| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Łowię Leszcza  

Leszcz to ciekawa ryba. Wielu ludzi ma jej za złe ościstość i obfitość kiślowatego śluzu marzącego wszystko co tylko zostanie dotknięte. Ale jednocześnie jeśli się spojrzy na to z drugiej strony, to należy stwierdzić, że te piękne łopaty, nie jednemu dostarczyły wiele emocji i satysfakcji wędkarskich. Przede wszystkim jeśli zostanie zwabiony w nasze łowisko, to nie jeden, a zazwyczaj całe stado. Oczywiście najbardziej się cieszymy, gdy to stadko jest właściwych rozmiarów.

Sposobów poławiania leszcza jest wiele. Każdy z nich może przynieść efekty i ma swój urok. Osobiście nie wyróżniam, który jest lepszy, ale dla mnie łowienie leszczy na jeziorach to przede wszystkim spławikówka z łodzi. I od niej chciałem zacząć opis. Rozpocznę od tego, że łódź w trakcie połowów mam na dwóch kotwicach, mocującą ją w części dziobowej i rufowej. Linki kotwiczne wchodzą do wody skośnie nawet przy znacznych głębokościach i naciągnięte co umożliwia dużą stateczność kierunkową.

Metodą wędki ze spławikiem łowię leszcze najczęściej na otwartej wodzie, więc co za tym idzie albo przy bezwietrznej pogodzie, albo przy bardzo lekkim powiewie. Z reguły dno wówczas jest twarde, lub z bardzo niewielką ilością mułu. Ponieważ leszcze łowimy na sporych głębokościach z dna, to używam spławików przelotowych typu waggler. Osobiście uważam, iż nie powinno się stawać łodzią zbyt blisko samego łowiska, więc i wyrzuty zestawu będą dosyć odległe, takie po 10 do 15m. Dlatego właśnie wagglery uważam za najstosowniejsze. Nie używam osobiście żadnych dodatkowych spławików dociążających tzw. toniowych o zerowej pływalności. Owszem osiąga się efekt dalekiego wyrzutu i szybkiego sprowadzenia zestawu w dół, ale uważam że również utrudnia on obserwację brań i prawidłowości położenia zestawu. No właśnie jakie dokładnie spławiki uważam za najlepsze i jak buduję swoje zestawy.

Jak widać na rysunku spławiki jakich używam mają swą masę głównie skupioną w dolnej części z krótką bardzo częścią od korpusu do oczka i długą antenką, zakończoną do połowów dziennych białym lub innego dobrze widocznego koloru pływaczkiem. Co chcę osiągnąć? Ano to że postawienie spławika na wodzie będzie wymagało sporego ciężaru w danym zestawie. Ten ciężarek umożliwia szybkie opadanie zestawu na dno, a wcześniej dosyć dalekie wyrzuty zestawu. Jest on dokładnie tej wielkości by postawić i zanurzyć korpus spławika, ale bez zanurzania antenki. Ciężarek ten jest przelotowy w kształcie kropli wody, lub oliwki, blokowany stoperem przy węźle pętelkowym na żyłce głównej. Może to być również odpowiedniej wielkości śrucina mocowana na stałe. Długa antena daje możliwość wyważania kolejnymi drobnymi śrucinami. Takie wyważenie powoduje zwiększenie czułości zestawu. Ja to robię z reguły trzema śrucinami. Prawidłowo wyważony spławik pozostawia na powierzchni nie tylko widoczny pływaczek ale i kawałek antenki. Teraz doważam jedną małą śrucinką (około 0,5g) zestaw i jest to pierwsza śrucina od haczyka, zamocowana od niego w odległości około15cm. Pływaczek anteny spławika jest tu potrzebny tylko po to, by nie pozwolić zatonąć spławikowi przy powiewach wiatru, a i zwiększa on widoczność spławika na wodzie.




zestaw spławikowy

Do połowu spławikowego używam wędzisk dł. 3,0 do 3,5m., o stosunkowo małym ciężarze wyrzutu, bo do 40g i zdecydowanie szybkie o szczytowej lub półszczytowej akcji. Kołowrotek zdecydowanie preferuję tu matchowy, lub z szerszą szpulą. Żyłkę główną stosuję 0,18 do 0,20 z zapasem od 100 do 150m. Przypony robię z żyłki 0,14 do 0,16. Nie są to więc zestawy zbyt wyrafinowane w swej delikatności, gdyż nigdy nie nastawiam się na malutkie żyletki. Duży leszcz potrafi pociągnąć i daje znaczny ciężar na wędzisku. Grubszej raczej nie stosuję, gdyż połowy spławikowe odbywają się zazwyczaj właśnie na otwartej wodzie. Przypon z żyłką główną łączę za pomocą węzła pętelkowego. Długość przyponu z reguły wynosi około 50cm. Haczyki do połowu spławikowego stosuję koloru złotego, z łopatką, długim trzonkiem, wąskim kolankiem i gwałtownie zagiętym żądłem. Do połowu na robaka podobne, tylko ciemne z zadziorami.

Kolejną ciekawą techniką połowu leszcza jest feeder. Jeśli łowimy w miejscu nie nęconym wcześniej najlepiej zastosować podkarmiacz. Ja stosuję wówczas koszyki otwarte najlepsze są te o kanciastym kształcie. Na miejsce łowów wybieram rynny wychodzące na płycizny przybrzeżne dużych zatok lub końców jezior. Potrafią tam wejść całkiem niezłe sztuki. Szczególnie takie miejsca odwiedzane są zaraz po tarle i w pierwszych dniach lata. Wybieram raczej nie zamulone odcinki dna lub z niewielką ilością mułu. Chodzi o to by przynęta nie zalegała w mule. Wiadomo, że leszcze potrafią sięgać po swe kąski nawet sporo zagłębione w mule, ale następnie bardzo chętnie nimi plują dla oczyszczenia pokarmu, by ponownie go pobrać. To na feederze może zafałszowywać moment prawdziwych brań i być przyczyną pustych zacięć. Poza tym zalegająca w mule przynęta nabiera szybko jego zapachu i przestaje być atrakcyjna.

Zestawy z koszykiem montuję na rurce atysplątaniowej, sztywnej, podgiętej. Na żyłkę nakładam rurkę antysplątaniową, a następnie koralik gumowy mający zabezpieczyć węzeł. Dowiązuję karabińczyk do którego za pomącą węzła pętelkowego przymocowuję stągiewkę z żyłki. Stągiewkę z miękkiej plecionki wiążę tym samym węzłem do karabińczyka co żyłkę główną. Koszyków używam lekkich od 10 do 30g.

Zestaw z ciężarkiem robię z rurką miękką igielitową antysplątaniową. W zestawach do feedera zakładam ciężarki przelotowo. Węzeł z krętlikiem zabezpieczam również gumowym stoperem. Stosuję wówczas małe, spłaszczone ciężarki do 30g. Wymaga to jednak nęcenia wcześniej łowiska, a przynajmniej w trakcie łowienia.

Do feedera przypony stosuję stosunkowo krótkie około 20 do 30cm. Haczyki zakładam podobne jak w spławikówce, chociaż również i te z krótkim trzonkiem i okrągłym kolankiem z odgiętym grotem. Również zakładam czasem haki wide gap.

Inną techniką jaką stosujemy przy połowach leszczy jest gruntówka. Można ją zbroić podobnie jak w feederze z ciężarkiem, ustawiając na podpórce przedniej i trzymając dolnik w ręku oparty na kolanie. Drugą ręką trzymamy żyłkę w palcach. Doskonale daje się wyczuć branie ryb. To nazywana przeze mnie metoda na czuja opisana w jednym z opowiadań. Napięty zestaw doskonale przenosi, co się dzieje na jego końcu. Jednak przypon winien być krótki 15 do 20cm. Łowisko winno być wówczas wcześniej zanęcone.

Ale taką typową gruntówką będzie ta, w której zmontowana wędka jak w opisie powyżej, będzie oparta na podpórkach z sygnalizatorem elektronicznym i swingerem. W gruntówkach można zakładać również sprężyny dociążone. Tu jestem zwolennikiem sprężyn lub koszyków żebrowych. Nie wykluczam zastosowania lekkiego koszyka do techniki "na metodę".

No właśnie i tu pewnie część osób zdziwi się, ale również technika "na metodę" też jest stosowana, jak również gruntówka z zestawem włosowym. Otóż leszcz również pobiera pokarm zasysając. Potrafi wsadzić pysk głęboko w muł i zasysając wybrać ciekawiące go kąski. Różnica pomiędzy karpiem a leszczem polega na tym, że ten drugi jest wstanie głębiej penetrować muliste rejony, ale za to nie jest wstanie rozdrobnić twardych części. Jeżeli zamierzamy stosować twarde kulki, to ich rozmiary muszą być znacznie mniejsze niż te karpiowe. Tu normalne stają się 8mm, a za duże traktuje się 12mm. Natomiast w zupełności można tu zastosować twarde ciasta proteinowe. Jeśli chodzi o "metodę" to montuje się podobnie jak w zestawach na karpia. Przypon krótki, tyle że ze znacznie cieńszej żyłki. Spokojnie można go wykonać z fluorokarbonu 0,25.

