|
|
Kuchnia
Rybna
Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić
z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.

Przysmacz
Rybkom
Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś
podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.

Łowiska
Jeziorowe
Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a
opublikujemy.

Sprzętowo
To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim.
< więcej >
Linkownia
W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >
| |
 |
Łowię Lina
Lin jest jedną z najtrudniejszych do złowienia ryb spokojnego żeru. Najsprytniejszy jakby się mogło wydawać karp, jest głuptaskiem przy linie. Bardzo podejrzliwy i niezwykle płochliwy, potrafiący doprowadzić nie jednego wędkarza do szewskiej pasji. Połów tej ryby wymaga dużo cierpliwości i wielu zabiegów oraz forteli. Jednocześnie jest to jedna z najpiękniej ubarwionych polskich ryb. Małe czerwone oczka, piękna, drobna, złota łuska pokryta śluzem, stwarza wrażenie jakby aksamitnej powłoki.
Trudność polega nie tylko w znalezieniu dobrego łowiska, ale również dobrego miejsca do zamaskowania swojego stanowiska, szczególnie przy połowach z bliskich odległości. To oczywiście płochliwość ryby każe nam się dobrze maskować. Jeśli choć jedna z ryb zauważy naszą obecność i się wypłoszy, to wyniosą się z łowiska pozostałe na ładnych parę godzin albo wręcz na cały dzień. Wówczas możemy zwijać graty i jedynie przyglądać się pięknu przyrody, ewentualnie przestawić się na drobnicę. O poważnych połowach linów można zapomnieć.

piękna miejscówka linowa
Szukając dobrego miejsca na łowisko wybieramy spore wypłycenia wody o głębokości nie przekraczającej 1,5m, a często nawet 1m w pobliżu brzegu. Dno winno być porośnięte dywanem roślinności lub teren zarośnięty grążelami, nenufarem, liliami wodnymi lub choćby strzałką wodną. Jeśli decydujemy się na łowienie pomiędzy roślinnością wynurzoną obieramy oczko wolnej wody z jęzorem pozwalającym odciągnąć rybę z łowiska i wyholować do brzegu lub łodzi. Dobrze jest, jeśli miejsce jest nasłoneczniane porannymi promieniami słońca. Bierzemy również pod uwagę czy nasza zasiadka będzie w miejscu maskującym nabrzeżną roślinnością, skarpą lub krzakami. W przypadku łowienia linów z łodzi, swoje stanowisko obieramy, tak by łódź w trakcie połowu znajdowała się na głębszej wodzie, a zarzucany zestaw był w kierunku do brzegu. Odległość łodzi od łowiska musi gwarantować jej niezauważalność dla ryb.

a to kolejna miejscówka linowa
Miejsce to wybieramy co najmniej na tydzień przed planowanym połowem. Ten okres potrzebny jest na nęcenie linów w nasze łowisko. Dobrze jest obrać sobie dwa lub trzy takie miejsca, bo może się okazać, że w zaplanowane nie wejdą liny, lub z jakiś nawet niezależnych od nas powodów są przepłoszone. Przy szukaniu i obieraniu miejsc połowu tej ryby na nieznanej wodzie, dobrze jest wpierw poobserwować rano o świtaniu płytkie rejony z łodzi. Często można wręcz trafić na miejsce przebywania linów, co i raz napływając na żerujące właśnie parki ryb. Spore i duże liny z reguły chodzą parami, pływając wzdłuż brzegu, między roślinnością, płytkich wód przybrzeżnych. Spłoszone naszą obecnością szybko czmychają skryć się w roślinności, ale jednocześnie zdradzają nam miejsca swej codziennej obecności.
Obserwacje takie pozwalają jednocześnie dowiedzieć się czegoś o zwyczajach linów w danych akwenach. Szybko zorientujemy się, czy większe egzemplarze częściej spotykamy wśród grążeli i nenufarów, z reguły w miejscach z ciemnym lekko mulistym dnem, czy też mamy do czynienia z linami lubującymi się w rozległych dywanach podwodnych łąk. Będzie to miało znaczenie w doborze zestawu. Miejsc o dnie z dużą ilością mułu raczej nie obieramy. Lepiej poszukać innych miejsc. W płytkiej warstwie mułu lin znajdzie sobie podane przez nas kąski, jednak w większym mule będą one zalegały i doprowadzi to do psucia wody.

w takiej roślinnosci też siedzą liny
Na duże liny zawsze wybierałem się nad ranem. To najlepsza pora na zasiadkę chcąc oczywiście złapać coś konkretnego, bo na maluchy można liczyć w ciągu całego dnia. Z moich obserwacji jednak wynika, że słabsze brania są w nocy, ale wiem, że są akweny, w których liny dobrze biorą również i w tej porze, późnym wieczorem. Jeśli liny biorą nad ranem i pod wieczór, to można ewentualnie dla sprawdzenia poświęcić jedną noc. Jeśli nie ma brań, to spokojnie możemy sobie odpuścić kolejne noce. Spore i duże liny z reguły chodzą parami, pływając wzdłuż brzegu, między roślinnością, płytkich wód przybrzeżnych.
Nad wodą trzeba być jeszcze przed świtaniem. Najpierw przygotowujemy zanętę i lokujemy ją w łowisku. Potem już nie donęcamy, gdyż raczej może to płoszyć ryby, a więc przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. Teraz można pomyśleć o sprzęcie. Wszystko musi być pod ręką. Na łodzi to proste, bo już sama jej powierzchnia determinuje takie działania. Choć osobiście liny wolę łowić jedną wędką, to oczywiście można dwoma.
Na brzegu wpierw rozstawiamy fotel lub krzesełko, w którym będziemy siedzieli w trakcie połowów. Resztę rozstawiamy tak by wszystko było w zasięgu rąk, ale jednocześnie w razie czego, nie może ni się znaleźć na drodze naszego przemieszczania. Wszystko urządzamy w ten sposób, by nic później nie stukało, bo to z pewnością będzie płoszyć wrażliwe na to liny. Szczególnie jest to ważne, gdy nasza zasiadka będzie odbywać się z łodzi. Ani podbierak, ani wędzisko nie ma prawa stukać o łódź. Buty też muszą mieć gumowe podeszwy. Na lądzie dodatkowo musimy zadbać o to, by pod nogami nie znalazły się gałęzie, które przydepnięte, pękając z trzaskiem narobią hałasu, skutecznie płosząc nasze liny z łowiska.
Mocujemy podpórki, na których oprzemy wędzisko. Mogą to być zwykłe wykonane z wbijanych w ziemię rurek zakończonych rodrestami, lub różnymi pałąkami. Doskonalszymi podpórkami są uchwyty Tery. Można je wykorzystywać zarówno na łodzi, jak również na lądzie. Są o tyle uniwersalne, że posiadają zarówno imadło do zamocowania na burcie łodzi, do pomostu, jak również sztylet do wbijania w ziemię. Uchwyt ma pojedyncze wsparcie wędziska ze specjalnym samoklinującym podparciem. Nawet gapowiczowi nie wyrwie lin wędki z tej podpórki. Dodać należy w tym miejscu, że doskonale nadaje się dla łowiących ryby feederem.


W zasięgu musimy ułożyć podbierak i szmatkę. Przydatne również jest wiaderko z wodą do obmycia rąk i szmatki. No właśnie liny mają dużą ilość śliskiego śluzu i łatwo wyślizgują się z rąk, mogąc też narobić rumoru. Nakryte szmatką, wzięte do ręki nie wyślizgują się. Przynęty ustawiamy pod fotelikiem. Nie są wtedy narażone na słoneczną kąpiel. Pamiętajmy o takich rzeczach, jak pean, miarka, waga, aparat fotograficzny i siatka na ryby odpowiedniej wielkości (średnicy 50cm.). Siatka przyda się nawet wtedy, jeśli nie zabieramy ryb ze sobą. Złowione liny wypuszczamy dopiero po skończonym wędkowaniu.
Nie wiem dokładnie jak to się odbywa, ale odnoszę wrażenie, że wypuszczone liny w trakcie łowienia, wracają na łowisko i dają znać swoim pobratymcom, o grożącym im niebezpieczeństwie. Przypomina to sytuacje z działaniem krasnopiór, tylko w zdecydowanie większym wymiarze konsekwencji. Niektórzy twierdzą, że dają znać zapachem, ale ja skłaniam się do twierdzenia, że jest to swojego rodzaju język porozumiewania się przy pomocy migowego pokazu ruchami ciała i płetw.
