| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |


Strona Główna



Rybiografia



Łowiska



Siedliska Ryb



Metody i Techniki



Karpiowanie



Sprzęciarsko



Przysmaczanie



Przepisy Prawa



Ratujmy Ryby



Opowiadania



Bibliografia



Kuchnia



Foto Galeria



Batymetria



Forum



Kontaktowalnia



Księga Gości



Lake Fishing Club



Linki Wędkarskie



Linkownia




Kuchnia Rybna

Znasz smakowite potrawy z ryb? Możesz się tym podzielić z innymi. Napisz do nas, a zamieścimy przepis na stronie.


Przysmacz Rybkom

Masz wypróbowane prze- pisy zanęt, czy przynęt i chciałbyś podzielić się tym z innymi? Napisz do nas, a my je opublikujemy tu na stronie.


Łowiska Jeziorowe

Jeśli znasz ciekawe ło- wiska i zechcesz się tym podzielić z nami, prześlij opis, a opublikujemy.


Sprzętowo

To nowy dział zawierający opinie, recenzje i pomysły związane ze sprzętem wędkarskim. < więcej >


Linkownia

W linkowni możesz zna- leźć ciekawe i darmowe programy wędkarskie.
< więcej >



Boczny Trok  

Ostanimi czasy na dobre spopularyzowała się i zadomowiła spinningowa technika jaką jest połów z bocznym trokiem. Inaczej mówiąc paproszenie okazało się niezwykle skuteczną techniką. Okazało się również, że technika ma również zastosowanie przy połowie na większe przynęty i spore drapieżniki. Ale ten rodzaj spinningowania ma swoje wymagania. Skuteczne połowy przy pomocy bocznika wymagają użycia odpowiedniego sprzętu, uwzględniającego obraną technikę, jak i warunki łowiska. Troczek to taka metoda, na którą można złapać niemal każdą rybę. Na moim rozkładzie znajdują się płocie, leszcze, karasie bolenie, szczupaki nie wspominając okoni i sandaczy. Ostatnio nad zalewem zegrzyńskim zapiąłem 2-kilowego leszcza. Cóż to była za walka!!!

Wokół metody bocznego troka narosło wiele złych opinii. A że to metoda dla mięsiarzy, że nieetyczna, że łapie się tylko maleństwa, a to, że żyłki cienkie strzelają i ryby odpływają z przynętami w pyskach. Mi jednak wydaje się że to nie metoda jest nieetyczna, a wędkarze, którzy biorą wszystko, co zawiśnie na drugim końcu wędki. Małe ryby rzeczywiście często pobierają przynęty, które są im serwowane za pomocą bocznego troka. Dotyczy to przede wszystkim okonia, który niewiele większy od przynęty potrafi połknąć gumkę naprawdę głęboko i skonać w trakcie próby odhaczania. To niestety prawda.

Okonie i sandacze - bo te ryby są głównym celem naszych wypraw z trokiem gromadzą się w stada osobników o podobnych rozmiarach. Jeżeli trafimy na miejsce, gdzie biorą małe sztuki, szukajmy innego łowiska. Wędkarskie doświadczenie z pewnością pozwoli nam znaleźć miejsca z dużymi rybami, których hol przyniesie nam wiele satysfakcji.

Miękkie szczytówki wędziska stosowane przy boczniku oraz kołowrotki z dobrymi hamulcami pozwalają poradzić sobie z naprawdę dużymi rybami, nawet wtedy gdy używamy żyłek o relatywnie małych średnicach.
Ale przejdźmy do konkretów. Pozwolę sobie podzielić z Wami kilkoma spostrzeżeniami co do używanego sprzętu i sposobów połowu.

Sprzęt do połowu

Kołowrotek

Nie zamierzam wymieniać konkretnych modeli sprzętu wędkarskiego. Ważne jest to, żeby kołowrotek równo nawijał żyłkę i miał bardzo dobrze działający hamulec. Osobiście używam kołowrotka Shimano w hamulcem walki. Hamulec walki jest bardzo przydatny przy holu większej ryby na tak delikatnym sprzęcie. Jednak jeszcze ważniejszym jest niezmiernie precyzyjne działanie hamulca zasadniczego i doskonałe układanie się żyłki na szpuli. Lekka przynęta musi wylatywać z kołowrotka bez żadnych oporów żyłki na szpuli, zaś przy cienkich żyłkach jakie tu stosujemy, niezawodność hamulca decyduje o sukcesie przy gwałtownych zrywach i odjazdach ryby. Kołowrotek proponowałbym dobierać już po nabyciu odpowiedniego wędziska. Całość bowiem musi być idealnie wyważona do ręki. W przeciwnym wypadku długo nie połowicie, a ręka spuchnie.