Osobiście wolę od "metody" łowić tradycyjnie na gruntówkę. Można wówczas łowić w bardziej mulistych rejonach, przy zastosowaniu małych kulek pływających. Właściwie zastosowanie techniki włosowej przy połowie leszczy polecam właśnie w sytuacjach gdy przyjdzie nam łowić na mulistym podłożu. Ja nie widzę tu żadnych skomplikowanych zestawów , a proste ewentualnie tzw. łamańce. Poniżej pokażę rys. paru zestawów. Włos stosuję krótki i przypon raczej nie przekraczający 12cm, ale przede wszystkim jego długość jest ściśle uwarunkowana grubością mułu. Przynęta musi znajdować się na powierzchni mułu. Pomimo, że leszcz jest wstanie wydłubać swą zdobycz z dużej warstwy mułu, to nie łowię gdy muł przekracza 15cm.

Obecnie trudno o wielkie sukcesy w połowach jeziorowego leszcza, gdyż ten okazały najczęściej występował w dużych jeziorach i został bardzo silnie przetrzebiony przez przedsiębiorstwa rybackie, które przekraczały możliwości odnawiania się zasobów rybostanu. Jeśli dodać do tego iż ryba ta jest stadnie żyjąca, to łatwość odłowów sieciowych, spowodowała wręcz ogołocenie niektórych jezior prawie do zera. Przykre to, ale prawdziwe. Jeśli nie powstanie skuteczny sposób ochrony tego gatunku w jeziorach to niebawem o technikach połowu będzie można tylko jedynie porozmawiać i powspominać.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski


– Komentarze –

autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Ponieważ kilkukrotnie spotkałem się z pytaniem, czy prze zestawie spławikowym nie wystarczy jedna oliwka jako głowne obciążenie i maleńka śrucina trzymająca przynętę przy dnie, pozwoliłem sobie to skomentować.
Otóż może tak być tylko wtedy jeśli wędkarz wykazuje się wyjątkowym kunsztem. Zazwyczaj jeśli stosuje się oliwkę, to moim zdaniem powinno się dać śrucinę leżącą z przynętą na dnie i drugą śruciną powyżej około 10 do 15cm zawieszoną w toni. Wtedy żyłka będzie naprężona i łatwiej dostrzec jest branie. Gdy jest tylko jedna śrucina na dnie i oliwka na głównej żyłce przed przyponem to łatwo dochodzić może do pokazanego poniżej na rys. luzu żyłki, bez wiedzy wędkarza. Taki błąd często popełniają niedoświadczeni wędkarze. Zestaw wówczas traci czułość i część delikatnych brań jest niewidoczna.

Natomiast gdy zestaw napięty jest na całej długości, to nawet najmniejsze trącenie nosem w przynętę będzie się przenosić na zestaw i spławik choćby się delikatnie zakołysze.

August 14, 2005 11:47 am

82.210.136.33


autor - milki
napisał:
Witam,wszystkich ,,moczykijów,,od kilku ładnych lat łowie metodą spławikową na tzw.odległościówkę i zauwazyłem ze obciązanie zestawu spławikowego zalezy od rodzaju dna .Na dnie płaskim nie stasuje śruciny na przyponie ,przewaznie ryba przy braniu unosi przynete do góry i wtedy spławik sie wykłada co pozwala na skuteczne zacięcie inaczej jest na tzw.spadach ryba przy braniu przewaznie z przynętą idzie w keirunku dna izastosowanie sruciny na przyponie daje wieksza skutecznosc zaciecia ,miedzy zyłka głowna a przyponem zawsze stosuje odpowiedni krętlik,który zabezpiecza skręcanie sie przyponu.

September 12, 2005 4:51 pm

84.234.0.10


autor - fisherman14
napisał:
Chciałbym pana zapytać czy kołowrotek Byron sato 5000 BBC to dobry wybór jeśli zamieżam łowić w tym roku leszcze, karpie i inne karpiowate na dalekich dystansach ???

January 27, 2006 5:59 pm

80.55.109.91


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie znam tego kołowrotka, więc trudno mi się wypowiadać. Ze swej strony mogę zaprponować kołowrotki matchowe Spro. Dostaniesz go w fishing-mart Jest ich do wyboru. Firma Spro znana jest z dobrej jakości za rozsądne pieniądze. Pozdrawiam

February 12, 2006 11:20 am

212.76.33.107


autor - Krzysiek
napisał:
Panie Bolesławie mam problem: Łowie na dużym starorzeczu Narwii całkowicie odciętego od rzeki (tylko na wiosne jest dopływ), i są tam leszczcze, które nie chcą brac ani na białe, czerwone i kukurydze. (średnia głębokoś to coś koło 2 m ale i są miejsca po 3 m i głębiej). Jaki zestaw by mi pan polecił na te chytre ryby i na co łapac? (z góry dziękuje)

February 17, 2006 11:50 am

195.177.196.71


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Spróbuj w najgłębszych miejscach lub w dołkach. Podejrzewam, że starorzecze jest dość bogate w roślinność. Spróbowałbym spławikówki np. matchówki. Być może ryby mają pod dostatkiem pożywienia naturalnego i mają gdzieś nasze robaczki i kukurydzę. Może łowisko jest przenęcone. Wtedy należy próbować w drugiej połowie tygodnia. Nęciłbym pelletem i granulatem mięsnym (rybnym) i próbował łowić na robactwo znalezione w danym środowisku kłódki, ślimaczki itp. Łowimy oczywiście z dna.

February 19, 2006 4:30 pm

212.76.33.104


autor - vjanusz
napisał:
W większości z opisanych metod przynęte kładzie sięna dnie. Mam w związku z tym pytanie czy jest jakiś sposób na leszcza nie kładąc przynęty na dno. Problem jest mianowicie taki że gdy łowie z dna to moim łupem są głównie sumiki których wszędzie jest coraz więcej . A może jest jakiś sposób na te wszystko żerne bestie. Teksty na tym serwisie są rewelacyjne. Świetna strona. Pozdrawiam

March 23, 2006 10:48 am

212.160.172.70


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
vjanusz niedawno komuś udzielałem odpowiedzi na podobnie postawiony problem, a że problem jest to wiedzą o tym prawie wszyscy, którzy jeżdżą na akweny zarybione tym pseudo sumem. Na zadbanych łowiskach ten problem niwelują coroczne odłowy sieciowe koluchów. Mięso jest pyszne, więc zostają przetwarzane w zakładach rybnych. Radzę spróbować usmażonego na masełku.
Te dranie wyjadają nawet kulki proteinowe i praktycznie nie ma nich sposobu, a namnażają się w iście rekordowych ilościach nie mając naturalnego wroga. Leszcz bierze z dna i tam one też żerują. Przede wszystkim nie stosować nic z śmierdziuchów. Może malutkie kulki proteinowe o słodko-mdlącym aromacie. Tylko ustawione na dnie czy tuż nad dnem? Tego nie wiem trzeba by spróbować, które będą skuteczniejsze. Nęcenie z marszu niestety, bo inaczej i kulki nie pomogą.
Naprawdę nie wiem czy Ci pomogłem, bo to trudny problem również dla mnie podstarzałego wylniałego wędkarskiego lisa.
Pozdrawiam

March 24, 2006 6:18 am

212.76.33.82


autor - vjanusz
napisał:
Bardzo dziękuje za odpowiedź, zostało tylko mieć nadzieje na dzień kiedy paskudy będą przeżarte . A z masełkiem spróbuje może po tym nastawie się tylko na te potworki . Pozdrawiam

March 24, 2006 10:17 am

212.160.172.70


autor - hrynio
napisał:
Witam Chciałbym Pana zapytac czy przy połowie leszczy metodą gruntową na koszyczek należy rzucac na dalekie odległosci czy może na bliższe, i czy do zanety na leszcza dodawac jakies dodatki zapachowe, a moze do przynęt dodawac dipy a jak tak to jakiego zapachu??

June 11, 2006 12:51 pm

80.53.59.126


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie ma znaczenia odległość. Przede wszystkim rzucasz w wybrane łowisko. aromaty i dipy jak najbardziej zalecane. Aromaty wszystkie słodkomdlące, owocowe, wanilia i wanilina oraz czosnek. Na wiosnę i późna jesienią również śmierdziuchy.

June 11, 2006 5:12 pm

212.76.33.71


autor - leszczomaniak
napisał:
Moją ulubioną rybą łowną jest leszcz.Łowię metodą rurka z koszyczkiem a nie raz na sprężyne mam bardzo dużo brań jednak tylko kilka udaję mi się zaciąc udanie i złowić.Mam wędke okuma 210cm 80-100g.Czemu nie mogę złapać ryby czy jest to wina haczyka lub wędki proszę o pomoc!Jeśli chodzi o sygnalizacje mam założony na zyłce pałąk.

August 7, 2006 11:58 am

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Wędzisko na pewno za krótkie i jak na jeziora ma za duży ciężar wyrzutu. Nie wiem co to jest ten pałąk. No i całkowicie nic nie piszesz jak wyglądają zestawy, jakich haczyków używasz, na jaką przynętę łowisz, czy żyłkę napinasz po zarzuceniu zestawu. Czasem wydawałoby się drobiazg może zniweczyć starania.

August 7, 2006 7:31 pm

212.76.33.115


autor - leszczomaniak
napisał:
Pałąk nazywam pomarańczową rurkę która przyczepia się do przelotki wędziska a drugi zaczep do żyłki i on właśnie wskazuje brania.Używam haczyka nr 14, łowię na kukurydzę konserwowaną i czasem na białe robaki, po zarzuceniu zestawu napinam żyłkę aby mieć pewność że to ryba,zestaw wygląda tak żyłka główna 0,22mm, przypon 0,10mm, najpierw są dwie śruciny potem rurka z koszyczkiem póżniej krętlik łączący żyłkę z przyponem.Proszę o to jak wygłąda mój zestaw czy teraz mogę prosić o radę?