Teraz jak przygotować zestaw spławikowy, bo właśnie moja propozycja łowienia linów, będzie tą techniką.
Wędzisko może tu być zarówno teleskopowe jak i składane o długości 3,60÷3,90m do połowów z brzegu i 3,00÷3,30 z łodzi. Najlepiej jak będzie o akcji szybkiej z ugięciem szczytowym, lub półszczytowym, choć nie wyklucza się o głębszym ugięciu jeśli ktoś takie wędzisko lubi. Znakomicie sprawdzają się wędziska progresywne. Nie będzie błędem użycie wędziska karpiowego o krzywej ugięcia 1,5 do 2lb. Z całą pewnością muszą być to wędziska mocne, bo w razie ucieczki lina w roślinność, będziemy zmuszeni do użycia dość siłowego holu. Zwracam uwagę na przelotki, które w tym wypadku winny być na odpowiednio wysokich stopkach z wkładkami o dużej odporności na ścieranie. Uchwyt kołowrotka mocny stabilnie mocujący kręcioła do wędziska. Dolnik dwuręczny, ale niezbyt długi, bo łowić będziemy siedząc i zbyt długi wówczas przeszkadza w trakcie holu ryby. Pomimo, iż zestaw będzie stosunkowo delikatny, to ciężar wyrzutu proponuję do 50 a nawet 60g, bo będziemy mieli do czynienia z silną rybą. By wyrzucić takim
wędziskiem 1,5g zestaw, wędzisko musi być niezwykle sprężyste, określane potocznie jako wcięte, którego drgania są szybko wygaszone.
Kołowrotek mocny z nienagannie pracującym hamulcem głównym. Przydatny jest hamulec walki, bo znacznie ułatwia hol silnej ryby, będąc przydatny w sterowaniu jej ucieczki i w różnych newralgicznych momentach walki. Przełożenie zalecane duże 6¸1 pozwalające na szybkie zwijanie żyłki. Nawijanie musi być nienaganne, nie może powodować przyhamowań, a już nie dopuszczalne są kleszczenia się żyłki w zwojach. Szpula dość szeroka, kształtu i z rantem do dalekich wyrzutów, o pojemności 150÷200m żyłki 0,25. Żyłka główna 0,23÷0,25, miękka, odporna na ścieranie i nie mająca tendencji do skręcania. Powinna mieć małą rozciągliwość. Również ze względu na te wymaganie w stosunku do żyłki, tak ważna jest nienaganna praca hamulca głównego.
W zestawie używam delikatnych spławików z balsy, a przede wszystkim z kolca jeżozwierza lub gęsiego pióra. Dobrze spisują się sticki z sarkandy. W niektórych sytuacjach przydatne mogą być spławiki wstępnie dociążanie. Wyporność spławików, w zależności od sytuacji, waha się od 1,5 do nawet 4g. Z bardzo bliskich odległości połowu i braku wiatru wywołującego falę, zastosowanie mają również 0,8 do 1g. Ważną sprawą jest smukłość spławika, by przy zatapianiu stawiał jak najmniejszy opór. Ponieważ głębokość łowiska jest mała, stosowane spławiki nie muszą być przelotowe. Ja stosuję tylko mocowane na stałe i robię to na żyłce głównej. Ponieważ łowimy w roślinności, staramy się mocować w sposób taki by końce spławika przylegały do żyłki. Można to zrobić przy pomocy kawałków wentylka lub plastikowych rurek.
Przypony wykonuję z żyłki 0,20, a nawet 0,22 i łącze je z żyłką główną węzłami pętelkowymi, lub zderzakowym. Węzeł zderzakowy, choć uniemożliwia szybką wymianę przyponu, ale jest mało widoczny i nie naraża linki na plątanie w roślinach. Tak duży rozmiar żyłki podyktowany jest trudnymi warunkami połowowymi w zarośniętym środowisku. W sytuacji, gdy w danym akwenie nie ma dużych linów, można zejść do wymiaru 0,20, a nawet do 0,18.

Haczyki stosuję w zależności od rozmiaru i typu przynęty, ale z reguły z wąskim łukiem kolankowym przypominającym nieco "kryształki", ale kute, z łopadką. Do przynęt zwierzęcych jak dżdżownice, czerwone robaki, rosówki, używam z zadziorami, kolorów ciemnych w wymiarach 8 lub 10. Do białych robaków i larw chruścików używam haczyków nr 10 matowych koloru złotego najchętniej z jednym zadziorem na trzonku. Kukurydzę, ciasta, i kluski zakładam na haczyki nr 8 lub 10 w kolorze złotawym najchętniej matowych.
Skoro poruszyliśmy już temat przynęt, to spróbujmy je sobie pokrótce omówić. Z całą pewnością na wiosnę, w maju najlepsze będą białe i czerwone robaczki. W miarę wzrostu temperatury wody i zwiększonych potrzeba pokarmowych możemy próbować łowić na małe rosówki. W czerwcu można śmiało zastosować ciasta z mąki i protein mięsnych. Ma tu na myśli nie koniecznie karmę kocią czy psią, ale również móżdżek cielęcy, czy rybie mięso, oraz karmę dla ryb. Nie możemy zapominać o takich przynętach jak ślimaki. Latem stosujemy nie tylko wyżej wymienione robaki, ale również kłudki, czyli larwy chruścików, a także ziarna kukurydzy, różnego rodzaju kluski o słodkim smaku i zapachu. Czasem nawet kawałek kartofelka i ciasto z kaszy manny przynosi zaskakująco dobre wyniki. Na jesieni znów wracamy do potraw mięsnych.
Przy dnie nie zarośniętym bujną roślinnością denną (zazwyczaj wśród grążeli) zestaw delikatnie przeciążam, aby mieć pewność, że przynęta leży na dnie. Używam śrucin z ołowiu stawiających swym kształtem najmniejszy opór. Pierwszą śrucinę zakładam w odległości 12 do 15cm od haczyka. Dwie kolejne, co 15 do 20 cm. Przy dnie zarośniętym dywanem kładę przynętę na roślinach, tak by była widoczna. Jeśli opadnie w głąb roślin na dno nic się nie stanie, ale będzie znacznie mniej wyeksponowana. Tu zestawu nie przeciążam, a pierwszą śrucinę umieszczam w odległości 20 do 25cm od haczyka. W zarośniętym środowisku przynęta może leżeć na roślinie lub dalej opadając na dnie, ale nie ma prawa zawisnąć w toni wody. Duży lin na pewno będzie szczególnie podejrzliwy w stosunku do tak zaserwowanej przynęty.
No właśnie zauważyliście, że kilkukrotnie zwracałem uwagę na delikatność zestawu i jego ułożenie. Uważam, że lin jest wyjątkowo podejrzliwą rybą, a do tego po mistrzowsku wyczuwa zastawiane pułapki. Potrafi sprytnie zdjąć przynętę z haczyka, nie powodując najmniejszego ruchu spławika. Robaka wyssie, zostawiając samą sflaczałą skórę. Jego podejrzliwość na tym się nie kończy. Potrafi podchodzić do przynęty nawet kilka razy i zostawiać ją, by po chwili na powrót ją próbować. W takich sytuacjach branie lina jest świetnym treningiem dla naszego opanowania. Kto nie przytrzyma nerwów na wodzy i zatnie, z reguły spudłuje, dając jedynie rybie haczykiem po nosie i często wiąże się to z paniczną ucieczką wszystkich linów z łowiska. Trzeba wtedy czekać aż spławik zdecydowanie odjedzie zanurzając się pod wodę, lub maszeruje ciągłym ruchem w bok. Unikniemy wtedy pustego zacięcia i pewnie usadzimy hak w pyszczku ryby.
Oczywiście nie jest to regułą, ale zwracam na to uwagę, bo nie są to odosobnione przypadki. Jeśli natomiast spotkamy się z kilkukrotnym zdjęciem przynęty pod rząd, lub wyssaniem robaka, bez sygnalizacji, oznacza to, że sytuacja będzie się powtarzać nawet bez końca, a w nam tylko gula będzie skakać. Czy jest na to jakaś rada? Proponuję wtedy po zarzuceniu, odczekać dwie, trzy minuty i zaciąć. Jeśli lin w tym czasie posysa sobie przynętę, to ma ją z haczykiem w pyszczku i zostanie zacięty. Często daje to pozytywny efekt. Czasem wyjęcie takiego cwaniaczka, otwiera drogę do następnych konkretnych brań. Jeśli natomiast nie uda się i lin nie dostanie haczykiem po nosie, to zabawę możemy powtórzyć. Ale jeżeli spudłujemy podcinając lina, to zabawa na dziś skończona. Zostaje nam wówczas tylko łudzić się, że do naszej przynęty podejdzie jego konkurent karaś. W końcu ładny karaś to nie byle co, choć pewnie i tak nie nasyci naszej łowieckiej ambicji i żądzy.
