Zapraszamy wszystkich do   czynnego udziału w dyskusji   na forum karpiowania


 Tu znajdziecie wiele infor-   macji o naszym wędkarstwie   i rybiografii.



 Aby móc łowić misiaki   świadomie i żeby nasze wy-   niki nie były zgoła przypad-   kiem losowym i pechem   karpia, należy wpierw za-   poznać się ze zwyczajami i   biologią tych ryb. Kierując   się tą myślą, przedstawiamy   parę słów o zchowaniach   cyprinusów. <więcej>


 Szykując się na wędkarską   wyprawę karpiową musimy   pomyśleć co i jak wyszyko-   wać, co nam będzie potrze-   bne i jak zamierzamy łowić.   To bardzo ważna sprawa by   dobrać odpowiedni sprzęt   oraz przemyślaną metodę i   technikę połowu ryb. Nigdy   nie robimy tego na łapu   capu. Te przygotowania to z   całą pewnością część na-   szego wędkarskiego jestes-   twa i radości z karpiowania.   <więcej>


 Trudno sobie wyobrazić, aby   zabrakło na tej stronie   rozważań o zanętach mają-   cych zwabić i przechytrzyć   karpie.
 Masz wypróbowane prze-   pisy zanęt, czy przynęt   karpiowych i chciałbyś   podzielić się tym z innymi?   Napisz do nas, a my je   opublikujemy tu na stronie.



 Tu przedstawiane są łowiska   karpiowe.  Łowiska te mają   szczególne walory wędkar-   skie, a czasem i przyro-   dnicze. Wiąże się z nimi   wiele pięknych wspomnień   wędkarskich i nie tylko.
 Jeśli znasz ciekawe łowiska   i zechcesz się tym podzielić   z nami, prześlij opis, a   opublikujemy.



 To dział zawierający opinie,   recenzje i pomysły związane   z karpiowym sprzętem   wędkarskim. < więcej >


 Przez lata wędkarskiego   życia nazbierało się sporo   przygód, wspomnień i prze-   żyć z kolegami, zdobywało   się doświadczenie, pozna-   wało nowe techniki i me-   tody, przebyło wiele spotkań   z przyrodą i karpiami. Część   z nich została przelana na   papier. <więcej>


 W tym miejscu znajdziecie   wszystkie artykuły, które   można ściągnąć sobie i   wydrukować. <więcej>




 
 
 Bombka w górę            


 
 
 
 
 

Część.II

Przyszedł czas zaprzyjaźnić się z jakimś sprzętem. Najlepiej by było znaleźć go w domu. Ale gdy nie mamy go w naszych pawlaczowych arsenałach, to udamy się do sklepu. Tylko pamiętamy cały czas o kryzysie portfeli w tej naszej nieszczęsnej rzeczywistości. No koniec narzekań - zaczynamy gmerać w naszych zabawkach.

Na początku zastanówmy się jaką techniką chcemy łowić. Bowiem innego wędziska będziemy potrzebowali do spławika, a zupełnie innego do ciężkiej gruntówki z obciążeniem 100g. Jeszcze innego gdy zamierzamy np. łowić na metodę, czy feederem ze zwykłym koszykiem. Nie bez znaczenia na nasz wybór będzie miał rodzaj łowiska i odległość z jakiej będziemy łowić. Ważną bowiem sprawą będzie rozważenie, czy łowić będziemy gdzieś z pomostu na otwartej wodzie, czy z brzegu w zarośniętym znacznie zbiorniku. W pierwszym wypadku starczy nam nawet wędzisko 3,50m, a w drugim znacznie lepszym i odpowiedniejszym okaże się 3,90m. Z drugiej zaś strony, jeśli jesteśmy sami, to znacznie łatwiej będzie podebrać rybę, gdy użyjemy wędziska 3,60m. To wszystko musimy wyważyć i przemyśleć. Cały czas nie biorę pod uwagę połowów z łodzi, bo przecież nie każdy, a raczej mało kto nią dysponuje. Ale o tym też wspomnę, bo jest wartym ten sposób zauważenia.

Zanim nas ogarnie karpiowe szaleństwo ze szczętem i kupimy łódkę, zakładam że będziemy łowić zarzucając zestaw z brzegu. Szukamy wśród wędek o odpowiedniej sztywności i o konkretnym ciężarze wyrzutu. Na początek nada się dobra cięższa szczupakówka. Nie chodzi tu o ciężar wędziska o jego wytrzymałość. To taki kijaszek z ciężarem wyrzutu do 80 - 100g. Na pewno o ile do spławika mogła być, a do feedera wręcz polecam kije teleskopowe, o tyle tu preferuję wędziska składowe.