Wędzisko

Wędka im delikatniejsza tym lepsza. Zwykle używam wędek od 3-15 gram wyrzutu. Bardzo ważne jest, aby wędzisko miało bardzo delikatną szczytówkę, najlepiej wklejaną. Osobiście używam wędziska przerobionego z sandaczowego kija Shimano zander z dorobioną specjalnie szczytówką. Jeżeli będziecie mieli problem z wyborem dobrego kija poradźcie się wędkarza, który poławia pickerami. On z pewnością pomoże Wam wybrać odpowiedni sprzęt. Delikatna szczytówka, to jeden z kluczowych elementów efektywnego łapania z bocznikiem. Próbowałem kiedyś łapać ryby przy pomocy typowego kija szczupakowego. Okazało się, że ryba czując opór szczytówki wędziska bardzo szybko wypluwała przynętę nie dając szans na zacięcie. Z tego jednoznacznie wynika, że szczytówka musi być niezwykle delikatna i czuła. Samo jednak wędzisko winno być szybkie o szczytowej akcji z akcentami progresji co da nam możliwość prawidłowej reakcji na branie ryby, a następnie jej hol.. Proponuję również wędziska typu nadgarstkowego, czyli z krótkim dolnikiem poniżej uchwytu kołowrotka, umożliwiające w ten sposób pracę nadgarstkiem, a nie całym ramieniem. W tej technice właśnie praca nadgarstkiem przy prowadzeniu przynęty i zacinaniu jest niezbędna. Krótki dolnik ułatwia niezmiernie połowy z łódki. Zdarzało mi się często, że w trakcie zacinania zaczepiałem dolnikiem wędki o poły płaszcza przeciwdeszczowego, co kończyło się zejściem ryby z haka.

Sposób wiązania

Niektórzy stosują do montażu bocznika potrójny krętlik. Może jest to dobry sposób, ale uważam, że trok z krętlikiem bardziej się plącze niż wiązany z samej żyłki. Nie mniej ten sposób mocowania ma trochę zwolenników. Wówczas wiązanie krętlika do żyłki najlepiej wykonać węzłem trilene na podwójnie złożonej żyłce. Popularnie węzeł ten nazywany jest trzy końce. Żyłka na tym węźle zachowuje prawie 100% wytrzymałości. Węzeł ten można wykorzystywać również do przywiązywania przynęty. Przynętę można przywiązać również innym węzłem np. grinner.

Sposób w jaki ja osobiście wiążę żyłkę jest następujący. Metrowy odcinek żyłki składam na pół. Następnie wiążę potrójną pętlę przy końcówce złożonej żyłki. Bardzo ważne jest żeby pętelka nie była pojedyncza, ponieważ żyłka w miejscu wiązania traci połowę ze swej wytrzymałości, oraz aby w trakcie zaciągania węzła zamoczyć go w wodzie lub poślinić. Ułatwi to poprawne ułożenie się splotów na węźle.

Powstałą w ten sposób pętlę dzielimy w stosunku 3:1. Na krótszym odcinku mocujemy oliwkę a na dłuższym haczyk muchowy z przynętą. Ważne jest aby żyłka, do której wiążemy przynętę stanowiła z główną monolityczną całość. Długości poszczególnych odcinków uzależnione są od intensywności żerowania ryb. Należy przyjąć, że im ryba gorzej żeruje tym odcinek z przynętą powinien być dłuższy. Wodzik, na którym prowadzę przynętę ma zwykle długość około 80 centymetrów. W przypadku słabego żerowania ryb zwiększam długość do 1,3 metra. Trok w przypadku łapania sandaczy różni się od tego, który stosuję przy połowie okonia. Po pierwsze, żyłka i stosowane obciążenia są większe. Używam żyłek o przekroju 0,22 oraz ciężarki 15-to gramowe.

