| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Nasze Maszynki  

Ostatnio kolega zaczął omawiać sprzęt na szczupakową wyprawę. Ja akurat teraz przygotowywałem kołowrotki na kolejny sezon letni. Artykuł o kręciołkach zainspirował chęć napisania o tych czynnościach. Wiem, że pisało ogólnie o tym już paru wędkarzy, ale chciałem przedstawić również konkretne swoje spostrzeżenia i wnioski.

Aby zabrać się za przeglądu kołowrotków musimy się wyposażyć w zestaw narzędzi takich jak: komplet śrubokrętów zarówno gwiazdkowych jak i płaskich, kluczy płaskich od szóstki do trzynastki, pęsetę, małe kombinerki i metalową bagietkę. Wyposażamy się w patyczki z wacikami dla niemowląt, watę i ligninę oraz szmatki lniane. Przyda się benzyna ekstrakcyjna, i przygotowany roztwór detergentów. Ze środków smarujących uznałem za najlepsze dostępne na rynku smary militec występujące obecnie pod nazwą motor-life. Oleju używam syntetycznego silnikowego.

Smar motor-life posiada środki uszlachetniające, wnikające w strukturę części i ma właściwości poślizgowe, zabezpieczające przed ścieraniem. Nawet przy braku smaru części nadal pracują z poślizgiem. Dodatkowo smary te wykazują duży zakres temperaturowym pracy (zima i upalne lato na słońcu; -20 do +60). Olej silnikowy ma odpowiednią lepkość z jednoczesnym też dużym zakresem pracy i dużymi własnościami smarnymi.

Na pierwszy ogień pójdą kołowrotki nowe, świeżo zakupione. Zwykle takie nowe cacko cieszy oko i duszę. Zadowoleni jedziemy z nim nad wodę i zaczynamy testowanie. Sprzedawca dodał nam gwarancję, więc nie martwimy się, bo w razie awarii będziemy obsłużeni gratis. Powiedzcie, komu przyszło do głowy by odkręcać pokrywkę korpusu, czy osłonki kabłąka na rotorze. A od tego niestety powinna się zacząć nasza przygoda z nowym kołowrotkiem. Spytacie po co? Czy nie stracimy gwarancji?

Jeśli zrobimy to fachowo to nie stracimy gwarancji. Czy ktoś zabrał nam gwarancję za sprawdzenie poziomu oleju w silniku nowego samochodu? Nigdy nie słyszałem o takim przypadku. Ale zawsze gwarant pozbawi nas naprawy darmowej, za uszkodzenia spowodowane brakiem prawidłowego smarowania, z powodu braku środka smarnego.

Z kołowrotkiem jest dokładnie tak samo. Zużycie części z powodu braku smaru nie podlega gwarancji. Dlaczego o tym mówię, przecież nowy powinien być nasmarowany. A no nie zawsze, a z reguły posiada tylko tyle smaru by nie zatarł się w sklepie. Oczywiście trochę przesadziłem, ale smaru jest tam zazwyczaj tyle co kot napłakał. To jeszcze jedna pogoń za forsą. Smar kosztuje, a jego dokładne i dogłębne nałożenie to strata czasu.

Jakby tego było mało, to jeszcze część producentów używa smarów w sprayu, nie zawsze dobrej jakości. Często w szybkim tempie taki smar zamienia się w gęstą syropowatą lepką substancję wysychającą na powierzchni części kołowrotka. Dziwić może fakt, że do takich metod posuwają się renomowane firmy. Duża część jest fabrycznie smarowana tanimi środkami wazelinowymi, które w słoneczny dzień wyciekają na dłonie z wnętrza kręcioła.

Z tego względu każdy nowy kołowrotek otwieram i zaglądam do wnętrza. Jeśli stwierdzę, że ów ma braki w smarze, lub smar jest wątpliwej jakości traktuję go tak samo jakby miał już kilka lat. Rozbieram go do najmniejszej śrubki i sprężynki i z pełnym pietyzmem czyszczę z fabrycznych pozostałości, a następnie smaruję od nowa. Wyznaję w tym wypadku zasadę kto smaruje ten łowi.

