSR, ale wręcz powinno zwiększyć możliwości kontrolne uprawnionych do rybactwa na wodach przez siebie gospodarowanych.

Należy się też odnieść, do niektórych propozycji innych grup, jakie padły w art. 3. Propozycje zluzowania go o karpia i tęczaka. Według nas takie precedensy są szkodliwe. Za nimi mogą pójść kolejne. Już dziś główne zarybienia organizacji wędkarskich (i nie tylko) są niezgodnie z prawem wykładane na zarybienia karpiem, który jest dużym konkurentem naszych rodzimych gatunków jak lin i karaś złocisty. Również dla leszcza nie jest obojętny. Tęczak może wprawdzie w rzekach sprawować rolę ochronną dla rodzimych gatunków pstrąga, ale musi być wpuszczany w konkretnych miejscach oraz czasie i też nie może się to dziać bez kontroli. Samowola w tym zakresie prowadzi do wyjadania słonecznicy uklei i innych gatunków, a także stwarza konkurencję dla sieji i troci jeziorowej, przy jednoczesnym intensywnym żerowaniu na sielawie. Nie ma gatunków obcych danemu środowisku, które byłyby obojętne dla równowagi biologicznej danej wody. Nawet restytucja gatunku, który kiedyś był w danej wodzie nie jest obojętna dla panującej tam na nowo wytworzonej równowadze. Z tych względów wręcz proponujemy uściślenie zapisu o danym środowisku i nie tylko ryb, ale całkowicie na florę i faunę.

Oczywiście nasze propozycje omówiono skrótowo, ale myślę iż wystarczająco, aby zorientować się w naszych intencjach i zamiarach. Nasze propozycje rozwiązań mogły być stosunkowo szybko opracowane, a właściwie dopracowane, gdyż większość z nich leżała od dawna już przygotowana w szufladzie, a niektóre pozytywne propozycje innych grup wędkarzy, gotowe szybko mogły znaleźć odzwierciedlenie również u nas. Przedstawiamy projekt ustawy o rybacko wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych z nadzieją, że włączycie się w proces uzdrawiania stanu naszych wód. Prosimy o ewentualne uwagi w komentarzach. Tekst zawiera już zgłaszane poprawki, a nadesłane do dnia 30 września br. do godz. 22,00.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski

 

Tekst w formie jednolitej

Projekt ustawy
o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych


wersja z dnia 30 września 2006r.

Art.1.1. Ustawa reguluje zasady i warunki ochrony, chowu, hodowli oraz połowu ryb w powierzchniowych wodach śródlądowych, zwanych dalej „wodami” i w wodach znajdujących się w urządzeniach wodnych oraz w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb.

2. Wody naturalne wraz z florą i fauną z nimi związaną stanowią bogactwo i dziedzictwo narodowe.

3. Korzystanie z wód może się odbywać z poszanowanie ryb i innych istot żywych stanowiących pożytki oraz z zachowaniem cieków i zbiorników w stanie naturalnym, bez niszczenia nabrzeży, fauny i flory związanej z tymi wodami.

4. Ryby i inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, ale tylko wtedy można z nich korzystać, gdy nie wyrządza to szkód dla środowiska naturalnego, nie stwarza zagrożenia rozrodu i bytowania gatunków organizmów wodnych oraz nie narusza równowagi biologicznej w ekosystemach.

5. Przepisy ustawy nie naruszają postanowień umów międzynarodowych dotyczących gospodarki rybackiej w wodach granicznych.

6. Zadania samorządu województwa, o których mowa w art. 2 ust. 4, art. 6 ust. 4, 5 i 6, art. 16 ust. 3, art. 18 ust. 1, 3 i 4, art. 20, art. 22 ust. 5, są zadaniami z zakresu administracji rządowej.

7. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) rybackim korzystaniu z wód - rozumie się każde działanie chowu, hodowli i połowu w celach gospodarczych,
2) wędkarskim korzystaniu z wód - rozumie się amatorski połów ryb przy użyciu wędki,
3) budowli i urządzeniu hydrotechnicznym piętrzącym - rozumie się przez to każdą budowlę wyposażoną w ruchome mechanizmy, umożliwiającą stałe lub okresowe utrzymanie wzniesionego ponad przyległy akwen lub ciek zwierciadła wody,
4) wysokości piętrzenia - rozumie się przez to różnicę rzędnej maksymalnego poziomu piętrzenia i rzędnej zwierciadła wody dolnej, odpowiadającej przepływowi średniemu niskiemu,
5) chowie ryb - rozumie się działania zmierzające do utrzymywania i zwiększania produkcji ryb,
6) hodowli ryb - rozumie się chów połączony z doborem i selekcją, w celu zachowania i poprawienia wartości użytkowej ryb,
7) wodach płynących w nurtach - rozumie się przez to wody w kanałach, ciekach naturalnych oraz w źródłach, z których cieki biorą początek, a także znajdujące się w sztucznych zbiornikach wodnych usytuowanych na wodach płynących,
8) starorzeczach - rozumie się przez to wody wypełniające część dawnego koryta rzecznego powstałego z meandru odciętego od biegu rzeki,
9) zbiornikach wodnych zamkniętych - rozumie się wszelkie wody służące do chowu i hodowli ryb i innych organizmów wodnych w stawach rybnych i innych zbiornikach sztucznych oraz urządzeniach rolniczych nie posiadających połączenia trwałego lub okresowego z naturalnymi wodami,
10) krześliskach - rozumie się wszelkie miejsca stworzone sztucznie służące do rozrodu ryb oraz chowu i schronienia się narybku.

Art.2.1. Przepisy ustawy stosuje się odpowiednio do warunków chowu, hodowli oraz połowu raków i minogów, z tym że rak błotny (Astacus astacus) i rak szlachetny (Astacus (Pontastacus) leptodactylus) nie mogą być podmiotem wędkarskiego korzystania z wód.

2. Minister właściwy do spraw rybactwa w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, w drodze rozporządzenia, określa warunki chowu, hodowli i połowu organizmów żyjących w wodzie, do których stosuje się odpowiednio przepisy ustawy.

3. Wody płynące w nurtach, za wyjątkiem obrębów hodowlanych, mogą być miejscem połowu ryb jedynie:
1) amatorskiego,
2) w celach i na zasadach, o których mowa w art. 18 ust. 1 i 2.

4. Starorzecza połączone z rzekami w sposób trwały lub okresowy, stanowią część tych rzek i połów na nich obowiązuje na zasadach zawartych w ust. 3.

Art.3.1 Na wprowadzanie do wód gatunków organizmów, których dany obszar środowiskowy w Polsce nie jest naturalnym terenem występowania, jest wymagane zezwolenie ministra właściwego do spraw gospodarki rybackiej, wydane w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska i po otrzymaniu pozytywnej opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody.

2. W wodach naturalnego występowania pstrąga potokowego (Salmo trutta morpha fario) określonych w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw gospodarki rybackiej, wydanego w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw ochrony środowiska, zezwolenie na wpuszczanie pstrąga tęczowego (Salmo gairdneri irideus) wydaje zarząd województwa.

3. Zezwolenia, o których mowa w ust. 2, mogą być jednorazowe lub wielorazowe i muszą zawierać adresata, określenie wody, do której mają być wpuszczane ryby, okres dokonywanych czynności i ilości wpuszczanych ryb.

Art.4.1. Do chowu, hodowli i połowu ryb są uprawnieni:
1) władający wodami w sztucznym zbiorniku wodnym przeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na publicznych śródlądowych wodach powierzchniowych płynących,
2) właściciel albo posiadacz gruntów pod wodami stojącymi lub gruntów pod wodami, do których stosuje się odpowiednio art. 5 ust. 4 ustawy - Prawo wodne,
3) właściciel albo posiadacz gruntów pod stawami rybnymi lub innymi urządzeniami w gospodarstwie rolnym przeznaczonymi do chowu lub hodowli ryb,
4) w obwodzie rybackim organ administracji publicznej wykonujący uprawnienia właściciela wody w zakresie rybactwa śródlądowego albo osoba władająca obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właściwym organem administracji publicznej,
- zwani dalej „uprawnionymi gospodarzami wód”.

2. Uprawniony gospodarz wód w obwodzie rybackim jest obowiązany prowadzić na bieżąco dokumentację, o której mowa w art. 6 ust. 7 z działań związanych z prowadzoną gospodarką rybacką.

Art.5.1 Osoba dokonująca połowu na rzecz uprawnionego gospodarza wód jest obowiązana posiadać dokument stwierdzający upoważnienie do połowu i okazywać na żądanie organom uprawnionym do kontroli. Upoważnienie musi zawierać dane upoważnionego, termin połowu, sposób połowu, narzędzia i urządzenia rybackie służące połowowi oraz gatunki stanowiące podmiot połowu i ich ilość.

2. Uprawniony gospodarz wód, a także osoba przez niego upoważniona, posiada prawo do kontrolowania każdego łowiącego. Osoba kontrolująca musi okazać dokument stwierdzający upoważnienie do wykonywania czynności kontrolnych.

3. Uprawniony gospodarz wód oraz osoba przez niego upoważniona ma prawo ująć osobę złapaną na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia lub przestępstwa, oraz osobę nie okazującą na żądanie dokumentów, o których mowa w ust. 1 oraz art. 8 ust. 2. Zatrzymanego należy niezwłocznie oddać w ręce Policji lub Państwowej Straży Rybackiej.

Art.6.1. Uprawniony gospodarz wód w obwodzie rybackim jest obowiązany prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką.

2. Racjonalna gospodarka rybacka polega na korzystaniu z pożytków wód, zgodnie z operatem rybackim, w sposób nienaruszający interesów innych uprawnionych gospodarzy wód w tym samym dorzeczu, z zachowaniem zasobów ryb w równowadze biologicznej właściwej dla danego środowiska naturalnego wody, dążąc do optymalnego wypełnienia rybami w tej wodzie na najwyższym możliwym poziomie oraz umożliwiającym gospodarcze korzystanie z nich przyszłym uprawnionym gospodarzom wód. Korzystanie z zasobów wód nie może przekraczać zdolności samoodradzania się tych zasobów w ciągu trzech lat. Zarybienia w gatunkach, w których korzystanie z zasobów wód przekroczyło zdolność samoodradzania w ciągu jednego roku, muszą być w wielkościach nie mniejszych niż wielkość odtworzeniowa i reprodukcyjna.

3. Uprawniony gospodarzy wód w obwodzie rybackim jest obowiązany do pilnowania zasobów ryb przed kłusownictwem.

4. Właściwy zarząd województwa, co najmniej raz na dwa lata, dokonuje na podstawie operatu rybackiego i dokumentacji, o której mowa w ust. 7, oceny wypełnienia przez uprawnionego gospodarza wód obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej.

5. O wynikach oceny, o której mowa w ust. 4, zarząd województwa powiadamia właściciela wody.

6. Zarząd województwa w wyjątkowo uzasadnionych wypadkach takich jak:
1) zanieczyszczenie wód uniemożliwiające chów lub hodowlę ryb,
2) masowe wystąpienia chorób ryb,
- może zwolnić na czas określony od obowiązku, o którym mowa w ust. 1, uznając daną wodnę w tym czasie za nieprzydatną do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej, z tym że nie zwalnia to od obowiązku dalszego prowadzenia dokumentacji, o której mowa w ust. 7.

7. Minister właściwy do spraw rolnictwa określi, w drodze rozporządzenia, wzory dokumentacji gospodarki rybackiej i zasady jej prowadzenia przez uprawnionego gospodarza wód, a także zasady i zakres dokonywanej oceny wypełniania przez uprawnionego gospodarza wód obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej.

8. Minister realizując upoważnienie, o którym mowa w ust. 7, kierować się będzie potrzebą uzyskania informacji dotyczących stanu gospodarki rybackiej oraz koniecznością zapewnienia ichtiologicznej oceny gospodarki rybackiej prowadzonej przez uprawnionego gospodarza wód.

Art.7.1. Operat rybacki określający zasady prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w obwodzie rybackim sporządza uprawniony gospodarz wód.

2. Operat rybacki sporządza się raz na 6 lat w formie opisowej i graficznej.

3. Część opisowa operatu rybackiego musi zawierać:
1) dane dotyczące uprawnionego do rybactwa,
2) dane i informacje dotyczące obwodu rybackiego,
3) aktualny stan ichtiofauny sporządzony na podstawie udokumentowanych połowów,
4) gatunki pożytków mające stanowić przedmiot chowu, hodowli i połowu,
5) zasady prowadzenia gospodarki rybackiej, opracowane z uwzględnieniem zróżnicowania obwodu rybackiego na zasadniczy i uzupełniający obwód rybacki z podziałem na poszczególne zbiorniki lub cieki wodne.

4. Uprawniony gospodarz wód może dokonać zmian w operacie rybackim przed upływem terminu, o którym mowa w ust. 2, o ile warunki korzystania z wód regionu uległy istotnej zmianie.

5. Operat rybacki oraz jego zmiany wymagają uzyskania pozytywnej opinii uprawnionej jednostki.

6. Minister właściwy do spraw rolnictwa, w drodze rozporządzenia, określi sposoby sporządzania i opiniowania operatu rybackiego, szczegółowe wymagania, jakim powinien odpowiadać operat rybacki, a także wskaże jednostki uprawnione do opiniowania operatów rybackich.

7. Minister, określając sposoby sporządzania i opiniowania operatu rybackiego oraz wymagania, jakim powinien odpowiadać operat rybacki, wskaże niezbędne elementy, które powinny być zawarte w operacie rybackim i zaopiniowane przez uprawnioną jednostkę. Minister uwzględni potrzebę opracowania i zaopiniowania szczegółowej charakterystyki obwodu rybackiego z podziałem na poszczególne zbiorniki i cieki wodne oraz planu gospodarki rybackiej obejmującego w szczególności informacje o nakładach rzeczowo-finansowych, zasadach i warunkach odtwarzania zasobów ryb z uwzględnieniem gatunków wędrownych lub zagrożonych pogarszającymi się warunkami rozrodu naturalnego w wodach obwodu rybackiego.

Art.8.1. Za amatorski połów ryb uważa się połów ich wędką.

2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską”, a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego gospodarza wód - posiadająca ponadto jego zezwolenie. Połów na wodach uprawnionego gospodarza wód może się odbywać zgodnie z jego wewnętrznym regulaminem, który nie może być mniej restrykcyjny od przepisów ustawowych.

3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę z tym, że opiekun może mieć pod taką opieką jednocześnie do dwóch osób. Ograniczenie to nie dotyczy rodziców i opiekunów prawnych oraz opiekunów i wychowawców kół młodzieżowych wędkarskich przy placówkach wychowawczo-oświatowych i organizacjach wędkarskich. Dotychczas wydane karty osobom przed ukończeniem 14 lat zachowują swoją ważność.

4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający w Polsce, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2.

5. Kartę wędkarską wydaje starosta, po złożeniu przez osobę zainteresowaną egzaminu ze znajomości przepisów ochrony i połowu ryb przed komisją powołaną przez starostę. Kartę wędkarską może otrzymać osoba, która ukończyła 14 lat.

6. Osoba, wobec której orzeczono cofnięcie karty wędkarskiej, może przystąpić do powtórnego egzaminu najwcześniej po upływie terminu, o którym mowa w art. 27 ust. 2 pkt 3.

7. Minister właściwy do spraw rolnictwa określi w drodze rozporządzenia wysokość opłaty za egzamin w zakresie ochrony i połowu ryb oraz wydanie karty wędkarskiej,

8. Uprawniony gospodarza wód za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej.

Art.9.1. Zabrania się połowu ryb:
1) w wypadkach określonych przepisami o ochronie przyrody,
2) o wymiarach ochronnych,
3) w okresie ochronnym,
4) w odległości mniejszej niż:
a) 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę powyżej 5 m oraz przepławek i innych budowli służących do migracji ryb,
b) 10 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę do 5 m,
5) narzędziami i urządzeniami połowowymi innymi niż określone w przepisach wydanych na podstawie art. 23,
6) przez wytwarzanie w wodzie pola elektrycznego,
7) środkami trującymi i odurzającymi,
8) narzędziami kaleczącymi, z wyjątkiem sznurów hakowych, pęczków hakowych, haczyka wędki,
9) materiałami wybuchowymi,
10) przez ich głuszenie,
11) więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a w wypadku ryb łososiowatych (Salmonidae) i lipienia (Thymallus thymallus) - więcej niż jedną wędką,
12) wędką:
a) w odległości mniejszej niż 50 m od rozstawionych w wodzie narzędzi połowowych uprawnionego do rybactwa,
b) przez podnoszenie i opuszczanie przynęty w sposób ciągły, z wyjątkiem łowienia ryb pod lodem,
13) łukiem i kuszą,
14) miejscach odbywającego się tarła, a także w miejscach oznakowanych tarlisk i krześlisk.

2. Zabrania się pozyskiwania oraz niszczenia ikry ryb, w miejscach odbywającego się lub odbytego tarła ryb, których obszar środowiskowy w Polsce jest naturalnym terenem występowania.

3. Zabrania się w amatorskich połowach ryb pozyskiwania ilościowych wielkości przekraczających określone w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 23 ust. 1.

4. Zabrania się nęcenia ryb środkami innymi i w ilościach większych niż określone w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 23 ust. 1.

Art.10.1. Ryby złowione z naruszeniem przepisu art. 9 ust. 1 pkt 1-3, niezwłocznie wypuszcza się do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności.

2. Jeżeli podczas jednego połowu narzędziami ciągnionymi lub stawnymi masa ryb, wymienionych w art. 9 ust. 1 pkt 2 i 3, przekroczy 5%, niezwłocznie wypuszcza się wszystkie ryby do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności. Ryby wymienione w art. 9 ust.1 pkt 1 muszą być wszystkie wypuszczone bez względu na ich udział procentowy w połowie.

Art.11.1. Zabrania się:
1) przechowywania, przewożenia, przetwórstwa i wprowadzania do obrotu ikry i ryb złowionych lub pozyskanych z naruszeniem przepisów art. 9 i 10,
2) wprowadzania do obrotu ryb pochodzących z amatorskiego połowu ryb.

2. Osoba fizyczna lub prawna przetwarzająca lub wprowadzająca organizmy żyjące w wodzie do obrotu jest obowiązana posiadać dokument stwierdzający ich pochodzenie.

Art.12. Zabrania się połowu ryb i raków przez wyciąganie ich z nor oraz naruszania nor.

Art.13.1. Publiczne śródlądowe wody powierzchniowe płynące dzieli się na obwody rybackie.

2. Do obwodu rybackiego nie włącza się wód znajdujących się w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody, w których jest zabronione wykonywanie rybactwa, oraz wód w sztucznych zbiornikach wodnych przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb i innych organizmów wodnych, usytuowanych na publicznych śródlądowych wodach powierzchniowych płynących, jeżeli wody w tych zbiornikach sztucznie zajęły grunty, które nie stanowią własności publicznej.