Duży ciężarek przesuwający się po dnie powoduje przetarcie żyłki troka. Aby nie tracić ciężarków i nie zatruwać wody ołowiem montuję zestaw trochę inaczej. W tym przypadku krętlik jest niezbędny. Na jednym z oczek krętlika mocuję 25-cio centymetrowy przypon wolframowy z oliwką. Natomiast do drugiego oczka przymocowuję żyłkę o długości do 80 cm z przynętą.

Obciążenie

Stosowane przeze mnie obciążenia uzależnione są od warunków panujących na łowisku. Stosuję ciężarki od 4-15 gram

Pojawiły się w sprzedaży obciążniki w kształcie walca (pierwszy od prawej). Niestety obciążniki tego typu widywane przez mnie nie miały odpowiedniej gramatury. Wydawało mi się na początku, że walcowaty kształt tego ciężarka będzie lepiej przechodził pomiędzy podwodnymi zaczepami. Jednak doświadczenia z tymi ciężarkami pokazały, że nie spełniają one postawionych przez mnie wymagań. Może to tylko moje przyzwyczajenie? Sam nie wiem. W każdym razie ja używam oliwek o kształcie łezki.

Trudno określić, jakiej gramatury ciężarków należy używać w stosunku do głębokości. Duże znaczenie ma ukształtowanie dna, po którym prowadzimy przynętę. Postarajmy się tak dobierać oliwki, żeby były one jak najcięższe a jednocześnie nie grzęzły nadmiernie w zaczepach.

Haki

Najważniejsze żeby były z oczkiem na końcu. Ułatwia to wiązanie przynęty. Mogą być takie jak na zdjęciu poniżej. Polecam haczyki muchowe, które wykonane są w grubego drutu. Na takim haku przynęta lepiej się trzyma i rzadziej przecina silikonowe przynęty.

Uzbrajanie przynęt w haki

Wydawać by się mogło, że nie ma o czym się rozpisywać, ale przy troku jest to rzecz bardzo ważna. Starajmy się tak nanizać przynętę na hak, aby trzonek haczyka biegł współosiowo w stosunku do korpusu przynęty. Grot haka nie powinien za bardzo wystawać poza przynętę. Niedokładne zamocowanie przynęty na haku powodować będzie wpadanie jej w ruch wirowy, co w końcowym efekcie spowoduje splątanie zestawu.

Przynęty

W zależności od poławianego gatunku ryby stosuję różne rodzaje i rozmiary przynęt. W połowach okoni i sandaczy stosuję przede wszystkim najmniejsze rozmiary twisterków oraz własnoręcznie wykonane muszki.


muszki okoniowe


muszki sandaczowe

Kolory przynęt

Jak napisał kiedyś Jaj (Jacek Jóźwiak) w jednym ze swoich artykułów "Okoń ma tyle powodów żeby nie żerować ile pasków na ciele." I to niestety jest prawda. Oczywiście są kolory przynęt, na które okonie i sandacze reagują lepiej niż na inne. Moimi najbardziej łownymi kolorami są: motor oil, denaturat, herbatka z pieprzem i brokatem oraz seledynek. Ważne jest żeby przynęty okoniowe miały brokat. Wydaje mi się, że wtedy jest znacznie więcej pobić niż przy zastosowaniu przynęt bez brokatu. Czasami warto eksperymentować. Można zakładać przynęty o zupełnie "niechodliwych" kolorach lub kształtach. Okresy niemrawego reagowania na gumki zmusiły mnie do szukania czegoś innego. Zacząłem wiązać własne muszki okoniowe i sandaczowe. Kolorystykę widać na zdjęciach - jest różna, czasem zupełnie kłująca w oczy i pstrokata. Wyniki przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Polecam spróbować. Może ktoś znajdzie inną jeszcze bardziej łowną przynętę.

Prowadzenie przynęty

Przy bocznym troku istnieje wiele sposobów prowadzenia zestawu. Pomimo, że zestaw trokowy stworzony jest przede wszystkim do połowów z dna. Można nim obławiać również wyższe partie wody. Najprościej prowadzi się zestaw przesuwając wolno trok po dnie trzymając wędzisko blisko wody, tak aby kąt pomiędzy żyłką a kijem równał się 90 stopniom. Skuteczność bocznego troka moim zdaniem bierze się stąd, że zaczepiająca o dno oliwka wprowadza przynętę w nieskoordynowane ruchy, doskonale imitujące żyjątka wodne. Prowadzenie przynęty można jeszcze bardziej uatrakcyjnić poprzez łapanie z opadu. W tym przypadku należy wędzisko trzymać po sandaczowemu, to znaczy trzymać szczytówkę wędki na wysokości wzroku. Prowadzenie polega na zebraniu żyłki kołowrotkiem a następnie na pauzie, podczas której przynęta ponownie opadnie na dno.

