Podsumowanie sezonu 2005.
Sezon 2005 już został zakończony. Okres zimy jest bardzo dobrym czasem na refleksje, przeglądanie zdjęć w ciepłym domowym zaciszu, analizowanie karpiowych zasiadek i wyciąganie wniosków, które w przyszłym roku pomogą nam w przechytrzeniu kolejnych pokaźnych ciprinusów.
Muszę przyznać, że sezon ten był dla mnie udany, chociaż zawsze chyba pozostanie pewien niedosyt. Analizując ilość czasu spędzonego nad wodą i efekty jakie odnosiłem mogę stwierdzić, że było nieźle. Najbardziej jednak cieszę się z wykonania części planów jakie postawiłem sobie na ten rok. Przede wszystkim jestem zadowolony z każdej chwili spędzonej nad wodą i z każdego nawet najmniejszego karpia, który zechciał skosztować moich smakołyków. Szkoda tylko, że czasu było tak mało i nie zawsze zasiadki wyglądały tak jak zaplanowałem.
Wyjazdy- Cieszę się, że mogłem kilkakrotnie wyjechać na dłuższe zasiadki i poznać wielu wspaniałych karpiarzy, szkoda tylko iż nie udało mi się spotkać ze starymi znajomymi. Planując takie spotkania zawsze napotykałem jakieś trudności przez co wszystko zakończyło się niepowodzeniem Z powodu braku wolnego czasu mogłem pozwolić sobie jedynie na krótkie wypady czasami tylko na kilkanaście godzin, co niekiedy nie było wystarczającą ilością czasu na odniesienie sukcesu. W sumie sezon obdarował mnie około 20 zasiadkami o różnej długości, na których towarzyszyło mi wiele bliskich mojemu sercu osób.
Łowiska- Sezon 2005 minął mi pod znakiem nowych łowisk. Miałem okazję łowić na dzikiej rzece jaką jest Bug. Muszę przyznać, że jest to niesamowite przeżycie i na pewno poświęcę rzekom trochę więcej czasu w przyszłym sezonie. Jak do tej pory jest to najtrudniejsze łowisko karpiowe nad jakim miałem okazję łowić co potęguję chęć powrotu nad tego typu wody. Tylko 2 razy odwiedziłem swoje stare miejscówki i z tego powodu trochę mi żal, ponieważ obiecałem sobie, że poświęcę im trochę więcej czasu. Tym bardziej, że w nadchodzącym sezonie czeka mnie przeprowadzka i na niektóre łowiska mogę już nigdy nie powrócić.
Karpie- Można powiedzieć, że dopisały chociaż tych dużych było jak na lekarstwo. Najczęściej na macie meldowały się ryby w granicy 5-6 kg. Smutne jest to, że powyżej 10kg były tylko 2 sztuki. Już od kilku sezonów najlepszym okresem okazała się jesień i to właśnie ten okres przyniósł mi najwięcej ryb. Tegoroczny sezon był bardzo długi dla karpiarzy. Osobiście ostatni raz nad wodą byłem 11 listopada i muszę przyznać, że ze zdziwieniem patrzyłem na delikatne brania, a miałem ich aż cztery tego dnia. Muszę w tym miejscu dodać, że nie odwiedzam ciepłych wód.
Sprzęt- Podobnie jak w ubiegłym sezonie tak i w tym zajmowałem się testowaniem
sprzętu firmy Adder Carp. Głównie poświęciłem czas na testy bagaży i namiotów, które wypadły jak najbardziej pozytywnie. Chętnych do zapoznania się z moją opinią zachęcam do odwiedzenia firmowej strony Adder Carp. Będę zamieszczał tam swoje wywody dotyczące produktów tej prężnie rozwijającej się firmy.
Przynęty- Jest to dział, któremu poświęcam najwięcej czasu w każdym sezonie. Uważam, że to właśnie strategia nęcenia i przynęty jakich używamy gwarantują mi ciągły kontakt z karpiami. Chcąc łowić więcej ryb należy bardziej skupić się na tym dziale karpiowania. Oczywiście jako osoba związana z Adder Carp testowałem głównie komponenty do własnego wyrobu kuleczek tej firmy. Od początku mojego karpiowania jestem fanem własnoręcznego kręcenia boilies, komponowania miksów i poszukiwania coraz to ciekawszych kompozycji zapachowo smakowych. W tym sezonie testowałem 6 nowych mieszanek zapachów, które skrycie zaplanowałem przed sezonem 2005 i mogę powiedzieć tylko jedno: Zadziałały niesamowicie!
Podsumowując zakończony już sezon mogę tylko stwierdzić, że zabrakło mi tylko jednego: Czasu, aby częściej i dłużej przebywać nad wodą. Chyba tylko tego mogę życzyć sobie i Wszystkim Karpiarzom w nadchodzącym sezonie 2006.
Sezon 2006
Jaki będzie? Mam nadzieję, że dłuższy niż poprzedni i bardziej owocny w duże waleczne karpie. Tego chyba każdy z nas oczekuje. Chciałbym spędzić więcej czasu nad wodą i mieć coraz więcej wspaniałych wspomnień związanych z tą jakże ciekawą pasją.
Plany- są zawsze, ale czy uda się je zrealizować? O tym napiszę w przyszłym roku. W związku z planowana przeprowadzką będę chciał zapoznać się z łowiskami na nowym terenie. Mam szczęście, że mój kolega Karol Mańkowski łowiący w tamtym rejonie, zna wody otaczające Warszawę i już zapowiedział, że razem będziemy poszukiwać ciekawych miejscówek, a z tego co mi opowiadał to nie będzie tak źle.
Głównym celem na przyszły sezon będzie testowanie nowych mieszanek zapachów i nowych miksów, które zostaną wzbogacone o nowe komponenty. To chyba największy z założonych celów i mam nadzieję, że będę mógł się podzielić swoimi spostrzeżeniami na łamach portalu Carp Passion i Karpiowanie. Tak więc w przyszłym sezonie czekają na mnie: nowe wody, nowe przynęty i mam nadzieję, że nowe wspaniałe karpiowe przeżycia.
Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich Miłośników Karpiowania.
Karol Pieńkowski
Carp Brothers Team
– Komentarze –
Dopisz swój komentarz