Teraz stare nasze poczciwe kręcioły. Wpierw przed przystąpieniem do przeglądu zdejmujemy żyłkę na inną szpulkę. Teraz zajmę się terminem w jakim dokonuję przeglądu sprzętu. Z moich doświadczeń wynika, że te kołowrotki, które z jakiś względów nie były w użyciu, albo użyte były sporadycznie w dobrych warunkach wystarczy skontrolować raz w roku, a wymianę smaru można dokonywać nawet co dwa lata. Natomiast kręcioły często używane muszą być kontrolowane co około sto godzin wędkowania, a gruntowne czyszczenie z wymienianą smaru dokonujemy w przypadku pojawienia się zauważalnych zmian w konsystencji, lub w barwie. Za każdym razem kontrolujemy po łowieniu w złych warunkach atmosferycznych (deszcz) i w razie potrzeby czyścimy i wymieniamy smar, zwracając uwagę na dokładne wysuszenie elementów.

W czasie rozbierania i składania kołowrotków musimy zwrócić uwagę na czasami maleńkie sprężynki podkładki i inne drobiazgi. Potrafią wystrzelić gdzieś pod sufit i szukaj igły w stogu siana. Jeżeli nawet mamy doświadczenie, to nagle możemy spotkać się z jakimś nowum w rozwiązaniach i może się okazać, iż mamy poważne kłopoty ze złożeniem elementu.

Taki przykład przetrenowałem na własnej skórze z kołowrotkiem brawninga. System układu blokady biegu wstecznego oparty zwykle na prostych łożyskach jednokierunkowych był w tym przypadku bardziej skomplikowany zamknięty w swoistego rodzaju pudełeczku. Po otwarciu, części łożyska rozsypały się na stole. Owszem szybko doszedłem jak powinny być poukładane. Problemem stało się zamknięcie pudełeczka, by wszystko się trzymało kupy.

Nigdy nie należy się zrażać, a już na pewno nie wolno wpaść w panikę. Po zastanowieniu się na pewno znajdziecie sposób by wasz problem rozwiązać. W takich ciężkich chwilach należy zachować spokój i cierpliwość. Czasem takie niespodzianki mogą pochłonąć sporo czasu.

W trakcie przeglądu należy obejrzeć wszystkie elementy. Jeżeli jakieś wykazują znaczące zużycie to należy je wymienić. Przy braku części zamiennych jesteśmy zmuszeni oddać wówczas do punktu naprawy. Starajmy się oddać do zakładu, który dysponuje oryginalnymi częściami zamiennymi. Dorobienie sprężyny wykonuje praktycznie każdy zakład naprawczy sprzętu wędkarskiego.

Teraz chciałem powiedzieć jakie części smaruje jakimi środkami. Praktycznie wszystkie łożyska i przekładnie smaruję motor-life 3. Wszystkie części kabłąka, rotora i zbijaka oraz oś szpuli pracującą w osi głównej kołowrotka smaruję motor-life 7. Niektóre niedostępne części, jak rączkę korbki, smaruję zapuszczając olej silnikowy.

Ważną częścią są przekładki w hamulcu. W przekładkach starego typu, dziś już sporadycznie montowanych, są wykonane z filcu ułożone naprzemiennie z metalowymi. Te nasączam gliceryną i odciskam w lnianej szmatce lub ligninie. Montuję i dokręcam hamulec do oporu i ponownie rozbieram, wycieram z nadmiaru gliceryny i montuję ponownie. Przekładki metalowe z teflonowymi, czy innymi twardymi, po oczyszczeniu smaruję motor-life 7 i odkładam na około pół godziny. Następnie wycieram do sucha i składam hamulec.

Na koniec należy dokładnie wytrzeć szmatką do sucha cały zakonserwowany kołowrotek i przemyć z zatłuszczenia wilgotną ściereczką z roztworem detergentowym szpulę kołowrotka. Po wysuszeniu szpuli można przystąpić do nawinięcia żyłki. Teraz możemy śmiało i bez stresów zabrać nasze wypieszczone cacko na wędkarską wyprawę.