August 8, 2006 10:39 am

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie bardzo wiem od której strony zrobiłeś opis swojego zestawu. Ale żeby Cię nie męczyć kolejnymi pytaniami, opiszę jak powinien wyglądać zestaw. Wpierw na żyłkę główną nawlekasz rurkę z koszykiem dłuższym końcem rurki w kierunku wędziska. Potem naciągasz gumowy stoper aby ochronił węzeł. Następnie dowiązujesz krętlik i do niego mocujesz przypon. Żyłka przyponowa może być spokojnie grubsza 0,14 do 0,16. Haczyk stosuję większy. Proponuję zastosować nr 8 lub 10 zależnie od modelu. Haczyk musi być ostry. Do połowu gruntówką wolę stosować zamiast rurki z koszykiem, sprężynę lub koszyk żebrowy. Kolejność montażu zestawu podobna tylko zamiast rurki na żyłkę główna nakładam sprężynę z obciążeniem. Żadnych dodatkowych śrucin nie stosuję. Aby rurka nie odstawała od dna można na jej końcach nawinąć drut miedziany przyczerniony. Lepszym rozwiązaniem są rurki typu GzoomG. Żyłka choć napięta musi mieć możliwość swobodnego wyciągania jej przez rybę. Musi być poluzowany hamulec lub bardziej przeze mnie preferowonay kołowrotek z wolnym biegiem. Wędzisko dłuższe około 3,60 do 3,90. Pozdrawiam

August 8, 2006 5:00 pm

212.76.33.85


autor - leszczomaniak
napisał:
Która metoda jest według Pana skuteczniejsza na liny, leszcze i inne karpiowate feeder czy gruntówka denna.I czy mógł bym wiedzieć która pan bardziej lubi lub poleca.I jeszcze jedno jak ustawić wędke aby szczytówka pokazywała brania chodzi o to że mam wędke z rynku i jeśli chodzi o szczytówke to ma ona tylko inny kolor a brań to ona chyba nie pokażę jest za sztywna dlatego chcę prosić o radę również w tej sprawie.Pozdrawiam!!!

August 10, 2006 8:03 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Prawdę mówiąc nie wiem którą technikę bardziej lubię. Obie mi się podabają i obie bardzo lubię. szczytówka z żyłką powinna tworzyć lekko rozwarty kąt. Zazwyczaj na jeziorach wędzisko ustawia się poziomo. Na swoją bolączkę nic nie poradzisz. Feederki mają specjalne szczytówki, a kolor jest tylko pomocny w obserwacji zachowania się szczytówki, a nie decyduje o jej zdolnosci do wskazań brań.

August 10, 2006 8:48 pm

212.76.33.89


autor - pat72
napisał:
Świetne wypowiedzi, dziękuję. Zastanawia mnie parę rzeczy. 1. Zestaw. Jak może być przeciążony jeśli jest wiatr, fala i zestaw przybliża się /lub oddala/ od łowiska. 2. Miejsce. Jeż Orzysz. Łowię spławikiem z dna lub tuż nad nim. Żadnego brania. Obok gość siedzi i ciągnie często leszcze. Ma przynętę ok 2 m nad dnem. Może nie za wielkie - po 30 - parę cm, ale zawsze coś. Łowimy tak samo, w tym samym miejscu, ta sama przynęta. Zmniejszam grunt i też mi zaczynają brać. Na gruntówkę też nic. 3. Płoć. Łowię często na kukurydzę na ok 8 m. Na kukurydzę, bo na ziemniaka lub groch nie ma szans na branie. Utrapieniem jest płoć ok 10-15cm. Masz może jakieś rozwiązania? Szczególnie dziwi mnie to, że nie biorą z gruntu.

August 10, 2006 9:29 pm

83.19.229.114


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Do pewnego momentu opłaca się kombinować walczyć z wiatrem i spławikówką. Przy pewnym juz nasileniu wiatru staje sie to bez celowe. Wielkość przeciążenia decyduje o stateczności zestawu. Chodzi o wielkość ostatniej śruciny. Również zastosowana wielkość i smukłość spławika oraz pływaczek na szczycie antenki.
Również się zastanawiam jak na leszczowy zestaw spławikowy na głębokości kilku metrów bierze z gruntu ukleja. Są to chyba wyniki anomalii pogodowych i degradacji wód. Inaczej tego wytłumaczyć nie umiem.

August 11, 2006 12:28 am

212.76.33.103


autor - leszczomaniak
napisał:
Jak pan wie łowie metodą feeder i mam kilka pytań otóż czy rurki z gumą czyli np.gzoomg są lepsze od zwykłych i czy jest jakaś znacząca różnica pomiędzy koszykami zanętowymi albo sprężynami chodzi o to że są różne rodzaje tych akcesorii.Więc mogę poprosić o radę również w tej sprawie po prostu jest pan naprawdę wielkim i dobrym wędkarzem świadczy o tym strona i odpowiedzi dlatego mam dużo pytań uwielbiam feedera i gruntówke i mam zamiar doskonalić się w tej dziedzinie a pan mi w tym pomaga.

August 11, 2006 7:39 am

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Koszyki i spreżyny traktuję jednakowo potrzebne. W zależności od okoliczności decyduję sie co mam założyć Jednak skłaniam się zdecydowania do takiego podziału jeśli chodzi o podkarmiacze:
do gruntówki najczęściej stosuję - sprężyny, koszyki żebrowe, koszyki do metody określaną przez niektórych buława.
do feedera głównie koszyki na rurkach z tworzywa.

W koszykach GzoomG najważniejsza nie jest ta gumka. Gdyby jej nie było też nie zmieniłoby to niczego jeżeli chodzi o łowienie ryb. Spełnia ona rolę pomocniczą przy odstrzeleniu koszyka z zaczepu. Najważniejszą cechy to pazurki na spodzie i zachowanie w stylu bańki wstańki. Zawsze ma tendencję do obrócenia się spodem do dna łowiska i zaczepienia pazurkami. Pozwala to na użycie znacznie delikatniejszego sprzętu o mniejszej wadze. Można stosować lżejsze koszyki. Inną zaletą jest dosyć spora wielkość oczek co umożliwia wysypywanie ziarnistej zanęty, a w razie konieczności zastosowania sypkiej można zawsze założyć do środka wkładkę z drobnymi oczkami. są trochę kosztowne ale mają nieocenione zalety o których tu mówię i dodatkowo są wykonane z dobrego nie korodującego drutu. Osobiście wolę przy połowach jeziorowych koszyki otwarte bez wieczka.

August 11, 2006 12:14 pm

212.76.33.85


autor - leszczomaniak
napisał:
To znowu ja właśnie dostałem od rodziców wędke 3.6m 120-180g.Ciężar wyrzutowy trochę duży ale to nic będe łowić na feedera zrobiłem wszystko tak jak pan mówił ale mam jedno pytanko otóż muszę kupić sobie jeszcze kołowrotek bo na razie przełożyłem z innej wędki ale ten kołowrotek jest trochę mały mieści zaledwie 150m żyłki jaki kołowrotek pan by mi zaproponował.I jeszcze jedno jutro jadę na ryby nad staw i chciałbym się poradzić nastawiam się na leszcze i karpie widziałem na własne oczy złowionego tam 8kg suma czy mógł by pan poradzić mi jakąś zanęte nad taki staw.Na przynęte założę chyba białe robaki ale czy to dobry wybór?Proszę o bardzo szybka odpowiedź./Dziękuje!

August 11, 2006 6:40 pm

83.16.39.46


autor - leszczomaniak
napisał:
Aha jeszcze opis stawu głębokość około.3m dno w miejscach bardzo muliste, trzciny,troszkę roślinnośći wodnej,staw mały.

August 11, 2006 6:44 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Ta wędka zupełnie się nie nadaje do łowienia feederem bo nie ma drgającej szczytówki. Poza tym jest co najmniej trzy razy za toporna na jeziora i feedera. Kołowrotek który mieści 150m żyłki głównej do feedera całkowicie wystarcza. Na mule łowi się na przynęty pływające. Jedyne czym możesz nęcić w takiej sytuacji jak opisałeś jest pellet. Ewentualnie jeśli warstwa mułu jest b.mała można użyć lekkiej zanęty szybko pracującej.

August 12, 2006 10:04 am

212.76.33.115


autor - leszczomaniak
napisał:
Chciałbym dowiedzieć się ważnej rzeczy mianowicie chodzi o zanęte bardzo wielu wędkarzy moich kolegów mówi mi że gdy robi się zanęte wodę powinniśmy brać z łowiska a nie z kranu chciałbym się dowiedzieć czy można robić zanęte ze zwykłej kranówki?

August 13, 2006 6:00 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie bo zawiera inny skład niż ta w łowisku i najczęściej jeszcze chlor.

August 13, 2006 6:32 pm

212.76.33.120


autor - leszczomaniak
napisał:
Właśnie przed chwilą czytałem na wcwi ciekawą wypowiedż na temat drogich zanęt otóż był tam test zanęt marcela van ven eynde przedstawione zanęty były jak dla mnie drogie lecz jeśli skuteczne sam spróbuje ale chodzi o to iżczy naprawdę warto kupywać drogie zanęty i czy są naprawdę takie skuteczne.

