Zapraszamy wszystkich do   czynnego udziału w dyskusji   na forum karpiowania


 Tu znajdziecie wiele infor-   macji o naszym wędkarstwie   i rybiografii.



 Aby móc łowić misiaki   świadomie i żeby nasze wy-   niki nie były zgoła przypad-   kiem losowym i pechem   karpia, należy wpierw za-   poznać się ze zwyczajami i   biologią tych ryb. Kierując   się tą myślą, przedstawiamy   parę słów o zchowaniach   cyprinusów. <więcej>


 Szykując się na wędkarską   wyprawę karpiową musimy   pomyśleć co i jak wyszyko-   wać, co nam będzie potrze-   bne i jak zamierzamy łowić.   To bardzo ważna sprawa by   dobrać odpowiedni sprzęt   oraz przemyślaną metodę i   technikę połowu ryb. Nigdy   nie robimy tego na łapu   capu. Te przygotowania to z   całą pewnością część na-   szego wędkarskiego jestes-   twa i radości z karpiowania.   <więcej>


 Trudno sobie wyobrazić, aby   zabrakło na tej stronie   rozważań o zanętach mają-   cych zwabić i przechytrzyć   karpie.
 Masz wypróbowane prze-   pisy zanęt, czy przynęt   karpiowych i chciałbyś   podzielić się tym z innymi?   Napisz do nas, a my je   opublikujemy tu na stronie.



 Tu przedstawiane są łowiska   karpiowe.  Łowiska te mają   szczególne walory wędkar-   skie, a czasem i przyro-   dnicze. Wiąże się z nimi   wiele pięknych wspomnień   wędkarskich i nie tylko.
 Jeśli znasz ciekawe łowiska   i zechcesz się tym podzielić   z nami, prześlij opis, a   opublikujemy.



 To dział zawierający opinie,   recenzje i pomysły związane   z karpiowym sprzętem   wędkarskim. < więcej >


 Przez lata wędkarskiego   życia nazbierało się sporo   przygód, wspomnień i prze-   żyć z kolegami, zdobywało   się doświadczenie, pozna-   wało nowe techniki i me-   tody, przebyło wiele spotkań   z przyrodą i karpiami. Część   z nich została przelana na   papier. <więcej>


 W tym miejscu znajdziecie   wszystkie artykuły, które   można ściągnąć sobie i   wydrukować. <więcej>



Glinianka Kwaszarnia k/Błonia  

Jako, że mieszkam w Warszawie w kręgu moich zainteresowań są łowiska w jej okolicy. Od kolegi dowiedziałem się, że w starej gliniance usytuowanej pomiędzy Grodziskiem Maz. i Błoniem, pływają spore misiaczki. Akwen nazywany jest Kwaszarnią z uwagi na fakt, iż jeszcze do niedawna topiono w nim beczki z ogórkami. Trochę podekscytowany postanowiłem z moim kompanem wypraw karpiowych Karolem, zobaczyć jak to wygląda. W pierwszych dniach czerwca pakujemy się do samochodu i obieramy właściwy kierunek. W końcu parkujemy na wysokim po tej stronie nabrzeżu. Uzbrojeni w lornetki i aparaty foto zaczynamy zwiedzanie.

Opiekunem wody jest koło PZW z Grodziska Mazowieckiego. W miejscu gdzie kiedyś topiono beczki, dziś między palami utworzono krześlisko. W kilku miejscach w pobliżu brzegu widzimy wystające kołki z wody

Woda choć nie duża wydaje się całkiem niezła. Otoczona roślinnością, miejscami ukwieconą, a i powietrze czyste, aż się chce oddychać.



No ale celem naszym są karpiki, a w marzeniach wiadomo jakich rozmiarów. Rozglądamy się uważnie, czy gdzieś na wodzie nie dostrzeżemy spławów. W końcu są pojedyncze karpie i choć nieduże takie około trzech kilo, to już nam się śmieją pysie, bo to może być dobry znak.

Szybko orientujemy się, że zbiornik składa się z dwóch niecek przedzielonych wypłyceniem o zróżnicowanym dnie. Wypłycenie składa się z kilku garbów tworzących jakby podwodne groble. Drugi brzeg jest łagodny, ale niedostępny samochodem. Szukamy więc miejsca po stronie do której dojechaliśmy nad ten akwen. W miejscu gdzie pod wodą jest wypłycenie, z lądu wychodzi w toń wody płaska grobla. Cała zarośnięta od strony wody trzcinowiskiem.



Postanawiamy sprawdzić jak wygląda ta grobla z bliska i poszukać miejsca na przyszłe zasiadki. Już wiemy, że jeśli tylko będzie gdzie rozpostrzeć stanowiska, to półwysep stwarza najlepsze warunki po tej stronie stawu. Okazuje się że nie my jedni byliśmy tacy odkrywczy i znajdujemy dwa miejsca gdzie będzie można ustawić swoje stanowiska. Karol szybko zajmuje miejsce na ścieżce jednego z dojść do wody,



a ja już mam drugie.



Postanawiamy jednomyślnie, że właśnie to będzie miejsce naszej najbliższej zasiadki. Planujemy przyjechać w sobotę po Bożym Ciele. Mamy więc trochę czasu, by poczynić odpowiednie przygotowania. Trzeba było wszystko przemyśleć. Ponieważ woda obfituje w leszcze i karasie w grę wchodziły oczywiście kulki i jak nam się wydawało, by zwiększyć ukierunkowaną selekcję, postanawiamy, że naszymi wyrobami będą jomby. Robimy w dwóch aromatach - śmierdziele i owocowo orzechowe. Któreś muszą być skuteczne.