W zależności od gatunku poławianej ryby stosuję różne sposoby prowadzenia przynęty.

Okonie

Prowadzę bardzo powoli, od czasu do czasu mocniej przeciągając szczytówką przynętę po dnie. Zwykle taki sposób prowadzenia sprawdza się w stu procentach. Jeżeli ryba reaguje niemrawo na przynętę stopniowo zwiększam tempo prowadzenia przynęty. Jeżeli po wyjęciu przynęty z wody widzimy, że wodzik przynęty mocno plącze się z trokiem oznacza to, iż prowadzimy przynętę za szybko lub też mamy źle założoną gumkę.
Starajmy się prowadzić przynętę do samej łódki. Zdarza się często, że okonie idą za przynętą do samej burty i dopiero przy podnoszeniu zestawu decydują się na atak.

Sandacze

Przy połowie sandaczy stosuję zwykle mocniejszy zestaw niż przy okoniowych łowach. Zestaw wiążę na żyłce 0,18 - 0,22 oraz stosuję większe ciężarki. Z moich doświadczeń wynika, że oliwka mocniej bijąca w dno wznieca więcej osadów dennych i bardziej interesuje sandacze. Przy połowach na sandaczowe muchy stosuję stabilizator przynęty w postaci zamocowanej śruciny tuż przez muchą. Rozwiązanie takie pozwala na prowadzenie przynęty tuż nad dnem. Łapiąc sandacze staram się prowadzić przynętę o wiele bardziej agresywnie poszarpując od czasu do czasu szczytówką na przemian z chwilami przerwy w prowadzeniu.

inne ryby

Białoryb nie jest celem wypraw w bocznikiem ale często stanowi trofeum wędkarza poławiającego tą metodą.
Zdarza się często, że na miniaturowe przynęty łakomią się ryby spokojnego żeru. Na haczyk trafiają płocie, leszcze i karasie. Wędkarze, który namierzą stado grubych leszczy w powodzeniem mogą szukać swojej szansy z bocznym trokiem. Duży leszcz potrafi dać dużo emocji w trakcie holu. Duże leszcze najczęściej uderzają w przynętę w trakcie jej swobodnego opadu tuż po zarzuceniu.

Jak widać brania

Pobranie przynęty przez drapieżnika przy połowach trokiem różni się znacznie od pobicia przynęty prowadzonej na klasycznej główce jigowej. Jeżeli ktoś spodziewa się pięknych brań odczuwalnych na dolniku wędki niech łowi klasycznie. Pobicie na troku charakteryzuje się dużą miękkością. Uwidacznia się w początkowej fazie ugięciem szczytówki a następnie energicznym szarpnięciem. Brania odczuwalne na dolniku wędki są rzadkością. Konieczna jest więc ciągła obserwacja szczytówki. Po dłuższym okresie łowienia tą metodą można odróżnić po sposobie brania wielkość ryby. Małe okonie atakują przynętę bardzo agresywnie z furią szarpiąc szczytówką wędziska. Branie dużego garbusa charakteryzuje się głębokim wychyleniem szczytówki a następnie jednym lub dwoma "tupnięciami".


Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia co do połowów z bocznym trokiem przydadzą się Wam w doskonaleniu sztuki wędkarskiej. Starałem się Wam przekazać to jak ja łapię z bocznikiem a nie jak opisują to w gazetach wędkarskich. Życzę wszystkim Wam przynajmniej takich ryb jak te na poniższym zdjęciu. Wszystkie zostały złapane w sierpniu ubiegłego roku na zalewie zegrzyńskim metodą bocznego troka.

Artur "Arturro" Kowalski

p.s. Przepraszam za nie najlepszej jakości zdjęcie, ale to jedyne jakie miałem, na którym widać efektywność połowu spinningowym pater noster.