Opisałem tu trudy, na jakie musimy być nastawieni, by nie przeżyć zbędnych rozczarowań. Właśnie ze względu na te niespodzianki doprowadzające niektórych do rozpaczy, a innych do szewskiej pasji, wielu wędkarzy rezygnuje z nastawiania się na tą piękną, a zarazem trudną rybę. Chcąc łowić okazałe liny, trzeba się wykazać dużą cierpliwością i pokonać sporo trudów. I choć nie zawsze jest tak tragicznie, to uważam lina za znacznie trudniejszego i wymagającego przeciwnika od karpia. To naprawdę ryba mogąca dać wiele niezapomnianych przeżyć i dużo satysfakcji, za którą warto się trochę pouganiać.
Bolesław "Wędkoholik" Michalski
– Komentarze –
 | autor - MARIUSZ napisał: MÓJ KOLEGA ZŁAPAŁ LINA KTÓRY MIAŁ WAGĘ 2.5 KILOGRAMA I NIE ŁAPAŁ W GRĄŻELACH TYLKO WYRZUCIŁ ZA ZIELSKO.
August 1, 2005 10:06 pm 83.26.74.85 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Różne przypadki się zdarzają, ale to nie znaczy że są one regułą.
August 1, 2005 11:01 pm 82.210.136.33 | 
|
 | autor - kamil napisał: ja znam fajne miejsca! 6 kg szczupaka,5 kg troci. to zlowilem w tamtym tygodniu i w tym samym miejscu
August 13, 2005 6:39 pm 81.210.72.12 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Kamil, bardzo świetnie, tylko co to ma wspólnego z połowem lina, czy w ogóle z linem. Prosiłem aby komentarze tematycznie wiązały się z artykułami. Gdzie mam przenieść Twój komentarz? Zaproponuj. 
August 13, 2005 6:46 pm 82.210.136.33 | 
|
 | autor - Kwiatkowski Wiesław napisał: Nurtuje mnie sytuacja, że w ubiegłym roku na stawie w woj zachodniopomorskim złowiłem 7 linów o wadze 1,80 kg każdy, a w tym roku nie mogłem złowić ani jednego. Co mogło mieć wpływ na tę sytuację. Stosowałem te same metody.
August 29, 2005 10:15 pm 194.24.244.5 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: A ile osób oprócz Ciebie łowiło jeszcze te wspaniałe liny i ile z tych ryb wylądowało w garnku. Bo może tu tkwi przyczyna?
September 3, 2005 3:04 pm 82.210.136.33 | 
|
 | autor - darek napisał: JA ŁOWIĄC NA PRYWATNYM STAWIE ZŁOWIŁEM LINA O MASIE 3,75 KG PO ROZWAŻENIU WRZUCIŁEM GO DO ŁOWISKA
September 3, 2005 5:26 pm 83.238.70.51 | 
|
 | autor - Kobi napisał: Zgadzam się z ww. artykułem. Wielokrotnie na różnych łowiskach zjadłem prawie wszystkie nerwy z powodu tłuściochów. Potrafią być bardzo wredne (jeśli chodzi o styl brania). Miałem wiele sytuacji gdy nawet odczekiwanie na odjazdy spławika nie przyniosło efektów, a po zacięciu w pusto czekałem jakieś 2, 3 godziny na następne branie. Nie ma nawet mowy o tym, żeby żyłkę zostawić na powierzchni wody, bo brania można się wogóle nie doczekać...Gratuluję sztuki na zdjęciu, ja złowiłem w swoim życiu tylko 2 lub 3 takie okazy.
September 13, 2005 12:57 pm 213.73.26.90 | 
|
 | autor - IREK napisał: czesc !łowie ryby juz lat kilka ale z linami jest sytuacja conaimniej dziwna.tam gdzie sie ich spodziewam bardzo trudno je złapac[trzeba sie natrudzic na maksa.i to jest piewkne] ale natomiast miałem kilka pieknych linów niejako przyokazji połowu innych ryb!ale generalinie sie zgadzam ze sa to cwane bestie!!moj najwiekszy lin miał wymiar 52cm ,nie wazyłem go poprostu pusciłem wolno !!!
October 27, 2005 9:19 pm 195.214.216.2 | 
|
 | autor - karolusek1 napisał: Ja już od paru lat ówie wielkie liny na 3m poza pasem roslinności podwodnej głównie rdestnicy, mamm świetne wyniki mój najwiekszy lin miał 2,40 a takich od półtora w góre jest na moim koncie cała masa.Jednak często widziałem jak potworki spławiały sie w okolicach spławików bąblowały a za nic nie chciały brać łowiłem głownie na dipowana kukurydze na robaki nie miałem niegdy dobrych wyników podobnie jak na inne przynety typu ziemniak ciasta itd.
December 22, 2005 7:22 am 84.10.122.208 | 
|
 | autor - MACIEK napisał: WENDKARSTWO TO MOJA PASJA LINY SĄ SZCZEWBITNE CIEŻKO WYCZUĆ BARNIE JESA FBV
December 23, 2005 6:40 pm 83.19.23.154 | 
|
 | autor - piotrek napisał: gatuluje ładne liny linami zacząłem się interesować całkiem niedawno od kiedy złapałem pierwszego także dopiero zaczynam poznawac te ryby mam pytanko..jakie są dobre przynęty na lina?? a tak wogóle to strona jest super, zawsze przed wyprawą czytam jakieś artykuły a na stronce jestem codziennie naprawde dobra robota oby tak dalej powodzenia 
January 30, 2006 5:40 pm 62.69.192.40 | 
|
 | autor - Wiesiek napisał: Kiedy lin nie bierze zdecydowanie (smakuje) to oczywiście można spróbować i zaryzykować zacięcia.Ale jak to opisywał
pan Bolesław \
February 7, 2006 1:30 pm 83.21.10.129 | 
|
 | autor - Wiesiek napisał: Kiedy lin nie bierze zdecydowanie ( smakuje ) to oczywiście można spróbować i zaryzykować zacięcia. Ale jak to opisywał pan Bolesław SPUDŁUJEMY to tak spłoszony osobnik może wyprowadzić nam całe stado z łowiska i na dziś może być PO ZAWODACH. Osobiście proponowałbym pokombinować.
Może zmienić przynętę , a może podawać drobniejszą. Wiem z własnego doświadczenia że podczas upalnych dni , kiedy woda jest mocno wygrzana , jest duszno i bezwietrznie to liny niechętnie przyjmują wieksze przynęty natomiast zbierają drobiazgi .
Dopisałem komentarz powtórnie ponieważ w pierwszym chyba urzyłem nidozwolonego znaku i został wycięty..
Pozdrawiam serdecznie....
WIESIEK.
February 7, 2006 7:16 pm 83.21.10.129 | 
|
 | autor - Krzysiek napisał: Dzięki za tamten post w leszczach! Teraz zadaje pytanie w sprawie tego samego starożecza, ale już o linach... Występuje tam lin ale z tego co ja wiem zwykle łapią tam sztuki o masie pół kilo, mniejsze(czyli takie co ja złapałem: 0,30 dkg i 0,40 dkg) i większe, ale rzadziej te większe, przynęty to czerwone i białe. Z czym by pan polecił na te WIĘKSZE liny w tym miejscu jechac? Najlepiej żeby pan powiedział zanęte, przynętę i zestaw. Z góry dzięki.
February 19, 2006 7:03 pm 195.177.196.71 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: zanęta - drobny granulat karpfe & All Futter Stila kukurydza, zanęta Robinsona Tench & Carassio z siekanymi gnojakami. Do zanęty dodaj kozieratki. Przyneta gnojaki i kukurydza. Spławikówka z kolcem jeżozwierza. Głębokość około 0,8 do 1m.
February 20, 2006 9:10 pm 212.76.33.87 | 
|
 | autor - Darek napisał: Od kiedy najlepiej zacząć linowe zasiadki?
February 23, 2006 9:43 am 212.244.66.90 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Najlepiej zacżąć łowić liny, gdy temperatura wody osiągnie 12ºC.
February 24, 2006 6:05 am 212.76.33.125 | 
|
 | autor - Krzysiek napisał: Czy wędką z włókna szklanego o cw 10 - 40 mógł bym wybrac się na spore liny? Aha i jeszcze niech pan poda średnice żyłki i nr haczyka. Z góry dziękuje!
