| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Jezioro Białe Libiszowskie  

Jezioro Białe Libiszowskie należy do grupy większych jezior pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Powierzchnia lustra wody oscyluje w granicach około 140ha. Położone jest w północnej części pojezierza w pobliżu miejscowości Sosnowica. Jezioro otoczone lasem. Brzeg jeziora praktycznie nie dostępny za wyjątkiem nie licznych stanowisk wędkarskich, a także kilku kładek drewnianych wysuniętych na jezioro. Jezioro z dnem mulistym z tendencją do zarastania. Średnia głębokość nie przekracza 1,5m. Gospodarzem jeziora jest Gospodarstwo Rybackie „Polesie” w Sosnowicy. Rybostan jeziora jest bogaty z gatunków ryb spokojnego żeru należy wymienić: płoć, wzdręgę, karasia, lina, krąpia, leszcza, karpia, ukleję. Natomiast z drapieżników: szczupaka, sandacza, suma, sumika karłowatego, okonia. Zezwolenie na wędkowanie można kupić w rybaczówce przed wjazdem na jezioro. Koszt zezwolenia jednodniowego wynosi 30pln. Jeżeli ktoś ma ochotę powędkować w weekend (sobota , niedziela dwa dni) koszt zezwolenia wyniesie nas 50pln. Na tygodniu od poniedziałku do piątku dozwolone jest łowienie wyłącznie z brzegu. Natomiast w weekendy można łowić dodatkowo ze środków pływających. Nie wolno pływać na silnikach zaburtowych elektrycznych a także spalinowych. Uwaga! Na miejscu nie ma wypożyczalni sprzętu pływającego. Łódki lub pontony zabieramy ze sobą. Na łowisku obowiązuje RAPR (Regulamin amatorskiego połowu ryb) PZW. Sezon na jeziorze Białym Libiszowskim trwa od 29 kwietnia do 30listopada. Nad jeziorem jest możliwość rozbicia namiotu ewentualnie gospodarz jeziora oferuje noclegi w Dworku Libiszowskim. Telefon kontaktowy 082 5912106

Opisał:
" Puzio "

Wiosenne karasie

Wiele dobrego słyszałem o jeziorze Białym Libiszowskim.

W roku ubiegłym planowałem tam pojechać, ale zwykle na przeszkodzie stawał mi Bug albo inne „rodzime” łowiska.

Pragnę nadmienić, iż jezioro znajduje się na pojezierzu Łęczyńsko – Włodawskim, a dokładnie niedaleko Sosnowicy.

Niedawno rozmawiałem z Tedem naszym kolega z WCWI, który dał mi do zrozumienia, że na Libiszowskim bierze karaś oraz ładny „koluch” dla niewtajemniczonych sumik karłowaty. Zdecydowałem się w końcu pojechać.

Pojechałem na dwa dni. W sobotę na miejscu planowałem być, przed 5,00 ale jak to zwykle bywa w piątek po ciężkim tygodniu pracy człowiekowi wypadnie „małe” piwko.

Na domiar złego, że późno wstaję to w drodze w samochodzie urywa się tylny amortyzator. Klnę jak szewc, bo droga przypomina szwajcarski ser naszpikowany dziurami. Teraz po stracie amortyzatora jadę wolno, aby nie pogubić kół w samochodzie i przyczepie.

W końcu docieram na miejsce. Jest już trochę późno, bo dobrze po godzinie 9,00 ale co tam, przecież pozostało tyle czasu do zmierzchu, praktycznie cały dzień przede mną.

Ściągam z przyczepy łódkę potem składam wędki. A kiedy jestem już na wodzie to

Szczerze mówiąc nie wiem gdzie mam płynąć? Jezioro jest duże a przy tym mi nieznane.



Wypływam. Po drodze rozmawiam z jakimś wędkarzem, wydaje się być sympatyczny, witam się z nim a potem nawiązuję rozmowę. Jak się okazało jest tu stałym bywalcem?

Udziela mi kilku wskazówek.

Najlepiej jak bym znalazł niedużą zatoczkę wśród gęstwiny trzcin, ewentualnie trzcinowe oczko.

Teraz ryba przebywa w trzcinach lub w jej pograniczu.