Jeżeli łowić będziemy z dużych odległości, to polecałbym wędzisko o szczytowym lub półszczytowym ugięciu, bo łatwiej będzie zaciąć i dyskutować z rybą. Tu elastyczność żyłki i tak niwelować będzie wszelkie zrywy w pierwszej fazie holu. Natomiast gdy będziemy musieli siłowo powalczyć na sporej odległości, to dosyć sztywne wędzisko o takim ugięciu zdecydowanie w tym pomoże. No i jak wspomniałem długość 3,90 też będzie nam pomocna.

Odwrotnie będzie z łowieniem z bardzo bliska. Spokojnie wystarczy długość 3,60 za to ugięcie powinno być semoparaboliczne (półparaboliczne), a niektórzy twierdzą, iż wręcz paraboliczne. Po prawdzie najlepszym będzie progresywne. Na krótkim dystansie żyłka w znacznie mniejszym stopniu amortyzuje uderzenia ryby i rolę tę musi przejąć wędzisko. Jednak jeżeli łowimy z bliska, ale nad brzegiem mamy zakrzaczenia i walka będzie z za tych krzaczorów, to polecam wędzisko półszczytowe i o długości 3,90

Jeżeli zamierzamy łowić ze spławikiem to szukamy w naszym arsenale wędzisk o odpowiedniej długości od 3,50 do 3,90m w zależności na jakiej wodzie będziemy łowić i jest to analogiczne do tego cośmy już sobie powiedzieli. Łowiąc z łodzi lepsza będzie długość 3,00 do 3,30m. Wędzisko powinno być o ugięciu pólszczytowym i bardzo dynamiczne. Kijaszek nasz będzie w przedziale 1,75 do 2lb. No tak znów te funty i ugięcie. Dobra, w naszym przypadku będzie tu istotniejsze jaki mają ciężar wyrzutowy, bo mamy przysposobić jedną z naszych wędek do połowów karpiowych. Więc nasze poszukiwania zamykają się wśród tych, które mają ten ciężar 10-50, lub 20-50, a najwyżej 20-60g.

Zastanawiacie się po co do spławikówki taka ciężka węda. Ano karp to nie płoteczka czy leszczyk i nie można używać delikatnych zestawów. Ten z pośród karpiowych i tak jest delikatny. Przynajmniej takie jest moje zdanie. W końcu jeśli już coś weźmie, to miejmy realną szansę wyholować, a i sam hol powinien być w miarę szybki, by nie wymęczyć skrajnie ryby. Zestaw jakiego użyjemy waży od 10 do 20g, a czasem nawet więcej. Rzadko się zdarza, by ważył poniżej 10g.

Tu oczywiście już widzę komentarze, że wędzisko 2lb to nie do 60g, a znacznie większe możliwości. Z karpiówkami, to jest troszkę inaczej niż to obecnie się przyjmuje. Z jednej strony presja wędkarzy, a z drugiej nowe technologie i zaczęło się przyjmować, że wędką np. 3lb można wyrzucać nawet do 120g. Jednak wiele firm nauczonych smutnym doświadczeniem, zaczęło już odchodzić od takich nowomodnych wzorców i wraca do starej metody przeliczeń. Jest to prosty sposób, a jednak dający bardziej wiarygodne wyniki. Mianowicie okazuje się, że najlepszym i sprawdzającym się sposobem na obliczenie ciężaru wyrzutowego wędzisk jest przeliczenie wartości ugięcia w lbs przez uncje z przeliczeniem następnie na gramy. To znaczy, że jeżeli wędzisko ma ugięcie podane 2lb, to jej max ciężar wyrzutu należy przyjąć 2 x 28,35g = 56,70g to około 60g. I to należy przyjmować za adekwatne. W przeciwnym wypadku wędzisko jest przeciążane i tylko naprawdę najlepsi producenci mogą sobie pozwolić na przekraczanie tych wartości. Dowodem, że bzdur nie plotę, jest kij Cormorana, na którym już w katalogu oficjalnie podają 1,5lb c.w. do 40g; 1,75lb c.w. do 50g. Tak więc byłbym ostrożny przy zakupie wędki i brał tą moją sugestię pod uwagę.