February 28, 2006 8:36 am 195.177.196.71 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Do Krzyśka
To przede wszystkim wędkarz łowi a nie kij.
Jak najbardziej możesz - przecież kiedyś nawet takich nie było. Oczywiście jeszcze długość wędziska - 3 do 4m. Haczyk zależy jakiej produkcji i jaki wzór, ale uogólniając to około 8 do 10 czasem 6. Żyłka 0,22 do 0,25 na głownej. O żyłkach i haczykach jest w artykule. Widać nie doczytałeś
Pozdrawiam
March 15, 2006 6:01 pm 212.76.33.116 | 
|
 | autor - adam dziębowski napisał: mam problem gdyż łapie ryby na stawie o gł. 120 cm i bez przerwy biorą mi karasie . Na tym zbiorniku jest 20 cm mułu . Czy jest jakis sposub na to aby wyelminowac z połowu karasie .
March 24, 2006 5:03 pm 85.193.224.6 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Kasie żyją w tym samym środowisku co liny i są ich konkurentami. Z reguły biorą pierwsze. Może obfitrze nęcenie pozwoli doczekać się linom na dojście do Pańskiej stołówki. Karasie się nażrą i coś zostanie dla linów, które są ostrożniejsze. Generalnie trzeba mieć cierpliwość.
Pozdrawiam Wędkoholik
March 25, 2006 2:09 pm 212.76.33.65 | 
|
 | autor - piotrek napisał: jak lowić liny na feeder?? tzn chodzi mi o dobry dobór koszyczka lub cieżarka....słyszałem też że lepiej łowic bez rurki czy to prawda?? z góry dziękuje 
April 19, 2006 9:41 pm 62.69.192.40 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Pierwsze co mam do zaznaczenia to fakt, iż bez podkarmiacza feeder przestaje być feederem, a staje się zwykłym D.S.-em. Można oczywiście łowić zakładając przelotowy ciężarek (taki widzę i zalecam) o kształcie spłaszczonej gruszki, czy sercówki (taki mnie najlepiej odpowiada), dobrze przylegający do dna. W takim przypadku zestaw może być pozbawiony rurki antysplątaniowej. Według mnie lepiej jak rurka jest, tyle że miękka. Koszyki boczne należy stosować na rurkach. Koszyki żebrowe i sprężyny (centrycznie przelotowe) stosuję małe i mogą być bez rurki. Lepiej jednak stosować rurki, ale miękkie.
April 20, 2006 8:07 am 212.76.33.106 | 
|
 | autor - Krzysiek napisał: Mam pytanie, jaką by pan polecił zanętę na lato, może jeszcze jakieś dodatki?
April 24, 2006 1:19 pm 195.177.196.71 | 
|
 | autor - MATEUSZ napisał: cześć łowie feederem od niedawna mam na kącie pare ładnych linów takie 1,5-2kg ale na odległościówke i mam takie pytanie czy można stosować koszyczki zanętowe w stawach z mulistym dnem, ostatnio widzę wędkarzy łowiących liny metodą włosową na małe kulki proteinowe czy to jest skuteczniejsza przynęta od rosówek, grochu czy kukurydzy prosze o odpowiedż z góry dziękuje
April 28, 2006 12:28 pm 213.25.150.238 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Łowienie lina metoda włosową jest tak samo skuteczne jak na spławik. Każda przynęta jest dobra, jeżeli w danej wodzie się sprawdza. Trudno mówić tu która lepsza, zależy to od wielu czynników jak właśnie muł (przynęta na włosie może być pływająca), wielkość żerowania żyzność zbiornika, temperatura, pora roku itd. Jeżeli muł zalega małą warstwą to stosowanie koszyka zanętowego jest wskazane przy feederze.
April 28, 2006 1:03 pm 212.76.33.90 | 
|
 | autor - adrian-wedkarz napisał: Czy mógłby pan pokazać na rysunku jak prawidłowo powinien by ć zrobiony zestaw na lina(chodzi mi o zestaw do łowienia ze spławikiem).
May 2, 2006 11:20 am 83.9.65.210 | 
|
 | autor - Norbi napisał: lin to ryba ładna ale to co tu piszecie to bujda
May 6, 2006 3:30 pm 83.16.67.230 | 
|
 | autor - Shogunx napisał: Ja złowiłem dużo linów w swojej karierze ale jakoś nie mam serca do .....zabijania i zjadania tych przepięknych czerwono ch ryb .... Pozdrawiam i nawołuje do przemyśleń
no kill
May 10, 2006 11:01 am 83.17.231.218 | 
|
 | autor - dawid napisał: Cześć!Mam bardzo ważne pytanie!!W niedziele mam zawody wędkarskie i mam poważny problem nie wiem jaką zanęte kupić żeby była dobra Nastawiam sie na Płocie!!!Prosze o pomoc
May 10, 2006 7:37 pm 87.96.73.231 | 
|
 | autor - MarioSan napisał: Serdecznie witam wszystkich miłośników złotego prosiaczka. Łowię liny dopiero od tego sezonu, moje wędkowanie do tej pory ograniczało się do wypraw ze spiningiem i sporadycznych zasiadek z federem i batem.
Mieszkam w pobliżu sporego skupiska pięknych glinianek, które obfitują w liny, karasie i niezłe szczupaki, ot typowa linowo-szczupakowa woda.
Idąc za radą starszych wędkarzy, którzy owe łowisko znają jak własną kieszeń, zasadziłem się nie z siedmiometrowym batem. Zestaw jest bardzo delikatny - żyłka główna 0,14mm i przypon 0,12mm, łowię bez amortyzatora, choć w przyszłości rozważam jego założenie. Na taki zestaw złowiłem 1,5kg lina i walka na baciku była niesamowicie emocjonująca, taki delikatny zestaw wymaga niesamowitej koncentracji przy holu, najmniejszy błąd i jest \"po zawodach\". Podobnie rzecz ma się jeśli chodzi o samo przygotowanie zestawów, wszystnie elementy muszą być perfekcyjne, na żyłce nie oszczędzam i staram się kupować wypróbowane już przez innych, porządne markowe żyłki, ołów do tej pory zaciskałem na żyłce, ale za radą mego linowego guru - Pana Lecha (tutaj pokłony) zacznę stosować obciążenie przelotowe, żyłki o małych średnicach są szczególnie narażone na uszkodzenia. Wyważaniu spławików (wyporność od 0,5-2,5gr) poświęcam wiele uwagi, obciążenie rozmieszczam w dwóch punktach, śrucinka sygnalizacyjna maksymalnie 20cm od haczyka i ok 40cm dalej, reszta obciążenia - choć te wartości często weryfikuje zastana sytuacja na łowisku. Bat jakim łowię to siedmiometrowa węglówka i to by było tyle o sprzęcie.
Tam gdzie łowię, przynęta numer jeden to pinka i biały robaczek, które oczywiście dodaję do zanęty, podobnie jak posiekane (koniecznie tuż przed mieszaniem zanęty) gnojaczki, nęcę zanętami Trapera Lin-Karaś, a ostatnio rewelacyjne wyniki daje mi też Sensas Etang z serii 3000Club.
Na temat miejscówek się nie wypowiadam, bo nie od dziś wiadomo że podwodne łąki i kapelonki to klasyczne linowe stanowiska, od siebie dodam jeno że staram się wybierać miejsca spadków dna z półmetrowych płycizn do typowej linowej głębokości - 1-1,5m, łowiąc na spadku i mając przed sobą płat takiej płycizny istnieje o wiele mniejsze prawdopodobieństwo że złotołuski nas zauważy.
Polecam wszystkim tą finezyjną metodę i z chęcią odpowiem na wszelakie pytania.
POŁAMANIA KIJÓW!
June 3, 2006 8:48 pm 83.23.3.11 | 
|
 | autor - MarioSan napisał: ...śmiałem się jak dzieciak do mojego pierwszego lina, nie zapomnę go nigdy ...piękny, złotołuski prosiaczek. NO KILL!!
