Ciasta
i Ziarna
Wydawać
by się mogło, że tak delikatna przynęta jaką jest ciasto, ma bardzo ograniczone
możliwości wykorzystania w połowach karpi, leszczy, czy linów. Nic bardziej mylnego.
Jest inaczej. Wiele ciast nadaje się do różnych technik połowu. Musi tylko być
dobrze i starannie wyrobione. Oczywiście nie wszystkie ciasta jakie są powszechnie
robione przez wędkarzy do tego się nadają. Muszą to być ciasta ścisłe i sprężyste.
Wśród wielu możliwości, ciasta dzielę na zbożowe i proteinowe. Jest to podział
umowny i właściwie dokonałem go na mój użytek.
Ze
zbożowych ciast najbardziej lubię dwa: z kaszy manny i płatków owsianych.
CIASTO
z MANNY
Wsypujemy trochę manny do
kubeczka i zalewamy wrzątkiem, ale tak aby nie zatopić kaszy, a jedynie ją dobrze
zmoczyć i nakrywamy na kilka minut. Jeszcze gorącą, ale gdy już nie parzy, wyjmujemy
kaszę z kubka. Tworzy wówczas masę sparzoną, kleistą, którą teraz trzeba wyrobić
wygniatając w rękach. Co i raz obtaczamy w kaszy i wyrabiamy, aż przestanie się
kleić do rąk. Co jakiś czas zwałkowujemy oblepiony na rękach klaister i dodajemy
do wyrabianego ciasta. Gdy ciasto jest już dobrze wyrobione, dodajemy odrobinę
oleju słonecznikowego lub oliwy, można również tranu i dalej wyrabiamy. Gdy już ciasto jest gotowe
dodajemy sypkich dodatków smakowo zapachowych. Po wyrobieniu z tymi dodatkami,
trochę trwa, mamy ciasto gotowe do założenia na hak. Musi być tak wyrobione, żeby
nie spadało z haczyka przy zarzucaniu zestawu gruntowego. Nie jest to zresztą
trudne. Używam różnych zapachów: brasem, wanilię, truskawkę, czekoladę, miód i inne swoje Aromatixy, tutti-frutti Marcela,
migdał, czosnek, karmel Dragona, a także suszone dafnie kupione
w sklepie akwarystycznym, oraz inne. Czasem dosładzam glukozą, ale należy uważać,
bo zbyt dużych ilościach ciasto może stać się za gumowate.
CIASTO
z KARTOFLA i PIECZYWA
Innym ciastem,
ale równie popularnym jak to poprzednie jest ciasto wykonane z gotowanego jeszcze
ciepłego kartofla z miąszem bułki i żółtkiem na twardo. Ano taki jeszcze ciepły
i lekko parujący kartofel mieszamy i ugniatamy z bułką pszenną oraz żółtkiem gotowanego jaja na twardo, aż do wyrobienia
jednolitej masy. Dodajemy odrobinę oleju
słonecznikowego. Dalej wygniatamy ciasto do otrzymania jednolitej sprężystej masy.
Można do ciasta dodać różnych zapachów. Niektórzy dodają topionego sera do wyrabiania
ciasta, a inni miód. Jednak ja z serem topionym nie miałem zachęcających wyników
z leszczami, linami, ani karpiami. Być może na rzece z Brzaną prędzej to by
się sprawdziło. Natomiast z miodem dobre wyniki dawało leszczowanie, a i płotki
chętnie brały.
CIASTO z
PŁATKÓW OWSIANYCH
Płatki
owsiane od dawna są znanym dobrym środkiem przynętowym. Najbardziej znanym sposobem
jest sparzenie w termosie przez dwie godziny, a nawet dłużej i zamieszanie płatków. Wydobyty klej pozwala skutecznie założyć
to ciasto na haczyk, nawet bez wyrabiania. Ale wówczas nadaje się jedynie do operowania
wędką spławikową i to na bliskie odległości. Można je zabarwić i tu najlepsze
efekty dawał kolor żółty. Jednak gdy się chce uzyskać dobrą spoistą przynętę,
która nie będzie spadać z haczyka, trzeba ugnieść z mielonymi płatkami. Ilość
zmielonych płatków dodawana do parzonych jest taka, aby ciasto uzyskało dobrą
konsystencję i sprężystość. Również można dodać aromatu i na końcu ugniatania odrobinę
oleju słonecznikowego. Wyrobienie ciasta jest bardzo czasochłonne, ale otrzymane
ciasto jest nie do pogardzenia zarówno na leszcza, karasia, a nawet karpia i lina,
nie mówiąc już o płoci.