Życzę powodzenia.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski


– Komentarze –

autor - Jacek Horoszkiewicz
napisał:
Wyrazy szacunku dla P.Wędkoholika Michalskiego. To co Pan wyczyniasz w tymi kręciołami, to naprawdę zupełne szaleństwo. Sprawność sprzętu - tak. Dbałość - tak. Ale żeby znaleźć czas i zapał do takiego kilkakrotnego rozkręcania i skręcania, smarowania, wycierania - nic tylko pozazdrościć. J.H.

January 20, 2006 8:22 am

80.55.168.26


autor - Kipol
napisał:
bez kitu z tymi kręciołami to przegięcie i z tym zestawem w jaki trzeba się wyposażyć klucz 13 sty po co gdzie takle śruby są Panie. Ja biorę WD40 i zdejmuję szpulę i psiukam do środka żeby łożyska nie staneły i tyle konserwacji a nie skręca crozkręcać kiedyś i tak się posypią a przeciez kręcioł nie kosztuje 5000 żeby tak o niego dbac. pozdro

January 27, 2006 7:54 pm

83.28.29.125


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Kipol nie wiem czy to zrozumiesz, ale daję Ci odpowiedź, bo może ktoś inny coś na tym skorzysta. Nie chodzi tu o cenę kołowrotka, choć niektóre z posiadanych ABU (mimo że użytkowane wiele sezonów) są warte ponoć na giełdach po 200-300 zielonych. Kasa jednak nie gra tu decydującej roli jak to sugerujesz i artykułujesz. Przede wszystkim zależy na tym, by jak to piszesz nie posypały się w tym najważniejszym dla nas momencie. Z takiej operacji składania i rozkładania smarowania i przecierania są dwie korzyści - kołowrotek jest prawidłowo zakonserwowany i mechanizmy dobrze smarowane oraz dokładnie możemy stwierdzić na ile są zużyte poszczególne elementy kołowrotka. Jeżeli musisz do swoich kołowrotków używać WD40, to ja już sobie wyobrażam w jakim one są stanie. Poza tym ten płyn nie służy do smarowania, a do odpuszczania skorodowanych i zapieczonych elementów. No ale jak kto woli - każdy postępuje według własnego uznania i ma do tego prawo.

February 12, 2006 1:40 pm

212.76.33.84


autor - welo
napisał:
kipol najpierw słowko do ciebie -przede wszystkim myśle ze nie masz zielonego pojecia jak konserwować kołowrotki i przede wszystkim to nie czujesz tego co tak bardzo duzo z nas uwielbia czyli dbanie o swój sprzet na który tak cięzko pracujemy ty pewnie posiadasz kołowrotki za 30 zł wiec tam nawet nie bardzo jest o co dbac a krytykując artykuł autora udowadniasz ze w ogóle nie znasz sie na rzeczy ale to tak na marginesie a co do pana bolesława to wie pan spróbowałem pana sposobu jest dobry nawet bardzo ale ja mam troche mniej skomplikowany poprostu raz na jakiś czas uzupełniam \"zapas\" smaru a konkretnie jest to smar grafitowy -takiego samego uzywam do piast rowerowych pozdrowienia z olsztyna

May 9, 2006 10:39 pm

81.190.136.79


autor - Hubcio
napisał:
Zgadzam sie w 100% z welo. Ja choc mam 15 lat tez lubie dbac o swoj sprzet, jesli sie zepsuje to bede mial pewnosc ze to nie przez brak odpwiedniej konserwacji I jeszcze slowko co do notki na temat ty \"kreciolow\" niestety to prawda... Nawet kolowrotki wiodacych firm nie sa dostatecznie nasmarowane a jakosc pozostawia duzo do zyczenia Pozdrawiam wszystkich kolegow od kija ... hehe

May 11, 2006 11:22 am

83.23.13.67


autor - reeebok
napisał:
HAHA Wd40 no to brawo kipol masz głowe na karku ja psikam tym zapieczone sruby w silnikach lub te które nigdy niebyły odkręcane. Co do konserwacji sprzętu to jak dla mnie to sama przyjemność usiąśc i pogrzebać troszke w swoim sprzecie,człowiek wtedy nabiera poczucia wartości dl swojego nawet starego sprzętu.