June 4, 2006 12:46 am 62.21.105.111 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Wyjęcie lina 1,5kg na bata bez amortyzatora jest nie lada sztuką, tym większą, że na żyłkę 0,12 (taki miałeś przypon). Mnie tylko zastanawia jak długo trwała walka? Zgadzam się, że wymaga to koncentracji i adrenalina strzela pod czaszkę na maxa. Ale po raz drugi zapytam - jak długo trwała walka? By taką rybę wprowadzić do podbieraka przy tak cienkiej żyłce, trzeba ją bardzo wyczerpać. Widziałem walki na tak cienkich żyłkach z linami, a nawet ze sporym sumem. Sukces odniosłeś między innymi dzięki długiemu wędzisku, bo gdybyś łowił np. trzymetrowym batem, na pewno miałbyś zamiast uśmiechu kocią mordę. Ale wracam do mojego pytania. Zadałem je dlatego, że musiało to trwać trochę czasu i jak sądzę dla linów o te trochę za długo. Zważ, że im dłużej trwa walka, tym bardziej zwiększa się możliwość (a raczej pewność) zakwaszenia mięśni. To że wypuszczasz te piękne ryby, to chwała, ale jak myślisz, jakie są szanse na przeżycie tej ryby. Im dłuższy hol, tym szanse na przeżycie są mniejsze. Pomimo, ze wypuszczamy taką rybę niby w dobrej kondycji, często zdarza się, że po długotrwałym holu, ryba ma tak duże zakwaszenie mięśni, iż po kilku godzinach pada. Pada niewidoczna dla nas, gdzieś tam na dnie w kryjówce, albo w paszczy drapieżnika. Ryby mają zupełnie słabszą zdolność odprowadzania toksycznych produktów zakwasów niż ssaki, czy ptaki. Po przekroczeniu pewnej ilości nagromadzonych toksyn, śmierć ryby po kilku godzinach jest pewna. Dlatego nie wystarczy samo NO KILL, ale również maksymalnie krótki hol i w miarę szybkie zwrócenie wolności. Dlatego apeluję o zwiększenie średnicy żyłki lub zwiększenie średnicy żyłki głównej, a na przyponie zastosowanie plecionki. Piszę o tym nie by Cię w jakiś sposób zdeprymować, ale pod rozwagę na przyszłość. Problem ten poruszam w artykule "Finezja czy przesada"
Jeszcze jedno co chcę zauważyć. Piszesz, że przy tak cienkich żyłkach, chcesz odejść od zaciskanych śrucin na rzecz ciężarków przelotowych. Tu mogę podać kolejny sposób (być może wykorzystasz do obciążenia pierwszego od haczyka). Można zastosować masę metaliczną, powszechnie wykorzystywaną przez karpiarzy. Nie uszkadza żyłki.
Na koniec chcę Ci pogratulować połowów, bo podejście takich linów, wymaga trochę cierpliwości i kunsztu. Masz dobrego doradcę.
Pozdrawiam Wędkoholik
June 4, 2006 1:42 pm 212.76.33.105 | 
|
 | autor - MarioSan napisał: Dzięki za odzew i rady, walka nie trwała zbyt długo, było to zaledwie kilka minut, ot kilka ucieczek na b - efektownych zresztą i szybkie wprowadzenie do podbieraka, jak idą wierzchem to już się tak bardzo nie opierają, zwłaszcza jak łykną conieco powietrza, odnoszę wrażenie że walka na długim bacie męczy je dużo szybciej niż na krótszym (3-4,5m) kiju. Dotykam je tyle ile wymaga operacja uwalniania z haczyka i pstryknięcia fotki czy też dwóch, staram się do minimum ograniczyć ich czas pobytu na powierzchni. Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję.
June 4, 2006 3:31 pm 83.23.13.21 | 
|
 | autor - MarioSan napisał: Drogi Wędkoholiku, proszę Cię o radę, chciałbym spróbować połowić liny i karasie również przy użyciu wincelpickera, jaki tu zestaw zmontować?? Woda w której łowię to, jak już pisałem, glinianki, a więc dno dość muliste i obfitujące w rośliność. Czy da się tu połowić drgającą szczytówką?? Zakładać koszyczek, czy też zanęcać z ręki, łowiłem już feederem w rzece i na tyle jestem z tą metodą zaznajomiony. Czy stosuje się takie zestawy bez koszyczka i jak taki zestaw zmontować?? Łowiłbym raczej blisko brzegu, a więc w miare precyzyjne zanęcanie jest możliwe, a może wobec takich warunków na dnie mam sobie DSa wybić z głowy??
June 6, 2006 7:21 pm 62.21.105.111 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Nie wiem jaka tam roślinność. Jeśli są to kapelony to pół biedy. Rzucasz przy nich. Gorzej jak jest przydenna roślinność i w dużych ilościach dosyć wysoko w górę rozwinięta. W takim przypadku bym zrezygnował z D.S. Zobacz też opis Feeder tam opisałem jak zrobić zestaw na muliste dno. Można zamiast koszyka użyć ciężarka. Jak sięgniesz to możesz nęcić z ręki.
Pozdrawiam
June 7, 2006 2:31 pm 212.76.33.79 | 
|
 | autor - Mariusz napisał: Mój kolega złapał lina a ja karasia i też sie cieszyłem.
June 14, 2006 10:20 pm 83.5.254.236 | 
|
 | autor - marcin napisał: Mam pytanko na jaka przynęte można złapać lina.Ja będe lapał dokładnie w oczku lili wodnych i chciałbym się dowiedzieć jaka przynęta jest najskuteczniejsza.prosze o udziekenie mi rady.Swietna stronka gratuluje.
June 23, 2006 11:24 am 212.2.99.89 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: robaczek nojaczek, ale nie wykluczam dendrobeny, białego, kukurydzy, ciasta.
June 23, 2006 11:30 am 212.76.33.114 | 
|
 | autor - rybak napisał: czesc
ja mam takie pytanie :u mnie na kanale o glebokosci zaledwie pol metra moze wiecej widac plywaja ladne ok 2 kilowe liny oraz mniejsze .Nawet udalo mi sie zlapac 2 liny ale przypadkowo bo bylem nastawiony na szczupaki i zlapalem je na 4 biale robaki.od tej pory nie moge zlapac zadnego w tym mijescu chociaz widze ze plywaja.probuje na biale i na kukurydze lowie na splawik gdzie haczyk styuka sie z dnem.chcialbym zebyscie napisal mi kilka porad jak zlapac te liny na tak plytkiej wodzie i kiedy najczesciej one biora.Z gory dzieki
July 12, 2006 10:11 am 83.19.229.114 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Trudno tak na odległość powiedzieć jaki błąd robisz. Myślę, że musisz zwrócić uwagę na zamaskowanie swojej osoby. Lin doskonale widzi wędkarza na tak płytkiej wodzie nawet z dosyć sporej odległości.
July 13, 2006 10:46 am 212.76.33.85 | 
|
 | autor - Bartek17 napisał: Rok temu na pewnym stawie miałem na haku lina ok. 2 kilo i w tym roku zamierzam znowu tam zapolowac tylko nie wiem czym nęcić, rok temu nęcił mój kolega waflami z dodatkiem do zanęt na leszcza. Proszę o rade jak zrobic domową zanęte na lina i jaka jest skuteczna przyneta o tej porze roku. Super strona!
July 13, 2006 7:18 pm 83.19.55.82 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: O tej porze roku liny nęciłbym raczej ziarnem kukurydzy i grochu z dodatkiem aromatu kozieratki. Z zanęt kupnych gotowych proponuję zmieszać Mosellę Karpfen&Bassen z Robinsonem Lin Karaś. Jeżeli chcesz zrobić słodką zanętę, to możesz dodać Stila HPB lin karaś futter o zapachu marcepanowym. Do zanęty warto dodać mięcho i pellet.
July 13, 2006 8:16 pm 212.76.33.121 | 
|
 | autor - Bartek17 napisał: Prosze o rade. Ile trzeba użyć zanęty na 4 dni nęcenia łowiska linowego?Czy do zanęty dodawać przynęte na którą będe łowił, a mianowice robak gnojaczek i kukurydza z dodatkiem kozieratki. A może słodkie ciasto o zapachu wanili albo zapachu arachidowym?
July 14, 2006 6:41 pm 83.19.55.82 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Na cztery dni według mnie starczy cztery do pięciu kilo. Do zanęty warto dodać trochę przynęty jewśli jest to mozliwe. Można próbować na ciasto.
July 14, 2006 8:53 pm 212.76.33.74 | 
|
 | autor - Wędkarz napisał: Mam pytanie: czy lina wystarczy nęcić samą kukurydzą, jak tak to jaką ilością i przez ile dni?Prosze o odpowiedź.