Na moje pytanie odnośnie wyników macha ręką mówiąc „bywało lepiej”

Cholera, pomyślałem sobie, że „facio” jaja sobie robi.

Ominąłem trzcinową wyspę a potem zakotwiczyłem łódkę na wprost niedużej zatoczki.

Wiatr miałem w plecy, sytuacja iście książkowa, czegoż można chcieć więcej?

Na wyjazd kupiłem zanętę karpiową 3kg i 1kg karaś - lin do tego atraktor Sensasa Aromix Carpes, ¼ litra robaka zanętowego.

Na sumika karłowatego przygotowałem glinę rozpraszającą czarną oraz atraktor Aromix Sensasa o zapachu dżdżownic.

Zanęciłem dwa miejsca tak abym mógł swobodnie łowić na dwie wędki.

Chciałem sprawdzić skuteczność zanęt i atraktorów.

Trochę byłem „skołowaciały”, bowiem od Teda nie wiele się dowiedziałem na temat stosowanych przynęt, zanęt, oraz jakiego użyć sprzętu (średnicy żyłki, wytrzymałość wędziska głębokości łowiska, itp. itd.)

Ponieważ wędkuję bardziej „finezyjnie” więc na łódkę zabrałem wędziska matchowe.

Po zakotwiczeniu i wygruntowaniu oba łowiska zanęciłem.

I tak jak się spodziewałem tam gdzie zasypałem zanętą karpiową w łowisko wchodziły karasie srebrzyste, leszczyki (w przedziale 25-35cm, wzdręgi oraz płocie)

Natomiast w drugie miejsce nęcenia w zanętę wchodziły sumiki karłowate z tym, że nie były to brania częste, bo ryby brały sporadycznie. Dzisiaj wiem, że zanęta się sprawdziła, bo oprócz sumika innej ryby na haku nie zanotowałem. Zdaję sobie sprawę z tego, iż pogoda w sobotę nie była wybitna na sumika karłowatego, ponieważ słoneczko od rana nieźle przyświecało, a jak już to „koluszek”, który bierze przez cały dzień woli dni pochmurne.

Na przynętę posłużył mi biały robaczek, który przecierał się w zanęcie, dodatkowo używałem również robaczków czerwonych rozmiar 2 a także ziaren kukurydzy z puszki. Stosowałem różne kombinacje.

Dobrym popołudniem nad jezioro dojechali Ted i Robik Ja natomiast miałem w siatce dostateczną ilość ryb, aby sobie odpuścić dalsze wędkowanie.

Ale nie ma lekko. Robika okrętuję na swojej łódce. On tez jest wyposzczony po zimie……„głodny ryby”.

Za namową Teda, który przewyższał nas doświadczeniem odnośnie znajomości jeziora zmieniamy miejscówkę. Płyniemy do zatoki gdzie Ted tydzień temu osiągnął życiowy rekord w połowie ryb…. Oczywiście jest to żart…..

Nowa miejscówka po zanęceniu również przynosi wyniki, łowimy na zmianę karasie, leszczyki, wzdręgi, płocie, oraz dorodne, „koluchy”.

Dochodzę do wniosku, iż jezioro obfituje w rybę i nie są to spekulacje, ale tak jest naprawdę.

Po zakończeniu wędkowania po spłynięciu i spakowaniu sprzętu przemieszczamy się do Tadzia na działkę nad jezioro Bialskie.

Różnica, jaka dzieli oba jeziora to około 3 do 4 km

Tam też Robik wykazuje się kunsztem kucharskim. Smaży rybki a zaraz po tym częstuje nas wyśmienitą naleweczką własnej roboty.





W niedzielę mieliśmy wstać o 4,30.

Z Robikiem mieliśmy spróbować łowienia spinningiem. Chcieliśmy sprawdzić, co z drapieżnikiem?

Niestety, ale od rana padał intensywnie deszcz nasze marzenia odnośnie spinningu zgodnie przełożyliśmy na inny termin(następne spotkanie)

Wypogodziło się gdzieś około 7,00 a na wodzie byliśmy przed 8,00. Ted łowił w trzcinach w oczku wielkości małego pokoju, Łowił rybę za rybą na przemian japoniec, „koluch”. Tadzio łowił siłowo na grubą żyłkę, rybom to jednak nie przeszkadzało.