Wśród nas są również pasjonaci D.S. Oni też mogą popróbować łowów karpiowych swą ulubioną techniką. No tak tylko co wybrać z naszego arsenału? Przede wszystkim musi to być mocne wędzisko z ciężarem wyrzutu mniej więcej do 60 lepiej do 80g. Długość 3,50 - 3,90m. Uginające się wędzisko musi tworzyć jednolitą krzywiznę, zmniejszającą swój promień idąc wzrokiem od rękojeści w kierunku szczytówki. Tu nie może być lipy. Każde nieregularne przegięcie całkowicie dyskwalifikuje wędzisko. Do tego dobrze, żeby było nieco sztywniejsze. Ale żeby to osiągnąć, jednocześnie zachować dużą czułość szczytówki wędzisko winno mieć sporą zbieżność na blankach aż po koniec szczytówki. Osobiście skłaniam się do feedera teleskopowego. Takie są sztywniejsze. Sam mam właśnie taki kij od paru lat. Na dodatek szczytówka chowa się teleskopowo, tworząc jakby jeden z blanków. Owszem szczytówka wówczas jest jedna, niewymienialna, ale ściśle dopasowana do wędziska i dobrze z nim współpracująca. Jej spora zbieżność zapewnia dobrą czułość.

Zdaję sobie sprawę, że zaraz zderzę się ze zdaniem wielu przeciwników takich rozwiązań. Oczywiście nie mówię, że nie jest dobrym rozwiązaniem takie, w którym szczytówki są wymienne. Jednak sami się przekonacie, że gdy już raz spasujecie dobrze którąś ze szczytówek, to będziecie się opierać zdecydowanie głównie na niej. A co do rozwiązania teleskopowego tych wędzisk. Oczywiście w żadnej mierze nie wykluczam innych rozwiązań, ale próbuję zasugerować tu swoje doświadczenia i przemyślenia, nawet jeśli czasem może są całkiem subiektywne.

Jeszcze jednym elementem, (bez którego można przeżyć, ale dla mnie jest ważny) jest tzw. dreszcz D.S.. Dzięki niemu można niemal wyczuć moment jeszcze powiedziałbym zanim ryba zacznie brać. Można wyczuć, gdy ryba już kręci się koło zestawu i tylko dotknie koszyka, czy zafaluje go przepływając obok. Niby szczytówka nie drży, a po całym kiju przechodzi jakby prąd, jakby ktoś niewidocznie trącił, dał pstryczka. To daje się zauważyć nawet kącikiem oka. Jak to dostrzeżemy to wtedy już ręka musi być na dolniku, bo za chwilę branie murowane.

Jeżeli znaleźliśmy jakiś, a jeszcze lepiej jakieś, wędziska, które nadadzą się do łowienia karpi, to na początku, gdzie i tak wydatków jest co niemiara, zaoszczędziliśmy kawałek grosza. Jeżeli nie udało się nic dobrać, to jesteśmy zmuszeni wybrać się do sklepu.

Zazwyczaj gdy mamy kupować wędzisko karpiowe kierujemy się marką, firmą i opisami katalogowymi lub reklamowymi w prasie wędkarskiej. Najchętniej kupilibyśmy od razu do nich kołowrotki, żyłki i futerały, no i jeszcze parę przydatnych drobiazgów. Regułą jest iż na wszystko nie starcza kasy w kieszeni i albo musimy zakupy rozłożyć w czasie, albo decydujemy się na sprzęt tańszy, a co za tym idzie z niższej półki. Czasem zdarza się, że przepłacamy kupując za grube pieniądze chłam. Nie mniej jednak zadajemy sobie pytanie, co wybrać i zwracamy się o pomoc do bardziej doświadczonych karpiarzy z błagalnym słowem "pomocy".

Omówmy więc, czym się kierować przy zakupie podstawowego sprzętu, jakim jest wędzisko. Od razu w tym miejscu zastrzegam się, że nie będzie to krypto reklama jakichś firm, ale w miarę moich możliwości przedstawię na co zwrócić uwagę i nad czym warto się zastanowić, co sprawdzić, zanim położymy nasze ciężko wypracowane pieniądze na ladzie sprzedawcy.