3. Obwód rybacki składa się z:
1) zasadniczego obwodu rybackiego,
2) uzupełniającego obwodu rybackiego.

4. Zasadniczy obwód rybacki obejmuje wody pojedynczych jezior, lub pojedynczych zbiorników wodnych, albo odcinków rzek oraz towarzyszących im kanałów lub cieków naturalnych niezbędnych do prowadzenia przez uprawnionego gospodarza wód racjonalnej gospodarki rybackiej. W uzasadnionych przypadkach można pojedyncze jeziora łączyć w grupy jezior. Dotyczy to jezior poniżej 100 ha będących w swoim bezpośrednim sąsiedztwie lub w sąsiedztwie jednego większego jeziora.

5. Uzupełniający obwód rybacki obejmuje wody płynące dopływów zasadniczego obwodu rybackiego, na których uprawniony gospodarz wód okresowo wykonuje czynności związane z prowadzeniem racjonalnej gospodarki rybackiej, określone w operacie rybackim, dla pozyskania tarlaków, zarybiania oraz wykonania zabiegów ochronnych.

6. W obwodzie rybackim uprawnioną do rybactwa może być tylko jedna osoba fizyczna albo prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej.

Art.14.1. Na wodach o warunkach szczególnie przydatnych do prowadzenia chowu lub hodowli ryb mogą być ustanawiane obręby hodowlane, w ramach obwodu rybackiego lub poza nim.

2. Wstęp do obrębu hodowlanego wymaga uzgodnienia z uprawnionym do rybactwa.

3. W obrębie hodowlanym nie obowiązują uprawnionego do rybactwa zakazy, o których mowa w art. 9 ust. 1 pkt 2÷6, 10÷12 i ust. 2÷4, a także nakaz określony w art. 22 ust. 2. Zwolnienia z zakazów, o których tu mowa, nie dotyczą amatorskiego połowu ryb.

4.
1) Obręb hodowlany nie może być ustanawiany:
a) w przyujściowych odcinkach rzek.
b) w wodach położonych na terenach przeznaczonych pod obszary zalewowe przeciwpowodziowe.
c) w obrębach ochronnych,
d) na szlaku żeglownym.
2) Obręb hodowlany może być ustanowiony:
a) w zbiornikach wodnych zamkniętych i wodach stojących,
b) na wodach płynących, pod warunkiem zastosowania urządzeń zapobiegających przedostawaniu się poza obręb hodowlany flory i fauny stanowiącej chów i hodowlę obcą danemu środowisku naturalnemu.

5. Stawy rybne mające połączenia z naturalnymi ciekami działają na zasadach obrębów hodowlanych w oparciu o przepisy ust. 2÷4 i z nakazem zawartym w art. 17.

6. Uprawnionych gospodarz wód w wodach zbiorników wodnych zamkniętych, a nie leżących na terenach, o których mowa w pkt. 1b, nie obowiązują przepisy tej ustawy z wyłączeniem art. 9 ust. 1 pkt. 7÷9 i 13 oraz uprawiających na tych wodach amatorski połowów ryb.

Art.15.1. W ramach obwodu rybackiego, w wodach, w których znajdują się miejsca stałego tarła oraz rozwoju narybku gromadnego zimowania, bytowania i przepływu ryb, mogą być ustanawiane obręby ochronne.

2.
1) W obrębach ochronnych zabrania się połowu oraz czynności szkodliwych dla ryb, a w szczególności płoszenia ryb, naruszania urządzeń tarliskowych, dna zbiornika i roślinności wodnej oraz nadbrzeżnej zapewniającej cień wodzie, używania motorowodnego sprzętu poza sprzętem uprawnionego gospodarza wód oraz kąpania się i urządzania kąpielisk, a także wprowadzania do wody substancji zawierających biogeny.
2) Przepisy, o których mowa w pkt. 1 obowiązują również w odniesieniu do miejsc oznakowanych tarlisk i krześlisk oraz miejsc odbywającego się tarła ryb.

3. W przypadku obwodu rybackiego, w którym znajduje się woda o dużej atrakcyjności walorów turystyczno wędkarskich, marszałek województwa wydając rozporządzenie, ma prawo w tej wodzie ograniczyć częściowo lub całkowicie rybackie korzystanie z wód.

4. Rozporządzenie marszałka województwa wydane w sprawie, o której mowa w ust. 3, ogłasza się w sposób zwyczajowo przyjęty oraz publikuje w wojewódzkim dzienniku urzędowym.

Art.16.1. Dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej, w drodze rozporządzenia, ustanawia i znosi obwody rybackie.

2. W przypadku konieczności zniesienia obwodu rybackiego na wodach objętych formami ochrony przyrody obwód rybacki znosi się po upływie terminu, na który została zawarta umowa, o której mowa w art. 4 ust. 1 pkt 4, chyba że uprawniony gospodarz wód wyrazi zgodę na wcześniejsze rozwiązanie umowy.

3. Marszałek województwa ustanawia lub znosi:
1) obręby ochronne, w drodze rozporządzenia, z tym że zniesienie obrębu ochronnego może nastąpić po otrzymaniu pozytywnej opinii z Państwowej Rady Ochrony Przyrody,
2) obręby hodowlane, w drodze decyzji, na wniosek uprawnionego gospodarza wód.

4. Ustanowienie obrębu hodowlanego w ramach obwodu rybackiego wymaga zawarcia umowy pomiędzy uprawnionym do rybactwa, a właścicielem wody.

Art.17. Uprawniony gospodarz wód jest obowiązany oznakować obręby hodowlane i ochronne.

Art.18.1. W szczególnie uzasadnionych wypadkach, takich jak: ułatwienie pokonania sztucznych przeszkód w migracji ryb idących na tarło, cele zarybieniowe, hodowlane, ochrona zdrowia ryb oraz do celów naukowo-badawczych, zarząd województwa może zezwalać na odstępstwo od zakazów, o których mowa w art. 9 ust. 1 pkt 2÷6 i 14 oraz ust. 2÷4 i w art. 11 ust. 1, a także na dokonywanie połowu ryb w obrębach ochronnych.

2. Minister właściwy do spraw ochrony środowiska w wypadkach, o których mowa w ust. 1, może zezwalać na odstępstwo od zakazu, o którym mowa w art. 9 ust. 1 pkt 1.

3. Zezwolenie musi zawierać:
1) adresata otrzymanego zezwolenia,
2) miejsce na które opiewa zezwolenie,
3) okres, na który opiewa zezwolenie,
4) warunki dokonywania pozyskiwania ryb lub ikry,
5) narzędzia służące do wykonywania czynności,
6) gatunki ryb i ich ilość, których to zezwolenie dotyczy,
7) warunki postępowania z pozyskanymi rybami lub ikrą,
8) uzasadnienie wydania zezwolenia oraz przepis będący podstawą wydawanego zezwolenia.

4. Jeżeli zezwolenie, o którym mowa w ust. 1 i 2 ma być realizowane przy użyciu sieciowych rybackich narzędzi połowowych na wodach śródlądowych żeglownych na szlaku żeglownym lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie wymaga ono zezwolenia starosty, wydanego w uzgodnieniu z właściwą terytorialnie administracją wód śródlądowych żeglownych oraz organem administracji żeglugi śródlądowej.

5. W szczególnie uzasadnionych wypadkach, w celu zapewnienia rybom możliwości swobodnego odbycia tarła, marszałek województwa może wydać zakaz połowu niektórych gatunków ryb, w określonych wodach, na czas niezbędny do ich ochrony oraz zobowiązać innych użytkowników wód do utrzymania dróg swobodnego przepływu ryb.

6. Kontroli przestrzegania warunków określonych w zezwoleniu, o którym mowa w ust.1, dokonuje Państwowa Straż Rybacka. Uprawniony gospodarz wód lub inna jednostka działająca na mocy tego zezwolenia, ma obowiązek powiadomienia Państwowej Straży Rybackiej w ciągu trzech dni od dnia jego otrzymania, jednak najpóźniej w przededniu rozpoczynającym czynności z nim związanych.

7. Decyzję marszałka województwa podjętą w sprawie, o której mowa w ust. 5, ogłasza się w sposób zwyczajowo przyjęty oraz publikuje w wojewódzkim dzienniku urzędowym.

Art.19.1. Przegradzanie sieciowymi rybackimi narzędziami połowowymi więcej niż połowy szerokości łożyska wody płynącej jest możliwe wyłącznie na wodach nie zaliczonych do wód śródlądowych żeglownych i wymaga zezwolenia ministra właściwego do spraw środowiska, które może być wydane tylko w szczególnych wypadkach dla celów określonych w art. 18 ust. 1 i 2.

2. Ustawianie sieciowych rybackich narzędzi połowowych na wodach śródlądowych żeglownych na szlaku żeglownym lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie jest zakazane z wyłączeniem, o którym mowa w art.18. ust. 4.

3. Zezwolenia, o których mowa w ust. 1, powinny określać uprawnionego gospodarza wód, miejsce wystawiania narzędzi, ich rodzaj i ilość, sposób oznakowania oraz okres połowu, gatunek ryb i wielkość połowu w poszczególnych gatunkach oraz warunki postępowania z odłowionymi rybami.

Art.20.1. W obwodach rybackich, przez które przebiega granica województw, w sprawach dotyczących rybactwa właściwy jest marszałek tego województwa, na którego terenie znajduje się większa część powierzchni obwodu rybackiego. W innych przypadkach właściwość miejscową w sprawach dotyczących rybactwa ustalają, w drodze porozumienia, zainteresowane zarządy województw.

2. W obwodach rybackich, przez które przebiega granica powiatów, w sprawach dotyczących rybactwa właściwy jest starosta tego powiatu, na którego terenie znajduje się większa część powierzchni obwodu rybackiego. W innych przypadkach właściwość miejscową w sprawach dotyczących rybactwa ustalają, w drodze porozumienia, zainteresowani starostowie.

Art.21.1. W wypadku wystąpienia wody poza linię brzegu, zabrania się czynienia przeszkód w jej odpływie.

2. Uprawniony gospodarz wód może wejść na zalany grunt w celu połowu ryb. Posiadaczowi gruntu zalanego wodą przysługuje odszkodowanie za szkody związane z wejściem na jego grunt i połowem ryb.

3. Ryby nie wyłowione w ciągu miesiąca od zalania gruntu stanowią pożytki, do których pobierania jest uprawniony posiadacz gruntu.

4. Przepis ust. 2 nie ma zastosowania, jeżeli w wyniku zalania gruntów nastąpiło połączenie się z wodami użytkowanymi przez innego uprawnionego gospodarza wód.

Art.22.1. Rybackie narzędzia i urządzenia połowowe może posiadać wyłącznie uprawniony gospodarz wód oraz dyrektor parku narodowego i uprawnione przez niego osoby, w celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego, z wyjątkiem osób prowadzących zarejestrowaną działalność gospodarczą w zakresie produkcji i obrotu tymi narzędziami i urządzeniami.

2. Sprzęt pływający służący do połowu ryb podlega obowiązkowi oznakowania i rejestracji.

3. Rejestrację sprzętu, o którym mowa w ust. 2, prowadzi starosta.

4. Oznakowanie sprzętu pływającego służącego do połowu ryb powinno zawierać numer rejestracyjny składający się z dwuliterowego oznaczenia województwa, myślnika, trzyliterowego oznaczenia powiatu, myślnika, czterocyfrowej liczby od 0001 do 9999 odpowiadającej kolejnemu numerowi wpisu do rejestru oraz litery „R” - oznaczającej sprzęt pływający uprawnionego gospodarza wód albo „A” - oznaczającej sprzęt pływający służący do amatorskiego połowu ryb.

5. Zarząd województwa ustala trzyliterowe oznaczenie powiatu, o którym mowa w ust. 4.

6. Rejestracje sprzętu pływającego dokonane przed wejściem tej ustawy w życie zachowują swoją ważność.

7. Uprawniony gospodarz wód ma obowiązek trwale oznakować narzędzia rybackie i urządzenia połowowe w sposób umożliwiający ustalenie ich właściciela.

8. Zabrania się osobom nieuprawnionym podejmowania z wody narzędzi rybackich i urządzeń połowowych.

9. Osoba prowadząca działalność gospodarczą w zakresie produkcji oraz obrotu rybackimi narzędziami i urządzeniami połowowymi, ma obowiązek prowadzenia rejestru nabywania i zbywania tych narzędzi i urządzeń z podaniem danych identyfikujących kontrahenta.

10. Producent rybackich narzędzi i urządzeń połowowych, musi trwale oznakować swoje wyroby, które umożliwiają identyfikację pochodzenia tych narzędzi i urządzeń.

11. Handlujący rybackimi narzędziami i urządzeniami połowowymi może je zbywać tylko osobom uprawnionym do ich posiadania.

Art. 23.1 Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, w drodze rozporządzenia, określa:
1) szczegółowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb, oraz szczegółowy sposób i zakres egzaminowania w celu uzyskania karty wędkarskiej,
2) wzór karty wędkarskiej,
3) szczegółowe warunki ochrony i połowu ryb, rybackie narzędzia i urządzenia połowowe, zasady ustanawiania obwodów rybackich, obrębów hodowlanych i ochronnych, oznakowania obrębów i sprzętu pływającego służącego do połowu ryb oraz rejestracji tego sprzętu, w tym dwuliterowe oznaczenie województwa, o którym mowa w art. 22 ust. 4.

2. Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji, w drodze rozporządzenia, określi wzór i warunki wydawania upoważnień do kontrolowania łowiących na wodach uprawnionego do rybactwa, o których mowa w art. 5 ust. 2

3. Minister właściwy do spraw administracji, w drodze rozporządzenia, określi szczegółowe zasady i warunki kontrolowania oraz warunki jakie muszą spełniać osoby uprawnione do wykonywania czynności kontrolnych, o których mowa w art. 5 ust. 2.

Art.24.1. Tworzy się Państwową Straż Rybacką.

2. Zadaniem Państwowej Straży Rybackiej jest kontrola przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie.

3. Państwowa Straż Rybacka jest wyodrębnioną jednostką organizacyjną podległą bezpośrednio ministrowi właściwemu do spraw administracji i składa się z następujących struktur:
1) Komenda Główna Państwowej Straży Rybackiej jako jednostka nadrzędna,
2) Komendy Wojewódzkie Państwowej Straży Rybackiej jako jednostki podległe,
3) Terenowe Komendy Państwowej Straży Rybackiej jako jednostki terenowe Komend Wojewódzkich Państwowej Straży Rybackiej.

4. Strażnicy Państwowej Straży Rybackiej pełnią służbę w organach administracji państwowej i podlegają przepisom ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (Dz. U. Nr 31, poz. 214, z 1984 r. Nr 35, poz. 187, z 1988 r. Nr 19, poz. 132, z 1989 r. Nr 4, poz. 24, Nr 34, poz. 178 i poz. 182, z 1990 r. Nr 20, poz. 121, z 1991 r. Nr 55, poz. 234, Nr 88, poz. 400 i Nr 95, poz. 425, z 1992 r. Nr 54, poz. 254 i Nr 90, poz. 451, z 1994 r. Nr 136, poz. 704, z 1995 r. Nr 132, poz. 640, z 1996 r. Nr 89, poz. 402 i Nr 106, poz. 496, z 1997 r. Nr 98, poz. 604, Nr 133, poz. 882 i 883, Nr 141, poz. 943, z 1998 r. Nr 131, poz. 860, Nr 155, poz. 1016, Nr 162, poz. 1118 oraz z 1999 r. Nr 49, poz. 483).

5. W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej ma prawo do otrzymania bezpłatnego umundurowania, oznak służbowych, odznaki służbowej, odzieży specjalnej i wyposażenia osobistego z obowiązkiem ich noszenia w czasie pełnienia obowiązków służbowych.

6. W wypadkach szczególnie uzasadnionych komendant wojewódzki Państwowej Straży Rybackiej może zezwolić na używanie ubioru cywilnego w czasie wykonywania obowiązków służbowych.

7. Minister właściwy do spraw administracyjnych, w drodze rozporządzenia, nadaje regulamin Państwowej Straży Rybackiej, określający szczegółową organizację i sposób działania tej straży.

8. Minister właściwy do spraw administracyjnych, w drodze rozporządzenia, określi zasady rekrutacji, o której mowa w art. 33, byłych strażników Społecznej Straży Rybackiej w ramach przechodzenia do szeregów Państwowej Straży Rybackiej.

Art.25.1. W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej jest uprawniony do:
1) kontroli dokumentów uprawniających do połowu ryb u osób dokonujących połowu oraz dokumentów stwierdzających pochodzenie ryb u osób przetwarzających lub wprowadzających ryby do obrotu,
2) kontroli ilości masy i gatunków odłowionych ryb, przetwarzanych lub wprowadzanych do obrotu oraz przedmiotów służących do ich połowu,
3) zabezpieczenia porzuconych ryb i przedmiotów służących do ich połowu w wypadku niemożności ustalenia ich posiadacza,
4) żądania wyjaśnień i wykonywania czynności niezbędnych do przeprowadzania kontroli, a w wypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia:
a) legitymowania osób podejrzanych w celu ustalenia ich tożsamości,
b) odebrania za pokwitowaniem ryb i przedmiotów służących do ich połowu oraz środków transportu i pływających służących do przewożenia tych przedmiotów i ryb, z tym że ryby należy przekazać za pokwitowaniem uprawnionemu gospodarzowi wód, a przedmioty oraz środki transportu i pływające zabezpieczyć,
c) zatrzymywania za pokwitowaniem dokumentów, o których mowa w pkt 1, z tym że dokumenty te wraz z wnioskiem o ukaranie przekazuje się w terminie 7 dni właściwemu sądowi grodzkiemu,
d) kontroli środków transportowych w celu sprawdzenia zawartości ich ładunku w miejscach związanych z połowem ryb lub w miejscu zatrzymania do kontroli jeżeli zdarzenie ma ścisły związek z połowem,
e) przeszukiwania osób i pomieszczeń na zasadach określonych w Kodeksie postępowania karnego w celu znalezienia przedmiotów mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających przepadkowi,
f) doprowadzenia do najbliższego komisariatu lub posterunku Policji osób, w stosunku do których zachodzi potrzeba podjęcia dalszych czynności wyjaśniających,
5) dokonywania czynności sprawdzających w postępowaniu w sprawach o wykroczenia określone w przepisach ustawy, udziału w tych sprawach w charakterze oskarżyciela publicznego oraz wnoszenia środków zaskarżenia od rozstrzygnięć zapadłych w sądach,
6) nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za wykroczenia określone w ustawie,
7) żądania niezbędnej pomocy od instytucji państwowych, zwracania się o taką pomoc do jednostek gospodarczych, organizacji społecznych, jak również w nagłych przypadkach do każdego obywatela o udzielenie doraźnej pomocy na zasadach określonych w przepisach o Policji, określających szczegółowo zasady żądania takiej pomocy,
8) wstępu i wjazdu:
a) do pomieszczeń magazynowych i miejsc składowania ryb oraz na tereny obrębów hodowlanych,
b) na tereny pozostające w administracji urzędów morskich, na tereny lasów, zakładów przemysłowych, ośrodków turystyczno-wypoczynkowych, gospodarstw rolnych i innych terenów prywatnych w zakresie niezbędnym do prowadzenia kontroli na wodach przyległych do tych terenów,
c) na wały przeciwpowodziowe, śluzy, tamy, na teren elektrowni, młynów i tartaków wodnych, przepompowni oraz innych urządzeń piętrzących wodę, z wyjątkiem terenów i obiektów Sił Zbrojnych, Straży Granicznej i Policji oraz innych szczególnego przeznaczenia chronionych tajemnicą państwową,
9) prowadzenia działań kontrolnych w miejscach wymienionych w pkt 8 bez konieczności uzyskania zgody ich właściciela lub użytkownika,
10) noszenia broni palnej krótkiej, broni gazowej i broni sygnałowej,
11) noszenia kajdanek, ręcznego miotacza gazu i paralizatora elektrycznego,
12) noszenia aparatu fotograficznego i kamery filmowej umożliwiających dokumentowanie wykroczeń i przestępstw,
13) posiadania i używania urządzeń noktowizyjnych.