October 20, 2006 12:00 pm

80.53.240.50


autor - Maciek
napisał:
Ostatnio otworzyłem swojego Prexera...wypas - jedno łożysko Ojciec mi go kupił za 1/3 swojej pensji 25 lat temu. Rozebrałem, nasmarowałem...ale tak naprawdę nie musiałem. Po prostu ten smar tam był. Nie był to jakiś super smar. Pewnie zwykły TAWOT. Nasmarowałem smarem grafitowanym i chodzi cudownie... Smar to nie jest coś co się zużywa w tempie 100 godzin przy intensywnym używaniu. Smar nie ma ograniczonej daty przydatności do użycia... Przykład? Bardzo proszę. Olej silnikowy (rzadszy kilkadziesiąt razy i lepiej smarowalny niż smar) wytrzymuje 15k kilometrów i pracę w skrajnych temperaturach. Często jest to rok pracy silnika w obciążeniach średnio 2,5k obrotów na minutę...nie znajdziecie tu wspólnego mianownika z kołowrotkiem. Jeśli nie ma w nim smaru, albo jest kiepski, albo tym smarem jest WD-40 to należy go oddać, żądać zwrotu kasy i trzymać się z daleka od firmy która daje robić tak precyzyjne urządzenia \"małym żółtym rączkom\". Normalne firmy nie robią popeliny i produkty wytwarzane przez nie, traktują z szacunkiem tak samo jak nabywca i smarują je nowoczesnymi smarami w przyzwoitych ilościach. Namawianie jednak do rozkręcania sprzętu na gwarancji jest nie tylko nadgorliwością, ale mocną przesadą. Jest to o tyle szkodliwe, że jeśli w przypadku reklamacji sprzedawca (nie mówiąc o przedstawicielu) zobaczy ślady śrubokręta na kołowrotku (albo nawet na śrubach) po prostu jej nie uzna. I będzie miał rację. Reasumując, zdrowy rozsądek nakazuje mi szanować sprzęt i ... swój czas. Jeśli ktoś lubi, to proszę bardzo...można okres przeglądów samochodu, kołowrotka i maszyny do szycia skrócić do 2-ch tygodni...tylko po co? Parę dni temu kupiłem spro red arc (stąd moja ciekawość dotycząca traktowania kręciołów przez profesjonalistów). Na pewno z nim nic nie zrobię przez okres gwarancji. Jeśli po 100 godzinach intensywnej pracy się po prostu zwali, oddam go do serwisu. A że po 100h może się popsuć? Może się popsuć w trakcie holu po 2h, 60h jak i po 3000h. Jeśli się popsuje a będzie na gwarancji (teraz takie urządzenia mają 2 lata gwarancji) oddam do naprawy, a jeśli po 3-ech razach dalej będzie popsuty to wymienię na nowy... i tak do skutku. Nie dajmy się zwariować...zdrowy rozsądek rulez... Pozdrawiam Maciek