Pierwsze na co uczulam, to nabycie odporności na bełkot reklamowy, będący zazwyczaj wypocinami facetów w białych kołnierzykach od marketingu, tak po prawdzie nie bardzo będących w stanie odróżnić baciska od wędziska. Zadaniem reklamy jest jedynie spowodowanie w nas przekonania, że zakup danego wyrobu, to najlepsze przedsięwzięcie jakiego możemy dokonać. W tych przekazach marketingowych pomylone są pojęcia określające cechy wędzisk i służy to tylko temu by zrobić nam wodę z mózgu i zachęcić do zakupu najczęściej w efekcie końcowym przynoszącego nam zrozpaczenie, rozczarowanie i złość na samych siebie, że daliśmy się nabrać na wyświechtane chwyty reklamowe.

Po drugie unikajmy firm, które co dwa lata lub wręcz co roku zmieniają modele wędzisk zapewniając nas o nowatorskich rozwiązaniach, o bóg wie jakich tam wzmacniających oplotach, przeplotach cudownych włókien i niesamowitych wytrzymałościach konstrukcji po wykonaniu ich z jakiś tam grafitów IM10. Żadnej firmy nie stać w tak krótkich odstępach czasu na wprowadzanie nowych technologii i rozwiązań, bo aby uzyskać naprawdę dobry produkt wymaga to wieloletnich badań i doświadczeń również laboratoryjnych. Poza tym nikt przy zdrowych zmysłach, nie pozbywa się dobrego wyrobu z produkcji, bo to nie ekonomiczne i nieuzasadnione rynkowo robić w tak krótkim czasie zmiany oferowanych modeli. Ponadto nie łudźmy się, że za niskie pieniądze można uzyskać wędzisko z prawdziwego zdarzenia, bo z reguły jest to wyrób "skośnookiej tandety" z krajów dalekiego wschodu, gdzie znajduje się większość fabryk produkujących wędziska i nie tylko. I nie pomoże tu żadna nazwa w stylu "Prestige", czy "Evolution", bo nie ma tam nic z prestiżu produkcji czy jakości, a ewolucja kończy się zazwyczaj na zmianie koloru blanków, nalepek oraz napisów i futerału.

Po trzecie należy zauważyć, że im bardziej kiepski produkt, tym mniej konkretnych informacji na jego temat znajdziemy w katalogu, a tym więcej bełkotu mającego nam zamydlić oczy. Im produkt słabszy tym wymaga więcej reklamy a jego prawdziwe "walory" muszą być skrzętniej ukrywane. W większości przypadków na temat popularnych rynkowo wędzisk, znajdujących się w stojakach każdego sklepu, możemy się dowiedzieć co po najwyżej o ich długości i ciężarze wyrzutu lub zamiennie teście na krzywą ugięcia oraz nazwie produktu. To dużo za mało informacji do podjęcia decyzji.

Po kolejne na co chce zwrócić uwagę, to problem z jakim się niestety borykamy na co dzień, czyli niedostatków finansowych. Często bowiem jest tak, iż decydujemy się na kiepski sprzęt tylko z powodu braku zasobności kieszeni. I choć zdajemy sobie sprawę z jakości zakupu, to wmawiamy sobie, że tak już musi być, bo pewnych barier nie przeskoczymy. Ja ze swej strony radzę wstrzymać się z zakupem, do czasu aż uzbieramy na wędzisko choć średniej klasy, bo wynagrodzi nam to wieloletnią eksploatacją, a więc w końcowym rezultacie mniejszymi wydatkami i znacznie większą frajdą w łowieniu karpi. Tak ważnego elementu jakim jest w karpiarstwie wędzisko nie możemy lekceważyć, bo niedostatki i błędy produkcyjno-konstrukcyjne byle jakiego chłamu, bezlitośnie obnaży pierwszy większy karp napotkany na naszej zasiadce. Kupujmy więc wędziska uznanych producentów, trzymających w dalszym ciągu wysoki poziom produkcji i sprawdzone wędki, znajdujące się na rynku już kilka lat. Na początku nie stać nas na eksperymenty z nowościami, które mogą okazać się nietrafionym wyrobem. Pozwoli to wejść w nasze karpiarstwo bez niepotrzebnych stresów.

Aby pomóc uodpornić się na tą nowomowę reklamową, nie mającą nic wspólnego z rzeczywistą wiedzą i uniknąć późniejszych rozczarowań, postaram się opisać kilka podstawowych cech wędzisk karpiowych, na które należy zwracać uwagę przy zakupie. Odnosić się to będzie w większości do wszelkich wędzisk, ale położę nacisk na karpiówki.