August 13, 2006 7:02 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
No to pytanie powtarza się wielokrotnie. Otóż dobre firmy nie knocą składników dla potanienia produktu. Np. jeżeli mają być orzechy to nie paskudzą tartą bułką z aromatem orzechowym tylko dają mielony orzech itd. Krótko mówiąc zachowują się uczciwie. Jeżeli jest dopracowany skład zanęty i uczciwie robiony, to i efekty są lepsze niż paskudzonego badziewia. Marcel Van Den Eynde należy do sprawdzonych i dobrych producentów. Przekonałem się o tym wielokrotnie. W opowiadaniu Pluszne i Leszcze nie zdradziłem wprawdzie co tam w zanęcie użyłem, ale zastosowałem mieszankę opartą na bazie wymienionego producenta i Moselli. Dodatki były też tych firm i Dragona ze słynnej serii Millenium. Wielokrotnie można było się przekonać o skuteczności Sensasa. Z Polskich firm bardzo wysoko cenię sobie Stila, ale on również nie paskudzi swoich wyrobów, a do robienia aromatów używa najwyższej jakości surowców. Najłatwiej o jakości zanęt można się przekonać na przenęconych łowiskach. I tu te wymienione zdają egzamin. Czy duże są różnice w działaniu. Otóż tak. Niech dowodem będzie pewien fakt. Łowiłem na przenęconym podwarszawskim łowisku. Miałem na tyle lepsze wyniki, że zainteresowało to innego wędkarza. Podszedł i nieopacznie w rozmowie zdradziłem mu czym nęcę i gdzie to kupiłem. Za dwa dni z półki sklepu zniknął cały zapas tej zanęty. A żeby było jasne - zanęta nie należała do tanich, bo 13zł za kilogram. Myślę, że przekonałem tym, iż badziewia nie warto kupować.

August 14, 2006 7:08 am

212.76.33.72


autor - leszczomaniak
napisał:
Właśnie byłem na tym stawie co panu mówiłem łowiłem na nowa zanęte która dziś kupiłem traper feeder czy do takiej zanęty można dodać płatki jęczmienne czy np.kukurydzę łowić będe oczywiście karpiowate proszę o szybką odpowiedż bo jjutro 0 05.00 jadę na ryby aha i jeszcze proszę o przepis na szybkie zrobienie waniliowego ciasta na ryby.

August 19, 2006 7:01 pm

83.16.39.46


autor - leszczomaniak
napisał:
Aha i jeszcze jedno co zrobić gdy jest gorąco i ryby nie chcą brać w lipcu br. byłem na stawie hodowlanym i było gorąco mama łowiła na spławik a ja na feeder i nic nikomu nie brało.Proszę o radę

August 20, 2006 3:34 pm

83.16.39.46


autor - leszczomaniak
napisał:
Mam jeszcze jedno pytamko czy do zanęty typu traper feeder trzeba dodawać dużo składników chodzi mi o copra melasse atraktor leszcz belge i dynia prażona czy są to składniki potrzebne na leszczaa jeśli zna pan jakieś inne składniki które mogły by pomoc mi proszę o podanie napewno kupię i spróbuje niedługo jadę na nocke nad staw na leszcze będe łapał na feederi dlatego chce jak najlepszą zanęte bo mam zamiar złowić dużo byków aha i jeszcze coś czy muszę kupić nowy większy przypon mam 0,10mm ale czy to starczy?

August 20, 2006 8:39 pm

83.16.39.46


autor - karol
napisał:
Witam! Z wielkim zaciekawieniem czytam te wypowiedzi na temat połowu leszcza.To i ja sie podziele moimi doswiadczeniami w tej dziedzinie: Łowie leszcze raz w roku przez 30-40 dni(zalezy jaki urlop) prawie codziennie przez 15 lat w tym samym miejscu,w jeziorze Jeziorak na wysokosci wsi Szałkowo.Łowie tylko z brzegu.Przez te wszystkie lata mialem okazje spotkac w zasadze wszystkie metody połowu tej ryby z brzegu;od spławika,poprzez drgajaca szcytówke do gruntówki ze wskaznikiem bran na przelotkach.Wszystkie metody sprowadzały sie do jednego-najwazniejszego-połozenia przynety na dnie.Tylko to gwarantuje sukces-i teraz opowiem o czyms czego chyba nigdzienie spotkaliscie i nie spotkacie.Otóz warunki połowu wmoim miejscu sa takie ze w odległosci ok 30-50 m od brzegu głebokosc wynosi 11m.Zadna metoda spławikowa nie pozwala na skuteczne zaciecie z brzegu ryby bioracej na tej głębokosci-zadna poza jedna;metoda ta polega na tym ze do kija nie krótszego jak 5.50-6m zamontowany jest nastepujacy zestaw żyłka głowna,obciazenie,przypon,haczyk i teraz nawazniejsze ,na zyłce głownej w odległosci 5.5m od haczyka wiazemy dodatkową zyłke(wezłem pozwalajacym na przesuwanie)o długosci 5.5 zakonczoną spławikiem.Oczywiscie obciazenie jest j.w napisałem na zyłce głownej.Rzucenie takim zestawem na odległosc 30 m-zaden problemTakze zaciecie w zwiazku z tym ze zmiana kąta zyłki głownej jest usytuowana ok 5-6m pod powierzchnia wody-jest bardzo skuteczne.Sam nie łowie na spławik-uzywan gruntówki z koszykiem oraz wskaznikiem na przelotkach.Przyneta jest jedna przez 15 lat -biały robak-ale w ilosci ok 10szt na haczyk nr4-6.Najwiekszy leszcz jaki tam padł miał 4.90dkg i 79cm długosci.Jeszce kilka lat temu mogłem tam złowic dziennie ok 40 kg leszca(oczywiscie nie łowiłem bo na cholere komu tyle glapy,kiedy słoików na ocet juz nie byo w całej Iławie a cała wies miała zamrozone dziesiatki kg kotletów rybnych),ale takie były mozliwosci tego łowiska.Były lata ze trzeba było wedzarnie dla wegorza stawiac bo i jego tam sie łowiło sporo,a przy okazji czasami sandacza.Wegorz-tylko na swiezy zmiazdzony łepek uklei. Dzis? -dzis jest tak że rzucony zestaw zanim opadnie na dno jest objedzony przez krąpia,w zasadzie co by nie rzucił, krap zjada wszystko-od rosówek po kukurydze o innych robactwach nie wspominajac-nie ma szans aby złowic leszcza-oczywiscie powyzej 1.kg -pgryb skutecznie zapobiegły temu zjawisku.Dlatego ostatnie 3 lata łowie tam tylko w nocy,wtedy nie ma krapia.ale i leszcz powyzej 1kg to 3-4szt na noc,rzadko przekraczajac 2 kg.Nie mam mozliwosc wedkowac gdzie indziej i w tym cały sek. Pozdrawiam Serdecznie

August 20, 2006 10:53 pm

83.10.245.24


autor - karol
napisał:
Gwoli scisłosci musze dodac iz z moich obserwacji długoletnich wynikaja nastepujące wnioski: (niewatpliwie subiektywne i specyficzne bo na podst tylko jednego łowiska-ale przez kilkanascie lat) - jesli leszcz nie zeruje-nie ma takiej zanety ani przynety na która wezmie Czesto bywalo tak iz mialem weekendowych gosci na rybach-ot miejscowi na sobote i niedziele,po robocie.Przyjezdzali z wiadrami zanet,kilometrami kiji i nadzieja w oczach.Jako ze zwyczajem moim jest (a mam takie mozliwosci) trzymanie i ewentualne zjedzenie lub wypuszczenie duzych okazów w wodzie-czesto wedkarze Ci podchodzili z sakramentalnym pytaniem-Dobry,i jak biorą?-zagladajac jednoczesnie w kojec z rybami w którym zawsze kilka kilkokilogramowych leszcy sobie plywało.Odpowiedz moja była zawsze taka sama-ze i owszem biora lecz dzis cos słabo-widzac moje\"słabo\" w kojcu szybko odchodzili pełni przekonania ze dzis bedzie własnie TA ryba.Tym bardziej ze z reguły ich sprzet do mojego to jak mercedes do syrenki.Zaden nie wiedział ze ryby zostały złowione np trzy dni wczesniej a dzis nie ma szans na złowienie leszcza-bo nie żruje a ja akurat siedze nad gruntówka z ukleja na koncu.Siedzieli sobie tak sobote i niedziele i wracali z niczym. -jesli leszcz żeruje,wystarczy mu dostarczyc cokolwiek jadalnego na czymkolwiek i zostanie złowiony. Stadnosc leszczy ma te zalete ze mozna wyciagnąc kilkadziesiat szt jeden po drugim-niestety zerwanie ryby powoduje przerwe w braniach na kilka godzin.Dlatego tez stosowanie wyrafinowanego zestawu(cienkie przypony,małe haki itd) na glebokosci 11m -mija sie z celem.I teraz-jest takie słowo -mięsiarz,ano jest .Czy łowiac np 60 leszczy(wszystkie zywe w kojcu) tylko po to aby 61 był okazem ok 4kg jest miesiarstwem.Moze i jest,jednak nie ma innej mozliwosci złowienia duzej szt )okazu) w stadzie liczacym kilkaset leszczy jesli sie najpierw nie urobimy sie po pachy wyciagajac co mniejsze-aktywniejsze-mniej podejrzliwe sztuki tego stada. A kojec-to siatka rozpieta w zacienionej wodzie o gł 0.6m i wymiarach 3mx2m-pozwala wpuscic zlowione ryby i np na drugi dzien wiadomo które z nich mozna wypuscic a które nie przezyja.Długotrwałe-kilku godzinne trzymanie leszcy w zwykłej satce wedkarskiej dyskwalifikuje te ryby do ewentualnego wypuszczenia pózniej na wolnosc-albo zaraz po zlowieniu albo wcale.Kojec na to pozwala-ale wiadomo ze nie kazdy go mozemiec. -złowienie duzego okazu leszcza jest uzaleznione od tego czy go \"zawołamy\" do łowiska czy nie.\"Zawolac\" go trzeba necąc,a necic mozna wszystkim co opada na dno i jest jadalne,ziemniaki,makaron,gotowane kasze itp artykuły.Jednalk najwazniejsze jest to aby necic mozliwie najwięcej(zdazało sie ze i 150 kg parzonej sruty leciało dziennie do wody)i mozliwie najdłuzej.Duzy leszcz zanim zacznie pobierac pokarm jest wyprzedzany przez watahy pomniejszych pobratynców i insze wodne nacje,zakładajac wiec ze zeruje dwa dni w tygodniu aby miec pewnosc bran(okazów) musimy necic co najmniej tydzien-potem łowimi -tylko donecajac łowisko wiele mniejsza iloscia zanety Ktos powie na ww wnioski-ano facet-ameryki nie odkryłes.Wiem ze nie odkryłem-jednak chciałbym tym tylko zaakcentowac jedna rzecz wzmiankowana wielokrotnie na wielu łamach-otóz wyprawa na ryby na nieznane łowisko jeziorowe,bez uprzedniego przygotowania tego lowiska w 99%gwarantuje klape-1% to ten ze akurat trafimy na zerowanie ryby i zadowola nas pomniejsze szt bo na okazy w niedziele wieczór jeszce bedzie za wczesnie a do domu trzeba wracac. A w poniedziałek po południu przyjdzie sobie miejscowy z chinskim teleskopem za 30 zł i powyciaga co wieksze okazy Koncze bo chyba za duzo na raz-a mozna by o tych leszczach. Pozdrawiam Serdecznie