November 2, 2006 3:01 am

82.143.158.24


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Miałem dwa te chłamy pod nazwą PREXER. Pierwszy wymieniłem, bo poszły tryby na dwukilowym szczupaku. Drugi w moich rękach przeżył kilkanaście rzutów. Agregat omłotowy lepiej chodzi niż ten kręcioł, a wad więcej w nim było, niż można wymienić. Jeżeli Ciebie satysfakcjonuje PREXER, to nie bardzo mamy o czym rozmawiać. Po dwudziestu pięciu latach smar nawet najlepszy dawno zapomniał o swych właściwościach smarnych. Do tego już dawno zaczął, a być może i skończył procesy jełczenia. Obecnie nawet nowe Daiwy przychodzą ze śladową ilością smaru (nie wszystkie elementy są smarowane). Dwuletnia gwarancja nie oznacza, że nie masz prawa wymienić smaru. W samochodzie też masz prawo wymieniać oleje, uzupełniać smary i płyny i z tego powodu nie traci się gwarancji. Olej samochodowy do smaru dla kołowrotków ma się tak, jak pięść do oka. No i po roku eksploatacji powinien być wymieniony bez względu na przebieg, bo traci swoje właściwości smarne. Smar grafitowy nie jest tym, który poleciłbym do kołowrotka. No i jeszcze jedno 200 do 300 godzin używania w roku kołowrotka trochę przypomina eksploatację samochodu w niedzielę na mszę do kościoła i z powrotem. Pozdrawiam

November 2, 2006 2:52 pm

212.76.33.115


autor - Maciek
napisał:
heh ... od kogoś kto tworzy i pisze a na dodatek wędkuje można by oczekiwać nieco więcej poczucia humoru i dystansu do samego siebie. To podpowiem, że tam gdzie jest taka twarzyczka z uśmiechem to jest żart. Prexer jest reliktem przeszłości i takim pozostanie. Nie będę się tłumaczył z tego, że nie powiedziałem, że mnie Prexer satysfakcjonuje, szczególnie, że kawałeczek dalej napisałem, że zakupiłem spro, a Prexer to historia sprzed 25 lat. Jełczenie, jest hasłem z technologi żywności i nie ma nic wspólnego ze smarami jakich używa się do smarowania mechanizmów. No chyba, że smarujesz masełkiem Extra, wtedy zdecydowanie trzeba co 100 godzin rozebrać kołowrotek na części pierwsze... odsyłam do definicji jełczenia http://pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%82czenie. Smar, który jest ropopochodną nie jełczeje!! A smar grafitowany (a nie grafitowy) ze względu na swoje właściwości smarne i fizyczne nadaje się bezwzględnie do mechanizmów precyzyjnych. Dwuletnia gwarancja oczywiście nie oznacza, że nie masz prawa wymienić smaru. Dwuletnia gwarancja oznacza, że jeżeli kołowrotek się popsuje, bo był kiepsko wykonany a będą ślady śrubokręta na śrubach bądź obudowie, stracisz tą gwarancję i kołowrotek będziesz mógł wyrzucić - innymi słowy ani kasy ani kręcioła. W gwarancji nie masz napisane, że masz wymienić w kołowrotku smary. W samochodzie tak - należy wymieniać płyny eksploatacyjne co podany limit kilometrów lub okres czasu. Teraz ze względu na oleje syntetyczne raczej jest to limit kilometrów a nie okres. I to jest ta różnica na którą w poprzednim poście i tym próbuję zwrócić Twoją uwagę, że porównanie samochodu do kołowrotka jest trochę nieszczęśliwe. Jeśli miałby szukać analogii to raczej się wśród AGD. Kończąc...uważam, że artykuł o kołowrotkach jest ok, ale... mniej kategorycznie, z większą poprawką na realia związane kupnem i konserwacją sprzętu w polskiej rzeczywistości. No i z większym szacunkiem do tych co łowią 200-300 godzin w roku na jednym kołowrotku, bo to właśnie wędkarze klasy \"B\" uiszczają 95% składek na PZW. Pozdrawiam

November 2, 2006 8:24 pm

82.143.158.24


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Maćku rób jak chcesz. Nie wiem czy ktoś odmówi naprawy gwarancyjnej jak wymienisz smar, bo nie kupuję kręciołow, które nawalają na gwarancji. Właśnie kołowrotki typu PREKXER nauczyły mnie rozumu. Wytknięcie małej ilości godzin łowienia w roku, to nie brak szacunku, a stwierdzenie faktu. Składki dla PZW w ogóle mnie nie interesują, bo nie należę do tego betonu (ZG PZW) i mógłby dla mnie nie istnieć, bo nic nie robi dla wędkarzy. To właśnie dzięki składkom ludzi, którzy się łudzą, że związek coś robi dla dobra wędkarzy, ten moloch jeszcze istnieje i oby jak najkrócej.