Zanim wybierzemy się na zakupy musimy wiedzieć, do jakiej techniki połowu ma nam służyć wędzisko, na jakiej wodzie nim chcemy łowić, i jakich obciążeń będziemy używać w zestawach. Na początku radzę wybrać i dostosować nasze wędzisko do podstawowej techniki i wody na jakiej będziemy łowili, bo zazwyczaj kilku wędzisk na raz nie uda nam się nabyć. Gdy już uściślimy nasze preferencje i potrzeby, określamy cechy wędziska jakie chcemy zakupić, o czym będzie mowa w dalszej części i możemy zacząć naszą wędrówkę po sklepach, najlepiej z kolegą wędkarzem, który jak się przekonacie będzie nam niezwykle pomocny.

Oprócz wielu cech użytkowych jakie powinno spełniać wędzisko karpiowe, nadal aktualnym pozostaje, że ma ono cieszyć nasze oko i leżeć nam w ręku. Czyli pasować do naszych upodobań i spełniać rolę wspaniałego narzędzia wędkarskiego, będącego przedłużeniem ramienia, leżąc niezawodnie w naszych dłoniach.

Kolejną wskazówką ogólną to wybór sklepu. Starajmy się wybierać sklepy duże, o szerokim spektrum zaopatrzeniowym w wyroby różnorodnych producentów. Dla początkującego to ważne. Może przejrzeć i sprawdzić wiele wędek różnych producentów, również tych, na których nigdy nie będzie mógł sobie pozwolić, ale za to jest szansa dostrzeżenia różnic jakościowych i różnic w walorach wędzisk z różnego przedziału produkcji. Łatwo zauważyć i przyswoić sobie różnice w cechach wędek, o których będziemy dalej dyskutować. W żadnej mierze nie wybieramy sklepu, w którym sprzedawca nie pozwala na sprawdzenie cech wędziska, a jedynym sprawdzeniem będzie możliwość potrzymania go w ręku. Tak nie sprawdzimy dokładnie wędziska i zdecydowanie ryzykujemy złym zakupem. Zwróćmy również uwagę na ład panujący w sklepie. Jeżeli panuje porządek i sprzedawca ma zaplecze do trzymania sprzętu, a wystawia jedynie pojedynczo egzemplarze do oglądania w stojaku bez przeładowania go ilością, to podnosi ten fakt szanse, na otrzymanie wędziska bez ukrytych wad powstałych w przechowywaniu sklepowym, a właściwie w ich obijaniu.

Omówiliśmy sobie ogólne podejście do zakupów wędek i wreszcie przyszedł czas by omówić szczegóły techniczne charakterystyki cech wędzisk karpiowych. Zacznę wpierw od zapoznania z podstawowymi terminami miar jakimi będziemy się posługiwać w trakcie naszych rozważań, a następnie zakupów.

Pierwszym takim terminem jest długość wędziska. Zazwyczaj spotykamy się z oznaczeniem jej w metrach lub centymetrach, ale tu możemy się spotkać z podaniem wymiaru w stopach angielskich. Jedna stopa (ft) wynosi 0,3048 m., a dla uproszczenia w wędkarstwie przyjęto 0,30m. Rzadko spotykaną długością w karpiówkach jest 11' (ft) czyli 3,30, ale jednak jest taka produkcja i to ze wszech miar przydatna w wędkowaniu z bardzo bliskich odległości w zakrzaczonych miejscówkach, gdzie występiją problemy z zarzuceniem zestawu długim wędziakiem oraz spławikówką z łodzi. Kolejną długością jaką możemy trafić to 12,5' (ft) oznaczającą kije o wymiarach od 3,75 do 3,83 m. Najbardziej popularne to wędziska 12' i 13' (ft) czyli 3,60 i 3,90m., a z kolei najrzadziej można spotkać długości 14' (ft) czyli 4,20m. O ile długości zawierające się pomiędzy 12, a 13' są dosyć uniwersalnymi, o tyle dłuższe mają zastosowanie w wyjątkowych sytuacjach i to sporadycznie, przy połowach z bardzo ciężkim dostępem do brzegu zarośniętego trzciną, pałką, czy sitowiem.