Natomiast ja z Robikiem łódkę ustawiliśmy przed trzcinami. Nasze zestawy nie pozwalały na łowienie w trzcinach.

Odległościówka jest zbyt delikatna na siłowanie się z rybami w trzcinach no i te cienkie żyłki…..

Do godz. 11,00. ryby brały intensywnie. Potem brania nagle ustały.

W siatce zgromadziłem sporo karasi oraz „koluchów”, nie licząc leszczyków takich po 30cm.

Około 12,00 nad jeziorem przeszły ciemne chmury a potem burza z wyładowaniami.

Nie mieliśmy innego wyjścia jak tylko spłynąć do brzegu, ponieważ deszcz nie ustawał.

Robik spanikował a ja poddałem się jego decyzji. Potem po spakowaniu sprzętu oraz pożegnaniu rozjechaliśmy się do domów, życząc sobie szybkiego powrotu nad to rybne jezioro.

Opowiadał " Puzio"
Zdjęcia " Robik" i " Puzio"


– Komentarze –

autor - michal
napisał:
Mam pytanie czy aby wędkować na tym jeziorze wymagana jest Karta Wędkarska czy wystarczy jedynie opłata pobierana przez właściciela? z gory dziekuje za odpowiedz

September 4, 2006 12:34 pm

83.15.218.66


autor - Sławek vel puzio
napisał:
Michale! jezioro Białe Libiszowskie jest łowiskiem komercyjnym tak, więc karta wędkarska nie jest wymagana. Pozdrawiam.

January 3, 2007 7:46 pm

83.28.21.188


autor - Adam
napisał:
Witam serdecznei Mam male pytanie do autora textu \"Puzia\" czytalem pare twoich relacji z wyjazdow nad BUG i inne jeziorka na Lubelszczyznie, mycle o kupnie federa i mam nadzieje ze moze polecisz mi cos jakas firme, model. Za pomoc bede bardzo wdzieczny ps. jeski mozesz to napisz na moj adres adam@dmk.com.pl

February 22, 2007 7:08 pm

83.15.216.138


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Zadaj pytanie na forum - tam najprędzej wpada autor artykułu.

February 27, 2007 3:44 pm

62.121.110.8


autor - darek
napisał:
jezioro super ryby sporo tylko drapieznikow chyba troche za malo z lodkami tez nie ciekawie bo tez za malo tylko 3 z brzegu tez malo miejsca a tak pozatym ok

March 3, 2007 6:42 pm

62.233.130.98


autor - sydney
napisał:
Witajcie byłem w wekeend nad j.białym 21.07.07, było spoko, brały drobne leszczyki, trafiały sie tez troche wieksze w granicach 0.6 kg ale jakos rzadko, pozatym sporo koluchów w sumie po kilku godzinach nazbierało sie około 4,5 kg drobnicy, szkoda mi tylko że nie brały karasie nie złowiłem ani jednego.

July 24, 2007 11:55 am

83.19.247.195


autor - gucio
napisał:
mam pytanko?Jaka jest najleprza przynęta na to jeziorko?

November 16, 2007 6:58 pm

83.13.219.42


autor - ronin
napisał:
W ostatnim czasie na Białym pojawiły się bolenie. I to takie całkiem ładne! Warto spróbować się z tą rybką. Podpowiem, że spotkać je można przy wyspie od strony jeziora. Poza tym nie zapominajcie, że jast tam całkiem sporo ładnego karpia.

February 27, 2008 7:38 pm

79.163.113.106



Dopisz swój komentarz
w razie potrzeby możesz skorzystać z pomocy i objaśnień

autor :
email :
Wpisz komentarz:


Jeżeli chcesz zrezygnować, jeszcze możesz.

Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<


Wędkoholik
POLECA









Ratujmy Szczupaka

Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu. Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC. Nie bądźcie obojętni na sprawę


Ratujmy Ryby

W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.


Karpiowanie

W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.


Nowości na stronie

Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie, zajrzyj tu.


Lake Fishing Club

We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski. Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >


Dziś mamy
Copyright © 2003  Bolesław"Wędkoholik" Michalski