Husynne - linowe eldorado
Zalew Husynne, położony na skraju dwóch wsi Husynne i Turka w gminie Dorohusk. Niespełna 30km od Chełma. Jego powierzchnia to około 100 ha, a średnia głębokość nie przekracza 1,5m. Zbiornik zasilany jest rzeką Udal. Woda linowo - szczupakowa.


Co mnie tam ciągnie? To jest dobre pytanie? Oprócz rekreacji i jednodniowych niedzielnych wypadów z rodzinką dla mnie jako wędkarza zalew jest idealnym łowiskiem.
Dlaczego akurat tam? Przecież mam wybór innej wody jako członek PZW.
Może, dlatego że na Husynnem idzie połowić. I nie, dlatego abym tu czynił krypto reklamę, ale dlatego, iż tak jest w rzeczywistości.

W zalewie można złowić całkiem przyzwoitą rybę, od gatunków spokojnego żeru po drapieżnika.
Jeszcze do niedawna zbiornik był wodą PZW (Polski Związek Wędkarski) dzisiaj opiekę sprawuje Urząd Gminy w Dorohusku.
Pamiętam stare czasy i lata osiemdziesiąte, kiedy w zalewie łowiło się piękne okazy karpia, lina, karasia złocistego nie wspomnę o leszczu i szczupaku. A dzisiaj myślałem, że to już historia i nie ten sam zbiornik. Że nowy gospodarz nowe zasady itp. Wzdłuż brzegu powycinane krzaki, jednym słowem lekka modernizacja (plaża) gwar odpoczywających letników, a jednak się myliłem.

Zbiornik nadal obfituje w rybę i to, jaką? A w łowieniu wcale nie przeszkadza rozchodząca się po wodzie głośna muzyka, puszczana podczas sobotnio niedzielnych dyskotek. Dzisiaj Husynne odwiedzam regularnie, minimum dwa razy w tygodniu. Łowię: liny, karasie, płocie, wzdręgi, leszcze, szczupaki i okonie.

Nie są to ryby małe, a w wodzie nadal pływają egzemplarze godne niejednego wędkarza.
Dzisiaj próbuję swoich sił w łowieniu linów, których populacja w zbiorniku jest całkiem przyzwoita. Ponieważ lin z natury jest rybą ostrożną, a złowienie większych i ostrożniejszych osobników wymaga cierpliwości, to na Husynnem nie jest to sztuką.
Wystarczy znaleźć odpowiednie miejsce. Jakąś kępę rdestnicy lub grążeli.
Całkiem przyzwoite efekty osiągniemy, łowiąc z brzegu. Do tego celu wystarczy użyć spławikówki, którą może być zwykła wędka teleskopowa z kołowrotkiem o stałej szpuli z odpowiednio dobraną średnicą żyłki, jednak nie mniejszą od 0,25. Można użyć przyponów lub dowiązać haczyk bezpośrednio do żyłki głównej. Na przypony proponuję zastosować żyłkę nie mniejszą od, 0,18. Doskonale sprawdza się cienka plecionka 0,04.
Spławik o wyporności od 4 do 6g powinien wystarczyć.
Można również zastosować metodę gruntową z koszykiem lub sprężyną zanętową.
Łowiąc z gruntu, w zupełności wystarczy użyć tych samych parametrów żyłki głównej oraz przyponów jak w metodzie spławikowej.
Według moich spostrzeżeń łowienie gruntówką z brzegu daje większe prawdopodobieństwo złowienia ryby, bowiem użycie koszyka lub sprężyny zwiększa brania. Jednak najlepsze efekty osiągniemy, łowiąc z łódki lub pontonu.
A kilkudniowe nęcenie pozwoli nam osiągnąć wymarzony cel. Z doświadczenia wiem, że na dzisiaj najlepszą przynętą są białe robaki, chociaż ryby nie gardzą czerwonymi, a w szczególności jego kawałkami.
Na razie gorzej się mają przynęty roślinne, takie jak kukurydza. Na kukurydzę można złowić "ładną" płoć.
Do zanęcania oraz do koszyków lub sprężyn używam gotowych firmowych mieszanek (karaś - lin), które odpowiednio uszlachetniam, miedzy innymi dodając odpowiednie środki zapachowe.
Na zakończenie dodam, iż na zbiorniku obowiązuje Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb PZW.

Wędkowanie w porze nocnej dopuszcza się tylko i wyłącznie z brzegu, natomiast ze środków pływających można łowić od świtu do zmierzchu.
Wędkując w porze nocnej oprócz linów w łowisko wejdą nam leszcze, wypasione wzdręgi, a także karasie złociste.
Gdzie zaopatrzyć się w przepustkę? Najlepiej bezpośrednio w Urzędzie Gminy w Dorohusku lub w sklepach wędkarskich na terenie Chełma.
Wszystkim sympatykom Husynnego życzę pięknych okazów, a także przysłowiowego połamania kija.
Sławomir "Puzio" Bałka
– Komentarze –
Dopisz swój komentarz