July 16, 2006 7:40 pm 83.19.55.82 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Można, ale lepiej zastosować dodatki. Około 3 do 7 dni. Ilość 1÷2kg/dziennie
July 17, 2006 8:52 am 212.76.33.107 | 
|
 | autor - Wędkarz napisał: Mam pytanie czy takie dodatki są dobre: prażone płatki owsiane, prażone orzechy arachidowe, zarodki pszenne, kukurydza, robaczki gnojaczki. Czy taki składem moge posłużyć się jako zanęta? Jak nie to prosze o domowy przepis bo chhciałem kupić gototwą zanęte i nie ma. Prosze o przepis!
July 18, 2006 9:13 am 83.19.55.82 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Dobre są te składniki i oprócz robaków można a nawet dobrze jest je prażyć. Można użyć jako zanętę. Kukurydzę i ewentualnie groch (podpowiadam) poprostu ugotuj. Możesz dodać prażone tarte pieczywo (bułka).
July 19, 2006 7:55 am 212.76.33.102 | 
|
 | autor - Wędkarz napisał: mam pytanie czy orzeczhy arachidowe do prażenia mogą być z torebki solone i przemyć je wodą czy kupione z skrupkach? i czy prażyć w piekarniku czy na patelni?
July 19, 2006 5:29 pm 83.19.55.82 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Broń Cię Panie Boże stosować solone. Kup te w łupinach. Jeżeli chcesz łupane to wyłuskaj i praż Łupiny zmiel i dodaj do zanęty. Jeżeli chcesz całość zmielić to można tak o dopiero praż. Same łupiny zmielone też można prażyć. Prażymy w piekarniku na blasze rozkładając cienką warstwą i co chwilę mieszamy.
July 19, 2006 6:03 pm 212.76.33.89 | 
|
 | autor - arczi k. kołobrzeg napisał: Kilka dni temu znalazłem wspaniałe książkowe linowe łowisko,pzrez kilka dni zacząłem je nęcić,wczoraj próbowałóem łowić(pierwszy raz w życiu lina),niestety około 13-14 brań-bardzo delikatnych,wręcz książkowych dla lina-....powolne zanużanie się spławika-zacięcie i klapa!!!!!!!,proszę mi wierzyć każde barnie wyczekałem!!!,nie mam pojęcia co jest grane.
Do tego chciałem dodać.że lin na tym stanowisku jest i to bardzo duży!!!!,widziałem sztukę wykładającą sie na wodzie w okolicach 1-1,5 kg-może ktoś ma sposób na tego \"aktora\"....-pozdrawiam a.
July 24, 2006 2:18 pm 83.21.74.202 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: A może spróbować podać przynętę na włosie tak jak karpiowi z systemem samozacinającym.
July 25, 2006 6:55 pm 212.76.33.85 | 
|
 | autor - Bartek17 napisał: Przez ostatnie trzy dni nęciłem na stawie liny. dzisiaj rano wybrałem się na ryby, złowiłem trzy liny po ok 10 cm i pięc linów ok 25 cm. Na wodzie było widać dużo bąbli co oznaczało żerowanie lina. Wiem że na tym stawie są duże liny, więc mam do Pana pytanie : Czy według Pana jeśli w łowisku są takiej wielkości liny to czy są duże, jak nie to jak je \"wprosić\" w te łowisko i jak necić? Jeszcze jedno miałem dzisiaj kilka sytuacji że wyciągałem pusty haczyk gdy spławik nawet nie drgnął, czy to liny ściągały przynęte? Prosze o szybką odpowiedz.
August 11, 2006 12:10 pm 83.19.55.82 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Nie pytaj mnie o dużego lina w Twoim łowisku, bo to pytanie już stało się retoryczne. Właśnie kolejny duży lin użył sztuczki i ściągnął przynętę z haczyka. Czasem potrafi ładnie wyssać ziarnko grochu czy kukurydzy i wyjmujemy na haczyku wiszący "flak" ze skórki. jak wielki to był lin u Ciebie niestety nie umiem odpowiedzieć. To stara sztuczka. Po prostu dokarmiasz rybki. Tyż można O radzie na to napisałem w przedostatnim akapicie tego artykułu.
August 11, 2006 12:25 pm 212.76.33.80 | 
|
 | autor - ira napisał: Jak wspomnialem wczesnie mieszkam od niedawna w Irlandi i wendkuje w tutejszych wodach.I chcialbym zaprzeczyc niekturym tezom na temat linow, po pierwsze ze najwienksze sztuki rzerujom tylko w roslinosci i na glembokosci niewienkszej niz 1,5 m ja z kolegami lapiemy je w odleglosci 5 m za kapelonami na piaszczystym dnie n glembokosci 3 do 3,5 m.Po drugie wcale nie som one wcale takie plochliwe ja po karzdym zacientym linie wchodze po pas prawie do wody by go podebrac i nie robie tego z ostrorznosciom czapli ,no i po niespelna 10 minutach nastempuje nastempne branie i to 50 cm sztuki.Nence tylko platkami owsianymi z tartom bulkom a lapie tylko na czerwone robaki, po 30 minutach od zanencenia miejsce to wyglonda jak kociol wrzoncej wody gdy wplynie w niego stado zdarzalo mi sie zlapac nawet 5 sztuk od 5 rano do 9. Czego nie znoszom intensywnego rzerowania inego gatunku ryb np. leszczy wcale wtedy niechcom brac.Z tego muj wniosek ze lin nie jest takom trudnom rybom do zlapania tylko w polsce jest malo durzych linuw.przepraszam za blendy spowodowane brakiem polskich liter w kompie pozdrawiam wszystkich wendkujoncych w Polsce
September 5, 2006 4:16 pm 213.202.175.12 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Ja napisałem tak jak to jest w Polsce. Jak jest w Irlandi, tego nie wiem i dziękuję za opis.
September 5, 2006 8:45 pm 212.76.33.123 | 
|
 | autor - leszczomaniak napisał: Wczoraj byłem na rybach złapałem lina 1,5kg 45cm prześlę panu zdjęcie gdy tylko będe miał i jeszcze jedno czy sklep jeszcze będzie otwarty?
September 11, 2006 2:16 pm 83.17.216.246 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: czekam na zdjęcie. Na razie jest sklep zamknięty, a czy będzie otwarty, zależy od mojego zdrowia.
September 11, 2006 5:35 pm 212.76.33.82 | 
|
 | autor - WALDEK napisał: CZESC!!! MAM PYTNIE JESTE POCZATKOWYM WĘTKARZEM ZNALAZŁEM SWIETNY OPUSZCZONY STAW GDZIE WYSTEPUJE DUZO ROSLIN WODNYCH ORAZ TRZCINA CHCE SIE TAM WYBRAC NA LINA I NIEWIEM KTÓRE MIEJSCE WYBRAC CZY BLISKO TRZCIN CZY LEPIEJ BLIZEJ ROSLINNOSCI WODNEJ ???? ORAZ CZYM ZWABIC LINA {jesli mozecie podajcie skład zanety} ORAZ CO ZAŁOZYC NA CHACZYK ?????? POZDRAWIM WSZYSTKICH ODPISZCIE
September 14, 2006 10:58 pm 84.40.191.8 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Ja bym próbował między grążelami, ale czasem dobre wyniki daje ustawienie się nad podwodną roślinnością, tak by wyłożyć przynętę na jej wierzchu. O nęceniu i tym co użyć znajdziesz w dziale przysmaczanie. Na haczyk można różne rzeczy dać, od białego robaczka, czerwonego, przez kuku, ciasta, do kluch i kulek proteinowych.
September 16, 2006 6:41 am 212.76.33.104 | 
|
 | autor - Lehu napisał: Bardzo ciekawy artykuł, zgadzam sie z autorem, widać,że dogłebnie zbadał temat połowu lina, to fak ze to piekna i trudna ryba, to nie łowienie szczupaka na zywca gdzie po rozpoczeciu brania mozna odpalic spokojnie papierosa i zaciąc za 20 - 30 sekund, liczy sie koncentracja, cisza na łowisku, dobre przygotowanie sprzetu, oraz co według mnie najistotniejsze dobranie odpowiedniego gruntu
Ostatnio złowiłem kilka ładnych okazów w tym slicznego tuczniczka 46 cm. Zgadzam sie z opinia iż lin to ryba trudna do złowienia, zwłaszcza jezeli brak nam cierpliwosci, wystarczy zbyt wczesnie chwycic wedke powodując ruch zyłki i juz nici z brania za to po dobrym zacieciu ryba silnie walczy i ucieka w kierunku gestej roslinnosci wodnej, co tu duzo mówic piekna ryba ! Z ryb spokojnego żeru moja ulubiona , szczerze polecam wybrac sie na lina przed wschodem słonca 
September 26, 2006 2:02 pm 83.29.38.200 | 
|
 | autor - Spiningowiec napisał: Czym najlepiej nęcić lina???