Art.26.1. Strażnik Państwowej Straży Rybackiej może, wobec osób uniemożliwiających wykonywanie przez niego czynności określonych w ustawie, stosować środki przymusu bezpośredniego w postaci:
1) siły fizycznej,
2) psa służbowego,
3) kajdanek,
4) chemicznych środków obezwładniających w postaci ręcznego miotacza gazu,
5) broni gazowej,
6) paralizatora elektrycznego.

2. Zastosowanie przez strażnika Państwowej Straży Rybackiej środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 1, powinno odpowiadać potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji i zmierzać do podporządkowania się osoby wydanym poleceniom.

3. Jeżeli zastosowanie środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w ust. 1, okazało się niewystarczające lub ich użycie ze względu na okoliczności danego zdarzenia nie jest możliwe, strażnik Państwowej Straży Rybackiej ma prawo użycia broni palnej w następujących wypadkach:
1) w celu odparcia bezpośredniego i bezprawnego zamachu na życie własne lub innej osoby,
2) przeciwko osobie, która usiłuje bezprawnie, przemocą odebrać broń palną strażnikowi lub innej osobie uprawnionej do posiadania broni palnej,
3) przeciwko osobie nie podporządkowującej się wezwaniu do natychmiastowego porzucenia broni lub innego niebezpiecznego narzędzia, którego użycie zagrozić może życiu lub zdrowiu strażnika albo innej osoby,
4) przeciwko osobie uciekającej z miejsca przestępstwa, w tym również w trakcie pościgu, gdy inne środki zmierzające do zatrzymania zawodzą.

4. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i nie może zmierzać do pozbawienia jej życia, a także narazić na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia innych osób.

5. Do wykonywania przez strażnika Państwowej Straży Rybackiej czynności, o których mowa w art. 25, a także do użycia przez niego środków przymusu, o których mowa w ust. 1 i 3, stosuje się odpowiednio przepisy o Policji.

6. Strażnikowi Państwowej Straży Rybackiej wykonującemu obowiązki przysługują uprawnienia określone odrębnymi przepisami odnoszącymi się do:
1) Straży Parku Narodowego - w zakresie przestrzegania przepisów o ochronie przyrody,
2) Państwowej Straży Łowieckiej - w zakresie zwalczania kłusownictwa,
3) strażników leśnych - w zakresie zwalczania szkodnictwa leśnego.

7. Czynności, o których mowa w ust. 1, powinny być wykonywane w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste osoby, w stosunku do której zostały podjęte.

8. Na sposób przeprowadzania czynności, o których mowa w ust. 1 i w art. 25, przysługuje zażalenie do prokuratora.

9. Strażnicy Państwowej Straży Rybackiej przy wykonywaniu czynności służbowych korzystają z ochrony prawnej przewidzianej w przepisach Kodeksu karnego dla funkcjonariusza publicznego.

10. Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze rozporządzenia, określa szczegółowe zasady i warunki:
1) współdziałania Państwowej Straży Rybackiej z Policją,
2) posiadania, przechowywania i ewidencjonowania broni palnej, gazowej i sygnałowej oraz amunicji do niej i ręcznych miotaczy gazu, kajdanek oraz sprawowania przez Policję nadzoru w tym zakresie nad Strażą.

Art.27.1. Kto:
1) dokonuje amatorskiego połowu ryb bez posiadania dokumentów lub zezwolenia, o których mowa w art. 8 ust. 2, uprawniających do takiego połowu,
2) dokonując amatorskiego połowu ryb narusza zakazy określone art.1 ust. 3, w art. 9 ust. 1 pkt 4 oraz pkt 11 i 12a,
3) narusza przepisy 14 ust. 2, art. 17 i art. 22 ust. 2,
4) narusza oznakowania obrębów hodowlanych i ochronnych (art. 17 i art. 23 pkt 3) bądź nie będąc do tego uprawniony umieszcza takie oznakowania
- podlega karze grzywny wysokości od 500 do 1000 złotych.

2. W razie ukarania za wykroczenia wymienione w ust. 1, sąd orzeka:
1) nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego uprawnionego gospodarza wód w wysokości do pięciokrotnej wartości odtworzeniowej i reprodukcyjnej przywłaszczonych ryb,
2) przepadek narzędzi i innych przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia wykroczenia, a także przedmiotów pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z wykroczenia,
3) cofnięcie karty wędkarskiej oraz zakaz amatorskiego połowu ryb na okres od 24 do 60 miesięcy, a w odniesieniu do osób nieletnich posiadających kartę wędkarską, na okres nie krótszy jak do uzyskania pełnoletności.

3. Orzeczenie o przepadku, o którym mowa w ust. 2 pkt 2, może dotyczyć również przedmiotów nie stanowiących własności sprawcy.

4. Za czyny wymienione w ust. 1, popełnione przez osoby nieletnie i nie posiadające karty wędkarskiej, odpowiadają bezpośredni opiekunowie i wychowawcy kół młodzieżowych wędkarskich przy placówkach wychowawczo-oświatowych i organizacjach wędkarskich.

5. Jeżeli z przyczyn losowych, w czasie kontroli okaże się, że osoba kontrolowana nie może się okazać dokumentami, o których mowa w art. 8 ust. 2, ale w ciągu trzech dni dostarczy do jednostki kontrolującego te dokumenty
- odstępuje się od kary, o której mowa w ust. 1, pod warunkiem, że dokumenty były wystawione przynajmniej w dzień poprzedzający kontrolę.

Art.28.1. Kto:
1) poławia ryby nie będąc uprawnionym gospodarzem wód art. 4 ust. 1,
2) dokonuje połowu ryb bez upoważnienia lub z naruszeniem upoważnienia, o którym mowa w art. 5 ust. 1,
3) narusza zakazy określone w art. 2 ust. 1 i 3, art. 3 ust. 1 i 2 oraz art. 9 z zastrzeżeniem art. 27 ust. 1 pkt 2,
4) narusza zakazy określone w art. 10, art. 11 art.12, art. 15 ust. 2 oraz w art. 18, art. 19, i art. 22 ust. 1 i ust. 8÷11
- podlega grzywnie w wysokości od 10000 do 20000 złotych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

2. W razie skazania za przestępstwa określone w ust. 1 orzeka się:
1) nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego uprawnionego gospodarza wód w wysokości określonej przez sąd, w wymiarze pięciokrotnej wartości szkody,
2) przepadek narzędzi lub innych przedmiotów oraz środków transportu i pływających, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia, a także przedmiotów pochodzących bezpośrednio lub pośrednio z przestępstwa,
3) cofnięcie karty wędkarskiej oraz zakaz amatorskiego połowu ryb na okres od 5 do 10 lat.

3. Orzeczenie o przepadku, o którym mowa w ust. 2 pkt 2, może dotyczyć również przedmiotów nie stanowiących własności sprawcy.

4. Za czyny wymienione w ust. 1, popełnione przez osoby nieletnie i nie posiadające karty wędkarskiej, odpowiadają bezpośredni opiekunowie i wychowawcy kół młodzieżowych wędkarskich przy placówkach wychowawczo-oświatowych i organizacjach wędkarskich.

5. Jeżeli skazanie określone w ust. 1 polegało na przestępstwie przywłaszczenia ryb, obliczeniowa wartość szkody do określenia nawiązki o której mowa w ust. 2 pkt. 2 stanowi odtworzeniowa i reprodukcyjna wartość przywłaszczonych ryb.

6. Osoba skazana za przestępstwa o których mowa w ust. 1 nie może wykonywać obowiązków na rzecz uprawnionego gospodarza wód, ani nie może być z taką osobą podpisana umowa jako z uprawnionym gospodarzem wód przez okres 10 lat.

7. Czyn zabroniony określony w ust. 1 stanowi przestępstwo, choćby jego społeczna szkodliwość była znikoma i szkoda nie przekraczała kwoty 250zł. Art. 1 par. 2 kodeksu karnego i art. 119 § 1 kodeksu wykroczeń nie stosuje się. Przestępstwa te traktowane są jako zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach.

Art.29.1. Połowa wysokości grzywien o których mowa w art. 27 ust. 1 i art. 28 ust. 1 oraz art. 30 ust. 1 i 2 przechodzi na skarb państwa z przeznaczeniem na finansowanie Państwowej Straży Rybackiej.

2. Połowa wartości uzyskanej z przepadku mienia, o którym mowa w art. 27 ust. 2 pkt 2 oraz art. 28 ust. 2 pkt 2, przechodzi na skarb państwa z przeznaczeniem na finansowanie Państwowej Straży Rybackiej.

Art.30.1. Uprawniony gospodarz wód, który:
1) nie wykonuje obowiązku, o którym mowa w art. 4 ust. 2,
2) korzysta z wód obwodu rybackiego bez wymaganego operatu rybackiego albo wbrew jego założeniom,
3) korzysta z wód w sposób sprzeczny z art. 2 ust.3, art. 3 ust. 1 i 2, z art. 11, art. 18 ust.1 i 2 oraz art.19,
4) nie stosuje się do przepisu art. 6 ust. 1, art. 9 ust. 1 pkt 5÷10 i pkt 13÷14 oraz ust. 2,
- podlega karze grzywny w wysokości od 20000 do 50000 złotych, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

2. Uprawniony gospodarz wód, który narusza obowiązki, o których mowa w art.1 ust. 3 i 4, art. 6 ust. 3, art. 10 ust. 2, art. 15 ust. 2, art. 18 ust. 4-6 oraz art. 22 ust. 7, - podlega karze grzywny w wysokości od 10000 do 20000 złotych,

3. Z uprawnionym gospodarzem wód na wodach publicznych, wobec którego sąd stwierdził winę, o której mowa:
1) w ust. 1, bezwzględnie następuje rozwiązanie umowy,
2) w ust. 2, może nastąpić rozwiązanie umowy.

4. W przypadku zasądzenia kary za przestępstwa określone w ust. 1 orzeka się nawiązkę na rzecz państwa w wysokości określonej przez sąd, w wymiarze pięciokrotnej wartości odtworzeniowej i reprodukcyjnej szkody w rybostanie. Nawiązka w całości musi być przeznaczona na zarybianie na wodach, na których dopuszczono się przestępstwa. Sąd zasądzając nawiązkę wskazuje jej wykonawcę w realizacji celu.

5. Skazanie za czyny w ust.1 i 2, nie zamyka drogi do prowadzenia postępowania z oskarżenia na podstawie art. 28 ust. 1, wobec osób wykonujących prace na rzecz skazanego uprawnionego gospodarza wód, jeśli zachodzą przesłanki do takich czynności.

6. Czyn zabroniony określony w ust. 1 i 2 stanowi przestępstwo, choćby jego społeczna szkodliwość była znikoma i szkoda nie przekraczała kwoty 250zł. Art. 1 par. 2 kodeksu karnego i art. 119 § 1 kodeksu wykroczeń nie stosuje się.

Art.31. Wydane na podstawie dotychczasowych przepisów karty wędkarskie zachowują ważność.

Art.32.1. Na wodach, których właścicielem jest skarb państwa i nie ma osoby władającej obwodem rybackim na podstawie umowy zawartej z właściwym organem administracji publicznej, można uprawiać amatorski połów ryb, po dokonaniu opłaty licencyjnej zezwalającej na ten połów, uiszczonej na rzecz starostwa powiatu, któremu dana woda jest podległa.

2. Opłaty o których mowa w ust.1 obowiązujące w danym roku, ustala starosta w formie decyzji do 15 grudnia roku poprzedzającego. Brak wydania decyzji w terminie, jest równoznaczne z decyzją o obowiązującej stawce z roku poprzedzającego.

3. Opłaty o których mowa w ust.1 w 90% muszą być przeznaczone na dokonanie zarybienia tych wód, na których za połów zostały pobrane.

Art.33. Jednostki Społecznej Straży Rybackiej zakończą swoją działalność do końca roku kalendarzowego, w którym wejdzie ustawa w życie, zaś ich członkowie o stażu nie mniejszym niż pięcioletni uzyskają pierwszeństwo w zatrudnieniu w nowopowstających placówkach terenowych Państwowej Straży Rybackiej, na zasadach określonych w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 24 ust. 8.

Art.34. 1. W ustawie z dnia 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (Dz. U. 197 poz. 1661 z 2002r z późn. zm.), wprowadza się następującą zmianę:
w art. 16 ust. 1, po pkt. 11 dodaje się pkt. 12 w brzmieniu:
„12) określone w ustawie o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych art. 30 ust.1 i 2. ”.

2. W ustawie z dnia 18 lipca 2001 r. - Prawo Wodne (Dz. U. Nr 115, poz. 1229 z 2001r. z późn. zm.) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 13:
a) ust. 1, 1a i 1b otrzymują brzmienie:
„1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do korzystania z których jest uprawniony właściciel wody.

1a. Do korzystania z pożytków, o których mowa w ust. 1, z wód w urządzeniu wodnym przeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na publicznych śródlądowych wodach powierzchniowych płynących jest uprawniony jego właściciel.

1b. Do korzystania z pożytków, o których mowa w ust. 1, w drodze rybackiego korzystania z wód sztucznego zbiornika wodnego usytuowanego na publicznych śródlądowych wodach powierzchniowych płynących, jest uprawniony dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej, jeżeli utrzymanie i gospodarowanie wodą w tym zbiorniku należy do jego zadań. ”,

b) ust. 1d otrzymuje brzmienie:
„1d. Zasady i warunki rybackiego i wędkarskiego korzystania z publicznych śródlądowych wód powierzchniowych płynących są określone w przepisach ustawy z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowym. ”,

c) ust. 2 otrzymuje brzmienie:
„2. Publiczne śródlądowe wody powierzchniowe płynące, stanowiące własność Skarbu Państwa, dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej oddaje do rybackiego i wędkarskiego korzystania w drodze oddania w użytkowanie obwodu rybackiego ustanowionego na podstawie ustawy z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowym. ”,

2) w art. 27 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
„2. Zakaz, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy grodzenia terenów stref ochronnych ustanowionych na podstawie ustawy oraz obrębów hodowlanych i obrębów ochronnych ustanowionych na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych. ”,

3) w art. 31 po ust. 2 dodaje się ust. 2a, 2b, 2c w brzmieniu:
„2a. Korzystanie z wód nie może naruszać i szkodzić miejscom gniazdowania zwierząt związanych z tymi wodami.

2b. Korzystanie z wód nie może być szkodliwe i naruszać obrębów ochronnych oraz oznakowanych miejsc tarliskowych i krześlisk lub miejsc odbywającego się tarła ryb, za wyjątkiem szczególnych działań, o których mowa w ustawie o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych art. 18 ust. 1 i 2.

2c. Na korzystanie z wód, o których mowa w ust. 2a i 2b w sposób inny wymagane jest zezwolenie ministra właściwego do spraw ochrony środowiska. ”,

4) w art. 34 po ust. 4 dodaje się ust. 5 w brzmieniu:
„5. Zakazane jest korzystanie powszechne z wód, o którym mowa w ust. 4 w wodach naturalnego występowania ryb łososiowatych i lipienia określonych w rozporządzeniu ministra, o którym mowa w art. 67 ust. 6. oraz w obrębach ochronnych i oznakowanych tarliskach ryb, o których mowa w ustawie z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych. ”,

5) obecną treść art. 37 zamienia się na ust. 1 tego artykułu i dodaje po nim ust. 2 w brzmieniu:
„2. Zakazane jest szczególne korzystanie z wód, o którym mowa w ust. 1 pkt. 7, w wodach naturalnego występowania ryb łososiowatych i lipienia określonych w rozporządzeniu ministra, o którym mowa w art. 67 ust. 6. oraz w obrębach ochronnych i oznakowanych tarliskach ryb, o których mowa w ustawie z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych. ”,

6) w art. 38
a) ust. 2 pkt 1 po lit. b dodaje się lit. c w brzmieniu:
„c) zachować miejsca gniazdowania zwierząt związanych bytowo z wodami i miejsc tarliskowych oraz rozwoju i bytowania ryb w warunkach naturalnych, a także umożliwiające ich migrację. ”,

b) ust. 3 pkt. 3 otrzymuje brzmienie:
„3) rozrodu, bytowania ryb i innych organizmów wodnych oraz związanych z tym środowiskiem w warunkach naturalnych, umożliwiających ich migrację. ”,

7) w art. 39 w ust. 1 pkt. 2:
a) lit. d otrzymuje brzmienie:
„d) jezior oraz do ich dopływów, jeżeli ich stopień oczyszczenia jest gorszy niż określony w art. 41 ust.1, ”,

b) po lit. d dodaje się lit. e:
„e) wód, o których mowa w art. 67 ust. 6, jeżeli ich stopień oczyszczenia jest gorszy niż określony w art. 41 ust.1, ”,

8) w art. 40:
a) ust. 1
- pkt. 3 otrzymuje brzmienie:
„3) lokalizowania na obszarach bezpośredniego zagrożenia powodzią gromadzenia ścieków, odchodów zwierzęcych, które mogą zanieczyścić wody, ”,
- po pkt. 3 dodaje się pkt. 3a w brzmieniu:
„3a) lokalizowania na obszarach bezpośredniego zagrożenia powodzią inwestycji zaliczanych do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, środków chemicznych, a także innych materiałów, które mogą zanieczyścić wody, prowadzenia odzysku lub unieszkodliwiania odpadów, w tym w szczególności ich składowania, ”,

b) ust. 3 otrzymuje brzmienie:
„3. Dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej może, w drodze decyzji, zwolnić od zakazu, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, jeżeli wystąpi istotna potrzeba społeczna, a zwolnienie nie spowoduje zagrożenia dla jakości wód w przypadku wystąpienia powodzi. ”,

c) ust.4 otrzymuje brzmienie:
„4. Przepisy ust. 1 pkt 3 i 3a stosuje się odpowiednio do wysp oraz przymulisk, o których mowa w art. 18. ”.

9) w art. 41 ust.1:
a) w pkt. 1 po lit. c dodaje się lit. d w brzmieniu:
„d) ilość tlenu mierzoną w mg mniejszą niż 03/dm3, ”

b) w pkt. 2 po literze c kropkę zamienia się na przecinek i dodaje się lit. d, e w brzmieniu:
„d) zwiększenia BZT i HZT,
e) zwiększenia zawartości jonów azotu i fosforu. ”

10) w art. 45 ust. 4 pkt 2 wielkość „75%” zamienia się na „90%”,

11) art. 67 otrzymuje brzmienie:
„Art. 67.1. Regulacja koryt cieków naturalnych, zwana dalej „regulacją wód”, służy poprawie warunków korzystania z wód, umacnianiu brzegów i ochronie przeciwpowodziowej oraz ochronie przed skutkami suszy.

2. Regulacja wód:
1) polega na podejmowaniu przedsięwzięć, których zakres wykracza poza działania związane z utrzymywaniem wód, a w szczególności na kształtowaniu szybkości przepływu cieków i spływu wód po opadach deszczowych oraz zapobieganiu wysychania cieków w trakcie suszy, z uwzględnieniem potrzeb rozrodczych i bytowych ryb, z zachowaniem naturalnej biocenozy żyjących w tych wodach i ich otoczeniu organizmów fauny i flory.
2) nie może naruszać zasadniczego charakteru cieku i powinna w jak najmniejszym stopniu naruszać przekrój podłużny i poprzeczny cieku oraz układu poziomego jego koryta, a także musi zachować naturalny charakter meandrów cieku.
3) nie może powodować wycinania nadbrzeżnych drzew i krzewów oraz form roślinnych, będących miejscem rozrodu i bytowania fauny związanej z tymi wodami oraz dających cień wodzie.
4) powinna zapewnić dynamiczną równowagę koryta cieku naturalnego.

3. Na wykonywanie czynności związanych z regulacją wód w miejscach obrębów ochronnych i miejscach oznakowanych tarlisk ryb, o których mowa w ustawie z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych, należy mieć zezwolenie wydane przez ministra właściwego do spraw ochrony środowiska, które minister może wydać po uzyskaniu pozytywnej opinii Państwowej Rady Ochrony Przyrody.

4. 1) Działania związane z regulacją wód w miejscach naturalnego występowania ryb łososiowatych (Salmonidae) i lipienia (Thymallus thymallus), dopuszcza się jedynie przy wykorzystaniu naturalnych materiałów i form przyrodniczych, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb rozrodczych i bytowych ryb, z zachowaniem aktualnej naturalnej biocenozy żyjących w tych wodach i ich otoczeniu organizmów fauny i flory. Działania te nie mogą zmieniać charakteru cieku przekroju podłużnego i poprzecznego koryta oraz spadku i naturalności materiałów dna cieku.

2) Wody, w których regulacja była przeprowadzana przed wejściem w życie ustawy z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych, a należą do wód, o których mowa w pkt. 1, muszą być doprowadzane w ciągu 5 lat od daty wejścia tej ustawy w życie do naturalnego stanu pierwotnego z przywróceniem kształtu koryta i charakteru rzeki. Koszty z tym związane pokrywa podmiot wskazany w art. 68 ust. 1.

3) Wody, w których regulacja wód była przeprowadzana przed wejściem w życie ustawy z dnia 30 września 2006 r. o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych, a elementy regulacji wód wymagają naprawy, należy to robić z pełnym wykorzystaniem technik prowadzących do naturalizacji tych wód i przywracania pierwotnego stanu biocenozy żyjących w tych wodach i ich otoczeniu organizmów fauny i flory.

5. Wody naturalnego występowania ryb łososiowatych (Salmonidae) i lipienia (Thymallus thymallus) określi w drodze rozporządzenia minister właściwy do spraw ochrony przyrody w porozumieniu z ministrem do spraw gospodarki rybackiej. ”,

12) w art. 70 po ust. 4 dodaje się ust. 5 w brzmieniu:
„5. Urządzenia melioracji nie mogą przebiegać oraz kończyć się w obrębach ochronnych, o których mowa w ustawie o rybackim i wędkarskim korzystaniu z wód śródlądowych, ani wpływać w nich na zmiany poziomu wody i aktualną biocenozę obrębu ochronnego i w jego otoczeniu.”,

13) Wszędzie tam gdzie występuje zwrot „uprawniony do rybactwa” bez względu na odmianę zmienia się na „uprawniony gospodarz wód” w analogicznych odmianach.

Art.35. Traci moc ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. Z 1985 r. Nr 21 poz. 91 tekst pierwotny; Dz. U. z 1999 r. Nr 66. poz. 750 tekst jednolity; zm.: Dz. U. z 1999 r Nr 101, poz. 1178, z 2000 r. Nr 120 , poz. 1268, z 2001 r. Nr 81, poz. 875, Nr 110, poz. 1189, Nr 115, poz. 1229, Dz.U. z 2005 r. Nr 130 poz. 1087, Nr 175 poz. 1462).

Art.36. Ustawa wchodzi w życie z dniem ...... r.  (to się dopiero okaże  )

W dniu 24.10.2006r. zakończono konsultacje. Ustawa została złożona w MRiRW na ręce Pana Ministra. Tu jest relacja z przekazania projektu ustawy


– Komentarze –

Konsultacje zamknięte

autor - Paweł P
napisał:
Brakuje mi tylko zakazu produkcji agregatów prądotwórczych do połowu ryb,oraz zezwoleń na sprzedaż narzędzi rybackich.

August 29, 2006 3:51 pm

62.111.139.130


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Jest ogólny zakaz stosowania urządzeń wywołujących pole elektryczne w art. 9. Natomiast nie można zabronić produkowania tych urządzeń, ponieważ jest dopust w stosowaniu w celach np. badawczych i jest to niezbędne. Trudno mi tu dokładnie objaśniać, ale jest to potrzebne w pewnych sytuacjach np. mowa o tym w art.18. Co do produkcji i handlu narzędziami i urządzeniami rybackimi jest to dosyć ostro obwarowane w art. 22. Producent i handlowiec musi mieć działalność zarejestrowaną, co oznacza, że musi mieć to wpisane w zezwoleniu na działalność. Producent musi dokładnie oznakować swoje produkty, a obrót musi być osobom uprawnionym do posiadania takich narzędzi i urządzeń oraz obrót musi być rejestrowany z podaniem kontrahenta. W ten sposób można wręcz krzyżowe kontrole robić.

August 29, 2006 4:13 pm

212.76.33.79


autor - Jarosław
napisał:
W projekcie ustawy nic nie ma na temat zezwoleń na sprzedaż narzedzi rybackich np na bazarach i wysyłkowo. Nie ma o dostepie do wód w formie pasa o okreslonej szerokości.(tak jest w Konińskim). Czemu sznury hakowe są przy amatorskim połowie ryb??. Proponuję ustanowienie jednolitych w całym kraju wymiarów i okresów ochronnych bo obecnie jest jeden wielki kociokwik . Odnośnie zarybiania karpiem ,mam odmienne zdanie . Jest ogromna presja wędkarska na tą rybę i ona nie zagraża środowisku, tym bardziej że jednoczesnie stosuje się zasadę no kill dla dużych osobników na zawodach i na niektórych zbiornikach obligatoryjnie Myslę , ża jak wczytam się jeszcze raz to jeszcze się coś znajdzie o czym mógłbym dyskutować.

August 29, 2006 4:30 pm

83.22.62.32


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Dla mnie to mogą handlować sobie nawet na środku marszałkowskiej. Mają spełniać warunki o których mowa w art. 22 ust. 1 i ust. 9-11. Wtedy można mieć kontrolę na obrotem. Samo posiadanie tych narzędzi bez zezwolenia jest przestępstwem. Tak samo produkcja i handel. Z tym, że nie można narzucać czy ma to być wysyłkowo, na bazarze w sklepie czy hurtowni.

Mowa o pasach dostępu do wody jest w ustawie prawo wodne.

Nie ma przy amatorskim połowie ryb, sznurów. Jest tam mowa o dopuszczalnych narzędziach kaleczących i wśród nich są zarówno rybackie jak i wędkarskie. Rozporządzenie mówi jakie wolno stosować w wędkarstwie, a jakie w rybactwie. Ten zapis nie jest pozwoleniem na stosowanie pęczków haczykowych, czy sznurów w wędkarstwie.

Presja wędkarska to jedno, a zarybienia to drugie. Można zawsze zgodę dostać na karpia w gliniankach stawach hodowlanych, żwirowiskach, czy nawet jakiś zamkniętych jeziorach wyselekcjonowanych do tego celu. W brew pozorom karp ma wpływ na środowisko i jeśli mi nie wierzysz zapytaj ichtiologów. Jest konkurentem dla innych ryb takich jak napisałem we wstępie i ma jeszcze parę ujemnych skutków. Ten zakaz nie jest wydany po to by zaniechać zarybiania karpiem, tylko po to by nie zapaskudzić nim całych pojezierzy. Wiesz że sam jestem karpiarzem i skoro tak się do tego ustawiam, to coś w tym jest. Wprowadzenie każdego obcego gatunku do środowiska ma wpływ na jego równowagę i jeśli się decydujemy na to, to nie może to być samowola, a przemyślane działanie. To nie tylko dotyczy takich posunięć ale również np. wpuszczania szczupaka do wód podgórskich w faktycznych krainach ryb łososiowatych i lipienia. Jeżeli zwolnisz tęczaka z zakazu, to za chwilę możesz mieć go również w Morskim Oku. Tak samo karpia, bo jak coś wolno to czemu nie. Dlatego nie patrz z wrogością na zakaz zarybiania obcymi gatunkami dla danego środowiska bez zezwolenia, bo jest to całkowicie również w naszym interesie.

August 29, 2006 5:03 pm

212.76.33.111


autor - Grzegorz keller
napisał:
to gdzie sie pod tym podpisać??

August 29, 2006 6:21 pm

82.210.166.19


autor - Paweł P
napisał:
W brew pozorom tęczak jest bardzo potrzebny na niektórych górskich rzekach poddanych ogromnej presji. Jeśli nie można wprowadzić zakazu produkcji agregatów, to może dobrym rozwiązaniem było by wprowadzenie pozwoleń na produkcję. Kiedy w przybliżeniu będzie nowelizacja ustawy? Pozdrawiam

August 29, 2006 6:50 pm

62.111.139.130


autor - Remek - jerkbait.pl
napisał:
Witam, Chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat niekoniecznie związany z projektem ustawy ale mogący przyczynić się do wzrostu populaci ryb w naszych wodach. Od razu zastrzegam, że pomysł nie jest mój ale autor przebywa obecnie za granicą. Cytuję: \"Od dawna chodzi mi po glowie taka koncepcja, zeby portale wedkarskie zorganizowaly wspolna akcje skierowana do producentow/dystrybutorow sprzetu wedkarskiego polegajaca na tym, ze zacheca sie uzytkownikow do kupowania sprzetu firm \"odpowiedzialnych ekologicznie\" czyli takich ktore inwestuja w srodowisko naturalne. Co to zatem znaczy \"odpowiedzialnych ekologicznie\". Producenci/dystrybutorzy sprzętu wędkarskiego powininni przeznaczać część swoich rocznych dochodów na zarybianie wód.\" No wlaśnie czy przy okazji takiego projektu ustawy nie warto by przemyśleć kwesti wyżej opisanej? To pewnie kwestie podatkowe itd. ale ... jeśli kierowcy płacą akcyzy na poprawienie dróg, niektóre firmy produkcyjne na ochronę środowiska to czy nasi dystrybutorzy i producenci nie powinni pomyśleć ustawowo o ratowaniu środowiska. Kwestia do przemyślenia. Projekt ustawy dokładnie przeczytam i jeśli będę miał uwagi na pewno przekażę. Pozdrawiam Remek

August 29, 2006 7:03 pm

212.76.37.142


autor - yari
napisał:
1. Art.8.5 \" .........z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie rybackie. ......\" A niby to dlaczego ? Znam osobiście takie osoby nie mające prawie żadnego pojęcia o RAPR ! O w/w ustawie tylko słyszeli. Jestem za przeprowadzaniem prwdziwych egzaminów. Oraz za \"instytucją\" tzw. członka wprowadzającego, którego obecność na egzaminie jest obowiązkowa. 2. Dobrze by bylo dokładnie określić co to jest wędka. 3. Ryby łososiowate i lipinie na wedkę - połów tylko na sztuczne przynety. Prywatni właściciele wód powinni występować indywidualnie o zgodę na odstąpienie od tej zasady. (chyba oczywiste dlaczego). Chcę by to znalazło się w ustawie bo panowie z PZW pewnie o tym zapomną. yari

August 29, 2006 7:11 pm

62.21.126.191


autor - Voltek
napisał:

Muszę najpierw pochwalić, bo ogólnie projekt jest dobry. Nie wiem tylko, dla czego nie można mieć karty wędkarskiej przed czternastym rokiem życia, skoro i tak trzeba zdać egzamin? Ja kartę rowerową dostałem w lat dziesięć, a ruch uliczny to chyba coś więcej niż wędkarstwo. W ogóle po co ten cały egzamin? Czy trzeba mieć papiery adwokata by żyć?

Nie podoba mi się to że strażnik może szwędać się po prywatnym jak chce. Tak być nie może by mi ktoś na podwórku rządził. A jak mój pies go wtedy pogryzie? Może jeszcze będę mu za mundur płacił? W szczególności gdy mnie nie było ni mojej zgody. To jest napaść na prywatną własność. Co innego teren udostępniony publicznie, ale bramy sam otworzyć nie by nie mógł. Może jeszcze po nocach będzie się szwędać, psy i gospodarza budził bo tak mu się chce? Tak, wiem, poskarżyć się można, ale na kogo? Kiedy on żadnej odpowiedzialności nie ma. Jak ma się przywileje to trzeba mieć i odpowiedzialność. Wlazł i ogródek podeptał – trzeba sięgnąć do portfelika. Pies pogryzł – za zdegustowanie pieska zapłacić. Niestety takie jest prawo własności. Nawet policja by skontrolować kogoś na moim podwórku musi mieć moje pozwolenie. Co innego w pogoni za złoczyńcą, jeszcze pomogę, ale za ewentualne szkody trzeba być odpowiedzialnym.

Na przeszukania trzeba niestety mieć pozwolenie sądowe czy prokuratorskie, ale nie tak sam z siebie, tutaj to znowu naruszenie prawa własności. Wiem, że to ułatwiłoby wiele spraw, ale dużo też by zagmatwało. Nie może przecież zwykły strażnik decydować, komu namiesza w gospodarstwie, kogo po nocach będzie budził i czyich gości poprzestrasza. Sam na dodatek mocno się naraża, bo po ciemku wszystkie koty czarne, a nie jeden gospodarz i niedowidzi. Tak że i widełki można mieć w plecach i portki przez burka złatane, bo skąd ta psina ma wiedzieć że to pan strażnik. Nie tędy droga bo to moim zdaniem za dużo zamieszania by wprowadziło. Rozumiem teren otwarty, łąka czy las, ale nie teren ogrodzony, budynki, czy uprawy
.
Następny problem to artykuł 9.1. Dodam punkt -15) pomiędzy zachodem a wschodem słońca. To ustrzeże wielu wędkarzy przed przykrościami rozbojów, utonięć po pijaku, oraz zmniejszy przykrywkę kłusolom. W miarę polepszania się sytuacji (czytaj kultury) w polskim narodzie i w wodzie, stopniowo można by wprowadzać odstępstwa od tego punktu, ale to jakby w nagrodę.

Jest jeszcze coś co mnie ubodło szczególnie, bo mnie bezpośrednio dotyczy. Chodzi mianowicie o zapis o cudzoziemcach. Pominięto tutaj rodaków, którzy są za granicą i nie chcą pozbyć się obywatelstwa polskiego. Często są to ludzie urodzeni już na obczyźnie i odwiedzający Polskę rzadziej niż wielu obcokrajowców. Mają cierpieć tam bo są Polakami i w kraju bo się nie wyparli ojczyzny? Może zamienić *obcokrajowca* na *stale zamieszkującego poza granicami kraju*? Do tego paszporcik konsularny czy też inny *dowód na to że przywiozło się dewizy* .

Może znalazłoby się coś jeszcze ale to już chyba tylko docieranie drobiazgów jeżeli już. Ja chciałem zwrócić szczególną uwagę na własność prywatną, łowienie pod ochroną nocy i na rodaków za granicą.

Aha, jeszcze jedno, art. 35 po *w życie* wstawiłbym po prostu *wczoraj*

Połamania kija, byle nie na kolanie.


August 29, 2006 8:56 pm

87.65.179.242


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
O zakazie połowu w nocy już dyskutowaliśmy i dobrze wiesz, ze jesteś w osamotnieniu. Nie można zabronić ludziom poruszać się w nocy tylko dlatego, że może go napaść bandyta, albo będzie szedł po ciemku na bani i sobie zęby wybije.

Mówiąc o uprawnieniach strażników proponuję obejrzeć sobie przepisy aktualnie obowiązujące. Prawie całkowicie są przeniesione z tylko kosmetycznymi zmianami i to całkowicie nie w tym miejscu co piszesz. Umocowanie straży jest zmienione radykalnie. Dodano prawo posiadania paralizatora i aparatu fotograficznego oraz możliwość zatrzymania w pościgu i oddalających się z miejsca przestępstwa. Mówisz o własności - no to spróbuj zażądać od policjanta nakazu rewizji kufra jak zatrzyma Cię do kontroli. Grzecznie otworzysz bagażnik i nawet nie piśniesz. Spróbuj poprosić strażnika na lotnisku o nakaz prokuratora - nie polecisz, bo będziesz czekał na ten papier. Wszystko ma swoje miejsce i czas. Nikt Cię nie będzie nachodził bez potrzeby. Od tego są odpowiednie regulacje prawne od dawna. Ale jeżeli przestępca będzie uciekał przez Twoje podwórko, to sam przyznałeś, że pomożesz. I to chyba jest puenta.

Takich problemów z nazwijmy to mieszkańcami z poza naszych granic jest o wiele więcej. To na pewno kontrowersyjny temat. Np. co zrobić z osobami poniżej 14 lat, którzy mają kartę obcego kraju, a nie mają opiekuna wędkującego? To autentyk, z którym się spotkałem i nie takie głowy jak my nie potrafiły podać definicji prawnej, jak postąpić.

August 29, 2006 9:46 pm

212.76.33.69


autor - guzik
napisał:
Dobre!!! Gdzie sie można pod tym podpisać?

August 29, 2006 11:02 pm

83.16.69.22


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Właśnie się podpisałeś wyrażając swoją opinię w komentarzu

August 30, 2006 8:51 am

212.76.33.111


autor - wolf
napisał:
Brakuje mi stwierdzenia co to jest wedka. Ogólnie tekst jest do przyjęcia.

August 30, 2006 10:17 am

83.17.86.114


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Oczywiście całkowicie rozumiem Twoje rozterki. Natomiast zauważ, że również nie mamy tu uściślenia co to jest sieć. W ustawie jest mowa o wędce i narzędziach oraz urządzeniach rybackich. Dokładne określenie czym jest i jakim normom ma odpowiadać, jest omawiane w rozporządzeniu. To, że dziś jest to określone lakonicznie to fakt, ale to kolejny przepis, o którego zapisy będziemy musieli postulować i walczyć. Jak widać droga do dobrych zapisów jest długa i z kolcami. Dziękuję za zwrócenie uwagi na sprawy, które nas bolą i muszą być załatwione.

August 30, 2006 10:30 am

212.76.33.118


autor - Józef Jeleński
napisał:
Rozumiejąc intencję wydania nowej, lepszej ustawy, wyrażam wątpliwość, czy taka nowa ustawa jest nam wogóle potrzebna, skoro wody nasze mają służyć do chowu i hodowli ryb. Jeśli tak, to jest to ustawa dla hodowców i to oni będą nam zawsze podpowiadać, co mamy robić, żeby było więcej ryb. A przecież to nie od ilości zarybień ryb przybywa, ale od warunków jakie one w wodzie mają. Jeśli już pisać nową ustawę rybacką, to trzeba ją zacząć od praw ryb - a nie oczekiwań hodowców.... Ustawa z 1932 roku zaczynała się od tego, że ryby w wodach otwartych są zwierzętami wolnymi i nie wolno im grodzić dróg, a hodowcom nie wolno było wpuszczać ryb do wody ze swoich urządzeń hodowlanych. Gdzie się to po drodze zapodziało? Czy ryba hodowlana to to samo co dzika? gdzie to jest unormowane? Czy zarybianie powinno być dozwolone i w jakich okolicznościach? a może jednak należy zabronić zarybiania i wydawać okresowe zezwolenia tylko dla wód w których RZGW (jako właściciel wody) został zobowiązany do odtworzenia tarlisk? Gdzie ujęty jest aktualnie paranoiczny fakt, że dzierżawę rzeki dla rybaka przydziela inżynier hydrotechnik na podstawie opinii hodowcy ryb i każe się mu sypać do wody jaknajwięcej wyhodowanych w stawach ryb? To co mają robić ryby dzikie, wyemigrować?

August 30, 2006 3:19 pm

83.15.109.26


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Panie Jeleński
Od 1932r. Upłynęło 74 lata, tj. Bez mała 3/4 wieku. W 1932r. W wodach polskich pływała niezliczona ilość ryb w tym jesiotry. Dziś mamy pustynie, gdzie kłopoty mamy z uklejkami, a kłusownictwo zbliża się swymi rozmiarami do rosyjskiego. Do tego w dużej mierze przez różne czynniki, nie tylko pogodowe, ale i działania ludzkie, zmniejszyły się miejsca tarliskowe. Presja wędkarska wzrosła wielokrotnie. Dochodzi do takich paranoi, że na niektórych wodach są gatunki, które wyginęłyby wskutek braku miejsc tarliskowych i tylko działania zarybieniowe pozwalają im przeżyć. Czy ktoś w tym 32r. myślał o tym, że łososia nie będzie w Polsce i będzie potrzebna jego restytucja? Na pewno nie. Nie jest prawdą, że wystarczy jak to niektórzy lansują wyeliminować rybactwo i będzie ok. Trzeba dbać o to, by zarybienia odbywały się rybami, o tym samym genotypie, co naturalni mieszkańcy tych wód. Zarzuca Pan, że ryby z obrębów hodowlanych są wrzucane do wód. Zarzut jest bezpodstawny. Wystarczy sobie porównać nowe zapisy ze starymi. Proszę zwrócić uwagę na art.14 ust. 4. Dalej na jakiej podstawie twierdzi Pan że wolno przegradzać cieki? Ja widzę, że w art. 19 jest to dość wyraźnie normowane, a wcześniej w artykule 2 ust. 3. Zezwolenia w art.18 też są mocno obwarowane. Myślę, że poczytał Pan tylko po łebkach ten projekt i nie porównał go Pan do obecnie obowiązującej ustawy. Dwa to kolejne forum, na którym zamiast konstruktywnych propozycji z argumentami, próbuje Pan zdezawuować całą robotę i w czambuł ją przekreślić. Ale to nic, karawana idzie dalej, a Panu życzę dobrego samopoczucia, nie koniecznie po sarkastycznych wypowiedziach.

August 30, 2006 4:47 pm

212.76.33.107


autor - Andrzej Trembaczowski
napisał:
Zamieściłem Wasz projekt na Rybim Oku i tam też zamieściłem swoje uwagi. Sprobuje wgrac je także i tutaj. Andrzej Trembaczowski

September 1, 2006 9:31 am

62.233.130.102


autor - Andrzej Trembaczowski
napisał:
Szczegołowe uwagi (jest ich wiele) zamieściłem w Waszym tekście na RO pod adresem: http://www.fishing.pl/artykuly/rybim_okiem/projekt_ustawy_opracowanej_przez_lake_fishing_club_i_moje_uwagi Tu niestety nie zdążę zrobić tego jeszcze raz. Pozdrawiam Andrzej Trembaczowski

September 1, 2006 9:55 am

62.233.130.102


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Niestety podana strona otwiera się jako pusta. Nie ma ani tekstu projektu ustawy, ani Pańskich komentarzy.

September 1, 2006 10:52 am

212.76.33.118


autor - Andrzej Trembaczowski
napisał:
Już powinno być dobrze, przed chwilą sprawdzałem. Był mały błąd już usunięty. Na Waszej stronie nie mogłem dobrze wyedytować tekstu, pewnie bym to zrobił w końcu, ale mam naprawdę teraz mało czasu. Na RO jest cały projekt i moje dopiski w niektorych miejscach. Niektore naprawdę warto uwzględnić, pomyślcie. Zauważam dużą zbieżność z naszym, to dobrze, będzie łatwiej wybrać lepsze sformułowanie komuś, kto dalej będzie pracował już nad końcową wersją. Pozdrawiam

September 1, 2006 12:03 pm

62.233.130.102


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Dziękuję za propagowanie konsultacji przy tym projekcie. Już przeczytałem, odpowiedziałem i rzetelnie przeanalizowałem. Poprawki zapisów wykonałem i tekst został już opublikowany w najnowszej wersji uwzględniającej również poprawki zgłaszane przez innych. Mam nadzieję, że teraz jest lepiej, ale o owentualnych niedopatrzeniach, kiksach, bądź błędach proszę inforamować.

September 2, 2006 10:57 am

212.76.33.114


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Dodał bym gdzieś jeszcze zapis: Zezwolenie na wędkowanie może być odebrane wędkującemu w przypadku dokonywania połowu niezgodnie z niniejszymi zasadami amatorskiego połowu ryb, bez prawa żadania przez niego zwrotu dokonanej opłaty. Jestem zrzeszony w PZŁ, tam jeśli myśliwy dokonuje przewinienia, to najłagodniejszą karą jest zawieszenie, ale bardzo często usuwa się taką osobę ze związku. Pozdrawiam

September 3, 2006 9:00 am

85.221.150.12


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Jest tak jak piszesz. Karta jest odbierana na okres od 24 do 60 miesięcy i aby ją odzyskać po tym okresie, należy zdać ponownie egzamin.

September 3, 2006 11:01 am

212.76.33.88


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Zamieszczę link do tego artykułu na naszym portalu http://www.pzwsiemirowice.v24.pl/index.php myślę że użytkownicy przyłączą się do dyskusji. Pozdrawiam.

September 3, 2006 1:42 pm

85.221.150.12


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Dziękuję

September 3, 2006 4:31 pm

212.76.33.85


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Proszę.

September 3, 2006 4:40 pm

85.221.150.12


autor - Maciek
napisał:
A co z używaniem podrywki do połowu żywca? Łowic na żywca wolno a pozyskiwać nie.

September 3, 2006 6:21 pm

62.87.244.34


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Art. 23.1 Minister właściwy do spraw rolnictwa, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska, w drodze rozporządzenia, określa: 1) szczegółowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb,

Tym właśnie zajmują się wskazani tu ministrowie w rozporządzeniu. Mogą to w każdej chwili dopuścić, albo zakazać. To nie było i nie jest w gestii ustawy i jest to całkiem uzasadnione.
Dziękuję za zainteresowanie projektem.

September 3, 2006 6:41 pm

62.121.110.8


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Panie Bolku, niech Pan się ni przejmuje głosami krytyki szczegłonie ze strony p. Jeleńskiego, on zawsze ma coś do powiedzenia, tylko nie zawsze z sensem i na temat. Dziękuję za uzupełnienie pkt.9. Pozdrawiam.

September 6, 2006 9:11 am

85.221.150.12


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Wszystkie głosy, które wnoszą cos konkretnego i pozwalają ulepszyć zapisy, są brane pod uwagę i dołączane do tekstu. Na bieżąco zmieniam i koryguję również wersję do pobrania. Pan Jeleński no cóż zdarzają się ludzie destrukcyjni. Byłem na to przygotowany. Oni też muszą mieć poczucie społecznikostwa, choć tak po prawdzie nic nie wnoszą poza szumem.

September 6, 2006 9:44 am

212.76.33.114


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Dokładnie, ostatnio jak robiliśmy akcję \"stop elektrycznym wędkom\" też miał dużo do powiedzenia, oczywiście na \"NIE\", na flyfishing.pl ogolnie też ludzie byli anty, ba nawet straszyli sądem koleżeńskim... A ZG PZW oficjalnie podziękował nam za zaangazowanie w sprawę.. Nic dodać nic ująć. Życzę owocnej pracy,.

September 6, 2006 10:13 am

85.221.150.12


autor - MichałC
napisał:
Przeczytałem wnikliwie i będe drugim głosem destrukcyjnym po Panu Jeleńskim. Zastrzeżenia są natury merytorycznej i formalnej. Błędów jest tak wiele że wymienie tylko po jednym do każdego zastrzeżenia, abyscie mnie nie posądzili o gołosłowność. I. Proponuje skonsultowac ten tekst z prawnikiem - zobaczycie jak wiele błedów prawnych popełniliscie, nie wspominając o tym że przepisów nie pisze sie językiem potocznym. (np. art. 8.2 \"Połów może się odbywać zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawowymi, a na wodach uprawnionego do rybactwa, również zgodnie z jego wewnętrznym regulaminem, który nie może być mniej restrykcyjny od przepisów ustawowych.\" - przepis całkowicie zbędny; można tylko zachować sformułowanie: \"zgodnie z jego wewnętrznym regulaminem\", ale to musi byc zupełnie inaczej napisane bo jest zbyt nieostro ujęte). II. Propunuje ten tekst skonsultować z 2-3 ichtiologami. Zobaczycie że część Waszych pomysłów odnosnie ochrony ryb zakwestionują. (np. rzekoma szkodliwość tęczaka na wodach górskich - jak macie jakis udokumentowany dowód że tęczak - który pływa w kazdej polskiej rzece - czemuś zaszkodził to chętnie sie dowiem; a wg Was zarybiać nim nie wolno) III. Proponuje skonsultować ten tekst z jakimś uprawnionym do rybactwa, oraz 2-3 rybakami mającymi własne stawy. Ustawa jest dla wszystkich. Jak wszystkich uprawnionych do rybactwa już zapuszkujecie w więzieniu (a tak bedzie jesli ktoś bedzie chciał poważnie wyegzekwowac Wasze zapisy) to kto bedzie wędkarzom zarybiał? Starosta, minister środowiska czy RZGW przy okazji betonowania jakiejś rzeczki? (np. niemozliwośc pozyskiwania tarlaków bez zgody ministra - absurd). V. Proponuje ten tekst skonsultowac z innymi wedkarzami (spiningiści, muszkarze) - bo mam wrażenie że nie rozumiecie intencji tych grup wędkarzy. (np. wysokosc budowli piętrzących - widzieliście kiedyś na górskiej rzece budowle piętrzacą poniżej 1m? poniżej metra na górskiej rzece nie trzeba niczego piętrzyć bo wystarczy kilka głazów wrzucic do rzeki). IV. Proponuje we własnym interesie przeanalizowac część karną. To nie przejdzie nawet u Leppera, bo pewnie kilku rozsądnych w ministerstwie sie znajdzie. (np. odpowiadzialność karna opiekunów za dzieci; V. Ustawa \"bije po uprawnionych do rybactwa\". Nic juz im poza zarybianiem i kontrolowaniem nie wolno. Ciekawie ile czasu zajmie im splajtowanie? Ponadto bije po prywatnych rybakach - karpie na wigilie bedą musiały być w całości importowane. Tu chyba nie musz dawac przykładu bo widać to niemal w co drugim przepisie a w częsci karnej w szczególnosci. VI. Idea tych zmian jest bardzo PRL-owska. Urzędnik wszystkiego pilnuje i kotroluje, a każdy który wychyli głowe - zostanie skrócony. Coś takiego jak własność prywatna w tej ustawie nie istnieje. (np. sam fakt że ustawa odnosi się do prywatnych stawów lub jezior) VII. Ten tekst jest zrobiony na tekście KWI. Tyle że chyba tylko w 1-2 miejscach poprawiliście cos na lepsze. Reszta jest o wiele gorsza i prowadzi do destrukcji polskiego wedkarstwa. Przyznam szczerze że gdyby takie zmiany miały wejść to naprawde lepiej nic nie zmieniać! (przykład tego co mi się bardzo podoba: likwidacja SSR na rzecz kontroli uprawnionych do rybactwa - SSR to własnie szczep ORMO). Wybaczcie Panowie - ale nie może wędkarz pisać samodzielnie takich tekstów. Rozumiem Wasze dobre intencje, ale jak to mówią: \"dobrymi chęciami...\". Summa summarum proponuje zabrać sie do roboty od początku, bo tu niewiele przepisów nadaje sie do stosowania w praktyce - a te które sie nadają to w 90% przepisy powtórzone z aktualnej ustawy lub projektu KWI. BTW projekt KWI też zawiera głupie pomysły, ale jest ich niezbyt wiele więc jakoś nie biją po oczach.

September 8, 2006 2:09 am

193.25.0.18


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Jak tylko komuś coś nie pasuje to zaraz daje wyrok o PRLowskim pochodzeniu lub myśleniu. Przemyśl to co tu napisałeś porównaj z rzeczywistością i dotychczasową ustawą i porozmawiamy. W większości postawionych tu zarzutów nie masz racji i wyraźnie widać, że bardzo cienko znasz obecne zapisy prawa, również karnego. Mogliśmy skończyć na liście czy petycji do Min Rolu i świecić blaskiem. Mogliśmy dołożyć żądania i też byklibyśmy świetni. Postaraliśmy się ubrać to w konkretne wyraziste zapisy. Tekst jest w sprawdzaniu u prawnika i raz już był. Owszem są niedociagnięcia i kiksy i prosimy o ich wskazanie z konkretnymi uzasadnieniami i propozycjami. Ty natomiast wyżyłeś się jak chciałeś i nic z tego nie wynika. Tak to każdy potrafi. Może tak dla wspólnego dobra przysiądziesz na zadzie i skonkretyzujesz swoje myśli. Tylko w sposób odpowiedzialny i konkretny, a nie wszystkich depcząc jak leci, bo również innych ciężko pracujących nad innymi prpozycjami. Każda krytyka wymaga uzasadnienia, musi być konstruktywna i wtedy ma sens. Nawet jeśli urzędnicy będą mieli zastrzeżenia jakiejś natury, to będą mieli o co się oprzeć, a sama gadanin dla pokazania jaki jestem mądry bo krytykuję nic nie daje. Dużo szumu i nic więcej. Prawie każdy Twój atak jest do odparcia z uzasadnieniem. I nie strasz tu naukowcami, bo na razie żaden konkretnie nie potwierdził Twoich zarzutów, a raczej nawet wyraźnie słychać inne wypowiedzi. Nie macha się pistoletem, który nie strzela. Coś słyszałes o tęczaku, wiesz, że dzwonią, tylko nie bardzo wiesz, w którym kościele. Nie jest tak różowo jak opisujesz i dziś jest przepis, że samowoli tęczakiem nie ma. Nie pisz na łapu capu, tylko dokładnie przemyśl i weź pod uwagę wszystkie za i przeciw, a dopiero później coś proponuj.

September 8, 2006 7:32 am

212.76.33.111


autor - Kid
napisał:
Witam serdecznie A czy w sprawie elektrycznej wędki kol. Wędkoholik nie może dopisać coś o konesji na produkcję tego sprzętu? Tu cytacik: \"...naszym zdaniem, skoro istnieje reglamentacja i koncesjonowanie użytkowania tego sprzętu to powinna istnieć także formuła koncesysyjnego uprawnienia do produkcji narzędzi rybackich...\" - Rzecznik ZG PZW.

September 8, 2006 9:51 am

83.19.188.90


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Kolego MichalC, jeśli uważasz moich kolegów zrzeszonych w Klubie Muchowym Doliny Łeby którzy są w SSR za ORMOwców to zapraszam na pomorze, powiesz im to osobiście, kim jestes ze masz prawo do takich osądów? Człowieku, jeśli dla ciebie ludzie którzy dniami i nocami pilnują rzeki w okresie tarła żebys mógł w styczniu przyjechać na troć i łososia są ORMOwcami to coś z nie tak! Wymieniłeś kilka punktów i co z tego wynika? NIC. Destrukcja polskiego wędkarstwa to właśnie coś co stosujesz, atakując dobre intencje działających ludzi, opanuj się.

September 8, 2006 11:53 am

85.221.150.12


autor - MichałC
napisał:
Wybacz Wędkoholiku, ale przeciągnąłeś strune w swoim poscie. Czy ja robiłem sobie osobiste wycieczki pod Twoim adresem? To dlaczego mnie obrażasz (np. okreslenie \"przysiądź na zadzie\" jakbys miał wątpilowsci)? Zresztą nie tylko mnie obrażasz. Również Pana Jeleńskiego który jest autorytetem w dziedzinie gospodarki wędkarskiej rybami łososiowatymi oraz uzytkownikiem rybackim rzeki Raby od blisko 10 lat. Także obrażałeś dr ichtiologii który odpowiadał Ci na stronie flyfishing. Taka widocznie Twoja uroda - krytyki nie przyjmujesz i od razu robisz osobiste wycieczki - z tym że to ma krótkie nogi i kiedys się przewrócisz. Co do moich zaś kwalifikacji w dziedzinie prawa to nie musze się wypowiadać. Podałem konkretne problemy i przykłady do każdego. Odpowiedziałęs tylko co do tęczaka. Tylko akurat przy tęczaku specjalnie prosiłem żebys podał jakiś dowód na to że jest \"zły\". Teorii wyssanych z palca pada tyle, ilu tych co je opowiadają. Złowiłem w życiu już blisko 1000 tęczaków (ostatniego 5 godzin temu na Rabie pod Krakowem), obserwuje te ryby w wodach górskich od 10 lat - rozmawiałem na ich temat z kilkoma ichtiologami, ale widocznie wszystko mało i nie mam prawa sie na ich temat wypowiadać. Trudno. Ale zanim mi cokolwiek znów w kwestii tęczaka odpowiesz, to poszukaj wpierw tego dowodu na jego szkodliwość (konkretne badania w których udowodniono wyrzadzanie przez nich szkody), bo inaczej uznam Cię za niepoważnego, powtarzającego stare plotki. A nie ma nic gorszego jak plotka w ustawie. Odpowiedź dla Marcina Kostucha. Nikogo z SSR nie obraziłem, połowa z SSR to bardzo oddani i porządni ludzie - sam jestem strażnikiem SSR, i dlatego mam prawo tak mówić. SSR działa na takiej zasadzie jak niegdys ORMO (ale obecnie ma duzo mniejsze uprawnienia; z tym że kiedys strażnik SSR mógł nakładac nawet mandaty!). To jest niezaprzeczalny fakt!!! Dlatego uważam że SSR powinno zniknąć, a strażnicy SSR przejść do prywatnej straży uprawnionego do rybactwa. Wtedy to sie trzyma kupy. Jest to jednyna rozsądna propozycja w stosunku do projektu KWI. Pozdrawiam

September 8, 2006 4:06 pm

193.25.0.18


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Porównanie SSR do ORMO jest trochę niesmaczne. Co do zarybień tęczakiem ustalmy fakty. Nie trzeba być ichtiologiem żeby wiedzieć że tęczak nie jest gatunkiem rodzimym, jeśli nie jest gatunkiem rozdzimym to kim my jesteśmy żeby poprawiać matkę naturę i wprowadzać go na siłę do naszych wód...?? Zobacz na jesień co się dzieje na trociowych gniazdach z ikrą, bedziesz wiedział o co mi chodzi. Powinniśmy chronić nasze rodzime gatunki, a nie jeszcze zarybiać tym pospolitym chwastem.

September 8, 2006 5:06 pm

85.221.150.12


autor - Paweł P
napisał:
To ze coś jest złe na północy, nie znaczy ze tak tez jest na południu, gdzie tęczak wspaniale reguluje presje ,odciążając pstrągi potokowe. W tym wypadku potrzebna jest szersza debata.

September 8, 2006 5:44 pm

62.111.139.130


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
do Marka
Można powiedzieć, że obrażam Cię nawet tym, że śmiałem się odezwać. Kim jest pan Jeleński, dobrze wszyscy wiedzą i nie musisz mu adwokatować. On w swych poczynaniach sam się doskonale broni. Michale nie tędy droga. Nikogo nie obraziłem. Po pierwsze przysiąść na zadzie znaczy tyle, co wziąć się rzetelnie do roboty. I jeszcze raz powtarzam - spróbuj właśnie tak przysiąść, pochylić się na tym co napisane, ale dogłębnie i spróbuj napisać konkretnie w tej sprawie. Wiem, że nie jest to robota wyzwalająca adrenalinę jak hol ryby, ale bardzo dziś potrzebna. I proponuję jeszcze, byś spojrzał na to wszystko nie tylko z punktu widzenia wód górskich, ale wszystkich rodzajów wód i ich środowisk. Spójrz czy sam swoją wypowiedzią nie obraziłeś innych. To co odpowiedziałem panu dr rybactwa jest tylko i wyłącznie odpowiedzią na jego zachowanie. Czyżbyś nie zauważył, że w swej wypowiedzi bardzo poniżająco wypowiadał się o innych. Choćby twierdzeniem, że nie mamy pojęcia o limnologii, bo chciał niby to zaimponować i wykazać jacy jesteśmy głupi. Powinien jeszcze wspomnieć o potamologii, to brzmiałoby to bardziej naukowo i bardziej dosadnie zabrzmiała by ironia z paru ludzi. Jakoś do głowy nie przyszło temu panu, że ktoś mógł się tego uczyć, lub dyscyplin ściśle z wymienionymi związanych. I uważasz to za konstruktywną wypowiedź i krytykę? Czy widziałeś, żeby któryś z nas machał swoimi tytułami i uprawnieniami, a w dodatku po to by kogoś poniżyć? Na Flyfishing ktoś podał również konkretną uwagę i natychmiast znalazło to odzwierciedlenie w zapisach. Ale była to rzeczowa uwaga, bez robienia komuś afrontu i bez ironii w tonie.

Nie przyrównuj SSR do ORMO, bo to nie ci ludzie i nie te cele. Owszem obecna forma jest przeżytkiem z minionej epoki, gdzie władza chciała mieć wszystko totalnie pod kontrolą. Zaproponowaliśmy by Ci co chcą przeszli do PSR, a inni mogą stanowić strażników działających z ramienia uprawnionych do rybactwa. W ten sposób nie trzeba będzie się modlić o dobry humor starosty, czy zechce podjąć decyzję o tworzeniu jednostek SSR, tylko każdy posiadający odpowiednie kwalifikacje i spełniający odpowiednie warunki, będzie mógł być strażnikiem z ramienia najbardziej zainteresowanego. Ponadto zupełnie zmieniamy umocowanie podległości PSR tak, aby podlegała pod Ministra Administracji, jak Policja i inne tej rangi formacje. Próbujemy znaleźć dodatkową kasę na działalność PSR nie z budżetu, bo to wiadomo, byłoby trudne, ale w kieszeni kłusoli, co byłoby również motywacją do sumiennego wypełniania obowiązków strażników.

Owszem przenieśliśmy niektóre uprawnienia z województwa do ministerstw, ale czy tu, czy tam zezwolenie na wymienione czynności trzeba było mieć. Trudniej jednak będzie kombinować z jednostką często oddaloną od rejonu działania. Tu nie będę ukrywał, że tak na wszelki wypadek chcieliśmy uniknąć sytuacji prowokujących do tzw. kolesiostwa.

Pozyskiwanie tarlaków bez konieczności otrzymywania czyjejkolwiek zgody, prowadzi do kłusowania pod tym płaszczykiem. Są na to tak dosadne przykłady, że zostały opisywane nawet w prasie i to w znacznie trudniejszych czasach niż obecne. Tu PZW nie jest święte. Tak na marginesie, co rocznie ginie tysiące szczupaków, bo pod pozorem pozyskiwania tarlaków, zdobywa się paszę dla świń lub towar lewego handlu. Być może nie interesuje to entuzjastów ryb łososiowych, ale interesuje innych wędkarzy. Z resztą nie tak dawno był przekręt z łososiem i panowie wpadli.

W sumie dodatkowych zadań do obecnie już istniejących jest naprawdę nie dużo. Ale chcemy je wprowadzić, by niszczyć nieuczciwych (czyt. kłusoli). Chcemy usunąć z rzek rybactwo gospodarcze, bo najtrudniej skontrolować ten obszar pod względem prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. Myślę, że tej tezy nie muszę podpierać uzasadnieniem, bo jest ona oczywista. Również jest to w interesie takich ludzi jak pan Jeleński.

A to co dobre jest na wodach potokowca nie koniecznie musi się sprawdzać na innych wodach. Dlatego tak jak obecnie jest to zapisane w ustawie tęczak też wymaga zezwolenia na wprowadzenie go do wód i też ministra z opinią Państwowej Rady Przyrody. Nikt Ci nie broni wypowiadać się na temat tęczaka. Ja też je łowię i choć nie liczę, to obserwuję zmiany jakie zachodzą w środowisku. I o ile w rzekach górskich jestem wstanie grzecznie przyznać, że w pewnych okresach może on pełnić rolę ochronną dla kropka, to w jeziorach czyni wiele spustoszeń. Już pisałem o jego intensywnym żerowaniu na narybku i małych rybach. Najłatwiej to zaobserwować na mniejszych jeziorach po cięższych zimach. Polecam takie obserwacje również ichtiologom. Znikają małe rybki czasem doszczętnie. Wiesz co stanowi najlepszą przynętę na tęczaka na jeziorach? Stynka, słonecznica, uklejka i kiełbik. Po ciężkiej zimie znikają z jezior stada małych ryb wyżarte czasem prawie w pień przez tęczaka. O wodach trociowych napisał już kolega. No ale jeśli chcesz przekonać się czym może być tęczak w górskich wodach, to pojedź nad Morskie Oko. Tam swojego czasu mądrzy ludzie doszli do wniosku, że super sprawą będzie wpuszczenie źródlaka. Broń Panie by wpuszczono w tą górską wodę jeszcze tęczaka. Tu ichtiolodzy też mogą Ci powiedzieć jakie to za sobą skutki by przyniosło. Każda zmiana niesie za sobą zmiany w środowisku, bo nie zna ono próżni. Natychmiast jedna zmiana pociąga za sobą inne. Każdy ubytek i każdy nowy gatunek w danej wodzie pociąga za sobą skutki. Środowisko zaczyna dążyć do dostosowania się do zaistniałych warunków. Albo następuje próba wypełnienia niszy po ubytkach, albo nowy gatunek wypiera inne lub w najlepszym przypadku sam zostaje wyparty. I nie chodzi o to, że zarybienia tęczakiem są całkowicie zabronione, a muszą się odbywać pod kontrolą. Tęczak to nie tylko zbawienna rola ochronna w górskich rzekach. To szkody w innych. I żeby było jasne - sam bardzo lubię go łowić.

I nie proponuj mi spotkania ze spinningistami, bo sam łowię tą techniką i żeby było jasne, miałem zezwolenie nawet wtedy gdy było ono reglamentowane. Jeżeli mowa jest o budowli, to nie są to głazy narzutowe. To bez złudzeń wyjaśnia Prawo Wodne. A jak chcesz zobaczyć takie budowle pietrzące poniżej 1m., to zapraszam, jestem wstanie pokazać w parę minut. Zanim coś zarzucisz, to sam skontaktuj się z kilkoma wędkarzami. Pewnie znajdzie się jeszcze paru co pokażą Ci takie budowle.

Odpowiedzialność opiekuna za małoletniego tu jest tylko przypomniana. Tak jest, że za małoletniego odpowiada prawny opiekun. Kary też nie są z sufitu wzięte, tylko w oparciu o KW i KK. Poczytaj - zachęcam, choć to lektura na parę ładnych godzin. Tak przy okazji najwyższy wymiar grzywny za przestępstwo może wynosić nawet 72000zł. To wynika z pomnożenia 360 stawek przez max.. stawkę wynoszącą 2000zł. Chyba że zostało to jeszcze podwyższone.

I nie tragizuj, bo ten projekt nie jest przeciwko rybakom, ani nie jest przeciwko wędkarzom, a jedynie przeciw kłusolom wszelkiej maści i wędkarskiej i rybackiej i innej. To tragizowanie przypomina mi bunt przeciw archiwizacji bilingów z rozmów, że są przeciw prawom obywatelskim. Karpi ze stawów hodowlanych starczy nie tylko na wigilię. A kto powiedział, że nie potrafiący sobie radzić gospodarując zgodnie z prawem nie mogą upaść? A troszczysz się o inne grupy zawodowe z równą dbałością? Czy interesuje Cię los jakiś tam rzemieślników, że idą z torbami? Czy każde jezioro w Polsce ma być sieciowane pod groźbą upadku jakiejś firmy rybackiej? W Polsce pada co dzień więcej firm niż w tym kraju stanowią rybacy. Jak źle gospodarujący padną, to zostaną Ci co potrafią gospodarować. Z Twojej wypowiedzi wynika, iż bardzo Cię boli to, że będą musieli zarybiać. Jak chcą łowić to i muszą zarybiać. Znam gospodarzy, których największą zakałą jest kłusownictwo, a zarybianie uważają za swój obowiązek jeśli mają mieć profity. I jakoś dają sobie radę i wiedzą, że jak nie zarybią to nic z tego nie będzie. Bez zarybień w dwa trzy lata musieliby zakończyć działalność. A jak Ty sobie to wyobrażasz - nie siać, a zbierać? To my już przerabiamy od wielu lat i efekty tego widać. Ten gospodarz wód, w obronie którego stanąłeś, nie zarybia i ma wyniki? To zapytaj Go jak to jest.

No i ciągnąc dalej - nikt nie robi zamachu na prywatną własność. Jeżeli tak rozumować, to należy się czym prędzej zabrać za zmianę ustawy o ochronie przyrody, prawa wodnego i wielu jeszcze innych. Jak sobie wyobrażasz, czy właściciel lasów może ściąć sobie drzewa, bo to jego? Czy może sprzedać ziemię każdemu na tej planecie, bo jest jego? A właściciel jeziora może sobie wylać do niego szambo bo to jego? I na tej samej zasadzie nie może hodować w tej wodzie czego chce, jeśli narusza to interes środowiska i społeczeństwa. Jeszcze raz powtarzam za ministrem - wody wraz z zawartym w nich życiem jest bogactwem i dziedzictwem narodowym. Tam się kończy wolność do poczynań jednego obywatela, gdzie zaczyna się innych. To co mówisz jest trudnym do zrozumienia pojęciem praw własności. Nie żyjemy każdy w innym świecie, a w społeczności. Są wartości, których chronić należy ponad wszystko. W każdej wolności są ograniczenia, bo inaczej nie moglibyśmy tworzyć społeczności państwowej. Jak już nie ma argumentów, to wysuwa się oskarżenia o PRL-owskie poczynania i idee. To są ciosy poniżej pasa.

No i jeszcze to rzekome robienie tego tekstu na bazie projektu KWI. Większość tych zapisów jest przygotowana od wielu lat. Owszem ze dwa góra trzy zwroty były w oparciu o projekt SWI, ale reszta była nasza. Skoro są zbieżne w dużej części oba projekty, to o czymś to świadczy. A tak w tym miejscu warto sobie przypomnieć, ze treść artykulu 3 pochodzi bez zmian z przed czterech lat. To tak a propos tych teczaków. Dyskusja nad nim była w 2002r na WCWI i tam wypracowany był w obecnie istniejącej wersji. Jednak nie został zaostrzony o tęczaka ani w tym ani w innym czasie i jest również zakaz w obecnie funkcjonującej ustawie. Dodane zostało środowisko i cała fauna i flora. Myślę, ze teraz uzyskałeś odpowiedź wyczerpującą.

Ogólnie całość Twojej wypowiedzi jest napastliwa i nic konkretnego nie wnosi. Zamiast wysyłać nas do ponownej roboty, sam spróbuj jej posmakować. Już jak nie chcesz, to bez tego przysiadania na zadzie, ale inaczej, rzetelnie uwzględniając przede wszystkim dobro wód, a nie partykularny interes jakiejś grupy. Chciałbym zobaczyć jak Ci pójdzie? Ciekaw jestem jak Ci się uda nie naruszać praw własności zapewniając dobro środowiska wodnego? Jak uda Ci się pogodzić interes portfela rybaków łowiących bez zarybień z obfitością ryb w tym kraju. Chciałbym zobaczyć jak bez ograniczeń we wpuszczaniu obcych gatunków uda Ci się utrzymać równowagę biologiczną środowisk i jak dając same swobody w działaniach, bez kontroli uda Ci się ograniczyć kłusownictwo i gołocenie polskich wód? Ciekaw jestem tej nie PRL-owskiej idei. A i nie zapomnij skasować „ORMO\", bo to ponoć dobry zapis.

September 8, 2006 11:14 pm

212.76.33.102


autor - MichałC
napisał:
I. Pod pretekstem ochrony przed kłusownictwem podporzadkowujecie wszystko urzednikom, którzy o rybach nie mają zielonego pojęcia. Za czyny kłusowników odpowiedza teraz zbiorowo uczciwi wędkarze i rybacy, którym wiele rzeczy sie zakaze albo uzależni od zgody ministra. Kłusownicy jak mieli wszysto w d****, tak dalej będa robic to co dotychczas i żadna zmiana ustawy im w tym nie przeszkodzi. Splajtują własnie Ci uczciwi, lub sami przejdą do szarej strefy. Nie pozostawisz im wyboru. Czekanie kilka miesięcy na zgode ministra (tyle to trwa!) który zostanie zasypany lawiną podań, skończy sie tak że w ośrodkach zarybieniowych nie bedzie z czego pozyskać ikry i w przyszłym roku zamiast zarybień będzie plajta. Sprytniejsi bedą na gwałt szukac wszedzie hodowlanych tarlaków - nieważne jakiej jakości, nieważne czy zdrowe, byle tylko miały ikre. I tak w krótkim czasie powstanie samonapędzająca sie maszyna niszczenia polskich wód zamiast ich ochrony. II. Gdybym był kłusownikiem rybackim to bym z radością przywitał taką zmianę ustawy. Kontrola w zasadzie sie niewiele zmieni, a \"uczciwa konkurencja\" zniknie - bede mogł więcej kłusować. Jakbym był kłusownikiem wędkarskim to też bym sie nic a nic nie przejął drakońskimi karami. One uderzają tylko w uczciwych wędkarzy, którzy np. zapomną wpisać daty do rejestru połowów (za to zostanie im odebrana karta wedkarsa na minimun 24miesiące, sprzet itd - zgodnie z Waszym projektem), a kłusownika i tak nadal nie bedzie miał kto złapać. III. Wasz punkt spojrzenia to tylko wody niziznne, a oprócz nizinnych są jeszcze górskie. Przykład który podałem dotyczy plagi jazów i MEW na potokach i górskich rzekach, których z roku na rok przybywa, co powoduje że za niedługo nie bedzie juz gdzie łowić. Na górskich rzekach poniżej 1m to sa tzw. progi denne albo narzuty kamieni. Jak jaz (to taki wysoki betonowy próg z odchodzącą młynówką) ma już 2-3 m to trzeba sie odsuwać na 50m - absurd. Zwłaszcza jak na rzece jest cała kaskada: jaz co 500m i tak na 10km rzeki. Na wodach nizinnych tego nie ma, a górskie już Was nie interesują. IV. Co do tęczaka to jeśli twierdzisz że jest szkodliwy, wyjada ikre, narybek itp to podaj wyniki jakiś badań, albo jakies dowody, a nie tylko swoje czy kolegów obserwacje. Tęczaki znam nie tylko z rzek górskich - połowe złowiłem na wodach stojacych. Tęczak jest jedną z najlepiej zbadanych przez naukowców ryb na świecie. Jeśli jest taki szkodliwy to na pewno zbadano również tą rzekomą szkodliwość (nawet w Polsce nie ma rzeki gdzie nie występuje tęczak). Czekam zatem na dowody, bo teorie na \"słowo honoru\" mnie nie interesują. Jednoczesnie populacja teczaka może być całkowicie pod kontrolą bo łatwo go odłowić, a sie nie rozmnaża. Przykład z Morskim Okiem jest chybiony bo tam tęczaka nigdy nie było, a co by było gdyby wpuszczono... to juz czyste gdybanie. BTW jeśli te zródlaki z Morskiego Oka szkodzą to czemu ich jeszcze nie odłowiono? Ja wiem czemu. Bo Morskim Okiem zarządzają własnie urzednicy. V. To że ustawa ma dotyczyć także prywatnych dziur z rybami koło domu, oraz że na zarybienie i odłowienie siatką karpia w takim przydomowym oczku potrzeba - zgodnie z Waszym projektem - zgody samego ministra jest wystraczającym dowodem zamachu na cudzą własność zgodnie z PRLowskimi ideami. Nie interesują Was inni korzystajcy z wód - patrzycie tylko przez pryzmat swoich wyobrażeń. Co jest najciekawsze - ten projekt gdyby wszedł w takim kształcie i tak zniszczy nawet jeziora i wody nizinne - jakby rykoszetem. Obecna ustawa tez jest z czasów PRL i dlatego też dotyczy przydomowych dziur, tyle że wystarczy zgoda marszałka województwa. Nikt z prywatnych właścicieli stawów po te zgody nie wystepuje - kazdy olewa przepisy (niektórzy prowadzący handel wyrobili sobie tylko status obrebów hodowlanych). Potem to sie przenosi na inne dziedziny. Papierowe prawo demoralizuje. A Wasz projekt to szczyt papierowych przepisów. Wszystko ma być kontrolowane i reglamentowane, tylko nie bardzo wiadomo przez kogo konkretnie i jak. Bo jedno jest pewne. Od Waszego projektu strażników nad wodą nie przybedzie, a paragrafów w ustawie owszem. VI. Co do częsci karnej to tylko tak mimochodem nadmienie że grzywne za przestepstwa wymierza sie zgodnie z KK własnie w stawkach dziennych, a nie sumą pienieżną. Co zaś się tyczy odpowiedzialności opiekunów za dzieci, to dzięki Bogu zgodnie z Konstytucją i KK rodzice nie ponosza odpowiedzialności karnej za ich czyny. To dzieci się wsadza do poprawczaków, a nie rodziców do więzienia. Odnośnie kasy na PSR od kłusoli to koszty obsługi technicznej takiego przepisu byłyby wielokrotnie wyższe niż same wpływy od kłusoli - dlatego jest to kolejny papierowy pomysł. Zresztą i tak nawet u Leppera takie i inne pomysły z czesci karnej nie przejdą - o to jestem spokojny. VII. Oczekujecie że ktoś pomoże Wam poprawić błędy formalne (odnośnie techniki legislacyjnej) w tym tekście. Ja tego nie zrobię bo nie zgadzam sie z założeniami merytorycznymi całości tego projektu, jak i co drugiego przepisu z osobna. Nie bede przykładał ręki do czegoś co tylko zaszkodzi.

September 9, 2006 4:56 am

193.25.0.18


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Marku przeczytaj ten projekt i obowiązującą ustawę. Porównaj co tu zależy od urzędników i co tam. Na temat budowli hydrotechnicznych sobie poczytaj w obowiązującej ustawie. Masz tam 50m w czambuł od wszystkich budowli hydrotechnicznych. O stronę legislacyjną się nie martw. O zalegających biurkach podaniami już pisałem, więc nie chcę się powtarzać. itd. Zamiast tu przygadywać, siądź i zrób nie koniecznie projekt atu prawnego, ale chociaż zestaw pobożnych życzeń i je potem uzasadnij i spróbuj podać później jak chcesz to rozwiązać. Jak zdobędziesz się na ten wysiłek i podejdziesz do tego uczciwie i rzetelnie biorąc pod uwagę również te górskie wody, to zobaczysz, jak to wygląda. Przygadywać komuś łatwo, zrobić samemu trudniej. Myślę, że do tego czasu nasza dyskusja traci sens, bo jest wedle przysłowia chłop swoje, a baba swoje.

September 9, 2006 7:27 am

212.76.33.73


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Przepraszam, że przekręciłem Twoje imię. I jeszcze jedno. Przejdź się do Min Rolu i pogadaj trochę z tymi nic nie wiedzącymi urzędnikami w departamencie rybactwa. Przekonasz się jaki jest poziom ich wiedzy. Zmienisz na pewno zdanie. Ja miałem tą przyjemność i wiem o czym mówię.

September 9, 2006 8:00 am

212.76.33.102


autor - MichałC
napisał:
Obowiązująca ustawa jest z PRL - Wy kontynuujecie jej idee i wiele jej przepisów które dziś nie przystają do rzeczywistości (vide budowle piętrzace i nadmierne kompetecje urzedników). Żaden urzednik zza biurka nie wie jak wygląda sytuacja na konkretnej wodzie. Dlatego potrzebna jest decentralizacja kompetencji, a nie odwrotnie. Jak działają urzednicy tez sie przekonałem własnie na przykładzie tęczaka. Zakazali każdemu użytkownikowi rybackiemu na woach pstrągowych zarybiać ta rybą rzeki. Oczywiście nikt na miejscu nie był i nie badał jak wyglada rzeka, co sie z nią dzieje, czemu ktoś chce tam wpuszczać tęczaka itd. Za to bez problemu podpisują zgode na wybetonowanie koryta rzeki - przecież beton na dnie i brzegach nie szkodzi - szkodzi tęczak. Szkoda tylko że Wy sami prosicie ich o \"opiekę\". Urzędnicy uwielbiają władze i jesli sami wędkarze proszą aby urzednicy mieli wszystko pod kontrolą i do wszystkiego uprawnienia (a w szczegóności do wód prywatnych o co mam do Was największe pretensje), to pewnie spełnią Waszą prośbe. Komuna wraca. Faktycznie dalsza rozmowa nie ma sensu.

September 9, 2006 4:43 pm

193.25.0.18


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Michale ja nadal nie mogę się od Ciebie pewnych rzeczy dowiedzieć. I nie obraź się, ale to co uprawiasz, to krytykanctwo a nie krytyka konstruktywna. Nie wystarczy powiedzieć, ze coś jest do d..y. Może jest i może coś trzeba zmienić. Być może trzeba ściśle napisać, co zaliczamy do piętrzących budowli hydrotechnicznych, tak aby nie budziło to takich rozterek jak tu przedstawiasz. Drugą sprawą jest zarzut o tworzenie biurokratyzacji, i nadmiernej zależności od decyzji z góry, ale nic jak do tej pory nie zaproponowałeś. Nie chcesz powiedzieć jak zrobić, by jednocześnie zabezpieczyć się przed samowolą i nadużyciami (a te są obecnie mocno rozpasane), a także zabezpieczyć uzasadnione potrzeby danych wód (np. tęczak, czy pozyskiwanie tarlaków). Może należałoby powołać jakieś ciało kompetentne (ichtiolog ze znajomością limnologii, potamologii, hydrobiologii i hydrologii). Być może należałoby go umocować nie przy ministrze, a przy PROP. Nie można tylko bezwzględnie krytykować, nie proponując żadnych rozwiązań. Nikt tu nie upiera się, że zaproponowane rozwiązanie jest najlepsze. Ale zaproponuj coś sensownego, konkretnego i nie musisz tego ubierać w kwiatki zapisu prawnego. Samo negowanie wszystkiego w czambuł jak leci, przynosi odwrotny skutek od Twoich zamierzeń. Jeśli dasz konkretne, dobre pomysły, to oczywiście postaramy się je przysposobić tu w zapisy. No tylko to się samo nie zrobi. Staraliśmy się stworzyć coś co będzie miało ręce i nogi, ale nie mówimy, że wszystko jest cacy i wiele poprawek, które ludzie zgłaszają, nanosimy. Dziś będzie ogłoszona kolejna wersja uwzględniająca konkretne postulaty ludzi. Czekam na Twoje pomysły, a może wspólne z kolegami. Tylko nie poniżajcie innych, a dajcie konkrety. To między innymi wypowiedź pana Jeleńskiego przyczyniła się do rozwinięcia art.1.ust1. Dziś to nieco zmienimy, ale zapis zostanie. Jak się krępujesz, przesłać możesz propozycje mailem lub gg. Czekam na Twój odzew.

September 10, 2006 9:00 am

212.76.33.71


autor - MichałC
napisał:
Podam na początku przyszłego tygodnia mailem takie konkretne zapisy (chwilowo jestem bardzo zajęty). Nie wierze że je uwzględnicie, ale przynajmniej nie zarzucisz mi już że tylko krytykuje niekonstruktywnie. Pozdrawiam

September 13, 2006 6:50 pm

193.25.0.18


autor - Janusz K
napisał:
Ciekawa wymiana poglądów,między tobą a MchałemC ,ale muszę przyznać że więcej racji ma Michał a ta twoja ustawa to następny bubel jakich pełno w naszym rządzie.W PRLu było lepiej,bo każdy musiał cicho siedzieć i chociaż się nie zgadzał to i tak nie mógł nic powiedzieć.Teraz natomiast można dużo powiedzieć,tylko zauważyłem że czym więcej można tym mniej chcemy zmienić i powtażamy to co już kiedyś było. Myślałem że jak wejdziemy do Unii to razem z naszym wejściem zmienią się bzdurne przepisy związane z wędkarstwem , ale okazało się że NIE,GORZEJ, one zmieniają się na jeszcze bzdurniejsze.Przykładem może tu być zakaz używania podrywki,ale możliwość łapania na żywca.Ale nie o tym chciałem pisać.Zastanawia mnie natomiast powielanie starych głupich i niedorzecznych przepisów które w dzisiejszej rzeczywistośc po prostu się nie sprawdzają i są całkowicie inne niż w krajach Unijnych.Dla mnie najważniejszą sprawą która może uratować naszą gospodarę rybacką są limity połowów, tak dla rybaków jak i dla wędkarzy.Zauważyłem że o tych pierwszych mówi się bardzo dużo,a o tych drugich prawie wcale.Co ma wspólnego łapanie ryb na dwie wędki z limitem połowu dziennego?,ano tylko tyle że na dwie wędki będziemy łapać dłużej odpowiednią ilość ryb niż np.na wędek pięć.Teraz napiszę do czego zmieżam.W większości krajów Europy i nie tylko ,nikogo nie obchodzi ilość wędek do połowu ryb , tak samo jak nikogo nie obchodzi czy rybak będzie łowił ryby siecią czy małą podrywką, przecież może, nikt mu tego nie zabroni,ma swój limit połowu i czy będzie łowił parę godzin czy tydzień to jego sprawa.To dlaczego wędkaż nie może łapać ryb np. na pięć wędek?Mamy limity połowu dziennego i to powinno być święte,za przekroczenie limitu,branie nie wymiarowych ryb,łowienie na tarliskach,łowienie na szarpaka powinna być kara,DUŻA KARA.Pięć wędek to był ekstremalny przykład,chodzi mi o pozwolenie łapania na trzecią wędkę.Weżmy np. takiego karpiarza,kupuje Rod Poda na trzy wędki,nawet na cztery,ale nie może łapać na trzy wędki bo zaraz jest srogo ukarany,kogo obchodzi że biedak wypuszcza złowione ryby ,że obchodzi się z nimi jak z jajkiem,w świetle obowiązującego bzdurnego PRLowskiego prawa jest kłusolem.A jego Unijni koledzy w Angli łowią sobie ryby na trzy wędki(nie tylko karpie) i jakoś im tam tych ryb nie ubywa,wręcz przeciwnie zarybiają wszystkie wody karpiem i dla nich nie jest to szkodnik,a dla nas jest. TOTALNA BZDURA!!!! We Włoszech nikogo nie obchodzi na ile wędek się łowi,używają tam podrywek tak wielkich że muszą stosować dźwignię żeby je wyciągnąć z wody(przykład naszego dawnego żurawia studziennego).Ryb im jakoś też nie ubywa.Bo wszędzie gdzie Myśli się rozsądnie,nie ważne jest jak się łowi ,tylko ile się łowi.A u nas nie!Jakiś debil naście lat temu ubzdurał sobie w swojej Komunistycznej mózgownicy że obywatel nie może za wysoko podskoczyć i wystarczą mu dwie wędki, bo przecież dwa to więcej niż jeden i powinien się cieszyć.I tak do dzisiaj czasy się zmieniają,rządy się zmieniają a przepis stoi jak przysłowiowe nie powiem co.Teraz parę słów o karpiu,nie wiem czego akurat jego się uczepiłeś,nie muwiąc już o tęczaku,ale on to mnie najmniej interesuje.a dlaczego nie amur,tołpyga,jazgaż,tylko karp.Przecież karp jest w naszych wodach od niepamiętnych czasówi, jakoś nikomu do teraz nie przeszkadzał.No ale jak się chce psa udeżyć to kij się zawsze znajdzie.Jestem ciekaw co powiesz tym wszystkim swoim młodym karpiarzom na swoim portalu,KARPIOWANIE.PL.Słyszałem że nawet organizujesz płatne szkolenia dla młodych adeptów sztuki karpiowania.Jestem ciekaw co oni w niedalekiej przyszłości będą łowić.Ja odpowiem ci teraz na to pytanie.Przez twoje bzdurne ustawy,już niestety nie w twojej przyszłości, ta dzisiejsza młodzierz będzie łowić karpie w przepełnionych stawikach chodowlanych,takie sztuki po dwa ,trzy kilo(bo po co chodować większe i tak na wigilię pójdą pod nóż).A o prawdziwym dzikim karpiu takim dwucyfrowym będą śnić po nocach i cie przeklinać.Przecież w twoim mniemaniu karp to chwast,pod buta go tak jak teraz robi się z jazgażem.O amurze i tołpydze w twojej ustawie w ogóle nie wspomniano.Dla czego piszę \"w twojej ustawie\",ponieważ po dogłębnym zapoznaniu się z twoimi wypowiedziami doszedłem do wniosku że: punkt1-wędkocholik ma zawsze rację. punkt2-jeżeli nie ma racji,patrz punkt 1. A teraz już na poważnie,postuluję o wprowadzenie trzeciej wędki do połowu.Ustalić mądre limity poławianych ryb i kontrolując wędkarza,sprawdzać co ma w siadce,a nie czepiać się na ile wędek łowi.Można siedzieć tydzień,łowić na dziesięć wędek,ale jeżeli ryby nie będą na braniu to nic nie złapać,lub można łowić na jedną wędkę na tarlisku i złapać worek ryb.Pierwszy przykład byłby naganny, lecz drugi na dzisiejszy dzień nobilitował by wędkarza w oczach kolegów i w mniemaniu większości nie jest postrzegany jako coś nagannego.Czas to zmienić.

September 14, 2006 5:14 pm

83.21.232.9


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Po pierwsze powinienem wyciąć ten post za obraźliwe wypowiedzi w stosunku do innych cyt. "Jakiś debil naście lat temu ubzdurał sobie w swojej komunistycznej mózgownicy..." W niektórych krajach jest zakaz picia alkoholu. Czy też pojedziesz do nich i im powiesz, ze są np. islamskimi debilami, bo tak sobie ułożyli inaczej niż w unii?

Być może ilość wędek nie ma nic do rzeczy przy limitowanych połowach w odniesieniu do odłowionych ryb. Jednak znam przykłady, gdzie nad wodą siedzi dwóch pseudo wędkarzy i ma ustawione las wędek uniedostępniając innym wędkowanie. No więc wykreśl ten zapis, a nad woda będziesz miał wędkujących, którzy powiedzą, ze na 10 czy 15 wędek też im wolno. Polska to nie Anglia czy Włochy. A to czy kupisz poda na 3 czy na 10 wędek nie ma tu nic do rzeczy. Pewna ilość wędek wręcz uniemożliwia łowienie w sposób dający zabezpieczyć ryby przed głębokimi połykami, a często nawet wypuszczeniem w dobrej kondycji. Jak to ma się do limitów? Podałem powody dla których to ograniczenie w warunkach polskich nie jest tak do końca debilne jak sobie to wyobrażasz. Osobiście nie przeszkadzałoby mi łowić na jedną wędkę, ale sprawa ta stanowiła dość sporą dyskusję w gronie klubu i doszliśmy do wniosku, że dwie to ful potrzeb.

W sprawie karpia przekłamujesz, to co jest w ustawie, to co proponujemy i to co nie tylko ja głoszę. Obecnie też jest zakaz karpia i karpiarstwo się wręcz szybko rozwija. Stosujesz chwyty poniżej pasa. Czym innym jest karp w gliniance, żwirowisku, czy zamkniętym akwenie, a zupełnie czym innym w akwenach naszych pojezierzy. I nie mówię (ciekawe ile jeszcze razy będę musiał to powtórzyć), że karp won z polskich wód, ale zarybianie z głową, czyli po uzyskaniu pozwolenia, że nie będzie on zagrażał innym rybom stwarzając konkurencję, czy zagrożenia eutrofizacyjne są nieistotne. Ja podam dla przykładu inny przykład. Spróbuj te propozycje o zasrywaniu wszerz i wzdłuż wszystkich wód zaprezentować w Australii. Tam za wypuszczenie karpia możesz dostać karę. Ich też nazwiesz komunistycznymi debilami? W USA też w niektórych wodach tępi się karpia. Czy chcesz doprowadzić do tego w Polsce? Zobacz jakie są dziś proporcje w zarybianiu karpiem i gatunkami pozostałymi. Do tego dokładasz jeszcze takie szkodniki jak amury i tołpygi. Świadczy, to o bardzo małej wiedzy o biologii tych ryb i ich oddziaływaniu na środowisko. Proponuję obejrzeć jak się traktuje tołpygi w USA. Od kilku dni nadają w telewizji filmik o połowach tołpygi i traktowane jest to, jako zabiegi sanitarne i nie mogą się tej ryby pozbyć. Pamiętaj, że każda nowa i obca danemu środowisku ryba wpuszczona do wody, powoduje zakłócenia w równowadze. Nawet zarybienia gatunkiem, który jakiś czas temu wyginął w danym środowisku, powoduje zaburzenie, bo przyroda nie lubi próżni i wytwarza nową równowagę. I o wszystkich gatunkach obcych jest mowa w projekcie ustawy i to nie w stosunku do Polski, ale w stosunku do danego środowiska (art.3). Oj niedokładnie czytasz, albo same komentarze i parę zdań na krzyż z projektu, bo trudno nie zauważyć początkowych zapisów, gdy się czyta wnikliwie.

Podrywka nie była i nie ma jej w ustawie. Podrywka to narzędzie połowowe, o którym decyduje już minister. Są argumenty za i przeciw. I każdy z wypowiadających się miał argumenty warte rozważenia. No i te limity, o które walczysz. I tu wbrew Twojej tezie zawartej w dwóch punktach, przyznaję Ci rację. Tyle, że to musi być zawarte w operatach i rozporządzeniu w miejscu gdzie mówi się o wymiarach okresach ochronnych. To jest miejsce na treści o limitach. I nikt nie powiedział, że nie będziemy o to walczyć. Ale tu jest mowa, o projekcie ustawy, a nie o przepisach wykonawczych.

Podając przykłady z różnych krajów, należy się zastanowić na tym, że tu mogą byc inne uwarunkowania, szacunek do prawa itd. Nie można w czambuł przenosić czegoś co gdzieś się sprawdziło, bo to nie zawsze moze się sprawdzić u nas.