August 21, 2006 1:16 am

83.10.245.24


autor - karol
napisał:
kiedys opowiem o połowach leszcza na 7m bata z gumą w nocy-to jest jazda z 3kg leszczem na koncu kiedy nie wiadomo gdzie on jest(noc -nic nie widac i oszukujaca guma)a a trzeba goscia na brzeg wyholowac.

August 21, 2006 1:28 am

83.10.245.24


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Do Leszczomaniaka
Witam. Bardzo często doradzam aby dodawać płatków do zanęt i Tobie też doradzam. Przynajmniej wzbogacisz tę niestety cienką zanętę. Ciasto z manny robi się szybko i jego opis jest w dziale artykule ciasta i ziarna w przysmaczaniu. Na gorączkę trudno coś radzić. Ja bym łowił tylko nad ranem i ewentualnie pod wieczór. Niektórzy szukają zmiłowania w modlitwie, bo człowiek staje się bezradny wobec natury. Pozdrawiam

Do Karola
Witam i dziękuję za tą obszerną wypowiedź. To fakt na Jezioraku jak się nie nęci kilka dni, to trudno spodziewać się coś konkretnego. Przynajmniej tak było ładnych, hohoho lat temu. Myśmy (ja z Ojcem) nęcili wówczas parzoną pszenicą, gotowanym grochem i płatkami z kluskami gwiazdki. Łowiliśmy na mniejszych głębokościach, ale wychodzących z rynny jeziora. Mniejsze jak 1,5kg nie siadały, ale często trafiały się dobrze ponad 2kg. Byłem tam na wczasach dwa miesiące, więc użyłem. I tak przez dwa lata z rzędu. W dni wolne od pracy można było ewentualnie pójść popływać i poopalać się, więc chyba pod tym względem nic się nie zmieniło. Piszesz o miejscowych, a właściwie ich wypchanych słoikach i lodówach. Też się chyba nic nie zmieniło. Za to nastąpiło zjawisko, o którym już wielokrotnie było pisane na łamach różnych serwisów. Woda jest wstanie wytrzymać dużą presję do pewnego momentu, a potem następuje załamanie, i właśnie górę bierze krąp i mały leszczyk. Szkoda, ze tak zostało zdegradowane kolejne jezioro. Pozdrawiam i czekam na kolejne teksty. A może skusisz się napisać artykuł na temat połowu leszcza na Jezioraku? Opublikuję.

August 21, 2006 8:53 am

212.76.33.81


autor - leszczomaniak
napisał:
Niedawno przeczytałem na wcwi arykuł o prostej zanęcie otóż wystarczyło zmielić herbatniki szkolne wraz z płatkami owsianymi i dodać wody aż zrobi się papa a potem bułke tartą i można było dodać jeszcze kukurydzę czy to dobra zanęta?

August 21, 2006 11:56 am

83.16.39.46


autor - karol
napisał:
witam! Artykuł! Napisze-podaj prosze tylko format w jakim go Ci przesłac(doc. txt. jesli to ma znaczenie)bo rozumiem ze na serwisie nie ma zadnego wysiwiga do pisania online. A propos degradacji: W zeszłym roku przypłyneły bardzo blisko mego stanowiska PGRyb,słyszałem jak płyneli (chcrakterystyczny dzwiek silnika),jednak zawsze mnie mijali i płyneli dalej w strone Siemian. Była godz ok 23 kiedy niespodziewanie głos silnika urwał sie bardzo blisko mnie-na ucho ok 20-50m.Potem nastapiło szereg róznych dzwieków i na tle gwiazdzistego nieba zobaczyłem łodke z latarnia i dwójką ludzi na pokładzie.łodka zaczela wypływac z trzcin obok mnie .Po dosc długiej chwili w koncu zobaczyłem co oni robia-otóz stawiali siec- jeden wiosłował drugi wypuszczał siec do wody.Tam gdzie łowie jezioro ma szerokosc ok 1 km-co biorac pod uwage rynnowy charakter Jezioraka jest odległoscia spora-dlatego tez miejscwi nazywaja to miejsce-Szerokie pod Szałkowem.Patrzyłem na te łodke i byłem bardzo ciekaw kiedy skoncza stawiac te siatke.Ludzie Kochani!Oni skonczyli na drugim brzegu-przegrodzili całe jezioro.Horror.Ok godz 2.30-3 nad ranem zaczeli wyciagac,kiedy słoneczko zaczeło swiecic byli w połowie drogi powrotnej i wtedy zobaczyłem że na ok 3-5 m wyciagnietej sieci cos błysneło-ryba,ryby.Było tego strasznie mało biorac pod uwage technike połowu. Jak kilkanascie lat tam wedkuje tak co roku(takze i w tym) słysze ten silnik w nocy.Wiem ze łowia równiez zima pod lodem. Nie wiem ile łowia,majac na uwadze technike jaka widziałem wg mnie sa w stanie sukcecesywnie obłowic kazdy metr jeziora.Ryby sie przemieszczaja-wiadomo,jednak wystarczy najprostsza echosonda aby zlokalizowac stado leszcy w nocy i je po prostu zebrac do sieci.Bo oni maja na to zgode,srodki i mozliwosci. Zarybiac? Po co?.łatwiej wybrac reszte ryb,zwolnic ludzi i zamknac przedsiebiorstwo jako nieopłacalne. jeziorak do duzy akwen(najdłuzsze jezioro w Polsce 28km.Na pewno ryba jeszce gdzies tam jest-po zatoczkach,mieliznach innych zakamarkach-jednak mialem mozliwosc sledzenia postepujacej degradacji tego rybostanu i nóz sie sam otwiera. Jeszce kilka lat temu na przeciwko mnie pod przeciwległym brzegiem stało w weekend kilkanasci łodek z wedkarzami-sa tam okoniowe górki>dzis nie stoi ani jedna. I jeszce jedno-do pełni wiedzy-zezwolenie na połow ryb z brzegu np na trzy dni kosztuje na Jezioraku 40zł +140zł dopłata nocna.W Tym roku jeżdze tam tylko w dni wolne od pracy bo nie mam urlopu a zona z dziecmi jak co roku \"siedzi \"tam całe wakacje\".Mam przed soba zezwolenie wykupione na poprzedni weekend ma nr 16,wykupione dwa tygodnie wczesniej miało nr15 ,to tez swiadczy o atrakcyjnosci tego łowiska. Pozdrawiam

August 21, 2006 1:07 pm

83.10.245.24


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Do Leszczomaniaka
Nie stosowałem takiego "wynalazku", więc nie wiem. Wydaje mi się, że zamiast bułki tartej lepiej dodać biszkoptu. Herbatniki, płatki owsiane i kukurydza, to częste składniki zanęty leszczowej, więc powinno działać. Możesz pokombinować dodając aromatów i melasy.

do Karola
Aż się wkurzyłem czytając te wieści. To było piękne jezioro naprawdę zasobne w ryby. Były tam również metrowe szczupaki i to sporo, bo latem potrafiły podpływać bliżej brzegu, właśnie na te dwadzieścia, trzydzieści metrów. Gdybyśmy wtedy mieli łódź i mapę batymetryczną. Hmmm, to byśmy wtedy nawojowali, jeśli z brzegu brały dość często takie "leszki" pod czwórkę, a i większe czasem siadały. Pyski miały przepastne jak dzisiejsze karpie. Dwa trzy ziarnka grochu były prawie niewidoczne, wprost znikały w trąbce. Tak po takich niewinnie wyglądających zatoczkach, gdzie nikt by nie dał złamanego grosza za nie, można było nałowić się do bólu. No i te barwy złociste. Oj trochę chyba wpadłem we wspomnienia. Ale one trzymają człowieka przy życiu.
Z Twoich relacji wynika, że albo mało kto chce tam teraz łowić, albo każdy ma w d...e opłaty. Ale co się dziwić. Jeżeli tacy kłusole grasują w nocy, to jest jasne, że albo są w zmowie z rybakami, albo to sami rybacy kłusują.
Wyślij artykuł wraz z fotami na maila. Najlepiej zwykłym tekstem w wordzie. Foty maksymalnej rozdzielczości to łatwiej z nich wydobyć dobrą jakość. Chętnie poczytam o Jezioraku, bo to naprawdę piękne jezioro, a może jeszcze kiedyś na powrót będzie rybne. Napisz o leszczach, baciku i co tylko wpadnie Ci do głowy. Metodę ze spławikiem też warto rozwinąć, może dodać rysunki (jakby co to pomogę). Pozdrawiam i czekam na tekst.