November 2, 2006 8:38 pm

212.76.33.109


autor - tomek
napisał:
w 100% zgadzam sie z Mackiem, nie ma najmniejszej potrzeby rozkrecać nowego kolłowrotka, no chyba ze sie chce stracić gwarancję, w kazdym razie dla mnie jest to czysta glupota, powiem wiecej nie ma potrzeby wymieniac samru co rok !!!!!!!!!! ja rozkrecam kolworotki po kilku sezonach dopiero wtedy gdy ewidentnie inaczej tzn ciezej pracują...

December 1, 2006 7:10 pm

217.97.160.6


autor - marianix
napisał:
Witam Zakupiłem ostatnio kołowrotek spiningowy Shimano. Problem w tym,że jak dokręcam go do wędziska to po dokręceniu kołowrotek ma lekki luz i odchyla sie na boki. Chciałem okleic wędzisko taśmą ale kiedyś tak zrobiłem na gruntówce i nie było to dobra rozwiązanie, gdyż taśma po pewnym czasie się odkształciła i luz był wyczuwalny. Czy ktoś ma jakiś patent jak to zrobić?

March 15, 2007 10:15 am

195.216.109.7


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Najlepiej dostosować uchwyt kołowrotka do niego. Jeżeli po mocnym dokręceniu kiwa się na boki to różnica między stopką a uchwytem jest zbyt duża i to rażąco. W ostateczności możesz zaplastrować samą stopkę po obu stronach i wtedy dokręcić kołowrotek w uchwycie, ale to sa półśrodki.

March 19, 2007 8:16 am

62.121.110.8


autor - Bronek
napisał:
Panie Bolku, czy w Pana opinii kołowrotki takie jak Daiwa Certate czy Shimano Stella także wymagają rozebrania po zakupie, wymycia i nasmarowania motor-lifem i olejem silnikowym?

June 7, 2007 1:11 pm

83.18.25.190


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Podajesz na talerzu kręcioły z najwyższej półki robione w Japoni. Te produkty są jeszcze najlepiej przygotowane dla klienta. Natomiast jeżeli nawet Daiwa i Shimano składanki robi w innym kraju niz Japonia, to nie daruję i na pewno zajrzę do środka. Mogę się założyć, że braki smaru będą. Ale, że jestem ciekawski, to ja przynajmniej bym zajrzał i do tych co wymieniłeś.

June 9, 2007 2:25 pm

62.121.110.8


autor - SUM
napisał:
WITAM! MAM TAKIE PYTANIE ODNOśNIE MOJEGO KOłOWROTKA. PO WęDKOWANIU RąCZKA ZACZELA MI CIężKO CHODZIć.ROZEBRAłEM KRęCIOłA ( OK 10 LAT) I WYCZYśCIłEM SPRAWDZIłEM I NASMAROWAłEM. OKAZAłO SIę żE TO KAWAłEK STAREJ żYłKI W MECHANIżMIE. PO ZłOżENIU ELEGANCKO CHODZIł. NA NASTęPNYM WęDKOWANIU(1 DZIEń PUżNIEJ) TO SAMO. NIEWIEM JAK ROZEBRAć RąCZKE I NIEWIEM CZY SIę OPłACA BO MOIM ZDANIEM TO WINA WIEKU TEGO STAREGO ALE JAREGO KRęCIOłA? JESTEM WęDKAżEM I JEśLI BęDZIE POTRZEBA TO WYMIENIE KOłOWROTEK TO GO WYMIENIę PROSZE O RADY FIRMOWE ICENOWE żEBYM ZA KIJOWą FIRMę NIE ZAPłACIł MAJąTKU? DZIęKI I POZDRO DLA WSZYSTKICH WęDKARZY

June 10, 2007 2:23 pm

83.19.207.218


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
W niektórych kręciołach rączki są rozbieralne w innych nie. Im starszy typ tym mniejsza na to szansa. Żeby doradzić kołowrotek to trzeba wiedzieć do czego on ma służyć.