October 5, 2006 12:58 pm 212.76.33.121 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Opisano w artykule Nęcimy lina.
October 5, 2006 1:57 pm 212.76.33.104 | 
|
 | autor - Przemek_skc napisał: Bardzo przydatna stronka jestem młodym wędkarzem ale chyba mam jurz doświadczenie troche bo złapałem kilka ładnych okzów w zbiorniku gdzie karasi jest więcej jak wody ale i piękne liny czy karpie są nie wykluczając szczupaków ale to nie ważne jak ławie na tym zbiorniku na federra i bata 6m najczęśniej na bata birą małe karasie tylko nie raz trafiają się piękne liny na federra miałem przypadek ostatnio że wzieło mi cos tak delikatnie ze widać ledwo było pomyśłąem że drobnica jakaś się bawi a się okazało ja chce przeżucić zestawa a tu mi muruje w dno na początku myśąłem że to zaczep ale był to piękny lin o wadze 2.6 kg ale tylko na moim mjejscu mnie ratował wczesny ranek jak chciałem coś złapać a na innym zbiorniku łapałem wszystko co moze być na spławik jak zakładałem gnojaki albo rosuwke udeżały mi szczupaki albo większe okonie a łapałem w odlełości od brzegu nie więcej niż 5 metrów i wyjmowałem piękne karpie liny czy leszcze i karasie piękne przezycie zaciąć karpia 3 kg przy samym brzegu ale się nie chwale bo ejstem, jeszcze młody i wiele przedemną narazie z zawodów wędkarskich mam 6 pucharów a łowie tak poważniej od roku
December 9, 2006 10:08 am 83.26.129.231 | 
|
 | autor - Liniak napisał: Witam fajna stronka ale ja mam uwagi w tym artykule co do żyłek na lina 0,22 lub 0.25 ja liny łowie na 0,14 lub 0,16 i na prawde nie zdarzyło mi sie żeby porwał mi zestaw. A żyłki 0,22 lub 0,25 uzywam na karpia bądz na żywca! Im ciensza żyłka tym większa frajda
January 5, 2007 11:41 pm 83.24.211.94 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Tak tez można, tylko rybę wyjmuje się z wody z zakwasami. Na początku nie widać szkód jakie im wyrządzamy. Niby odpływa żywa i energiczna, a po paru godzinach śnie gdzieś w wodnych kryjówkach. Niestety, to co my odczuwamy jako tylko zakwasy i obolałe mięśnie, dla ryb może być już śmiertelne, gdyż jej system znacznie wolniej odprowadza kwasy z mięśni. Radzę zapoznać się z biologią ryb, a potem się popisywać w ten sposób. To żadna satysfakcja złowić na włos wielkoluda, a potem żyć ze świadomością, że po tej walce i tak padła, czasem zerwana w ostatniej fazie holu. Poczytaj sobie Finezja, czy przesada
January 6, 2007 2:01 pm 62.121.110.8 | 
|
 | autor - grayling napisał: co do przyponów w zupełności wystarcza 0,12 nawet łowiąc w zbiornikach pełnych moczarki kanadyjskiej według mnie najwarzniejszy jest dobry hol
February 14, 2007 9:17 pm 213.192.66.1 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Jezeli ktoś łowi maluchy to tak, ale co jak łowisz ciut większe i w kapelonach, to życzę szczęścia. Widziałem jak prztykały 18-tki niczym nitki. Ale jak ktoś lubi czemu nie. Proponuję spróbować jeszcze cieniej, to nawet nie będzie się ryba wysilać, by to zerwać. A tak po prawdzie, to myślę, ze pomyliłeś z płotkami.
February 15, 2007 11:03 pm 62.121.110.8 | 
|
 | autor - pasjonat napisał: Panie Bolku ja uwazam ze ten sprzet ktory pan podal w artykule jest zdecydowanie za potezny. Moim skromnym zdaniem wystarczy kij o wyrzucie do 25g (ja lowie o 15g wyrzucie), kolowrotek-no tu sie zgodze musi byc solidny, zylka wystarczy 0,20 a przypon 0,16 lub 0,14, no i haczyk 8 lub 6 (czasami 10 zalezy od firmy). Zdarzalo mi sie ciagnac na takim zestawie 3kg karpie oczywiscie z skutkiem pozytywnym, liny tez lowilem tylko niestety nie mam fotek a szkoda.
Pazdrawiam wszystkich odwiedzajacych i pana Bolka oczywiscie
February 16, 2007 4:34 pm 83.22.219.19 | 
|
 | autor - grayling napisał: na 0.12 ponad kilgramowy lin idzie jak baranek a kijek do 25g w zupełnośći wystarcza a haczyki 10 i 8
February 22, 2007 10:33 pm 213.192.66.1 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Ile czsu holujesz takiego lina na tym sprzęcie chasającego w grążelach?
February 25, 2007 8:07 am 62.121.110.8 | 
|
 | autor - piotrek napisał: ja złapałem lina 1,5 kg i to jest moja najwieksza ryba... hehe
March 5, 2007 9:24 am 83.238.53.2 | 
|
 | autor - Krzysiek napisał: Jakiej firmy by Pan polecił żyłkę na lina? Oczywiście chodzi mi o taką z górnej półki. Czekam na odpowiedź i Pozdrawiam!
March 10, 2007 10:47 am 77.46.22.174 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Do spławika oryginalny Siglon lub Gamakatsu G-Line. Do feedera Dual Band z przyponami Siglon.
March 19, 2007 10:32 am 62.121.110.8 | 
|
 | autor - danon napisał: Liny sa zawaliste bo mozna z nimi stoczyc bardzo dobra walke ?????????????? Nigdy nie pozostawiajcie smieci tam gdzie lowicie DZIEKI 
April 3, 2007 12:11 pm 83.11.3.92 | 
|
 | autor - virt napisał: witam was
mam jedno pytanie gdzie ozna kupic kozieradke oprocz sklepu zielarskego bo u mnie nie ma takiego moze w aptece???
April 18, 2007 7:58 pm 83.19.229.114 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Próbuj jak nie będzie to moze na zamówienie. Apteki szybko na ogół ściągają zamówiene specyfiki. Spróbuj w sklepie wędkarskim.
April 19, 2007 9:46 am 62.121.110.8 | 
|
 | autor - Koli napisał: hejka wszystkim zapalencom tego zlotucikiego prosiaka ja lowie te cudenka na czerwone i musze przyznac ze nato liny biora najlepiej(wedlug Mnie) te okazy co sa pokazane wyzej sa pienkne sam pare takich wytargalem z wody ale musze przyznac ze walczyly jak lwy.
Pozdro for all
May 22, 2007 1:37 pm 83.30.107.197 | 
|
 | autor - damian napisał: elo ja w ostatnie lato złapałem lina 2,3kg buło z czym walczyć
May 29, 2007 3:52 pm 83.12.239.220 | 
|
 | autor - damian napisał: złapałem go na półmetrowej wodzie przy tataraku
May 29, 2007 3:54 pm 83.12.239.220 | 
|
 | autor - Robson Warmia napisał: Witam! jestem wędkarzem amatorem i lubię czytać takie fora, wypowiedzi z metodami i sposobami wędkowania ale LUDZIE MIEJCIE LITOŚĆ!!!!! takie byki ortograficzne jakie sadzicie to po prostu skandal!!!!! SKORO MACIE KOMPUTER BY WEJŚĆ NA TAKIE FORUM MUSICIE MIEĆ RÓWNIEŻ WORD!!! WKLEJCIE SWÓJ TEKST W WORDA I SPRAWDZCIE CZY NIE ZROBILIŚCIE BŁĘDÓW BO TO CO PISZECIE : (NP. ira -niekturym tezom na temat linow, po pierwsze ze najwienksze sztuki rzerujom , CZY WALDEK - CZESC!!! MAM PYTNIE JESTE POCZATKOWYM WĘTKARZEM\" PRZECIEŻ WY SIĘ LUDZIE OŚMIESZACIE NA CAŁĄ POLSKĘ I MOŻE NA CAŁY ŚWIAT!!!!!
June 26, 2007 1:03 am 212.2.101.31 | 
|
 | autor - Delux napisał: Ja łowie liny w starych żwirowniach . Przewarznie są to ryby od 20 cm do 40 cm. Łowie je na pęczek białych robaków i na czerwone robaki . Cały czas chodze w to samo miejsce jest tam około 1m80cm miejsce jest oddalone od brzegu 7m dno jest muliste . Do zwabienia linów urzywam 1kg zanęty lin karaś , 1 puszkę kukurydzy konserwowej i darść pinki . Brania są najlepsze po 2-3 dniach .