August 21, 2006 6:08 pm

212.76.33.114


autor - leszczomaniak
napisał:
Czy mógłbym wiedzieć czemu płatki owsiane są lepsze od jęczmiennych ja używam jęczmiennych i też są dobre? I jeszcze coś jutro kupuję kołowrotek chciałbym kupić żyłkę ale niewiem jaka będzie najlepsza na feedera?Aha czy mógłby pan wypowiedzieć się na temat zanęty którą mam zamiar wykonać oto składniki białe robaki,zanęta feeder traper,kukurydza,melasa,płatki owsiane lub jęczmienne i czy można dodać do zanęty feeder zanęte innej firmy np.stil super leszcz?

August 21, 2006 9:25 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Zdecydowanie Stil będzie lepszy od Trapera. Jedne i drugie płatki są dobre. Akurat tak napisałem, bo zazwyczaj używam owsianych, ale nie jest to regułą. Osobiście do tej super leszcz Stila dodałbym jego HPB lin karaś futter o zapachu marcepana. Po zmieszaniu śmiało możesz dodać wymienione składniki dodatkowe. Spróbuj założyć na haczyk groch gotowany. Możesz dodać go do zanęty. Do feedera stosuję żyłkę Dual Band

August 22, 2006 11:03 am

212.76.33.107


autor - leszczomaniak
napisał:
A czy mógłby pan napisać jak zrobić groch aby nadawał się bo ja nigdy nie używałem grochu aha kupiłem żyłkę kevlona 0.25mm do 8kg czy to dobry wybór?

August 22, 2006 12:42 pm

83.16.39.46


autor - leszczomaniak
napisał:
Aha robiąc przypon do feedera robię na długość 30cm czy to nie za dużo?

August 22, 2006 12:45 pm

83.16.39.46


autor - leszczomaniak
napisał:
I jeszcze jedno właśnie patrzałem zanęty i dodatki stila i zaciekawiła mnie jedna rzecz czym różni się coprah melasse od melasy mam zamiar spróbować dodać do zanęty te dwa komponenty ale który wybór jest lepszy no i czy jest jakaś różnica?

August 22, 2006 12:57 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Groch moczysz przez 12 godzin maksimum dobę i gotujesz. Nie może się rozpadać. Żyłki nie znam, więc nie będę się wypowiadał. Długość przyponu zależy od wielu uwarunkowań. 30cm może okazać się dobry, a może okazać się, że należy zmienić. Kopra, to wysuszone bielmo nasienia palmy kokosowej. Jest bardzo tłuste , bo zawiera do 70% tłuszczu i służy m.in. do wyrobu oleju kokosowego. Z dodatkiem melasy otrzymuje się kopromelasę. Bardzo dobry dodatek do zanęt karpiowatych.

August 24, 2006 9:34 am

212.76.33.118


autor - leszczomaniak
napisał:
Chciałbym wiedzieć czy ochotka to dobra przynęta na leszcze?I co pan uważa na jej temat nigdy nie łowiłem na ochotke i czytałem że jest bardzo droga dlatego proszę pana o pomoc?

August 27, 2006 7:48 am

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Ochotka jest dobrą przynętą. Trzeba stosować do niej specjalne haczyki. Charakteryzują się tym, że wykonane są z cienkiego drutu. Ochotka szczególnie przydatna jest przy połowach z pod lodu.

August 27, 2006 8:39 am

212.76.33.78


autor - leszczomaniak
napisał:
Mam pewien problem a dotyczy on pewnego jeziora na którym łowię od 2 lat otóż jest one oddalone i nie mam szansy na donęcaniu przed wyprawą i czy mógłby pan coś poradzić zawsze łowiłem na feedera gdy przyjeżdzałem rzucałem parę kul ale zazwyczaj moje wyniki były słabe łapałem małe wzdręgi płotki i leszcze i na te gatunki byłem nastawiony szczególnie na leszcza ale nie na takie małe głębokośc jeziora to śr.4-7m pow.60hektarów łowię na stanowisku na wprost mnie jest woda gł.2-3m po prawej trzcina a po lewej grążele.Czy mógłby pan zaradzić temu problemowi i czy ma pan radę gdzie lepiej zanęcić np.przy trzcinach?

August 27, 2006 9:03 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Niestety nie znając jeziora trudno mi radzić.

August 28, 2006 2:13 pm

212.76.33.118


autor - leszczomaniak
napisał:
A czy przynajmiej zaproponowałby mi pan mieszankę taką aby szybko zwabiła ryby i jednocześnie je tam przytrzymała.I żeby była dobra do koszyczka zanętowego?Proszę!

August 28, 2006 3:38 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Paczka Robinson lin karaś
paczka Stil turbo lock brassem
paczka Stil HPB lin karaś
30dkg makucha słonecznikowego
30dkg prażonych mielonego arachidu
10dkg kopra melasy
20dkg kakao
Wymieszaj to wszystko i podziel na porcje. Nad wodą do tego dodaj płatki 20dkg na kilo i możesz dodać melasy 10dkg na kilo, garść gotowanego grochu i garść gotowanej kukurydzy. Nawilżasz do odpowiedniej konsystencji. Czy przytrzyma to leszcze na długi czas? Nie wiem, ale na pewno powinno zwabić leszcze jeśli obierzesz dobre miejsce.

August 29, 2006 1:51 pm

212.76.33.104


autor - leszczomaniak
napisał:
A czy kakaomoże być normalne np nesquik w proszku i czy ta zanęta będzie się nadawać do koszyka zanętowego czy nią tylko można zwabić ryby?

August 29, 2006 2:46 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Kakao to kakao, byleby było naturalne, a nie jakaś podróba. Tak w proszku. Będzie się nadawać do koszyka, tylko w dużej mierze zależy to od nawilżenia. Musi być mniej nawilżona niż normalnie. Koszyk musi mieć odpowiednie otwory aby wysypywały się ziarna grochu i kukurydzy.

August 29, 2006 4:20 pm

212.76.33.79


autor - leszczomaniak
napisał:
Dziękuje za wszystkie wspaniałe rady!!!Ale jeszcze jedno łowiąc na feedera muszę robić zanęte rzecz wiadoma ale np.gdy chciałem złapać leszcza i robiłem na niego zanęte łowiłem wzdręgi i płocie trochę mnie to zaczynało denerwować i dlatego proszę aby pan poradziłmi czy jest jakiś sposób aby wyeliminować gatunki ryb których nie chce łapać przecież skoro na zanęcie piszę np.karp a złapię płotke jest to denerwujące?

August 29, 2006 5:21 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie ma zanęt tak selektywnych, by nie ściągały innych gatunków. Zobacz nawet w składzie, który podałem, jest zanęta lin karaś, która ma działać na leszcze. I działa. Nie ma się co denerwować, tylko nauczyć się cieszyć tym, czym nas natura obdarza.

August 29, 2006 5:32 pm

212.76.33.87


autor - leszczomaniak
napisał:
A co zrobić gdy ryba nie bierze np. łowię na feedera mam zrobiona zanęte wszystko dobrze ale siędze 3-4godz. i nic nawet brania czy jest coś co w takim przypadku można zrobić np.zmienić zanęte przynęte i co jeśli nawet nowa zanęta i przynęty nie zadziałają ? Pytam się bo miałem taki przypadek nic mi nie brało przez 4godz. potem zmieniłem przynęte i zrobiłem nowa mieszanke i też nic łowiłem na jeziorze.

August 29, 2006 6:49 pm

83.16.39.46


autor - leszczomaniak
napisał:
Chciałbym jeszcze wiedzieć czym różnią się zanęty zawodnicze od zwykłych i czy można je wykorzystywać do zwykłych połowów?I jeszcze jedno jaką markę zanęt pan najbardziej szanuje lub lubi i wybiera np.stil sensan lub inna?

August 30, 2006 8:42 pm

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Zawodniczych zanęt nie ma w sklepach. To tajemnice i odbiegają od tego co można kupić. Wiele firm poważam nie tylko te które wymieniłeś. Nie ma jedynie wspaniałej firmy. Są przodujące i są partacze, ale jednej najlepszej nie ma, tak jak nie ma super najlepszej zanęty.

August 31, 2006 7:30 am

212.76.33.107


autor - leszczomaniak
napisał:
Kiedy lepszy jest feeder a kiedy spławik?Od czego jest to zależne?

August 31, 2006 10:52 am

83.16.39.46


autor - leszczomaniak
napisał:
I jaka musi być zanęta,mieszanka gdy łowimy na spławik jakie składniki wtedy dodajemy czy musi być spoista itp.?

August 31, 2006 10:53 am

83.16.39.46


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Ogólnie przymuję się, że zanęta do podkarmiaczy jest mniej nawilżona i mniej spoista, ale nie jest to regułą, bo jeszcze jest głębokość łowiska, roślinność, na dnie i sam rodzaj dna.
Jeżeli mam do czynienia z roślinnością lub znacznymi głębokościami, to wolę spławik. Jeżeli dno jest twarde i głębokość niezbyt duża, to decyduję w zależności od innych okoliczności. Trudno jednoznacznie określić co lepiej i gdzie. Musisz zacząć poławiać i bacznie obserwować, wyciągać wnioski i nabywać doświadczenia. Po pewnym czasie zaczniesz intuicyjnie wyczuwać co i jak stosować. Zacznij łowić, a wiele pytań znajdzie samo odpowiedź.
Życzę przyjemnych łowów.