Od siebie jako autora strony chciałby dodać parę zdań na temat tej jakże ciekawej techniki połowu. To całkowicie moje spostrzeżenia i myślę, że będą niejako tylko uzupełnieniem do wspaniałego opisu i doświadczeń Artura o połowch z bocznym trokiem.

Szczupaki na troka?

Na spinning pater noster można łowić również szczupaki. Ale od razu zaznaczam, że nie wszędzie. Dotyczy to łowisk o piaszczystym dnie usianym kamieniami, na pewno takim bez roślinności. Do takich z całą pewnością należą głęboko położone rafy w jeziorach, lub zbiorniki pożwirowiskowe.

Tu już musi być jednak zrobiony zestaw z przyponem wolframowym. Przypon z przynętą mocujemy za pomocą małej agrafeczki. Sam przypon musi być jak najcieńszy i długi około pół metra lub dłuższy. Do jednego oczka krętlika przywiązujemy żyłkę główną, do drugiego oczka żyłkę stanowiącą boczny trok z ciezarkiem lub pałeczką tyrolską. Należy w tym miejscu zauważyć, że po poderwaniu przynęty i ponownym jej opadaniu, pałeczka po je zetknięciu się z podłożem musi się jeszcze wywrócić, co powoduje dodatkowy ruch przynęty, a to może mieć znaczenie w eksponowaniu przynęty, a więc i w braniach. Na przyponie zaraz przed przynętą zakładamy 2- 3-y gramową śrucinę. W zależności od sytuacji, żyłke główną stosujemy od 0,16 do 0,22.

Prowadzimy wolno szurając przynętą po dnie, od czasu do czasu majestatycznie podnosząc wędzisko do góry, a następnie pozwalając swobodnie opaść przynęcie na naprężonej żyłce. Czasem robimy chwilowe przerwy w ściąganiu przynęty. Brania są sygnalizowane zdecydowanym przygięciem szczytówki.

Bolesław "Wędkoholik" Michalski


– Komentarze –

autor - NaVeT
napisał:
witam. zaczynam łowić na trok boczny .. mam pytanie czy można wiązać do żyłki głownej fragmęnt żyłki grubej np 0,30 i do tego ciężarek . tak żęby zestaw sie nie plątał .. ? czy ma to jakieś znaczenie jakiej grubości jest fragmęt żyłki do którego wiążemy ciężarek ?
pozarawiam NaVeT

July 11, 2005 11:18 pm

212.77.101.4


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Można zastosować grubszą żyłkę na trok boczny z ciężarkiem, ale wiąże się do krętlika, czyli zamiast wiązania pętli, dowiązuje się między żyką główną, a przyponem krętlik i do niego żyłkę grubą do ciężarka. Można też zastosować plecionkę, a nawet tak jest lepiej, a najlepiej plecionkę w osłaniającym dodatkowym oplocie. Dwa różne materiały zmniejszają raczej możliwość plątania. Nie ma to znaczenia na czułość sygnalizowania brań. Za to jest bardzo przydatne do połowów na kamienisto-żwirowym dnie. Chodzi tu o ścieranie troka po kamieniach. Jest to dobre wyjście.
Pozdrawiam Wędkoholik

July 15, 2005 11:57 pm

82.210.136.33


autor - Żbiku
napisał:
Ja polecam troszkę inny sposób montażu cienkiego przyponu z wolframu do haczyka muchowego. Nieuzbrojony przypon posiada na koncach pętelkowe zakończenia. Wystarczy chwycić oczko haczyka muchowego w 2 pary szczypiec i lekko rozszerzyć wciskając w szczelinę pętelke przyponu. Oczko sprężynuje i się nie odkształca (przynajmniej w Gamakatasu). Tak więc natychmiast powróci do normalnego stanu, zamykając szczelinę. Haczyk z przynętą wydaje naturalne ruchy, gdyż jest połączony \

November 27, 2005 2:21 pm

83.25.191.107


autor - dawcio
napisał:
bardzo fajny artykuł. Sporo sie z niego nauczyłem. Na wakacjach w 2006 roku spróbuje. Albo wcześniej koło wyspy Opatowickiej bo tam jest 30 centymetrowych garbusów co nie miara. Zastosuję jednak rippera imitującego płotkę o dlugości ok. 4 cm bo tam takie przynęty są najskuteczniejsze. Trudniej będzie z jeziorem bo tam dopiero zaczynam łowic okonie i inne ryby na spinning i nieznam ich zwyczajów. Ale pewnie szybko ją obcykam. Przynajmniej mam taką nadzieję. Pozdrawiam wszystkich spinningistów.