June 17, 2007 5:52 am

62.121.110.8


autor - SUM
napisał:
witam panie Bolku proszę by pan mi wskazał po czym mam rozpoznać kołowrotek do spławikówki ? po czym rozpoznaje się kołowrotki? co to jest przełożenie, luzy, hamulec tylni i jaka ilość łożysk jest najlepsza w kołowrotku? i jeszcze jedno pytanko co to jest ciężar wyżutu wędki i czy to ma coś wspólnego ze spławikami i ciężarkami?

June 30, 2007 10:19 am

83.19.207.218


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
nie ma pojęcia kołowrotka do spławikówki, poza machowym. Maczowy ma wypłyconą szpulę. Zazwyczaj wybiera się kołowrotki o dużym przełożeniu. Przełożenie to ilość obrotów rotora na jeden obrót korbki. No luzy to chyba już przesada tłumaczyć. Hamulec tylni to taki, który się znajduje w tylnej części kołowrotka i działa na oś szpuli. Ilość łożysk jest omówiona w artykule Karpiowe Betoniarki. C.w. wędki to optymalny ciężar zestawu wędki jakim mozemy łowić, Przeciążenie grozi uszkodzeniem wędziska.

July 7, 2007 5:35 am

62.121.110.8


autor - Bronek
napisał:
To dobry kołowrotek na grunt ? KOŁOWROTEK INSEL COBRA RD 6BB+1 OWC [KI-CO720] Rewelacyjny, lekki kołowrotek COBRA! Dynamiczne wyważenie rotora; system antywibracyjny; wielotarczowy tylny hamulec z płynną regulacją oraz łożyskowana rolka o powierzchni przeciwdziałającej skręcaniu żyłki. 6 łożysk kulkowych + 1 rolkowe. Szybkoskładana korbka z drewnianym uchwytem. Szpula główna aluminiowa + dodatkowa szpula grafitowa w komplecie.

October 10, 2007 4:15 pm

83.20.72.52


autor - Bronek
napisał:
Czy to by była dobra żyłka na grunt czy koszyczek ? ŻYŁKA DRAGON SUPER MIMICRY MATCh Specjalistyczna żyłka do łowienia metodą odległościową oraz nowoczesnymi metodami gruntowymi typu feeder. Barwa: mieszanka ciemnego burgunda i czerni, czyni ją niemal całkowicie niewidoczną na tle mulistego dna. Apretura nałożona na powierzchnię radykalnie redukuje opory tarcia, umożliwiając wykonywanie dalekich wyrzutów zestawu. Żyłka rekomendowana przez Team Dragon.

October 10, 2007 4:34 pm

83.20.72.52


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Bronku do połowu jakich ryb chcesz ten sprzęt?

October 10, 2007 7:20 pm

62.121.110.8


autor - Bronek
napisał:
Karpi, płoci,

October 10, 2007 10:17 pm

83.23.209.66


autor - Jan Wąsowicz
napisał:
Witam serdecznie mam pytanie do autora tego ciekawego artykułu. Czy jest Pan w stanie odpowiedzieć mi na pytanie w jaki sposób i jak nasmarować i zakonserwować kołowrotek daiwa exist 2500. Kupiłem ojcu na urodziny i po miesiącu od zakupu zaczyna szumieć. Fakt jest taki że często wędkujemy w zalewiw wiślanym czy martwej wiśle gdzie woda jest lekko zasolona. Bardzo proszę o wyczerpującą odpowiedź. Z góry dziękuję Jan.

October 28, 2007 7:50 pm

83.11.89.197


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Bronku wymieniłeś gatunki które łowi się na różne zyłki.
Opis konserwacji kołowrotka jest w zawarty w tekście.