August 31, 2006 12:28 pm

212.76.33.79


autor - leszczomaniak
napisał:
A czy zgłaszał pan kiedykolwiek jakąś rybę do gazet wędkarskich?I czy mógłby mi pan zdradzić jaką metodę najpardziej pan preferuje jako numer1 i jaką rybę pan lubi najbardziej łowić?

August 31, 2006 1:13 pm

83.17.216.246


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie bawię się w zgłaszanie ryb do gazet. Nie mam najbardziej ulubionej techniki i metod.

August 31, 2006 2:52 pm

212.76.33.103


autor - leszczomaniak
napisał:
Jaką wytrzymałość krętlików powinien mieć zestaw feeder?I czy do feedera trzeba używać rurki antysplątaniowej?

August 31, 2006 3:46 pm

83.17.216.246


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Krętlik musi być mocniejszy od linki (żyłki). Rurka jest bardzo wskazana. Zacznij łapać a na wiele pytań sam sobie odpowiesz. Tak tracisz czas, a ryby czekają. Z samego debatowania ryb nie będzie. Musisz zacząć łowić i wtedy się przekonasz o wielu jeszcze sprawach.

August 31, 2006 6:40 pm

212.76.33.75


autor - leszczomaniak
napisał:
Wiem żę debatowanie mi nic nie da ale przynajmiej będe coś wiedzieć jeśli chodzi o ryby to mam 13lat i rodzice nie pozwalają mi na chodzenie i łowienie nad jeziorem samemu i nawet bym nie mógł bo prawo zezwala od 14lat na stawy hodowlane też nie mogę bo tam też musi być opiekun no i takie życie ostatnio w niedziele mieliśmy zamiar wybrać się na ryby jednak mieliśmy wstać 0 05.00 ale moi rodzice powiedzieli że to za wczesnie no i widzi pan jak tu łowić zdarza się że nawet co tydzień jeżdzimy ale to rzadkość dlatego pytam się pana różnych które pomogą mi gdy nastanie ten upragniony dzień połowu.

August 31, 2006 8:35 pm

83.17.216.246


autor - leszczomaniak
napisał:
A tak, po zatym kupująć zanęte na jakie cechy powinniśmy zwracać największą uwagę?

August 31, 2006 8:37 pm

83.17.216.246


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
No to współczuję. Ale za rok już będziesz mógł. Tylko jeszcze karta wędkarska.
Patrzę czy producent jest uczciwy. Tylko skąd Ty masz o tym wiedzieć? Dlatego jeśli mogę , to podpowiadam z jakich producentów wybierać, lub jakiej serii.

September 1, 2006 8:31 am

212.76.33.105


autor - leszczomaniak
napisał:
Przepraszam że tutaj ale muszę, chodzi o karasie jężdzę od niedawna nad staw taki sobie po ubu stronach trzciny dosyć głęboki przy pomoście ok.1,5mi chodzi o to że biorą same karaśki takie z 200,250g i mam już tego trochę dość wiem że siedzą tam dużę liny ale nie wiem jak je zwabić próbowałem różne mieszanki i tylko karasie łowiłem na feedera a moja mama na spławik czy jest jakaś rada lub składnik który wolą liny a nie karasie proszę o pomoc wie pan żę lin to naprawde zdobycz mięso super bo jadłem i złapać go to nielada wyczyn bardzo pana proszę o jakomkolwiek radę?

September 1, 2006 3:18 pm

83.17.216.246


autor - leszczomaniak
napisał:
Czy zna pan łatwy sposób aby zabić rybę bo wiele razy gdy chcę zabrać rybę do domu widzę jak ona się męczy i dlatego wolę ja zabić ale nie wiem jak tozrobić szybko?

September 2, 2006 2:13 pm

83.17.216.246


autor - leszczomaniak
napisał:
Co zrobić jeśli została mi zanęta z połowu zabrać ją do domu czy wyrzucić do wody choć mi jest trochę szkoda?

September 2, 2006 5:23 pm

83.17.216.246


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Aby zabić należy uszkodzić mózg lub rdzenia kręgowego. Uderzeniem w głowę lub głową o coś, albo przez szybkie przecięcie kręgosłupa.

Broń Cię Panie przed wrzucaniem niezużytej zanęty do wody. Rozsypujesz w domu na blasze cienkimi warstwami i kilkakrotnie suszysz w temperaturze 50-60 stopni. Po wysuszeniu nie ulegnie zepsuciu, tylko straci trochę aromatu.

September 3, 2006 8:32 am

212.76.33.78


autor - leszczomaniak
napisał:
Dzięki bardzo!A co z odpowiedzią na karasie które zadałem bardzo proszę o radę w tej sprawie i przy okazji zapytam się czy słyszał pan o książce wędkarstwo gruntowe T.Zalewski J.Kolendowicz jeśli tak co pan o niej sądzi czy jest wart kupna?I jeszcze coś czy jeśli będe miał 14lat i zezwolenie u gospodarza wody ale jeśli nie jest nim pzw też potrzebuje kartę wędkarską i czy wie pan ile kosztuje zrobienie?

September 3, 2006 10:34 am

83.17.216.246


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Karasie są pierwsze na łowisku i dopiero gdy są najedzone odchodzą i robią miejsce dla linów. Gdy jest dużo karasi, liny praktycznie żerują na obrzeżu zanęconego łowiska i to jest wskazówką dla nas. Książki nie znam. Nie wiem ile kosztuje egzamin i karta. Niektórzy uprawnieni do rybactwa pozwalają łowić bez karty, ale nie jest to regułą.

September 3, 2006 4:47 pm

212.76.33.72


autor - leszczomaniak
napisał:
Nie wiem czy można i jak ale bardzo chętnie napisałbym jakąś moją przygodę na rybach podczas moich wypraw zdarzyło się wiele i bardzo chętnie bym się nimi podzielił?

September 3, 2006 6:31 pm

83.17.216.246


autor - leszczomaniak
napisał:
I zapomniałem dodać jeszcze jedno pytanie otóż łapiąc na tym stawiemam duży problem z feederem rzucając dalej niż 10 metrów za każdym razem plącze zestaw z glonami czy jest na to jakaś rada bo wiem że dalej są też duże ryby i można tam łowić tylko na spławik a ja spławika nie lubię i jeszcze jedno jaki hak mam stosować na karasie?

September 3, 2006 6:35 pm

83.17.216.246


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Napisz jak masz coś do napisania. Jeżeli ktoś napisze do mnie sensownie, to publikuję.
Glony są utrapieniem nie tylko Twoim i nie tylko, w tym wymiarze. Jak nie można łowić jedną techniką, to albo trzeba zmienić miejsce, albo zmienić technikę.

September 4, 2006 9:05 am

212.76.33.125


autor - leszczomaniak
napisał:
Nie wiem czy pan słyszał ale myśle żę tak mowa o gazecie wędkarskie eldorado wydawane przez WW otóż kogata opisuje tam metodę odległościową widzę żę pan też opisuje ją aż w 4tomach i chciałbym spróbować tej metody ale chce aby pan poradził mi czy warto czy są jakieś szczególne rzeczy które trzeba wyćwiczyć czy jest skuteczna na liny i karasie i jeszcze jedno w gazecie był pokazany rysunek na duże odległośći plus głębokie łowisko i czy jest to dobry zestaw dla początkującego czy radzi pan coś oczywiście pana opsi o tej metodzie przeczytam ale pana też wole popytać wiec podaje zestaw od góry stoper z żyłki potem waggler 14g+6g taki co ma u góry takie 4 skrzydełka dalej gumowy stoper póżniej oliwka 5g dalej gumowy stoper 2śruciny nr4 potem odstęp 60cm i krętlik milo nr 18 odstęp 50cm i hak nr 14?I śruciny nr4 jaki to ciężar bo ja mam ołów ale taki z wagą a nie z nr.?

September 4, 2006 9:15 pm

83.17.216.246


autor - leszczomaniak
napisał:
I czy jest to metoda do łowienia na dnie i pod powierzchnia czy jak?

September 4, 2006 9:17 pm

83.17.216.246


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie wiem co Tam w tym artykule napisano, bo nie czytałem tego artykułu. Kogata jest doświadczonym wędkarzem wyczynowym i wie co pisze. Jest to metoda do łowienia z dużych odległości, choć nie wyklucza się łowienia z paru metrów. Jednak podstawą jest dobre wędzisko i to nie chodzi o sam napis, a o faktyczne walory. Do tego kołowrotek ze specjalną szpulą ułatwiająca dalekie wyrzuty. Metoda odległościowa służy do połowu z dna. Bardzo popularna przy połowach leszczy, również można łowić liny, płocie, karasie i karpie. Trzeba mieć trochę wprawy, by odnosić efekty. Dobry sprzęt do tej metody kosztuje kilkaset złotych. Zadawaj pytania pod artykułami, których dotyczą. A Ty dziś w szkole nie byłeś? Chyba rok szkolny już się zaczął?

September 4, 2006 11:47 pm

212.76.33.108


autor - leszczomaniak
napisał:
Przecież byłem rano na rozpoczęciu a tekst napisałem o 21.17 i dziś też byłem normalnie.A jeśli chodzi o pytanie przepraszam że tu ale nie chciało mi się tam pisać.?Ale pytanie zadam tam?