December 27, 2005 6:08 pm

84.40.233.37


autor - Bizello
napisał:
Interesująca technika ale jak lowic skutecznie okonie i szczupaki ?? bo jesli mamy żyłke zamiast przyponu np. wolframowego to szczupak ją może łatwo przeciąć a jeśli mamy ten przypon wolframowy to duze okonie nie będą chciały brać .Chciałbym łowic metodą bocznego troka obydwa gatunki bez zmieniania zestawu prosze o jakąś rade .

June 22, 2006 2:02 pm

213.199.204.4


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Na coś się musisz zdecydować. Nie można zjeść ciastko i jednocześnie go mieć.

June 23, 2006 11:26 am

212.76.33.114


autor - brukwin
napisał:
Nie tak dawno złowiłem sporego karasia (około 1 kg) właśnie na paprocha na bocznym troku (przy okazji połowu okonia).Jestem ciekaw doświadczeń innych wedkarzy z rybami spokojnego żeru.

June 28, 2006 7:24 am

83.31.128.78


autor - gumis
napisał:
witam. ja jeszcze nie zaczalem lowic na boczny trok ale ta metoda polowu ryb wydaje mi sie bardzo ekscytujaca i fajna. mam prosbe gdyby ktos mogl mi podac ile kosztuje mniejwiecej caly sprzet do boczengo troku z gory dziekuje. Pozdro dla wedkarzy

August 31, 2006 12:06 pm

83.20.50.154


autor - Spiningowiec
napisał:
Ja nie doawno złapałem na boczny trok Amura ( 22 kg). P.S. Boczny trok jest super.

September 9, 2006 12:27 pm

212.76.33.89


autor - ziutek
napisał:
Nie dawno złowiłem na zestaw z trokiem złowiłem 0,5 kilogramowego okonia na jeziorze dombrowa wielka wzioł na 3cm twistera

November 18, 2006 6:23 pm

87.99.52.208


autor - wędkarz
napisał:
Dzień dobry.czytając w domu skiąrzkę zaintrygował mnie temat\'\'Z BLACHĄ NA NOC\'\'.czy to prawda ,że można miec nadzieje na szczupaka w nocy???

November 29, 2006 10:34 am

193.24.223.2


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Pod wieczór, gdy już dobrze się z ciemniało, albo rano gdy dopiero zaczynało się rozwidniać łowiłem szczupaki, ale w nocy nie. Jednak nie oznacza to, że nie można. Znam połowy szczupakowe na żywca w nocy. Czytałem kiedyś, że lekkie światło na nabrzeżu wystarczyło, by ostro dokazywały. W dużej mierze o ataku decydują u szczupaka sygnały dochodzące do linii bocznej. Nie musi widzieć ofiary, żeby celnie zaatakował. Osobiście nie wykluczam możliwości połowu nocą, choć będą to zdecydowanie rzadsze pobicia niż w dzień.

November 30, 2006 8:11 am

212.76.33.86


autor - wędkarz
napisał:
Dziękuje będe zatem latem próbował, a jakie by Pan polecał blachy bo w książce pisali o jakiś Gnomach ale książka jest trochę nieaktualna bo z 88 roku

November 30, 2006 11:25 am

193.24.223.2


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Moze być gnom. To popularna blacha. Może być wydra, alga i każda dobrze pracująca.

November 30, 2006 5:48 pm

212.76.33.86


autor - Spiningowiec
napisał:
Dziwne!!!!!!a nawed bardzo dziwne!!!!!! nie wiem jakim cudem ale na boczny trok zrobiony przeze mnie ( byle jak) złapałem dwa sumy jeden miał 4 kg a drugi 5 kg i karpia prawie 14 kg !!! CZY TO MOŻLIWE ???!!!

December 13, 2006 7:57 pm

212.76.33.70


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
też się nad tym zastanawiam

December 13, 2006 8:27 pm

212.76.33.86


autor - benek
napisał:
Bardzo dziekuje autorowi za powyzszy tekst. lowie juz kilka dziesiatkow lat-tylko spinning-ale metody tej nie stosowalem. Z pewna niesmialoscia pzrygotowuje sie w obecnym sezonie do praktycznego sprawdzenie tej metody. bo okon zwlaszcza spory to przeciwnik wymagajacy. pozdrawiam i zyczr polamania kilja!

