Wędkarstwo, a prawo w Polsce
W Polsce, jak w większości państw Europy,
obowiązuje prawo, do którego muszą się stosować wędkarze. Prawo to określa ramy w jakich wolno
uprawiać amatorski połów ryb, jak również ustala zakazy mające na celu ochronę wód i zwierząt
ze szczególnym uwzględnieniem ryb. Wędkarza obowiązują zarówno te podstawowe przepisy dotyczące
bezpośrednio połowu jak i pokrewne, które dotyczą ochrony przyrody, w tym rezerwatów parków
narodowych i krajobrazowych, uprawnień wodno prawnych, budowli nadwodnych. W prawach tych
ustala się również organa kontroli jakim podlegają wędkujący. W specyficznych sytuacjach
wędkujący podlegają nawet prawu zachowania się w obrębie pasa granicznego i podlegają rygorom
z tego wynikającym. Tak więc obszar przepisów, który obowiązuje wędkarza jest dość obszerny,
choć należy zauważyć, że często te same przepisy obowiązują także i nie zajmujących się tym
hobby. Ja zajmę się przedstawieniem praw obowiązujących przede wszystkim brać wędkarską, choć
pominę regulaminy towarzystw wędkarskich, bo zajęłoby to za dużą objętość. Zamieszczam więc
tylko te główne przepisy prawa, jak ustawy i rozporządzenia. Podstawowym prawem regulującym
nasze hobby jest Ustawa o Rybactwie śródlądowym oraz wydane na jej podstawie rozporządzenie
Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zwane często wśród wędkarzy Ukazem Kalinowskiego. Dodatkowymi
prawami na jakie należy zwrócić uwagę jest Ustawa Prawo Wodne i Ustawa o Ochronie Przyrody oraz
wydane na tej podstawie rozporządzenia.
Przypominam
w tym miejscu, że podstawowym dokumentem uprawniającym do uprawiania amatorskiego
połowu ryb wędką, czyli do uprawiania wędkarstwa, jest Karta Wędkarska. Bez tego dokumentu
wolno łowić tylko za zgodą uprawnionego do rybactwa, jeśli takowy jest ustanowiony na danej wodzie.
Pragnę zauważyć, że prawo polskie jest w wielu
wypadkach dość liberalne, nie ustanawiając żadnych dziennych limitów, ani też nie wprowadzajšc
widełkowego wymiaru ochronnego dla ryb. Sprawa ta wielokrotnie była poruszana przez wędkarzy w
różnych publikacjach i była przedmiotem debat i rozważań w wielu mediach. Ustanowienie samych
wymiarów i okresów ochronnych jest dziś nie wystarczające. Presja wędkarska jest tak ogromna, że
według naukowych wyliczeń, wędkarze stali się grupą, zabierającą z wody olbrzymią iloć ryb.
Rozmiary są tak duże, że niektórych przerażają, a dla niektórych wydaje się to nie do uwierzenia.
Jakby tego było mało, presja nasza jest ukierunkowana na niektóre z gatunków, co powoduje drastyczny
spadek pogłowia tych ryb w naszych wodach, zachwianie równowagi biologicznej, karłowacenie białorybu,
szczególnie leszcza, płoci i krąpia, przy jednoczesnym braku ryb drapieżnych szczególnie szczupaka.
Najbardziej wszelkie niekorzystne zmiany dostrzec można na jeziorach. I choć powszechnie uważa się
za winnych wyrybienia rybaków, to nie łudźmy się, bo nasze wędkarskie poczynania nie pozostają bez
konsekwencji. Wiele towarzystw wędkarskich podjęło w swych regulaminach zaostrzenie przepisów,
wprowadzając większe wymiary i dłuższe okresy ochronne oraz limity dziennego połowu. Niektóre poszły
dalej ustanawiając wymiary widełkowe, a nawet w stosunku do niektórych gatunków wprowadzając C&R.
Jednak ogólnie sporadycznie wszelkie zakazy odnoszą się do konkretnej wody w oparciu o analizy
ichtiologów i odłowy kontrolne. Osobiście śmiem twierdzić, że same zarybianie już nie wystarcza i
musimy my wędkarze przemyśleć i zweryfikować nasze postępowanie i wiele wód objąć inną niż dotychczas opieką.
Dlatego gorąco namawiam do wypuszczania złowionych okazów
i zabierania umiarkowanej ilości ryb. Nie patrzmy na co zezwalają przepisy, bo te na dzień dzisiejszy są niedoskonałe,
ale patrzmy w swoje serca i miarkujmy się wedle sumienia i wędkarskiej wrażliwoci na stan naszych akwenów.
Bolesław "Wędkoholik" Michalski
Projekt ustawy o rybacko wędkarskim
korzystaniu z wód śródlądowych
Apel do MinRolu
Odpowiedź na Apel do MinRolu
Aspekty Prawa Wędkarskiego
Ustawa Rybacka
Ukaz Kalinowskiego
Prawo Wodne
Ochrona Przyrody
Ryby pod Ochroną
>>GÓRA<<