September 5, 2006 3:52 pm

83.17.216.246


autor - leszczomaniak
napisał:
Chodzi o to że następne pytania o tej metodzie będe zadawał w tamtym dziale

September 5, 2006 4:41 pm

83.17.216.246


autor - leszczomaniak
napisał:
Mam problem ze śrutem otóż mam napisaną wagę na opakowaniu a nie numer a potrzebuję śrut nr4 nie wie pan jaka to waga lub jak się o tym dowiedzieć bo raz piszę waga śrutu a raz nr?

September 5, 2006 5:04 pm

83.17.216.246


autor - lukasz
napisał:
mam pytanie! łowie leszcze z gruntu (z dobrym skutkiem)lecz interesuje mnie odległosciówka. Nigdy nie łowilem tą metodą i mam problem z gruntowaniem. Leszcze występują zwykle na dużych głębokościach trzeba więc zrobic duzy grunt.i tu jest problem jezeli dam grunt np. na 6m to jak maja wyglądac rzuty takim zestawem? Czy trzeba zwijać aż do stopera? wtedy aby osiągnac daleki rzut należy zastosowaćstoper wiązany czy moze byc gumowy?PROSZE O ODPOWIEDZ

September 12, 2006 8:36 pm

83.20.212.176


autor - LUK
napisał:
Lapie leszcze metodą gruntową.Aby zlapać coś sensownego wybieram sie na jezioro.Lecz dno tego jeziora jest porośnięte moczarką.Jest jej na tyle duzo że cieżko potem wydostać zestaw.Mam pytanie czy w takim miejscu mozna złapac jakieś ryby?Skoro przynęta z keszyczkiem jest zakryta roslinami.Czy mam szukac innego miejsca jak to robiłem dotychczas. pomóżcie KOLEDZY wedkarze.

September 12, 2006 8:51 pm

83.20.212.176


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Ja w takiej sytuacji robię sobie poletko i łowię odległościówką, albo zmieniam miejscówkę.

September 14, 2006 9:59 am

212.76.33.74


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Łukasz po to masz spławik przelotowy byś mógł zwinąć przed rzutem krócej żyłkę niż wynosi grunt. Stoperek stosuję z nici. Grunt wymierza się doświadczalnie. Jest o tym mowa i w artykule Metoda Odległościowa i Myszkowaniu po dnie.

September 14, 2006 10:08 am

212.76.33.123


autor - lukasz
napisał:
Mam pytanie dotyczące nie tylko metody gruntowej lecz chyba wszystkich w wedkarstwie.Chudzimi o to czy gdy widac ryby przy powierzchni(spławy, itp.)to jest sens łapania ich z dna? Czy da sie zlapac co w ten sposob?A moze jest jakas sensowna metoda?Czesto sie spotykam z takim zjawiskiem szczególnie rano póżniej to ustaje(mozna spotkac spławy ale juz wiekszych ryb i to rzadziej) DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ

September 17, 2006 9:45 pm

83.20.163.105


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Powodów spławiania się ryb przy powierzchni jest kilka. Może to być po wpłynięciu w żerowisko, może to być próba dotlenienia się w przypadku deficytów tlenowych, a może to być baraszkowanie. Może też oznaczać polowanie na spadające owady do wody. Z tego co powiedziałeś, raczej chodzi o wchodzenie w żerowisko.

September 18, 2006 11:44 am

212.76.33.70


autor - Darek
napisał:
Witam. Mam banalny problem - jak właściwie zakłada się makaron (kolanka) na haczyk - nigdy nie stosowałem tej przynęty , byłbym wdzięczny za rysunek. Pozdrawiam.

November 6, 2006 11:26 am

212.244.66.90


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
przekuwa się podwójnie przez kolanko. Przed i za szczytem zgięcia makaronu.

November 6, 2006 2:43 pm

212.76.33.106


autor - wędkarz
napisał:
Ale fajne ma Pan tu porady . Technika spławikowa jest niemal identyczna tak u mnie jak u Pana.ten sam węzeł[na 99procent to ten sam] my z wujkiem nazywamy go \"pętelke w pętelke\"tylko pewnie dlatego nic nie zlowiłem [dotej pory] bo miałem przynete nad dnem a nie na dnie. tylko jedna rzecz mnie ciekawi: Pan pisze o chaczykah złotych a czarne na leszcza tesz nie są złe prawda? ja używam chakuw nr 8 firmy kamatsu na lina,ale sa bardzo uniwersalne[durzo małych ryb się na nie złowilo] a z tym federem to troche mnie Pan zmartwił bo jak muwiłem NIE MAM GŁOWY DO WĘZŁÓW i musiałbym godzine spedzić nad rozwikłaniem zagadki co, jak, pod czym idzie? jest moze jakis prostrzy węzeł ??

February 7, 2007 11:46 am

193.24.223.2


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Złotych haczyków używam do przynęt roślinnych i ciast oraz białych robaków. Przy połowach na feedera to samo. Przy połowach gruntowych już bywa różnie. Węzły podałem te które używam. Informacja o węzłach jest w różnych artykułach a ostatnio jest post w tym temacie na forum.

February 8, 2007 7:27 am

62.121.110.8


autor - wędkarz
napisał:
No córz. węzły podane przez Pana są dla mnie o wiele za trudne do zrobienia. Na dowód powiem,że nawet prosty węzeł spiningowy rysowany z tyłu opakowań z blachami jest dla mnie nie do wykonania.Krętlik sie obraca,żyłka sie wyślizguje i krzywi i jest to dla mnie ANWYKONALNE.będe musiŁ sobie poradzic inaczej trudno.a jak sie żecz ma z ciężarem spławików z wędki 3,30 m trudno jest żucić dość daleko jak ciężkich spławików by Pan urzywał do takiej wedki? aha jeszcze jedna prośba:mugłby mi Pan podać swój adres domowy bo mam list do Pana ale niechcego puszczać przez internet mo ma byc tylko do Pana.chyba że go Pan jakos utajni

February 27, 2007 11:44 am

193.24.223.2


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Długość mi nie przeszkadza jakim zestawem zarzucam. Tu gra rolę przede wszystkim c.w. wędziska.

Przyślij widomość mailem, tak jak to robią inni. Dociera list tylko do mnie.

February 27, 2007 3:30 pm

62.121.110.8


autor - wędkarz
napisał:
Aha dobrze jesli mi Pan powie jak to sie robi bo sie na komputerach nie znam aha mam tam pare zdjęć one terz przejdą wtedy?

February 28, 2007 10:36 am

193.24.223.2


autor - wędkarz
napisał:
Wędka cw do 30 gr. ja przewarznie łowie z brzegu chyba że jestem pod namiotem bo troche za durzo zachodu brać na 6 godzin ponton, dmuchać go potem suszyć i spuszczać powietrze dlatego lowie z brzegu ale żucam na ok 15-20m może dalej ale leszcze lowi sie z dale ka

February 28, 2007 10:42 am

193.24.223.2


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Jesli z brzegu to lepszy byłby kijek tak powiedzmy 3,6.

March 2, 2007 12:20 pm

62.121.110.8


autor - wedkarz
napisał:
a jak się nazywa Pana imejl i czy zdjecia terz pujdą??

March 4, 2007 7:17 pm

81.190.9.216


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Nie uważasz, ze swój powinieneś podać poprawnie. Do dobrego tonu należy samemu się przedstawić, a potem żądać od innych, a nie wypisywać bohomazy zamiast maila. Jak klikniesz w mój nick w wypowiedzi to włączy Ci się automatycznie program mailowy.

March 6, 2007 10:28 am

62.121.110.8


autor - wędkarz
napisał:
No córz ja się na komputerach nie znam mam swuj od niedawna a inernetu nie mam i nie znam sie na tym.Nierozumiem natomiast Pańskiej irytacji do mojej osoby bo jak podkreślam nieznam się na komputerach a muj EMAIL pomogła mi założyć pewna osoba a jest mi potrzebny tylko po to żebym mógł się z Panem kontaktować dlatego proszę się tak na mnie nie wściekać bo niema o co a robi mi Pan tym przykość bo ja Pana bardzo lubie . Acha czy da sie zrobić tak:ze swojego komputera nagram na dyskietke to co mam dla Pana pujde do kolegi i prześle to Panu[czy zdjęcia terz przejdą?]

March 7, 2007 9:38 am

193.24.223.2


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Chłopie ja sie wcale nie wściekam. Fakt że irytuje człowieka jak chcesz mailem uzyskać wiadomości a sam go nie wstawiasz. Jak prześlesz mailem to co potrzebujesz to oczywiście odpowiem. Mój mail jest w kontaktowalni przy każdym komentażu pod nickiem i w iconce z kopertą na górnym menu.

March 19, 2007 10:42 am

62.121.110.8


autor - Patryk
napisał:
Witam, mam jedno pytanie do wytrawnych wędkarzy. Otóż w tym sezonie zamierzam powalczyć na zawodach organizowanych przez moje koło, w tamtym roku było dobrze 3, 5 miejsca dalej było troche gorzej. W tym roku postanowiłem coś zmienić: kupiłem wyczynową siatkę, podbierak Trabbuco itd. pomyślałem żeby zacząć częściej łowić na zanęty Sensasa i w związku z tym mam pytanie czy np. jakbym kupił 1 kg Sensasa na płoć i wymieszałbym powiedzmy z 1,5 kg innej troche gorszej mieszanki Sensas straciłby swoje właściwości??? Jak możecie napiszcie mi także coś na tematy zanęt podczas zawodów... przoszę i z góry dziękuje.

April 2, 2007 2:04 pm

83.12.148.50


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał: