Bombka w górę
Część.V
Każdy zestaw jest zakończony haczykiem więc przejdę do nich. W metodzie gruntowej przy połowie techniką włosową właściwie używa się haczyków z oczkiem (uszkiem). Mało kto dziś w tym wypadku sięga i sporadycznie używa haczyków z łopatką. Natomiast w metodzie z D.S. i powierzchniowej, są używane na równi jedne i drugie, a w metodzie spławikowej częściej używane są z łopatką.
Co do kształtów przybliżę je bardziej szczegółowo przy omawianiu poszczególnych zestawów. Natomiast ogólnie powiem, iż mają tu zastosowanie zarówno o zaokrąglonych kolankach i krótkich trzonkach jak i szczuplejsze o wydłużonych trzonkach, a nawet podgiętych łukowato na zewnątrz. Są i haki o kolankach regularnych, ale i o przypłaszczonych w dolnej części. Groty też bywają stosowane proste i odchylone. Tak więc gama stosowanych haków jest bardzo szeroka zależna od przynęty, techniki zawiązania haczyka, techniki połowu i przynęty oraz od warunków środowiskowych i intensywności brań. Jedno co mogę jeszcze tu dodać, to nie darzę sympatią haków z odchylonym oczkiem na zewnątrz. Jakoś nie miałem do nich szczęścia i schodziły mi ryby. Słabo zacinają. Nie jestem odosobniony w tym zdaniu. Natomiast do wyjątkowo trudnych do wyplucia należą haki Wide Gap. Mają tą wadę, że z kolei ciężko wyhaczyć jest złowione ryby. Czasem trzeba przeciąć haczyk by go wyjąć bez dodatkowego, niepotrzebnego dręczenia ryby. Jednak tam gdzie misiaki nauczyły się pluć, mogą okazać się niezastąpione.
Do niedawna wędkarze dobierali hak do wielkości przynęty. Teraz już się odchodzi od tego i jeżeli mamy dużo pustych brań warto założyć małą kulkę np.10mm, a hak nr.2. Taki hak zadziała jak kotwica w pysku ryby, co polepszy efekt samozacięcia . Można zrobić też odwrotnie, kiedy brania są delikatne dać hak mały do kulki np. 24-30mm hak nr.4, a nawet nr.6.
Wielkość haka i kształt jest ważna, ale trzeba też zwrócić uwagę na przekrój poprzeczny drut, czy jest to koło czy prostokąt (czyli kute haki). Hak, który jest kuty, czyli o przekroju poprzecznym w kształcie prostokąta, w czasie siłowego holu potrafi przecinać pysk karpia. Jak łowimy na haki duże to nie ma tu wielkiego znaczenia, bo takiej wielkości haki są głównie robione z bardzo grubego drutu, który mimo że ma przekrój prostokąta, to i tak dobrze się opiera w pysku karpia i nie powoduje jego rozcięcia. Jak łowimy na małe haki np. nr 4 czy 6 stosujemy haki o przekroju owalnym, które mimo cienkiego drutu, dobrze trzymają rybę dzięki przekrojowi drutu w kształcie koła i nie powodują przecięcia pyska karpia.
Kształt haka też ma znaczenie. Należy pamiętać, że wąskie haki (np. banany), są mniej chwytliwe i znacznie łatwiej spadają z nich ryby. Również łatwiej przecinają ciało pyska ryby.

Jeśli chodzi o producentów to wymienię tu kilku począwszy od Foxa cieszącego się dużym uznanie i Gardnera. Do dobrych firm zaliczyć trzeba VMC, Gamakatsu, Owner, a także TB, Mosellę, Anacondę. Oczywiście tu też należy wziąć upodobania karpiarzy i w poszczególnych asortymentach danych firm są rozbieżności co do uznania wyrobów, ale jest to lista tych producentów, gdzie każdy znajdzie z pewnością coś dla siebie.
Teraz parę słów o ciężarkach. Generalnie można je podzielić na przelotowe (centryczne) i mocowane bocznie. Zasady co do stosowania są ogólnie rzecz biorąc następujące:
ciężarki przelotowe stosujemy w zarośniętych i czystych wodach oraz na wodach ze sporym mułem na dnie;
ciężarki mocowane bocznie (z oczkiem lub krętlikiem do mocowania) stosujemy w wodach z głazami konarami i innymi zaczepami na dnie oraz w zestawach helikopterowych.
Kształty są różne od całkowicie kulistych, przez krople wody, spłaszczone łezki, oliwkowe, i nieregularnych kształtów w przekroju przypominające gruszkę zwane kijankami, a także kanciaste. Do dziś przez niektórych używane są ciężarki w kształcie trylinki.
Kulistymi ciężarkami daje się daleko wyrzucić, ale mają tę wadę, że turlają się na dnie. Dobre do dalekich wyrzutów są kształtu oliwki i okrągłej gruszki. Też tulgają się po dnie ale w znacznie mniejszym stopniu jak kule.
Dobre do dalekich wyrzutów i nie turlające się po dnie, są kanciaste w kształcie gruszki. Trochę słabsze rzuty można uzyskać przy użyciu płaskich gruszek, medalionów oraz zamkniętych podków lub kółek z wypustkami. Za to zaletą tych ciężarków jest bardzo dobre przyleganie do dna.
Specyficznym ciężarkiem jest rister o trójkątnym przekroju, który dość szybko unosi się do góry po poderwaniu od dna. Dobry do połowu w zaczepach i na mule, bo szybko wznosi się w górę przy ściąganiu zestawu.
Stosowany ciężar jest zależny od odległości na jaką musimy wyrzucić zestaw, warunków atmosferycznych, ale również należy brać pod uwagę np. prąd wody w toni i na dnie jeziora, wywołany przepływającym przez jezioro ciekiem i przemieszczaniem się mas wodnych. W każdym razie zastosowanie mają tu ciężarki od 50 do 140g, a przy bardzo dalekich wyrzutach mogą być jeszcze większe. Możemy się spotkać z sytuacją, że w danym jeziorze, jedyną możliwością łowienia karpi jest wywózka na znaczne odległości i wówczas może się okazać wcale nie za duży ciężarek 200g.
Innymi ciężarkami są back leady. Służą one do dociśnięcia żyłki do dna. Jest to bardzo pożyteczne gdy łowimy na dwie wędki. Zabezpiecza nas to przed splątaniem zestawów, gdy na jednym holujemy rybę. Najlepsze back leady są mocowane na lince z łatwo wypinającym się zaczepem z żyłki. Są też back ledy mocowane na żyłce w pobliżu rurki antysplątaniowej zapewniając dokładne przyleganie zestawu do dna.
Niektórzy w gruntówkach stosują sprężyny zanętowe. Zastosowanie tu mają sprężyny dociążane i montowane są raczej przy bliskich odległościach połowu, albo dociążone koszyki żebrowe lub przy tzw. metodzie specjalne koszyki do metody. Również przy feederze stosuje się koszyki zanętowe dociążane różnych kształtów, od okrągłych przez trójkątne do czworobocznych. O ile sprężyny stosujemy o wadze od 40 do 80g, to koszyki do metody i żebrowe nawet 100gramowe. Natomiast koszyki przy feederze starczają z reguły w przedziale 20 do 40 góra 50g.
Jest jeszcze do omówienia wiele różnego rodzaju akcesoriów do robienia zestawów. Bezpieczne klipsy służą do podwieszenia ciężarka i zablokowania krętlika. Do przelotowych ciężarków stosujemy rurki insertowe pozwalające zablokować krętlik. Produkowane są z tworzywa i gumowe. Do zestawów helikopterowych służą specjalne gotowe zestawy, lub elementy umożliwiające zbudowanie helikopterów. Najczęściej stosowanymi krętlikami są nr 8 lub rzadziej 10 i tu mają zastosowanie proste jak i z kółkami. Stosowane agrafki w karpiarstwie są o specjalnym kształcie umożliwiające szybkie podwieszenie ciężarka lub przyponu. Jednolite małe kółeczka okrągłe i elipsowate mają zastosowanie w budowie zestawów. Duże zastosowanie mają różnego rodzaju rurki silikonowe i termokurczliwe oraz antysplątaniowe.
Musimy również uzbroić się w różnego rodzaju koraliki w tym gumowe zabezpieczające węzły, stopery itp.
Przydatnymi akcesoriami do uzbrajania zestawów jest gruba nić (kordonek), gumki do mocowania kulek. Gumki mogą być w formie malutkich recepturek, lub okręgów mocowanych na płaskich podstawkach. Do robienia z kulek tonących pływaków, przydadzą się różnego kształtu gąbki i korki. Są produkowane w formie kulek wałeczków i plastrów.
Następnymi akcesoriami niezbędnymi dziś przy karpiowaniu są wyroby PVA. Wyroby te są produkowane o różnej szybkości rozpuszczania, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie. Nici i taśmy rozpuszczalne najczęściej służą do zawiązywanie woreczków i wiązaniu wianków z przynęty doczepianych do zestawu. Woreczki z folii PVA służą do punktowego nęcenia. Można je na bliskie odległości wyrzucać z łyżki lub doczepiać do zestawu. Podobną rolę pełnią siatki PVA. Tu coraz częściej stosowane są systemy tunelowe. Innym materiałem jest rozpuszczalna pianka służąca do unoszenia haczyka z przynętą w pierwszej fazie po zarzuceniu zestawu.
Wszystkie te akcesoria na pewno znajdziecie w specjalistycznych sklepach lub w sklepach internetowych. Tu można wymienić takich producentów jak Fox, Gardner, Korda, kriston, TB, Mosella, Cormoran, Anaconda, Prologic, Kryston i wiele innych. Jest ich tak dużo, że trudno wymienić tu wszystkie, a nawet znaczącą ilość.
Wreszcie muszę wspomnieć o spławikach, bo ta metoda, choć już stosunkowo rzadko, ale jest stosowana przy połowie karpi. Osobiście uważam, że do połowu karpi w jeziorach spławiki typu waggler powinny być ciężkie o gramaturze własnej od 5g i o doważeniu zestawu nie mniejszym jak 3g. Sam używam spławików o własnym dociążeniu od 8g w górę i długiej wypornej antenie. Do połowów nocnych używam spławików z antenką zakończoną pochewką na świetliki. Mniejszych spławików używam wyjątkowo, gdy łowię z bardzo bliskich odległości. Najbardziej odpowiadają mi spławiki firmy Expert Dragon.
Jak łowimy w miejscu gdzie występuje bujna roślinność - stosujemy spławiki w kształcie ołówka w których żyłka jest przeprowadzona przez sam środek spławika. Dzięki takiemu mocowaniu spławik nie zbiera roślinności i nie utrudnia nam holu.
Ważną rzeczą jest kolor spławika nie może być pomalowany we wszystkie kolory tęczy (jak to często widać w nowych ofertach rodzimych firm). Dolna część powinna być koloru czarnego, brązowego lub zielonego a góra tylko na odcinku ok.1cm czerwona (jeżeli mamy słaby wzrok). Jednak polecam spławiki zbliżone jak najbardziej kolorem do środowiska naturalnego czyli całe zielone lub brązowe przypominające kawałek patyka czy trzciny. Kolor spławika jest bardzo istotny jak łowimy w miejscach płytkich, jeżeli łowimy w miejscach głębszych niż 1,5m już nie ma takiego znaczenia.
Specyficznym spławikiem używanym w karpiarstwie jest tzw. marker. Spławik służy do badania ukształtowania i rodzaju dna oraz jako bojka do oznakowań łowiska. Z dużych markerów według mnie zasługuje na uwagę markery firmy Expert. Pakowane są trzy sztuki o różnej wielkości z dodatkiem dużych lotek. Można je wyposażać w świetliki. Są to jedne z najlepszych markerów jakie znam. Do znakowania łowisk służą również markery składające się z wielu skręcanych elementów i ciężarka. Nie wymaga on linki, a w razie wejścia karpia w taką bojkę nie następuje splątanie.

Na koniec wspomnę o pewnych akcesoriach ułatwiających wiązanie zestawów chwytanie dipowanych kulek z płynów, oraz wietełek. Są to tak proste urządenia, że nawet nie trzeba ich opisywać, ale myślę że warto je obejrzeć. Ja jeszcze zabieram ze sobą małe, cienkie szydełko.
Dodatkowo warto wyposażyć się w klej do zabezpieczania
węzłów i masę metaliczną do obciążania w zestawach z przynętą pływającą. Przydatne będą niciane stopery i śrut ołowiany.

Na tym na razie kończę a w następnym odcinku omówię różnego rodzaju podpórki sygnalizatory podbieraki itd. W przerwie oczywiście nie zapomnę rozkoszować się kieliszkiem czerwonego wina.
Bolesław "Wędkoholik" Michalski
| cz.1 | cz.2 | cz.3 | cz.4 | cz.5 | cz.6 | cz.7 |
– Komentarze –
Dopisz swój komentarz