Jak wybrać żyłkę  

Niebawem każdy z nas stanie przed problemem, jakim jest wymiana żyłki. Nieuchronnie zbliża się nowy sezon, nasuwa się pytanie - wymienić czy może używać tę z poprzedniego sezonu. Jak każdy z wędkujących wie - żyłka jest jedną z najważniejszych części zestawu.

Nad wodą wędkarz musi być pewny swojego sprzętu. Żyłkę charakteryzują dwa podstawowe parametry : pierwszy - to średnica, drugi - to wytrzymałość na zrywanie.

Dobór średnicy żyłki decyduje o długości rzutów, zachowaniu się przynęty jak i odpowiednim układaniu na wodzie. Decyduje również o możliwościach dobrania obciążenia. Natomiast wytrzymałość jest parametrem bardziej orientacyjnym, chodzi mianowicie o wytrzymałość liniową bądź wytrzymałość na węźle (która nie zawsze jest taka jaką podaje producent).

Decydującym czynnikiem obniżającym wytrzymałość żyłki jest sposób mocowania do innych elementów wędki, jak również uszkodzenia mechaniczne, np. ścieranie powierzchni, starzenie, działanie promieni słonecznych, sposób przechowywania itp.

Jaką wybrać żyłkę ? Na pewno decydować będzie portfel. Żyłek tanich nie polecam. Z doświadczenia wiem że są kiepskiej jakości.

Cechują się dobrą pamięcią po zejściu ze szpuli (przypominają kabel telefoniczny pomiędzy aparatem a słuchawką) ponadto długo utrzymują kształt zwojów jak i łatwo ulegają splątaniu. Tania żyłka to również różna jej średnica na całej długości liniowej oraz słaba wytrzymałość.

Jednym słowem szkoda kasy. Na pewno wielu z was się o tym przekonało. Ja także.

Te droższe markowe są zazwyczaj dobrej jakości i nie posiadają takich wad jak te tańsze. Są na ogół mocne i niezawodne, a podana przez producenta średnica jest prawdziwa.

Żyłki z górnej półki charakteryzują się krótką pamięcią, są miękkie i łatwo schodzą ze szpuli. Są bardziej odporne na ścieranie i promienie słoneczne. Doskonale dają się dowiązywać do innych elementów wędki np. haczyków.

Używając miękkich żyłek na przepony powodujemy naturalne zachowanie się przynęt, co dodatkowo zwiększa ilości brań.

Następnym krokiem przy wyborze żyłki jest metoda łowienia. Żyłka pływająca czy tonąca ? Żyłki tonące są zazwyczaj barwy ciemnej. Mają zastosowanie w wędkarstwie gruntowym i często w wędkowaniu metodą spławikową (metoda odległościowa). Niemniej barwa żyłki używana do metody gruntowej lub odległościowej nie ma żadnego wpływu na wynik połowu, ale charakteryzuje się inną cechą - szybko się zatapia w wodzie, co jest bardzo ważne przy tych metodach łowienia.

Żyłki bezbarwne lub z odcieniami szarości, zieleni i błękitów są zazwyczaj żyłkami pływającymi.Można je stosować do metody spławikowej jak i gruntowej, na przykład w rzekach. Mają również zastosowanie w łowieniu powierzchniowym na kulę wodną(skuteczna metoda na złowienie karpia na skórkę chleba) a także w metodzie bolońskiej oraz w przepływankach.

Produkowane są też żyłki w kolorach fluorescencyjnych, np. seledynowe lub oranżowe. Te mają zastosowanie w metodzie spininngowej , chociaż wędkarze wykorzystują je coraz częściej w metodzie gruntowej (drgająca szczytówka) na rzekach.

Na pewno wielu z was może się zdziwić, dlaczego fluorescencyjne? Czy tylko dlatego że poprawiają widoczność zarzuconych do wody zestawów, co eliminuje splątanie się dwóch wędek równocześnie. Kto łowił na rzece na dwa ustawione blisko siebie federy ten wie jak to jest.

Żyłki cechuje pewna rozciągliwość, która na ogół nie przeszkadza w wędkarstwie gruntowym i spławikowym. Dodatkowo amortyzuje zacięcia jak i siłę zahaczonej ryby. Jednak żyłka o sporej rozciągliwości nie nadaje się do łowienia na dużych odległościach ponieważ utrudnia to zacięcie ryby. Takich żyłek nie stosuje się przy połowach karpi (metodą włosową) oraz w metodzie odległościowej i spininngowej.

Na temat żyłek można by jeszcze wiele napisać, chociażby sposób przechowywania.Nie można przechowywać żyłek w pomieszczeniach bardzo suchych. Należy je chronić przed światłem słonecznym.

A przed odwinięciem żyłki ze szpulki wskazane jest najpierw ją namoczyć w wodzie, przez co łatwiej będzie się układała na szpuli kołowrotka.

Ostrzegam przed zakupem żyłek z poprzedniego sezonu, których jest jeszcze sporo w naszych sklepach. Nie śpieszcie się, poczekajcie na świeżą dostawę. Niech to będą żyłki wyprodukowane w tym roku, wtedy będą najlepsze.

Sławomir "Puzio" Ba3ka