April 2, 2007 7:08 pm

90.156.22.157


autor - Adam
napisał:
powyrzsze łowienie jest nawet dobre. Złowiłem na to szczupaka 2,5 kg. Nawet dobrze widac branie. Polecam . Udanego Łowienia

October 8, 2007 4:38 pm

85.89.183.243


autor - Grzesław
napisał:
Mam pytanie do pana . można bocznym trokiem łapac na rzece? dziekuje z góry za odpowiedz.

October 27, 2007 6:14 pm

213.158.196.71


autor - Bolek vel Wędkoholik
napisał:
Można ale raczej nie w szybkim nurcie

November 9, 2007 3:56 pm

62.121.110.8


autor - Grzesław
napisał:
To na bugu można czy nie ? dziękuje z góry za odpowiedz

November 10, 2007 1:28 pm

213.158.196.97


autor - kurp
napisał:
Grzesław, można tyle tylko że tam gdzie nie ma silnego uciągu wody, jakieś zatoczki, dołki między główkami, starorzecza.

December 20, 2007 8:10 pm

83.24.198.21


autor - karol
napisał:
Dziś na narwi przy łomży, na boczny trok składający się z 12gr ciężarka + zielony twister 2cm złowiłem dwa, 20cm okonie i to w ciągu 7 rzutów

May 11, 2008 2:19 am

91.192.88.28


autor - karolp
napisał:
Piszecie że trzeba mieć konkretny sprzęt do bocznego troku, kołowrotki po 150zł i wędki niewiele tańsze śmieszy mnie to!!!!!!!!! Ja mam wędkę (konger salva tele float combo 290/25 za 38zł) do tego kołowroteczek podlodowy (konger nordic 110 za 20zł) oraz żyłeczka nawet 0,25 !! z agraweczko żebym mógł bez problemu zmieniać zestawy z bocznym trokiem o różnych długościach i w ciągu parunastu minut łowienia na narwi gdzie prąd jest naprawdę mocny zawsze mam na haku 20 cm okonka, i to czwarty dzień z rzędu. Nawet osoba która pierwszy raz w życiu trzymała wędkę po drugim rzucie złowiła okonka 22cm hihi albo szczęście albo naprawdę sprzęt niema takiego znaczenia.

May 14, 2008 12:59 am

91.192.88.28



Dopisz swój komentarz
w razie potrzeby możesz skorzystać z pomocy i objaśnień

autor :
email :
Wpisz komentarz:


Jeżeli chcesz zrezygnować, jeszcze możesz.

Każdy ponosi odpowiedzialność za treść umieszczanych przez siebie komentarzy. Zastrzegamy sobie prawo do usunięcia komentarzy sprzecznych z ideą wędkarstwa, działających na jego szkodę, niezgodnych z prawem oraz wulgarnych. Natomiast mile są widziane wpisy o tematyce wędkarskiej.

>>GÓRA<<


Wędkoholik
POLECA









Ratujmy Szczupaka

Na adres redakcji Wędkarstwa Jeziorowego wpłynął komunikat Salmo Fishing Clubu. Zamieś- ciłem go w części poświęconej ratowaniu tego gatunku. Przeczytaj- cie i skontaktujcie się z SFC. Nie bądźcie obojętni na sprawę


Ratujmy Ryby

W polskich wodach w zas- traszającym tempie maleje rybostan. Niektóre gatunki są poważnie zagrożone. Przyczyn jest wiele. I choć ryby głosu nie mają, czas najwyższy by przemówiły naszym wędkarskim dzia- łaniem. Nie bądźmy obo- jętni na sprawę.


Karpiowanie

W związku z narasta- jącym zainteresowaniem wędkarstwem karpiowym, założyliśmy niezależny portal Karpiowanie. Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w życiu portalu o karpiowaniu.


Nowości na stronie

Jeśli chcesz zobaczyć co nowego ukazało się na stronie, zajrzyj tu.


Lake Fishing Club

We wrześniu powstał kole- żeński klub wędkarski. Wspólne wędkowanie i wymiana doświadczeń to nasz cel. < więcej >


Dziś mamy
Copyright © 2003  Bolesław"Wędkoholik" Michalski