Wędkarskie Targi
EXPO 2006
Wędkarskie Targi Expo na Torwarze rozpoczęły się w piątek trzeciego lutego. W piątek udało mi się jedynie zorientować gdzie i kto się wystawia. Tu nastąpiło moje rozczarowanie. Mało firm i u sporej ilości wystawców jakby ubogo bez nowości. Z resztą nawet zainteresowanie targami jakby jakoś mizerne. Wygląda na to, że na rynku polskim już wszystko jest ustalone i nic zmian na lepsze nie zapowiada. To tak jakby wystawcy przybyli dla prestiżu a nie z wyraźnej potrzeby zaprezentowania wyrobów i zawarcia konkretnych kontraktów. Narzekałem na zeszłoroczne targi w Poznaniu, ale te wypadły chyba bardziej mizernie.
No ale dosyć narzekania - jest jak jest i kolejne dwa dni przede mną.
Zacznę od zanęt i przynęt. Moją uwagę jak zwykle przykuwały konkretne firmy.
Niestety Sensasa trudno było zauważyć. Star Baits wprowadził trochę nowości, ale wystawiony był mizernie. Troszkę aromatów i kuleczek i to wszystko. A przecież na rynek wprowadził sporo nowości w kulkach. Oj „Gutek” nie tylko wyroby Gutkiewicza masz w ofercie, więc nie wstydź się i pokazuj to co najlepsze.

Robinson współpracujący z Marcelem Van Den Eynde nic nowego nie wniósł, a wyroby Marcela zniknęły z katalogu. Czyżby zaniechano sprowadzania wyrobów tej firmy na nasz rynek? To chyba byłby błąd.
Kolejną firmą prezentującą zanęty i przynęty, a wartą zauważenia był SÄNGER. Dość bogata oferta zaprezentowana była szeroko.
W sporym stoisku swe wyroby prezentowała firma PROLOGIC. O niej wspomnę jeszcze w dalszej czesci, ale na razie chcę zauważyć, że ich kulki są znane z niespotykanych u innych firm aromatów. Jest to tak zwana ostatnia deska ratunku. Jak na nic nie bierze, to załóż kulkę Prologica. Prezentacja też była nietypowa, bo w akwarium.

Swe zanęty zaprezentował również Bogusław Bruda. W małym stoisku, ale były.
W końcu na piętrze swoje pachnidła i smakołyki dla ryb zaprezentował STIL. Jak zwykle bogato zaprezentowana oferta. Tu chociaż był cały przekrój produkcyjny. Cośmy się nawąchali z Marcinem, to tylko my wiemy. Jedyne co temu producentowi można zarzucić, to fakt przejścia z małych na wielgaśny granulat Futter Karpfen & Aal. Ale jak nas zapewniono drobny granulat na zamówienie też będzie można dostać. To pocieszenie dla wielu, bo czasem bez tego ani rusz.


Ze sztucznych przynęt królowały Mepsy, Rublexy, Polspinning, i oczywiście Rapala. W Rapali było sporo nowości. Szkoda tylko, ze na Rapalę jak zwykle nie było katalogu. Z resztą firma Normark tradycyjnie już nie miała katalogu na żadne prezentowane wyroby.

Teraz przyszedł czas na bagaże wypoczynki i ubiory. Najbogaciej wystawiła się firma SÄNGER ale również i PROLOGIC. Natomiast moją uwagę zwróciła również firma MIKADO. Dosyć bogata i ciekawa oferta. Jak zwykle prężnie zaprezentował się ELEKTROSTATYK.






W końcu czas na resztę. Przedstawię krótką fotorelację. Z góry przepraszam za jakość fotek, ale robiłem je cieniutkim aparacikiem, a im bardziej się starałem tym mocniej drżały mi ręce, no i oświetlenie też nie ułatwiało mi zadania.
O niektórych wyrobach napiszę zupełnie osobno, gdyż te produkty ze względu na jakość są warte tego trudu.























Nałaziłem się, więc przyszedł czas na chwilę usiąść i odpocząć przy złocistym napoju.
Bolesław "Wędkoholik" Michalski
– Komentarze –