July 3, 2007 8:04 am 83.24.47.219 | 
|
 | autor - Kartman napisał: Mam pytanko do wszystkich.Czy to prawda że liny widzą wędkarza ubranego np. w jasna bluze gdzieś to usłyszałem i nie wiem czy to jest prawda mam nadzieje że nie pozdrawiam wszystkich 
August 7, 2007 8:36 pm 89.230.147.180 | 
|
 | autor - Bolek vel Wędkoholik napisał: Ryby doskonale orientują się co dzieje się na lądzie. Biały kolor jest bardziej widoczny od pozostałych. Wszystko zależy od głebokości wody oddalenia od lądu. Pamiętać należy, że na krawędzi lustra wody następuje załamanie promieni słonecznych i ryba może nas widzieć nawet z miejsca, które normalnie nie byłoby możliwe. Trochę przybliża tą sytuację ten rys.

August 9, 2007 11:31 am 62.121.110.8 | 
|
 | autor - Kartman napisał: Dzięki wędkoholiku za tą odp.
August 9, 2007 8:50 pm 89.230.147.180 | 
|
 | autor - szmul napisał: a ja niedawno zlowilem 6 dosyc ladnych linkow lamiac wszystkie zasady wedkarstwa lowilem w stawiku, dosyc niedurzym powstalym ze starorzecza - typowy staw na lina - obrosniete roslinnascia brzegi, mnostwo grazeli, poprzerastane roslinnascia przeplycenia. Wydaje mi sie ze staw jest wolny od karasi - nie zlowilem ani jednego natomiast jesli chodzi o liny to chodza ladne sztuki - widac jak wyskakuja w gore z wody. Lowilem na nieoslonietym lowisku, nie zachowywalem sie cicho, przyneta zawieszona w wodzie a nie lezala na dnie, lowilem na ciastol: manna + bulka tarta + cukier waniliowy + musli naturalne (jakas przenica itd) a i tak ladne sztuki udalo sie wylowic. Byc moze udalo mi sie to dlatego ze staw polozony jest przy torach totez ryby sa mniej plochliwe?? co o tym myslicie??. Mam jednak jedno pytanie: jak najlepiej ustawic grunt zeby przyneta lezala na dnie a nie w mule?? wydaje mi sie ze dno jest muliste ale nie wiem ile jest mulu, nie mamm mozliwosci sprawdzenia bo staw pozarastany, nie wiem nawet jaka roslinnosc jest na dnie, da sie jakos to wyczuc po zachowaniu zestawu na roznych glebokosciach??
Druga sprawa: lowilem na ciasto i nie zamierzam w lato z niego rezygnowac, ale jest jedna wkurzajaca rzecz - jest tam pelno drobnicy, ktora chyba polubila moja przynete i skubie przez caly czas, podbija ja, splawik caly czas chodzi po stawie, zanurza sie nieznacznie, zrzucaja przynete - da sie jakos malych zawodnikow wyeliminowac z gry??
September 2, 2007 3:54 pm 83.13.61.43 | 
|
 | autor - speed napisał: piszesz żeby nie wypuszczać ryb w trakcie łowienia a jak złapie nie wymiarową sztukę? bolku?
December 31, 2007 8:38 pm 83.6.56.58 | 
|
 | autor - PLASTUS napisał: JA ZŁOWIŁEM LINA KTURY MIAŁ 5,24KG
March 22, 2008 7:07 pm 83.11.154.102 | 
|
 | autor - Bartek napisał: Pomimo niezbyt udanej aury czas biegnie nieubłaganie - przybliżając tym samym intrygujące spotkanie z naszym Starym Dobrym Przyjacielem Linem . To już kwiecień -czas wędkarskich przygotowań i refleksji a także niepewności natomiast za miesiąc sytuacja stanie się bardziej klarowna i żadna siła nie zatrzyma w domu miłośników króla płytkich , mulistych rubieży -Lina .
April 8, 2008 3:20 pm 83.8.234.182 | 
|
 | autor - Bartek . napisał: Zważywszy na fakt że niedługo zacznie się sezon linowy - chciałbym się Pana zapytać jakich spławików ( tj jakie gramatury i kształtu ) używa do połowu lina ?Jak Pan sądzi : czy smukły spławik o wyporności 4 gramów nie będzie zbyt toporny na łowisku o głębokości 1, 5 m - 2, 5 m ?Bardzo proszę o odpowiedź .
April 13, 2008 4:18 pm 83.8.195.194 | 
|
 | autor - micost napisał: Witam serdecznie i pozdrawiam wszystkich wędkarzy. Jestem raczej średnim wędkarzem, moje wyniki do niedawna były raczej kiepskie. Od jakiegoś czasu czytam, czytam i jeszcze raz czytam, niedawno trafiłem na tę fantastyczną (troszkę cukru nie zaszkodzi )stronę i powiem szczerze, że nabyłem więcej wiedzy niż przez całe moje wędkarskie życie. Uwielbiam łapać Liny, robię to od niedawna (2 rok) i już mogę sie pochwalić jednym ładnym linem (45cm, około 1,5kg)było tez kilka mniejszych. Po przeczytaniu Pana artykułów o łapaniu , nęceniu i o samej rybie mam nadzieję łapać więcej i większe. Jutro ruszam o świcie na małą zasiadkę - zobaczymy.
Tak właściwie to mam do Pana pytanie Panie Bolesławie, nie wiem, być może przeoczyłem jakiś artykół bądz komentaż ale interesują mnie fazy księżyca, nie wiem jaki mają wpływ na ryby, czy jest w tym jakieś odzwierciedlenie w winikach połowu? Nigdy tego nie testowałem poniewarz mam troszkę za mało czasu na wędkowanie i jak mam wolną chwilę to się nawet nie zastanawiam czy księżyc jest w 1 fazie nowiu czy w 3 zwijam - sprzęt w auto i w nogi żeby czasem żona nie wymyśliła czegoś do roboty. Gorąco pozdrawiam.
Ps. a moze ma pan jakis sposób na żonę,?
May 15, 2008 11:57 am 91.149.209.209 | 
|
 | autor - Bartek napisał: Korzystając z dnia wolnego miałem zamiar wybrać się na linową zasiadkę niestety spotkała mnie przykra niespodzianka w postaci nocnego przymrozku , który w naszych warunkach klimatycznych potrafi wystąpić nawet pod koniec maja lub na początku czerwca ( co przyprawia o dreszcze i ból głowy największych nawet stoików wśród braci wędkarskiej zajmującej się połowem lina .Chciałbym się zapytać Was -wędkarze jakie macie spostrzeżenia dotyczące połowu lina w maju kiedy to potrafią nas jeszcze zaskoczyć permanentne przymrozki ????????????POMÓŻCIE !!!
May 20, 2008 11:34 am 83.8.203.203 | 
|
 | autor - Goblin napisał: Panie Boleslawie mam takie pytanko do Pana:
a mianowicie zna pan jakis dobry sposob na oskrobanie lina??????
udalo mi sie dzisiaj zlowic linka i okropnie sie nameczylem przy skrobaniu. moja zdobycz miala 25cm. niestety nie mam wagi wiec ciezaru nie podam.
z wyrazami szacunku i zyczeniami polamania kija
Goblin
August 8, 2008 1:03 pm 83.24.131.140 | 
|
 | autor - Kartman napisał: Wiele słyszałem o tej rybie i o skrobaniu jej każdego kogo sie o to pytałem odpowiadał że ze skrobaniem linka mam sobie dać spokój ponieważ jak sądziła większość wędkarzy z moich łowisk on ma porostu takie łuski które np. podczas smażenie ulegają \"stopieniu\" ja tak sądzę nie wiem jak ci odp. Pan Wędkoholik
August 8, 2008 8:30 pm 89.230.149.14 | 
|
|
Dopisz swój komentarz
w razie potrzeby możesz skorzystać z pomocy i objaśnień
Jeżeli chcesz zrezygnować, jeszcze możesz.
Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.
>>GÓRA<<
|
 |
|
 Wędkoholik POLECA




Ratujmy Szczupaka
Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu.
Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC.
Nie bądźcie obojętni na sprawę

Ratujmy Ryby
W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje
rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by
przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.

Karpiowanie
W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem
karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie.
Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.

Nowości na stronie
Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie,
zajrzyj tu.

Lake Fishing Club
We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski.
Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >
|
|
 |