Kolejną spotykaną jednostką jest uncja (oz) dla oznaczenia dopuszczalnego ciężaru wyrzutu wędziska, która wynosi 28,35g. W uncjach podawana jest również waga ciężarków, choć stosunkowo rzadziej. Wędziska do karpiownia spławikowego i powierzchniowego górny ciężar wyrzutu będą miały podane w granicach 1,5 do 1,75oz co odpowiada 40 do 50g, rzadziej 2oz czyli do 60g. W wędziskach feederowych c.w. będzie się plasować w przedziale 1,75 do 2,75oz czyli od 50 do 80g. Wędziska gruntowe najczęściej stosowane mają ciężar wyrzutu zawierający się między 2,75, a 5oz co przekładając na system metryczny daje 80 do 140g. Są również wędziska gruntowe, które nie mają ograniczeń ciężaru wyrzutu, ale są to bardzo wysokiej klasy wyroby, np. Greysy FX series GFX 400 i 500.

Zazwyczaj ciężar wyrzutu jest podawany w formie zakresu najlepszych obciążeń przy jakich dane wędzisko się sprawuje przy rzucaniu zestawu. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepsze efekty wyrzutu uzyskuje się stosując ciężar zestawu ważący od dolnej granicy tego zakresu do 2/3 i tak staram się dobierać wędzisko z obciążeniem zestawów. Zdecydowanie traci to na znaczeniu gdy mamy do czynienia z tzw. wywózką.

W wędziskach karpiowych na pewno spotkamy się z jednostką miary jaką jest funt (lb). Wynosi on 453g. Oznaczamy jego wielkością sztywność ugięcia wędziska. Zazwyczaj dobrej produkcji wędziska karpiowe posiadają to oznaczenie. Wielkość ta wynika z testu curve, który polega na obciążaniu wędziska będącego w pozycji poziomej do momentu wygięcia się szczytówki pod kątem prostym w stosunku do wędziska. Ciężar jaki wygnie wędzisko w ten sposób, mówi nam o sztywności ugięcia i mierzony jest na całym świecie w funtach (lb). Z reguły łączony jest z wielkością ciężaru wyrzutu. Owszem jest ta zależność, ale nie całkiem i zawsze wprost. Ja przyjmuję że wielkość testu curve mierzoną w funtach zamieniam na ilość uncji i w ten sposób uzyskuję wielkość górnego ciężaru wyrzutu. Jednak od 3lb zwiększam c.w. o 30g ponad ten wynik. W kiepskiej jakości wędziskach takiego dodatku nie radzę stosować, bo można się sromotnie przeliczyć.

Skoro zaczęliśmy już mówić o ugięciu to proponuję omówić go do końca. Jest to parametr, który mówi o kształcie wyginania się wędziska pod obciążeniem. Ta cecha wędziska jest określana kilkoma pojęciami:
• ˇ pełne,
• ˇ paraboliczne,
• ˇ półparaboliczne (semiparaboliczne),
• ˇ półszczytowe,
• ˇ szczytowe,
• ˇ progresywne.

Pełne ugięcie charakteryzuje wędzisko o kolistym wygięciu tworzącym półkole, przy czym wędzisko wygina się tak na całej jego długości. Tych wędzisk nie uważam za dobre karpiówki i odłożyłbym takie na ladę. Najczęściej wędziska takie są kluchowate bez "duszy" bardzo słabo amortyzujące gwałtowne zrywy karpia. Prawdę mówiąc trudno mówić tu o przyjemności holu.

Wędzisko paraboliczne jest wyginającym się w kształcie paraboli, czyli linii jakby odrysowane przy krzywiku kreślarskim z ugięciem zwiększającym się ku szczytówce. Ugięcie to jest na całej długości od końca rękojeści. Półparaboliczne ugięcie jest analogiczne w kształcie do parabolicznego, ale rozciąga się od połowy wędziska. Te dwa ugięcia występują najczęściej w wędziskach karpiowych. Paraboliczne wędziska lepsze są na bliskich odległościach, a półparaboliczne lepiej się sprawdzają w łowach z rzutami na spore odległości.

Natomiast szczytowe wędziska charakteryzują się ugięciem kształtem jak w paraboli, ale ugięcie rozkłada się w części powyżej połowy długości wędziska, od 1/3 do 2/5 długości licząc od szczytówki. Takich wędzisk użyłbym do techniki spławikowej i powierzchniowej oraz z do połowów z dużych odległości.

Ale najlepszym ze wszystkich jest ugięcie progresywne, w którym ugięcie wrasta do określonej głębokości wraz ze wzrostem obciążenia. Sęk w tym, że naprawdę dobre wędziska progresywne jest wstanie wyprodukować tylko firma posiadająca technologię o najwyższym standardzie. Niektóre firmy niższego lotu próbują wykonać wędziska noszące namiastki takiego ugięcia i czasem udaje się stworzyć przyzwoity kijaszek.