Na temat rozważań o płatkach owsianych dodam, że
jeden z moich kolegów sparzone płatki wyrabia z mąką kukurydzianą. Nie byłbym sobą
gdybym zaraz nie począł eksperymentować z tym przepisem. Już szybko doszedłem do wniosku,
że najlepiej w bardzo krótkiej wodzie zagotować płatki tak, by puściły sporo kleju. Następnie
na mniej więcej 15dg płatków wziętych do zagotowania, należy dodać 10dkg mielonego sezamu i
10dkg mielonych, prażonych orzechów arachidowych. Teraz jeszcze trzeba dołożyć łyżkę lejącego
się miodu i zasypać to mąką kukurydzianą. Wyrabia się dodając mąki kukurydzianej do
uzyskania sprężystego dość sztywnego ciasta. Pod koniec wyrabiania dodajcie odrobienę oleju
słonecznikowego. Dołożyć można też różne aromaty owocowe lub kwiatowe jak np. różany, a także można użyć aromatu czosnkowego. Ciasto
bardzo dobrze trzyma się haczyka.
CIASTA
PROTEINOWE
Cóż ja nazywam ciastami
proteinowymi? Są to ciasta powstałe na bazie tych samych składników co twarde
kulki proteinowe. Jedyną różnicą jest ta, że jest w nim bardzo mało jajek. Jednak
ze względu na znajdujące się tam składniki białkowe, z reguły bardzo odżywcze i atrakcyjne
smakowo dla ryb, nazwę uważam ze wszech miar za słuszną. Pewnie niektórzy się zdziwią -
to po co robić ciasto, skoro można
już skorzystać np. z kluch. A no jeśli pojedziemy na nowe łowisko, to zazwyczaj
trudno nam określić jakiej wielkości będzie potrzebna nam przynęta i na jak dużym
haczyk. Z ciasta łatwo daje się formować kęsy każdej wielkości i kształtu. Tę
samą przynętę będzie można wykorzystać dla różnych gatunków ryb. Łatwiej przechowywać
w zamrażalniku, czy lodówce.
Robienie
takiego ciasta w początkowej fazie praktycznie nie odbiega od robienia kluch proteinowych.
Różnica polega tylko na tym, że robimy nie co bardziej miękkie kluchy, ale bez
przesady. Drugą różnicą jest to, że przy ich kształtowaniu nie musimy dbać o wygląd.
Cały proces przygotowawczy jest w opisie kluch proteinowych. Wyrobione ciasto
i pokrojone kluchy, może mniejszej wielkości, gotujemy w ten sam sposób jak każde
kluchy. I teraz po ugotowaniu i pierwszym odparowaniu, jeszcze ciepławe przekręcamy
przez maszynkę do mięsa, a następnie z powstałej masy ugniatamy w ręku ciasto.
Już po solidnym wyrobieniu, dzielimy na odpowiednie porcje i wkładamy do torebek
nylonowych, a następnie do lodówki lub zamrażarki. Zapewniam, że takie ciasto
nie spada z haczyka i daje efekty.
ZIARNA
Kukurydza
w ziarnach ma kolor żółty, jest obecnie jedną z najbardziej popularnych przynęt
ziarnistych. Przyczyny są w sporej ilości zalet. Ziarna są słodkie, dość dobrze trzymają
się haczyka, a i na włosie nie spadają. Są dostępne w postaci kukurydzy konserwowej
i to stosunkowo tanio. Surową kukurydzę można dostać na każdym bazarze. Tą ostatnią
należy namoczyć dosyć długo, bo około 24 do 48 godzin, by można było później skutecznie
ugotować. Najważniejszą cechą jest jej atrakcyjność dla ryb. Wiele gatunków jest
łasa na tą przynętę. Można zastosować kukurydzę jednocześnie jako zanętę, co też
nie jest bez znaczenia.
Groch to stosunkowo
selektywna przynęta. Najlepiej sprawdza się przy połowach leszczy i dużych płoci.
Natomiast według mnie znacznie słabiej przy połowie karasi karpi i linów. Przed ugotowaniem
też należy namoczyć, jak ziarna kukurydzy.
Pszenica
jest zbożem, który po zaparzeniu w termosie jest doskonałą przynętą na płocie,
krasnopióry. Dobrze przyciąga karasie i krąpie. Często jednak mało doceniana i
stosunkowo mało obecnie używana, a podobnie jak kukurydzą można nią równocześnie nęcić.
Bób jest
stosunkowo krótko na półkach sklepowych. Ale gdy można go kupić nie omijam tych
ziaren. Ugotowany jest znakomitą przynętą na karpia. Może być stosowany zarówno
bezpośrednio na haczyku jak i na włosie. Z powodu wielkości działa dosyć selektywnie
i ponad to jest niezwykle atrakcyjny ze względu na swój pożywny skład.
Z
ziaren powstaje wiele kasz, z których niektóre są używane do zanęt. Przykładem
może być manna, kukurydziana, pęczak, gryczana, czy przetwory z soi i płatki owsiane.
Niektóre mielone służą jako dodatki do rybich potraw. Tu można wymienić orzechy,
sezam, czy konopie. Zresztą te ostatnie są dobrą przynętą w całości na płocie. Gotowany
pęczak wraz z białymi robakami, to doskonała kanapka na wiele gatunków białorybu.
Wymieniłem te najczęściej stosowane, a może najczęściej wymieniane, ale wiem,
że jest jeszcze wiele ziarnistych będących dobrymi przynętami.
Bolesław "Wędkoholik" Michalski
– Komentarze –