November 9, 2007 3:29 pm

62.121.110.8


autor - michał
napisał:
Czym i jak konserwować wędkę i kołowrotek

March 11, 2008 6:40 am

83.22.217.236


autor - krzysiu
napisał:
Mexar FD 300 Nowoczesne kołowrotki spinningowe. W ofercie dwie wersje: RD z hamulcem umieszczonym w dolnej części korpusu, i FD z regulacją na szpulce. Mocna, solidna konstrukcja z wykorzystaniem 8 łożysk, w tym łożyska oporowego OWC. W komplecie zapasowa szpulka. Czy to jest dobry kołowrotek spinningowy. Na łowienie takich ryb jak: szczupak, sandacz i okoń??? w szczególności szczupak? Prosił bym pana o pomoc. koszt tego kołowrotka to jakieś 85 zł, wypatrzyłem go w sklepie internetowym FISHING-MART moim zdaniem to bardzo dobry sklep internetowy, kupiłem w nim wiele żeczy i są na medal.

April 2, 2008 12:01 pm

83.23.226.10


autor - runik
napisał:
A co powiecie o tym ? Po zdjeciu pokrywki korpusu kolowrotka cale wnetrze psikam CX80 w spreju ; dzieki cienkiej plastikowej rurce preparat podany pod cisnieniem wyplukuje i czysci brudne elemety. CX80 zawiera teflon i jego wlasciwosci smarujace sa widoczne golym okiem. Z doswiadczenia wiem, ze jedno takie nasmarowanie wystarcza na ok. 1 miesiac normalnej eksplatacj kolowrotka.

April 26, 2008 2:11 pm

217.41.240.15


autor - Michał
napisał:
Witam . Panowie zastanawiam sie nad kupnem kołowrotka do spina, kaski moge przeznaczyc ok 500stówek, poniewaz prze ostatnie lata głownie gruncik to i dlatego słabo orientuje sie w tym sprzecie ... Mam zamiar w tym sezonie wiecej powalczyc z szczupłymi ale sprzetu nie ma wiec prosze o info dzieki

May 13, 2008 10:09 pm

213.192.106.26


autor - OLO
napisał:
Witam. Poczytałem, nie jestem ekspertem ale chciałbym wyrazić swoja opinię. Ilu wędkarzy tyle metod i sposobów wędkowania. Jedni są prawdziwymi zapaleńcami ( czyt. hobbystami ) i smarowanie ukochanego kołowrotka to prawdziwa przyjemność ( a nie bezwzględna konieczność ). Inni wędkują turystycznie od czasu do czasu i nie bawią się w częste smarowanie. Jak siądzie na rybie to trudno, złapie się następną, te osoby nie żyją wędkarstwem, choć to lubią. Kto ma racje ? WSZYSCY. Każdy pojmuje wędkarstwo po swojemu. Jeżeli dla kogoś to całe życie - czeka on na koniec sezonu by w końcu rokręcić swój sprzęt i rozkoszować się jego widokiem. Jeżeli dla kogoś wędkarstwo to tylko dodatkowe zajęcie nie ma sensu tracić czasu na takie pieszczenie, spieprzy się to w końcu kupię sobie nowy. To kwestia podejścia do tego wspaniałego hobby. Rob to co sprawia Ci przyjemność, ale najważniejsze... nie krytykuj innych, może oni mają inne wartości niż Ty i to co dla Ciebie jest głupie dla nich może być całym światem. Ja nie napiszę jak często konserwuję swój sprzęt bo to moja sprawa i jak się komuś nie podoba to .... niech się nie patrzy Pozdrawiam wszystkich bez wyjątków. OLO

September 26, 2008 4:23 pm

83.30.222.65



Dopisz swój komentarz
w razie potrzeby możesz skorzystać z pomocy i objaśnień

autor :
email :
Wpisz komentarz:


Jeżeli chcesz zrezygnować, jeszcze możesz.

Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<


Wędkoholik
POLECA









Ratujmy Szczupaka

Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu. Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC. Nie bądźcie obojętni na sprawę


Ratujmy Ryby

W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.


Karpiowanie

W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.


Nowości na stronie

Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie, zajrzyj tu.


Lake Fishing Club

We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski. Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >


Dziś mamy
Copyright © 2003  Bolesław"Wędkoholik" Michalski