Ugięcie można sprawdzić po przepuszczeniu żyłki przez przelotki i gdy jedna osoba trzyma wędzisko w ręku druga nagina je ciągnąc za żyłkę w dół. Oprócz rodzaju ugięcia można w ten sposób sprawdzić czy ugięcie jest płynne bez jakiś punktowych przegięć. Jeśli takowe zauważymy to wędzisko odkładamy na ladę i przestaje ono być obiektem naszych zainteresowań. Zalecałbym wędziska, których połączenia są typu nasadowego, a nie spigot, gdyż według znawców, dobrze wykonane najmniej zaburzają równomierność ugięcia. Spigot pozwala na uproszczenia w produkcji, więc stał się modny, a marketingowcy wmawiają nam o jego wyższości nad innymi połączeniami. Ogólnie rzecz biorąc są to kije robione z jednego blanku pociętego na części i stąd to połączenie jako proste do wykonania przez wstawienie "kołka". Jednak usztywnienie złącza powoduje nierównomierność w ugięciu.

Kolejnym parametrem jest akcja wędziska. Parametr ten mówi nam o szybkości wędziska. Tu przyjmujemy podział na:
• bardzo szybkie (extra fast),
• szybkie (fast),
• średnie (medium),
• dość wolne,
• (moderate),
• wolne (slow).
Im szybsza akcja, tym szybsze gaszenie drgań wędziska przy wyrzucie zestawu. Szybkie wędziska pozwalają również na błyskawiczne i pewne zacięcie przy połowach spławikówką i w połowach powierzchniowych gdzie ma to szczególne znaczenie.

To możemy łatwo sprawdzić szybkimi krótkimi wymachami przed sobą. Szybkie wędziska będą stabilizować się błyskawicznie w przeciągu trzech czterech ruchów drgania szczytówki wędziska po zatrzymaniu ręki, a wolne będą się bujać przez chwilę zanim się zatrzymają. Czasem nawet odczujemy, że za długo to trwa.

Połączenie ugięcia i akcji decyduje o pracy wędziska. Najlepsze wędziska karpiowe będą szybkie progresywne, bo wykazujące się największą dynamiką pracy, ale już satysfakcjonujące są szybkie semiparaboliczne przy gruntówce i szybkie szczytowe przy pozostałych technikach. Oczywiście znajdą się osoby o innych preferencjach i dobiorą wędziska według własnych potrzeb, lecz mnie satysfakcjonują właśnie najbardziej wcięte wędziska w swej pracy i takie doradzam.

Tu warto wykonać test z wymachem imitującym zarzucanie zestawu. Druga osoba patrzy na zachowanie się jego w trakcie tego testu. Jeżeli wędzisko w trakcie wymachu ugnie się ponad kąt 90 stopni, ujawni nam wadę, która według mnie będzie miała duże znaczenie przy zarzucaniu zestawu. To jest brak dynamiki umożliwiającej daleki wyrzut. Odradzam takie wędzisko. Również gdy ten kąt w wygięciu się wędziska będzie zbyt skromny, nie będzie można wydobyć dynamiki kija.

Ale to nie wszystko. Gdy wędzisko po wymachu wpada w rezonans oddający nam po rękach, świadczy to nie tylko o wpadaniu w nadmierne drżenia, ale również o tym, że w pracy w trakcie oddawania wymachu nie pracuje w jednej linii. To świadczy o wadzie konstrukcyjnej, która nie powinna mieć miejsca. Dobrze pracujące wędzisko będzie miało tak zgraną akcję z ugięciem, że określamy je jako wcięte. Łatwo to zauważyć i wyczuć, gdy dość silnie machniemy krótko nim przed sobą.

Kolejną próbą powinno być bujanie wędziskiem. Bujamy w poziomie wędziskiem próbując wywołać w nim ruch sinusoidalny. Patrzymy, w którym miejscu na długości wędziska tworzy się zamknięta figura stworzona z sinusoid. Jeżeli jej cięciwa biegnąca od najwyższych punktów (linia odbicia ugięcia), przechodzi przed połową wędziska licząc od rękojeści, to dyskwalifikuje je w naszym wyborze. Jednocześnie wędzisko nie powinno wpadać zbyt łatwo w ten ruch i szybko z niego wychodzić po zatrzymaniu ręki. W żadnym wypadku nie mogą również powstać dwie takie figury zamknięte sinusoidami. To wędzisko będzie całkowicie do wyrzucenia. Zdarzyło mi się, że przy takiej próbie wędzisko pękło ujawniając już przed transakcją zakupu błąd konstrukcyjny. Zwracamy również uwagę na miejsce przecięcia się sinusoidy uginającej szczytówki (punk wygięcia) i jeżeli przebiega on bliżej niż w 1/4 wędziska od szczytówki, to znaczy, że wędzisko jest zbyt twarde i może ulec pęknięciu w trakcie holu czy zarzucania.