A ciekawy jestem co proponujesz w sprawie karania za kłusownictwo? My dość drastycznie podnieśliśmy wysokość kar i jest to ogólnie dość pozytywnie przyjęte. No ale nie sięgnęło to górnej granicy możliwości. Poza tym należy zauważyć, ze dziś mamy znacznie większe jeszcze kary za grupowe kłusownictwo, tylko sądy nie potrafią z tego korzystać. Albo może nie chcą - nie wiem. Nie stosuje się jakoś prawa o zorganizowanej przestępczości. Chętnie posłucham w tej materii co w tym temacie proponujesz.

Na koniec delikatnie chcę zauważyć, że projekt ustawy jest autorstwa grupy ludzi z LFC, a nie mój. Jestem tylko jednym z tej grupy. W swojej wypowiedzi wyraźnie podkreśliłeś sprawę limitów, co się chwali, ale niestety w dużej części kierowałeś się partykularnym interesem grupy wędkarzy karpiarzy i żywcaży z małą dbałością o dobro ryb i środowiska wodnego.

Dziękuję za wypowiedź.

September 14, 2006 6:46 pm

212.76.33.81


autor - Marcin Kostuch
napisał:
O zgrozo. Jakie 3 wędki? Totalne nieporozumienie. Zaraz jakiś muszkarz wyskoczy z propozycją łowienia na 4 nimfy!!!! Człowieku, gdzie się podziała twoja etyka wędkarska???

September 15, 2006 9:56 am

85.221.150.12


autor - Janusz K
napisał:
Bolek pisałem posta chyba z 2 godziny ale przez głupotę kolegi został skasowany.Postaram się odpisać ci jak najszybciej.Do Michała Kostucha.Człowieku co ma piernik do wiatraka,co ma wspólnego etyka z 3 wędkami,mylisz pojęcia.Trzeba było napisać że teraz wyskoczy jakiś spiningista z 3 spiningami.

September 15, 2006 5:53 pm

83.21.252.66


autor - Marcin Kostuch
napisał:
Do Józefa K. Ma i to dużo wspólnego, pozwól łowić na 3 wędki zobaczysz jak to będzie wyglądało w\"polskiej wersji\". Łowienie na 3 wędki podobnie jak łowienie muchą na 4 nimfy byłoby nieetyczne. A tak na marginesie w 5 wersie ma pan piękny ortograficzny błąd. Brawo. Jeśli chodzi o wymianę zdań pomiędzy nami to serdecznie dziękuję temat zakończony.

September 15, 2006 6:20 pm

85.221.150.12


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
No to widzę, że należy rozważyć, czy większa ilość wędek ma coś wspólnego z etyką, czy też ma z nią tyle wspólnego co piernik z wiatrakiem.

Ja rozumiem etyczne wędkarstwo, iż między innymi polega na tym, że łowiąc ryby obcujemy z przyrodą, złowione ryby stanowią pewnego rodzaju przyjemność, dzięki przeżyciom w trakcie holu i satysfakcji z przechytrzenia ryby. Natomiast spora część ludzi wędkujących jeździ nad wodę z jedynym celem jakim jest złapanie jak największej ilości ryb. Ci niektórzy uważają, że kolejna wędka zwiększy ich szanse na złowienie tej większej ilości ryb. No więc jak, to jest? Bo jak widzę to ta kolejna wędka to najczęściej nic innego jak pazerność. I pytam - pazerność mieści się w rozumieniu etyki wędkarskiej, a właściwie w jej braku, czy też wszystko jest w porządku? Skoro mamy pretensje, że wszędzie na wodzie mamy siaty, to zastanówmy się czym to różni się od lasu wędek nad wodą. Zacznijmy traktować wędkarstwo jako sposób na życie, hobby, wypoczynek na łonie natury, a nie pazerną chęć nachapania się ryb za wszelką cenę. Potrafię zrozumieć dwie wędki, bo jedna wędka ustawiona na drapieżnika, z drugą łowimy żywca. Jedną łowimy w jednym miejscu a drugą w innym. Czasem to próba poznawania wody. Ale trzy i więcej wędek to lekka przesada. Wędkarstwo nie polega na tym, że coś się musi zwrócić, więc trzeba się nachapać. Tak jak już zaznaczyłem - nie przeszkadzałoby mi gdyby dozwolona byłaby jedna wędka, dwie rozumiem i zgadam się z tym, bo ma to uzasadnienie, ale więcej to pazerność, więc jest uprawnionym traktowanie jako nieetyczne.

Myślę, że istotniejsza sprawą od walki o trzecią, czy piątą wędkę, jest świadomość wędkarzy w obchodzeniu się z rybami, zależnościom zachodzącym w środowisku i oddziaływaniu wzajemnym na siebie gatunków oraz zmian jakie wywołują w środowisku. Zamiast o karpie, martwiłbym się o szczupaki, sandacze, barbi, sumy, kropki, łososie, trotki, którym raczej te amury i tołpygi nie służą. Mało, który wędkarz zdaje sobie sprawę ze skali odłowów wędkarskich na naszych wodach. A jest to skala około 40 tys. ton (40 mln kg). Jak to się ma do zabierania "mięcha z wody" w Anglii?

Janusz, współczuję - dwie godziny się pociłeś i to z pomocą kolegi, by mi dać ripostę i wszystko na marne. No ale nie zrażaj się, poczekam, aż jeszcze raz napiszesz. Musiało to być bardzo ciekawe i mam nadzieję, że w nowej wersji nic nie zginie z tego co chciałeś ująć w swej wypowiedzi i myślę, że już nie będziesz próbował sobie urządzać kpin, dając sobie spokój tym karpiom, amurom i tołpygom, bo się kompromitujesz. No i bez inwektyw proszę.



September 16, 2006 8:32 am

212.76.33.104


autor - Janusz K
napisał:
Wczoraj napisałem naprawdę długiego posta odpowiadając i zarazem przedstawiając swoje argumenty,ale po dogłębnym przemyśleniu całej sprawy ,doszedłem do wniosku że to wszystko nie ma sensu.Trzeba to olać,ja mogę sobie pisać,jak wiadomo papier przyjmie wszystko,a karawana idzie dalej.Myślę że chodowcy zrozumieją że większy biznes można zrobić na turystyce wędkarskiej,która się szybko rozwija,niż na chodowli ryb.Nie będę przytaczał konkretnych przykładów,bo każdy kto wędkuje to je zna.I na prywatnych łowiskach nie będzie głupiej dyskusji czy łowienie na 3 wędki jest etyczne czy nie,czy karp,tęczak,amur,itp.to szkodnik czy nie,czy złowienie paru żywców na podrywkę jest zakazane czy nie,czy gość ma kartę wędkarską czy nie.Bo na łowiska prywatne będą jeżdzić ludzie któży z wędkarstwa czerpią przyjemność obcowania z naturą,chcą odpocząć od zgiełku wielkiego miasta,pogrilować,odetchnąć świeżym powietrzem,a ryba przez nich złapana wróci spowrotem do wody.I wierzę że takich ludzi będzie przybywać,bo nie jakieś głupie ustawy ich zmienią,tylko zmieni ich pustka Polskich wód administrowanych przez PZW. Mnie jako normalnego wędkarza nie interesują operaty,czy jakieś obwody rybackie,bo zawód rybaka śródlądowego jest już na wymarciu,mnie interesuje moja działka którą ja uprawiam.A na wody administrowane przez PZW niech jeżdżą ludzie któży pod płaszczykiem wędkarstwa,z opłaconą kartą wędkarską w jednej ręce i z przepisową wędką w drugiej,będą ładować złapane ryby do siaty,walić je w łeb żeby się nie rzucały,przekraczać limity(bo przecież zapłaciłem,to musi mi się zwrócić),i własnie to oni najwięcej krzyczą o etyce i to właśnie oni wieczorem siadają do kolacji i objadają się małymi niewymiarowymi rybkami,bo akurat dzisiaj takie brały.Nie wiem czy zauważyłeś że każdy kto pisze do ciebie,po twojej odpowiedzi zaraz się wycofuje z dyskusji stwierdzając że to wszystko nie ma sensu.Póki w PZW będą siedzieć starzy działacze,póki do związku nie wejdą młodzi inaczej myślący ludzie,to na dzień dzisiejszy nic się nie zmieni i żadne zmiany w ustawach nie pomogą.Na koniec mogę ci odpowiedzieć na temat kłusownictwa.W tym przypadku to powołanie się na USA jest ze wszech miar wskazane.Tam obserwuje się goscia,nagrywa się na kamerę video jego czyn przestępczy(nawet w nocy kamerą z noktowizorem),czeka sie aż załaduje łup do samochodu i dopiero wtedy się go zatrzymuje.Pokazuje mu sie nagrany film,gość dostaje wysoką grzywnę i konfiskuje mu się sprzent łącznie z samochodem.Zaręczam że gdyby to wprowadzić do Polski to nasi kłusole dobrze by się zastanowili czy ten proceder im się naprawde będzie opłacał.Z góry przepraszam za błędy.

September 16, 2006 10:28 am

83.21.242.51


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
No to delikatnie mówiąc wychodzi na to żeś nie czytał zapisów projektu. Nie ma nic do rzeczy czy to prywatne czy państwowe - dwie wędki to dwie i jak to przejdzie, to za trzecią zapłacisz setnie. Tu nie ma dyskusji, bo prawo będzie Cię obowiązywać wszędzie na terenie całego kraju. Jak widziałeś w sprawie wędek nie tylko ja miałem zdanie, z którym do teraz nie możesz się pogodzić. A tak po prawdzie to dziś dokładnie obowiązuje ten sam zapis. Nie właściciel, a prawo będzie to regulować. I mylisz się jeszcze bardziej, bo za zarybienie obcymi gatunkami danemu środowisku bez zezwolenia, na terenie Polski zostaniesz przestępcą. Ale mniej więcej orientuję się co jest powodem, takiej ostrej reakcji w sprawie gatunków obcych. Do tej pory można było dostać śmieszny mandacik i to wszystko, a teraz to już przestępstwo i można nawet pójść do paki. I dotyczy to nie tylko osób prywatnych, ale również uprawnionych, w imieniu których odpowiedzą konkretni ludzie. W wielu wypadkach skończy się samowolka. I jeżeli nie rozumiesz problemów jakie wynikają z dzikich zarybień obcymi gatunkami, to na prawdę polecam rozmowy z ichtiologami.

Nie ma znaczenia gdzie łowisz, zawsze powinna to być przyjemność i wypoczynek, a nie nachapanie się mięcha. Na PZW i na innych, ustawa pod dość odpowiednimi rygorami wymusi dbanie o wody, a jak nie, to do widzenia. I to nie rybacy się kończą, a przedsiębiorstwa. Rybacy na razie kłusują w ilościach trzy razy większych niż łowią oficjalnie. Nie będą brali niewymiarowych i ponad limitowych ilości, bo nie będzie kosztowało grosze tylko kupę szmalu. Utrata pozwolenia na łowienie też wyruguje częściowo kłusownictwo.

A dalej twierdzę, że nie trudziłeś się by przeczytać ten projekt. Właśnie kary są wysokie na wzór państw, gdzie poradzono sobie z procederem kłusownictwa. Jak myślisz w jakim celu dopisano w wyposażeniu PSR noktowizory i kamery? Po to by się nimi bawili? Chyba nie. Trudno jest dyskutować z osobami, które nie znają omawianej treści przedmiotu dyskusji. Wygląda śmiesznie jak zarzucasz braki czegoś, co zostało ujęte. Gdybyś przeczytał całość dokładnie, to poziom tej dysputy byłby zupełnie inny. Tak mocno podpierasz się tym co jest w Anglii itd. Podejrzewam, że tak na prawdę, to masz małą znajomość tamtych przepisów. Wynika to nie jako z tego co napisałeś, w porównaniu z tym co mówią ludzie. Ciekaw jestem na ilu jeziorach i rzekach w tej Anglii można sieciować i łowić dowolną ilością wędek byleby zgodnie z limitem? Najpierw zastanów się co piszesz, a potem porozmawiamy. O ile mam dobre informacje, to w tej Anglii głównym problemem kłusownictwa, są Polacy. A tak przy okazji, ciekaw jestem czy w ogóle interesowało Cię skąd się biorą w takich ilościach ryby drapieżne w tych dzisiejszych polskich wodach prywatnych? Obawiam się, że nie wiesz.

Widzisz tak to jest, że ktoś musi czuwać, by poprawki polepszały zapisy projektu, a nie je psuły. W tym wypadku tym ktosiem jestem ja. Muszę wyłapać to co dobre, od tego co złe i również zakodować to, co ważne będzie, przy postulowaniu zapisów w rozporządzeniach. Nie przekreśliłem w czambuł tego co napisałeś. Z reguły krytyka dotyczyła miejsc, w których wykazałeś się małą znajomością obowiązującej ustawy i tego projektu. Limity tak i to jest zamysłem naszym, ale i również inne rzeczy. Nie może być tak, że każdy nawet nieprzemyślany postulat będę realizował. Konsultacja wówczas doprowadziłaby do kompletnego zniszczenia tego projektu. Ja muszę się kierować pewnymi zasadami. Ja nie wiem kto pisze dany komentarz. Wśród zatroskanych wędkarzy, może się znaleźć kłusownik, albo oszołom lub osoba nie mająca żadnej wiedzy o tym, co jest napisane. Mogłem nikomu nie odpowiadać, a tylko czytać. Tak też mogłem, ale doszedłem do wniosku, że będę odpowiadał, by nie powtarzały się nieuzasadnione ataki i zarzuty. Nie mogę bez krytycznie przyjmować wszystkiego co ludzie piszą. Nie chcesz pisać, to trudno. Twój ból. Być może masz już mało do powiedzenia, co faktycznie wnosiłoby pozytywy do sprawy. Jeżeli Cię to interesuje zmiany w wyniku tych konsultacji nastąpiły już w 15 artykułach, a w niektórych po kilka. Ale podeślij coś konkretnego co warto użyć w tym projekcie. Są ludzie, którzy potrafili się przyczynić do kilku poprawek. Tak więc chyba nie jest tak jak próbujesz tu przedstawić, że wszystko idzie do kosza i nie warto pisać. Nie wiem kim jesteś, ale zastanów się czy faktycznie jest tak źle jak to ująłeś, czy to może Ty nie umiesz wychwycić faktycznych braków lub piszesz o sprawach z którymi nie tylko ja się nie zgadzam. Niektórzy też chyba już mają tej dyskusji, więc coś chyba musisz zmienić w swym podejściu do tematu.

September 16, 2006 5:17 pm

212.76.33.103


autor - Rafal
napisał:
Witajcie Czy nie dalo by sie jakos zreorganizowac dyskusji n/t tego projektu. Bo dyskusja nad projektem ustawy w takiej formie (tasiemec) jest nie czytelna. Drogi wedkoholiku - zastanow sie - moze jakos da sie rady to usystematyzowac. Zastanow sie - sam chcialbym wrzucic swoje \"3 grosze\" Rafal ps. co z SSR? - z tego co widze nie ma o niej slowa. Jesli takiej formacji mialo by nie byc - to powinien byc punkt ktory ja rozwiaze (pusci w niebyt)

September 18, 2006 2:18 pm

62.121.128.47


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Jest zapis o likwidacji SSR. Był kiks brak było zapisu powodującego podwójny enter. Poprawiłem jest juz zapis widoczny (art.33)

September 18, 2006 2:39 pm

212.76.33.105


autor - Rafal
napisał:
No to juz lepiej. A swoja droga dlaczego chcesz je likwidowac? Ja osobiscie jestem temu przeciwny - chetnie podyskutuje. Co z reorganizacja - nie da sie tego jakos rozdrobnic? Rafal

September 18, 2006 2:52 pm

62.121.128.47


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Będę pisał w skrócie, gdyż sprawa była już omawiana. W zamian tworzy się możliwość tworzenia straży przez uprawnionych w wielkościach jakie są potrzebne. Unika się oczekiwania na decyzję starostów o tworzeniu oddziałów SSR. Jeżeli nakładamy obowiązek pilnowania wód w obwodach rybackich przed kłusownictwem, to musimy dać im narzędzie do wykonalności wymogu. Nie można tworzyć różnych i różnistych form powielających się i zupełnie inaczej sytuowanych. Tak łatwiej będzie tworzyć straże działające z ramienia uprawnionych do rybactwa. Zabezpieczyliśmy wzory dokumentów i zasady oraz warunki tworzenia i przyjmowania do takich służb w rozporządzeniu ministra administracji. Wielu jest zdania, ze tak lepiej i skuteczniej będzie można prowadzić kontrolę i dbanie przed kłusownictwem.

September 18, 2006 3:10 pm

212.76.33.78


autor - Rafal
napisał:
\"...Tak łatwiej będzie tworzyć straże działające z ramienia uprawnionych do rybactwa...\" wg. tego projektu: \"Art.24.1. Tworzy się Państwową Straż Rybacką.\" A wiec liczba pojedyncza - wiec nie ma tu mowy wielu strazach. Nie mozesz dawac uprawnien do tworzenia przez uprawnionych do rybactwa jednostek militarnych (uprawnionych do uzycia broni palnej) Nie wynika to co prawda z projektu - tylko z Twojej wypowiedzi.... \"...W zamian tworzy się możliwość tworzenia straży przez uprawnionych w wielkościach jakie są potrzebne...\" - nigdzie to nie wynika z projektu - jw. \"...Unika się oczekiwania na decyzję starostów o tworzeniu oddziałów SSR...\" To ze cos trwa \"dlugo\" nie jest argumentem by to zlikwidowac. Starosta i Rada Powiatu maja obowiazek postepowania zgodnie z KPA - i latwo mozna ich postepowanie zaskarzyc do NSA - masz jakis konkretny przyklad ze Starosta zwleka z wydaniem decyzji??? Rafal

September 18, 2006 4:25 pm

62.121.128.47


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Rafale przeczytaj art.5.ust.3, a potem art.23.ust.2 i 3. Nie mówię o odziałach, bo równie dobrze mogą to być zawodowe firmy od ochrony mienia. Stwarza się dowolność wyboru formy, jaką uprawniony do rybactwa uzna za stosowne. Muszą tylko być spełnione warunki.

September 18, 2006 4:34 pm

212.76.33.122


autor - Rafal
napisał:
Art. 25 W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej Straży Rybackiej jest uprawniony do: 12) noszenia aparatu fotograficznego i kamery filmowej umożliwiających dokumentowanie wykroczeń i przestępstw, 13) posiadania i używania urządzeń noktowizyjnych. Skoro na posiadanie kamery, aparatu czy noktowizora nie jest wymagane zadne zezwolenie i nie potrzebne sa zadne uprawnienia to wpisywanie do Ustawy ze ktos ma prawo noszenia i posiadania jest niepotrzebne.

September 18, 2006 4:40 pm

62.121.128.47


Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<


Wędkoholik
POLECA









Ratujmy Szczupaka

Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu. Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC. Nie bądźcie obojętni na sprawę


Ratujmy Ryby

W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.


Karpiowanie

W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.


Nowości na stronie

Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie, zajrzyj tu.


Lake Fishing Club

We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski. Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >


Dziś mamy
Copyright © 2003  Bolesław"Wędkoholik" Michalski