Wreszcie w sobotę lądujemy nad wodami Kwaszarni w pełnym rynsztunku. Wita nas słońce, ale przed chwilą lało jak z cebra i wędkarzy jakby wymiotło z nad wody. Szybko się rozstawiamy. Zarzucić zestawy musimy na około 70 - 80m. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że z powodu zakazu pływania łodzią, pozostaje nam jedyna droga nęcenia doczepionymi torebkami PV do zestawu i donęcanie procą. Montujemy po dwa zestawy i zarzucamy. Ustawione stanowiska są bardzo proste, żeby nie powiedzieć prymitywne, ale według nas całkowicie satysfakcjonujące.



Znaleźć można tu również dobre miejsce na biwak. Gałęzie skutecznie dają cień. Teraz przyszedł czas na obserwację tego co się dzieje na wodzie. Niestety do wieczora nie zauważamy nawet pojedynczego choćby jednego spławu karpi.



W nocy dosięga Kwaszarnię burza, ale na szczęście przechodzi bokiem i tylko straszy grzmotami. Do rana praktycznie dwa razy tylko pisnęły sygnalizatory, ale chyba to były tylko trącenia ryb o żyłkę. Zmienna pogoda, duże i szybkie zmiany ciśnienia oraz przechodzące fronty atmosferyczne, zaczynają powoli przekonywać nas o nadchodzącej klęsce wyprawy. Niedziela wprawdzie jest słoneczna, ale brań nie mamy. Około południa zjawia się wędkarz, ale bez wędek. Jak się można domyślać, SSR czuwa. Ale są to grzecznościowe odwiedziny i jak się okazuje, ów człowiek dobrze zna realia tej wody. Już w pierwszych wymianach zdań dowiadujemy się, że to jest to bardzo trudne łowisko. Praktycznie należy rzucić w punkt. Jak wynikało z rozmowy to nam się udało to zrobić dosyć dobrze. Miejsca, które wybraliśmy po sądowaniu, były tymi, o które tu chodzi. Ale niestety wykonaliśmy jeden błąd. Pomimo, że dno jest twarde, nasz rozmówca twierdził, iż lepiej spisują się tu kulki pływające i to znacznie mniejsze. Niestety takich nie mieliśmy. Należało je ustawić tuż nad dnem. No cóż tak też się zdarza. Na dodatek dowiedzieliśmy się, że te odpowiednich wymiarów karpiki, już się wycwaniły i biorą niezwykle rzadko.

W przyszłości będziemy już o pewne doświadczenia mądrzejsi. Dodatkową korzyścią ze spotkania z miejscowym wędkarzem, było dokładne rozrysowanie ukształtowania dna. Karol przeniósł to w domu do komputera.



I choć nasz wyjazd zakończył się powrotem na tarczy, to postanowiłem to łowisko przybliżyć, bo parę osób pytało mnie o łowiska karpiowe wokół Warszawy. Myślę że te skromne, ale zawsze informacje, mogą się komuś z braci karpiarskiej przydać. Łowisko wbrew pozorom nie należy do łatwych i może dać wiele satysfakcji z osiągniętych wyników. Mało kto tam może się ponoć pokusić o okazałą sztukę. Trzeba dużo cierpliwości i samozaparcia.



Do zobaczenia nad wodą, kiedyś tu wrócimy.

Boles3aw "Wedkoholik" Michalski


– Komentarze –

Dopisz swój komentarz

autor - SłAWEK22
napisał:
Do tego artykułu chciałem dodać troche nowości . Od tego roku obowiązuje GóRNY WYMIAR KARPIA 60cm i zakaz używania środków pływających. POZDRAWIAM SłAWEK22

May 28, 2006 10:11 pm

83.6.85.62


autor - JARO
napisał:
To właściwie nie komentarz lecz zapytanie. Od miesiąca mieszkam w tych okolicach i nie wiem gdzie się wybrać. Czy ktoś zna jeszcze inne łowiska w tym rejonie? Będę wdzięczny za pomoc.

May 31, 2006 9:22 am

157.25.5.68


autor - domin25
napisał:
zgadzam sie z autorem tego artykulu.woda ta nie jest zbyt latwa,troche czasu juz na nia poswiecilem ogolnie to chyba 1 artykul ktory znalazlem w necie na temat tego miejsca i szczerze powiem az sie usmiechnolem jak go zobaczylem. JARO pisz jak cos to oprowadze ciebie po tych wodach. pozdrawiam

January 3, 2007 4:18 pm

83.6.95.147


autor - Piotr
napisał:
Zapraszm na wodę Kwaszarnia w Adamowie tam jest karp na rekord!!!! Zapraszm wszystkich karpiarzy

February 26, 2007 7:34 pm

83.24.36.198


autor - Piotr
napisał:
Sory ale nie bierzcie tego poważnie,bo wszyscy sie nie pomieścimyMoje zeszłoroczne okazy to karpie królewske o wadze 11kg i 6kg pozdrawiam zaloge karpiarzy z Kwaszarni

February 26, 2007 7:48 pm

83.24.36.198


autor - Piotr
napisał:
koniec sezonu 2007 z słabymi wynikami. Miejmy nadzieje że w nowy roku 2008 będzie lebszy sezon>pozdro wszystkich WĘDKARZY

November 28, 2007 2:02 pm

83.6.101.91


Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<

Dziś mamy
Copyright © 2006  wszelkie prawa należą do twórców tego wortalu