Następną sprawą na którą należy zwrócić uwagę, to jego prostolinijność. Wędzisko trzymane przed sobą musi tworzyć jedną płynną prostą linię bez żadnych zakrętów i zwrotów w bok. Gdy trzymamy wędzisko przed sobą musimy zwrócić uwagę czy nam nie ciąży czyli, czy nie leci na "mordę". Takie, które wyraźnie ciągnie nam rękę szczytówką w dół, nie będzie dobre, bo przy wyrzutach uzyskamy zjawisko zbyt późnego zwalniania żyłki z pod palca i krótkie wyrzuty z efektem biczowania wody włącznie. Przy okazji zwracam uwagę, że zbyt lekki sprzęt u producenta niższych lotów nie oznacza doskonałej konstrukcji, a sugeruje zbyt cienkie blanki co może skończyć się pęknięciem wędziska w trakcie wyrzutu zestawu czy holu ryby.

Teraz trzeba sprawdzić jeszcze wykończenie wędziska. Lakier nie może mieć jakiś purchli, zadziorów, zacieków, czy wyprysków i szorstkiej wysypki. Przelotki zawsze najwyższej jakości z pierścieniami z węglika krzemu. Tu też zwracamy uwagę czy pierścienie nie mają pęknięć nierówności czy jakieś szorstkości. Rękojeść do gruntówki lepsza jest z pianki, bo łatwiejsza w utrzymaniu czystośći ale w pozostałych technikach zalecałbym z korka portugalskiego. Uchwyt kołowrotka musi być jednolity centralnie osadzany i nie ma prawa wykazywać najdrobniejszych wahań na blanku. Czasem da się zaobserwować w trakcie wymachów, że wędzisko jakoś specyficznie trzeszczy. Świadczy to o wadzie w mocowaniu uchwytu czy przelotek bądź złym ich doborze do montażu.

Gdy już wędzisko przejdzie pomyślnie te testy i oględziny, a przy okazji leży nam w ręku i się podoba, możemy się zastanowić nad jego zakupem. Oczywiście może być tak że próby pomyślnie przejdą dwa trzy wędziska i staniemy przed przysłowiowym dylematem - osiołkowi w żłoby dano - czego Wam życzę, a sam idę nalać sobie kieliszek czerwonego wina.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski

| cz.1 | cz.2 | cz.3 | cz.4 | cz.5 | cz.6 | cz.7 |


– Komentarze –

Dopisz swój komentarz

autor - Nowicjusz
napisał:
Na początku chę pochwalić autora Świetny materiał, omawiana tematyka mnie tak wciągnęła i zachęciła do wędkowania że boję sie tego czasu spędzonego nad wodą a nie z Rodziną . Teraz do rzeczy w części 2 BOMBKA w górę omawiane były cechy wędzisk ale jest tego za dużo i przede wszystkim w małych aglomeracjach nie mam takiej możliwości na test wędziska tak jak przedstawił to kolega. Chciałbym zacząć zabawę i w najbliższym czasie zbliża sie majówka !!! (wszystkim życzę miłego wypoczynku) i pozostało 2 tygodnie na dobór wędki, zaznaczam że jestem początkującym w zeszłym miesiącu Wyrobiłem kartę Wędkarską wiec proszę o pomoc przy doborzę. Chciałbym BY Jeżeli istnieje taka możliwość BY autor podał na jakim sprzęcie łowi to po pierwsze a po drugie podać 3 modele w gamie od najtańszej do wygórowanej ceny ale na kieszeń osoby średnio zamożnej hehehe. Dużo jest firm i niestety nie wiem jakie odrzucić na dzięń dobry wiec proszę o podanie tych dobrych . JEszcze jedna sprawa Preferuje DOBRE BO POLSKIE, jeżeli takie istnieje . Z GÓRY DZIEKUJE ZA POMOC i POZDRAWIAM

April 11, 2008 10:02 am

83.22.158.3


Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<

Dziś mamy
Copyright © 2006  wszelkie prawa należą do twórców tego wortalu