| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Potwór jak z Loch Ness  

Jest piękny upalny dzień lata. Siedzimy trzeci dzień na karpiowaniu. O połowach w piekielnie prażącym słońcu nie ma mowy. Nie bardzo mamy ochotę czatować na kolejne branie, a karpiom ten żar z nieba całkowicie odebrał ochotę do jedzenia. Weszliśmy po skarpie na górę, gdzie rosną drzewa i dają życiodajny cień. Widać stąd łowisko. Woda jak lustro, nie zmarszczone choćby najmniejszym powiewem wiatru. Trzeba będzie czekać na chłód wieczorny, bo teraz nie weźmie żaden karp.

Pod oświetlonym słońcem lustrem wody dostrzegamy stadko karpi kąpiących się pod powierzchnią. Stado składa się z kilkunastu misiaczków takich od dwóch do czterech kilo. Po chwili dostrzegamy jeszcze dwa podobne zgrupowania karpi. Jedno z nich pływa dokładnie nad naszymi zestawami. Hmm szkoda, że nie zejdą w okolice dna by się posilić. Mamy małą nadzieję, bo nasze stanowiska z podstępnie leżącymi na włosach kulkami, są dokładnie w zacienionej jeszcze części. Ale sama obserwacja pływających stad też fascynuje. Czasem któryś wystawia swą trąbkę nad powierzchnię wody i próbuje łapczywie chwycić powietrza, poczym znów się zanurza w gorącą jak zupa toń wody.

Nagle Karol wykrzyknął - patrzcie - i ręką pokazał w prawo na wodę. Cóż to może być? Pod woda widać cień na półtora metra leciutko. Majestatycznie porusza się potwór pod wodą. Po chwili lekko się zagłębia i robi powolny zwrot. Nawraca, płynie ze sto metrów i znów nawrotka. Spore sumisko wyszło na żer. Pewnie za uklejką do powierzchni - zaczynamy snuć domysły. Wystarczy, że otworzy paszczę i sobie pływa, a uklejki jedna za drugą wpadają w jej czeluść.

Obserwujemy dalej rybki i marzymy o odrobinie wiaterku i choćby paru chmurkach. Widzimy jak odległość między jednym ze stadek karpi i pływającym sumem zmniejsza się. Zastanawiamy się co z tego wyniknie, przecież jeśli dalej będą baraszkować w swoich kierunkach musi dojść do spotkania. Nagle znika cień suma w głębinie wody. Myśleliśmy, że to koniec zabawy, ale gdzie tam. To początek tego co miało nastąpić.

Nagle rozlega się potężny chlupot jakby kawał kilkutonowego betonu runął do wody. Zagotowało się na wodzie. To sum wypłynął do powierzchni i pochwycił jednego z karpi ze stadka jakie się spławiało. Zniknął w toni, a stado rozpierzchło się po akwenie. Ale po chwili znów stadko karpi było razem i jakby zapominając o tym co się stało, spokojnie baraszkuje przy powierzchni. Nie mieliśmy wątpliwości. Ich nic to nie nauczyło. To było jak zaproszenie potwora do darmowej stołówki. Po kilku minutach skorzystał zachęcony głupotą karpi i znów fontanna wody zburzyła błogi spokój.

Teraz już nie mieliśmy najmniejszej wątpliwości, iż na brania karpi trzeba będzie czekać, aż potwór się nażre do oporu po brzeg paszczy. Części karpi nie będzie więc dane poleżeć na naszych materacykach karpiowych. Mamy tylko nadzieję, że wszystkich misiaczków potwór nie pożre i zostanie kilka do złowienia.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski


– Komentarze –

Dopisz swój komentarz

autor - BartekP
napisał:
Może zdradzisz drogi Bolku w jakich okolicach lowileś o ile to nie jest jakaś tajna miejscówka pozdrawiam serdecznie

October 20, 2005 12:08 pm

212.76.37.156


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
To nie tajemnica, to się wydarzyło na Eldorado pod Żelechowem.

February 12, 2006 3:11 pm

212.76.33.66


autor - arci28
napisał:
Ja zawsze łowie na jeziorze Radecino gmina Dobiegniew woj Lubuskie jakies dwa lata temu widziałem jak sum zaatakował łabedzia to jest piekny widok>Pozdrawiam

April 4, 2006 5:30 pm

83.20.220.117


Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<


Wędkoholik
POLECA









Ratujmy Szczupaka

Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu. Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC. Nie bądźcie obojętni na sprawę


Ratujmy Ryby

W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.


Karpiowanie

W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.


Nowości na stronie

Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie, zajrzyj tu.


Lake Fishing Club

We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski. Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >


Dziś mamy
Copyright © 2003  Bolesław"Wędkoholik" Michalski